Jump to content

Aspekty określające przyszłego partnera


sandra11115
 Share

Recommended Posts

Wiadomo ze aspekty slonca i marsa w kosmogramie kobiety okresla przyszlego meza mam pytanie czy bierzemy pod uwage wszystkie aspekty?czyli oprocz koniukcji,trygonu,kwadratury opozycji i sekstyli bierzemy pod uwage polsekstyle polkwadratury,quintyle,bi-quintyle?Na stronieastrotheme wyskakuja nawet takie aspekty

Edited by sandra11115
Link to comment
Share on other sites

Guest ThePhoenix
slonce nie tworzy zadnego aspektu? moze to oznaczac ze nie czujesz pociagu do mezczyzn:P moze wolisz kobiety?

 

Nie!! Nie ma takiej opcji ;p. Aspekty mam ale nie z ksiezycem.

Link to comment
Share on other sites

Nie!! Nie ma takiej opcji ;p. Aspekty mam ale nie z ksiezycem.

chyba nie zrozumialas mojego postu ja nie mowie o aspekcie slonce-ksiezyc

Chodzi o to ze slonce tworzy aspekty do planet i TA PLANETA OKRESLA PARTNERA np u mnie

slonce-ksiezyc(ksiezyc to rak)

slonce-saturn(saturn to koziorozec)

slonce-uran(uran to wodnik)

slonce-neptun(neptun ryby) czyli parter w kosmogramie urodzeniowym bedzie mial zaznaczone te znaki zodiaku oczywiscie nie wszystkie

to samo postepujemy z marsem:D

Link to comment
Share on other sites

Guest ThePhoenix

Aaa, gdzies czytalam ze to Jupiter oznacza meza, ta sama zasada istnieje w wedyjskiej astrologii ale jak to jest w rzyczywistosci. Np (chyba to tylko tyczy sie kobiet) Jowisz w 7 st & 51" Kozy wyjdzie za maz za Koze w przyblizonym do jej jupitera stopnia, czyli 8 st. itd.

I co wiecej, podobno ze jesli Sun znajduje sie w domach od AC do MC, i od DC do IC oznacza ze kobieta wyjdzie mlodo za maz lub wezmie sobie mlodszego mezczyzne ale jesli Slonce znajduje sie w domach od AC do IC i od DC do MC znaczy ze pozno wyjdzie za maz lub w mlodosci wezmie sobie mlodszego faceta.

Oraz:

Jeśli Słońce jest od początku Barana do połowy Byka,

lub od połowy Lwa aż do końca Panny,

lub od początku Wagi aż do połowy Skorpiona ,

lub od połowy Wodnika do końca Ryb , a sygnifikator 7 domu jest Occidental, czyli znak liczac od domu AC do IC, wyjdzie za maz w starszym wieku lub poslubi starszego mężczyzny .

 

Jeśli significator jest pod promieniami słonecznymi , to oznacza , że nie ma małżeństwa.

 

Jeśli Słońce jest w stałym znaku oznacza , że będzie ona żoną tylko jednego człowieka .

Ale jeśli ten znak jest Orientalna planety, czyli planeta liczac od AC do MC, i od DC do IC, to można sądzić , że mezczyzna będzie młody i że poślubi innego po nim.

Jeśli planeta jest Occidental, wtedy będzie starszy.

 

Jeśli Słońce jest w zmiennym znaku będzie miała dwóch mężów.

Jeśli Słońce jest w kardynym znaku będzie miała wielu mężczyzn .

 

Pisze to o tym jupiterze byscie dziewczyny sprawdzily jak to jest u was w rzyczywistosci, jesli sa tu jakis mezatki oczywiscie.

Edited by ThePhoenix
połączenie postów
Link to comment
Share on other sites

Dyskutowalabym z tym czy Slonce to maz (mezczyzna )w horoskopie.

Troche bezmyslnie jest powtarzana ta formulka dzisiaj, ktora zreszta byla aktualna w czasach swego powstania.

Bezpieczniej przyjac 7 dom i jego wladce jako meza.

Co do aspektow, sa rozne szkoly, jedni biora pod uwage male aspekty , inni nie.

Ja raczej nie biore.

Link to comment
Share on other sites

Guest Bethany

To nie jest tak, że jedna planeta określa męża. Nie ma tak prosto. Wszystko jest ze sobą powiązane. Najpierw patrzę na planety w VII domu- w jakim znaku, aspekty. Jeżeli nie ma planet, to patrzę w jakim znaku jest próg domu. Potem w jakim domu, aspekty.

W przypadku kobiet zwracam uwagę na Księżyc- jeżeli nie ma ważniejszych aspektów, czy też większość aspektów to są. opozycje, czy kwadratury, to przeważnie oznacza, że osoba może mieć problemy w sferze uczuciowej. Oczywiście patrzymy na inne też wskaźniki.

Zauważyłam też,że jeśli w domu XII znajdują się typowo męskie planety, czyli Mars czy Saturn, może to oznaczać problemy z facetami.

Czasem też problematyczny dom IV może mówić o problemach z psychiką/emocjami, bo to jest dom Księżyca.

Poza tym teraz wiele par nie bierze ślubu, także te regułki to można niekiedy wyrzucić do kosza ;P

No pisałam, ale biorę pod uwagę Wenus, Księżyc, Marsa, Descendent, czasem też aspekty Słońca i Saturna mają znaczenie.

 

I te regułki : Dla przykładu mam Słońce w znaku kardynalnym i wcale nie miałam dużo facetów ;P oczywiście nie jestem jeszcze taka stara, dlatego jak mówiłam- jeden wskaźnik to zdecydowanie za mało, żeby coś orzec.

Link to comment
Share on other sites

Eech , ale powiedzcie mi dlaczego upieracie sie ze Slonce to mezczyzna ?

Wiadomo ze taka jest tradycyjna regulka, ale czasy sie zmieniaja i warto za nimi podazac, rowniez w astrologii, inaczej prowadzi to do przeklaman i rozczarowan ze "sie nie sprawdza".

 

P.S Czy ktos moze jakos utemperowac niejaka mexykanke ?

Jej sposob "wypowiedzi", kropki po kazdym slowie jest delikatnie mowiac irytujacy.

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

Bo Słońce jest m.in. sygnifikatorem mężczyzny, męża i ojca. Stare regułki mają sens i zawierają głęboką wiedzę, tylko trzeba wiedzieć jak i w jakim odniesieniu trzeba z nich korzystać. Ale bezpośrednio Słońce nie określa męża, jest jednak jednym z jego wyznaczników.

Wszystko co czyta się w horoskopie ma swoje znaczenie w odpowiednim kontekście i przy odpowiednich pytaniach.

Te reguły nie były ustalone tylko dla horoskopu natalnego, ale także dla pytań horarnych, elekcyjnych i mundalnych.

Poza tym kiedyś kręciło się kółkiem oddzielnie na każde pytanie, czego dziś się nie potrafi ;p

Te same planety oznaczają przecież różne rzeczy i w różnych sytuacjach oraz okresach życia. A derywacja niejako jest tego rozwinięciem.

Dla przykładu: Słońce określa wolę człowieka, jego tożsamość, w tej funkcji jest równy dla obu płci, ale "jest ważniejsze" dla JA mężczyzn, natomiast Księżyc - dla JA kobiet. I czy się to komu podoba czy nie - nadal funkcjonuje.

Bo rola Słońca w horoskopie nie polega tylko na rozświetleniu cech znaku w którym przebywa. To oczywiście jest Centrum, wokół którego wszystko się kręci, lecz poza tym ma również inne role do odegrania w horoskopie.

Para Słońce - Księżyc jest wyznacznikiem mężczyzny i kobiety w ich funkcji rodzicielskiej, para Mars - Wenus w ich funkcji prokreacyjnej, jako kochanków.

I takich piętrusów jest mnóstwo, ale to za trudne dla współczesnych, więc najlepiej jest to wyśmiać i zapomnieć, że jest.

Link to comment
Share on other sites

To nie jest tak, że jedna planeta określa męża. Nie ma tak prosto. Wszystko jest ze sobą powiązane. Najpierw patrzę na planety w VII domu- w jakim znaku, aspekty. Jeżeli nie ma planet, to patrzę w jakim znaku jest próg domu. Potem w jakim domu, aspekty.

W przypadku kobiet zwracam uwagę na Księżyc- jeżeli nie ma ważniejszych aspektów, czy też większość aspektów to są. opozycje, czy kwadratury, to przeważnie oznacza, że osoba może mieć problemy w sferze uczuciowej. Oczywiście patrzymy na inne też wskaźniki.

Zauważyłam też,że jeśli w domu XII znajdują się typowo męskie planety, czyli Mars czy Saturn, może to oznaczać problemy z facetami.

Czasem też problematyczny dom IV może mówić o problemach z psychiką/emocjami, bo to jest dom Księżyca.

Poza tym teraz wiele par nie bierze ślubu, także te regułki to można niekiedy wyrzucić do kosza ;P

No pisałam, ale biorę pod uwagę Wenus, Księżyc, Marsa, Descendent, czasem też aspekty Słońca i Saturna mają znaczenie.

 

I te regułki Dla przykładu mam Słońce w znaku kardynalnym i wcale nie miałam dużo facetów ;P oczywiście nie jestem jeszcze taka stara, dlatego jak mówiłam- jeden wskaźnik to zdecydowanie za mało, żeby coś orzec.

 

sprawdzilam kosmogramy kilkulastu par w tym par hollywood aspekty slonca i marsa u kobiet i ksiezyca i wenus zgadzaly sie u par ktore nie byly malzenstwem ale TWORZĄ RODZINE CZYLI MAJA DZIECI przyklad kourtney kardashian i scott disick

Link to comment
Share on other sites

Bo Słońce jest m.in. sygnifikatorem mężczyzny, męża i ojca. Stare regułki mają sens i zawierają głęboką wiedzę, tylko trzeba wiedzieć jak i w jakim odniesieniu trzeba z nich korzystać. Ale bezpośrednio Słońce nie określa męża, jest jednak jednym z jego wyznaczników.

Wszystko co czyta się w horoskopie ma swoje znaczenie w odpowiednim kontekście i przy odpowiednich pytaniach.

Te reguły nie były ustalone tylko dla horoskopu natalnego, ale także dla pytań horarnych, elekcyjnych i mundalnych.

Poza tym kiedyś kręciło się kółkiem oddzielnie na każde pytanie, czego dziś się nie potrafi ;p

Te same planety oznaczają przecież różne rzeczy i w różnych sytuacjach oraz okresach życia. A derywacja niejako jest tego rozwinięciem.

Dla przykładu: Słońce określa wolę człowieka, jego tożsamość, w tej funkcji jest równy dla obu płci, ale "jest ważniejsze" dla JA mężczyzn, natomiast Księżyc - dla JA kobiet. I czy się to komu podoba czy nie - nadal funkcjonuje.

Bo rola Słońca w horoskopie nie polega tylko na rozświetleniu cech znaku w którym przebywa. To oczywiście jest Centrum, wokół którego wszystko się kręci, lecz poza tym ma również inne role do odegrania w horoskopie.

Para Słońce - Księżyc jest wyznacznikiem mężczyzny i kobiety w ich funkcji rodzicielskiej, para Mars - Wenus w ich funkcji prokreacyjnej, jako kochanków.

I takich piętrusów jest mnóstwo, ale to za trudne dla współczesnych, więc najlepiej jest to wyśmiać i zapomnieć, że jest.

 

 

No wlasnie, ale dlaczego niby Slonce ma okreslac mezczyzne a kobiete nie ?

Czy nie wydaje ci sie ze to bylo , owszem aktualne w czasach kiedy mezczyzna byl tym glownym zarzadzajacym, jego wola (a wlasnie Slonce pokazuje twoja swiadoma wole, niczyja inna) byla najwazniejsza, a kobieta byla li tylko Ksiezycem, zajetym domem rodzina i kolokwialnie mowiac "nie miala nic do gadania"?

W Sloncu masz wlasna wole (nie mylic z zachciankami), innymi slowy tylko dzieki Sloncu mozesz robic cokolwiek bo TY tak chcesz.

Jesli Ci zabrac Slonce bedziesz pozbawiona wlasnej woli wlasnie i mozliwosci decydowania o sobie w pelni.

W Lwie ktorym rzadzi Slonce jestes pania samej siebie (lub nawet innych) i nikt nie ma mozliwosci niczego ci rozkazac, bo to Ty jestes wladczynia/wladca.

Jest tak jak Ty chcesz.

W Wodniku z kolei panuje rownosc i nie ma panow ani slug , wiec jest wolnosc.

 

Twierdzac ze Slonce to tylko meskie"ja" automatycznie...odbierasz sobie wlasna wole decydowania o sobie.

Zostajesz tylk w Ksiezycu, gdzie owszem jestes zaopiekowana i chroniona, ale jak dziecko-zalezne zawsze od opiekuna.

To on ma Slonce-panuje i rzadzi.

 

Przypomnij sobie , ze nie tak dawno tak bylo z kobietami...

I w niektorych krajach wciaz jest...

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

Koma, dlatego że Słonce coś sygnifikuje - opisuje, w jego wypadku mężczyznę, choćby dlatego, że jest męskie. Tu chodzi o to, że planeta pełni rolę sygnifikatora a nie o jej funkcje psychologiczne w horoskopie natalnym. Księżyc sygnifikuje kobietę, dziecko, matkę, żonę albo nawet i babcię. Wenus kochankę, młodą kobietę, dziewczynę lub siostrę, Mars kochanka, młodego mężczyznę albo brata itd.

 

Trzeba rozróżniać po prostu co kiedy i czym / kim ma być, to szczególnie ważnie jest w horoskopach horarnych.

Do pewnego poziomu interpretacji Słońce opisuje wolę osoby, tak kobiety jak i mężczyzny, ale potem następuje różnicowanie, patrzysz na kółko z innego poziomu, z innego punktu osądu. I takie rozróżnienie wtedy się bardzo przydaje.

Słońce na przykład ogólnie opisuje siłę witalną u obu płci, ale z biologicznego punktu widzenia ważniejsze jest dla biologii mężczyzny, tak jak Księżyc dla biologii kobiety.

Link to comment
Share on other sites

A co silniej akcentuje jakiwj mezczyzna pragnie kobiety, pomijajac jyz aspekty, wenus czy ksiezyc? Z tego co pisalyscie wyzej wnioskuje ze wenus to raczej pierwsze zauroczenia a ksiezyc to cechy ktorych mezvzyzna pragnie w stalym zwiazku? Jesli np wenus w bliNietach a ksiezyc w skorpionie to w mlodosci lubil wesole bystrw flirciary do zabawy pogadania a u stalej partnerki oczekuje zmyslowosci? A jak sie ma rzecz gdy wenus jest w pannie a ksiezyc w byku?

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

Dyskusja niemerytoryczna została przeniesiona do archiwum głównego Forum, jeśli ktoś zechce ją czytać lub dalej się wypowiadać to tam właśnie należy jej szukać; tytuł ma: "AP moderacja".

Link to comment
Share on other sites

Koma, dlatego że Słonce coś sygnifikuje - opisuje, w jego wypadku mężczyznę, choćby dlatego, że jest męskie. Tu chodzi o to, że planeta pełni rolę sygnifikatora a nie o jej funkcje psychologiczne w horoskopie natalnym. Księżyc sygnifikuje kobietę, dziecko, matkę, żonę albo nawet i babcię. Wenus kochankę, młodą kobietę, dziewczynę lub siostrę, Mars kochanka, młodego mężczyznę albo brata itd.

 

Trzeba rozróżniać po prostu co kiedy i czym / kim ma być, to szczególnie ważnie jest w horoskopach horarnych.

Do pewnego poziomu interpretacji Słońce opisuje wolę osoby, tak kobiety jak i mężczyzny, ale potem następuje różnicowanie, patrzysz na kółko z innego poziomu, z innego punktu osądu. I takie rozróżnienie wtedy się bardzo przydaje.

Słońce na przykład ogólnie opisuje siłę witalną u obu płci, ale z biologicznego punktu widzenia ważniejsze jest dla biologii mężczyzny, tak jak Księżyc dla biologii kobiety.

 

Ja wiem co dane planety sygnifikuja, ale ja o merytoryce wlasnie.

Twierdzenie ze Slonce to mezczyzna i juz, jest przestarzale.

Astrologia miala swoje okresy rozwoju i zastoju, to co my robimy, to jest niejako czasami bezmyslna kontynuacja regulek, a swiat zmienia se dzisiaj bardzo szybko

To nie jest tak ze sa jakies tajemnicze kody sygnifikacji, "bo tak", tylko okreslone planety maja swoje znaczenie i sens.

Dlaczego Wenus jest "kobieca"-bo mowi m.in o ozdobach, pieknie itd, co czym zwykle zajmuja sie kobiety, w kazdym razie bardziej od mezczyzn.

Mars sygnifikuje mezczyzn bo z natury sa bardziej agresywni.

No ale przepraszam Slonce zawsze jest Sloncem i jest to co najmnie uproszczenie ze "jest mezczyzna", bo wtedy przypisujesz "sloneczne " cechy li tylko plci meskiej.

 

W horoskopach horarnych Slonce reprezentuje m.in Krola (lub osobe "wladajaca"), ogolnie "wladze" .

I nie bez powodu , bo wlasnie tak jest.

Ale- w momencie ich tworzenia wladze , czy to urzedowa, czy spoleczna mieli rzeczywiscie praktycznie tylko mezczyzni.

Stad zostalo stwierdzenie ze sa to meskie cechy.

 

Tutaj rozmawiamy o horoskopach partnerskich, i zwyczajnie stwierdzenie ze "Slonce=mezczyzna"oznacza "wladza =mezczyzna"bo, u diaska wiekszosc regulek pochodzi wlasnie z takich czasow.

Byc moze za jakis czas to bedzie znow aktualne, bo nadejda czasy patriarchatu, a moze nie .

Na teraz nalezaloby pewne niby "odwieczne" dopasowac do rzeczywistosci.

Ja nie wymagam zeby poczatkujace osoby rozumialy takie niuanse i znaly historie astrologii, ale mysle ze nalezy przynajmniej uswiadomic , albo sprobowac widziec sens i logike astrologii.

Jesli sie astrologie traktuje powaznie, oczywiscie.

 

 

Niemniej po prostu trzeba uaktualnic stare regulki, ktore mialy sens i logike kiedys, na wspolczesna modle, inaczej bedziemy wpadac w komedie pomylek.

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

Bez względu na to z jakiego punktu odniesienia się wychodzi, Słońce reprezentuje cechy męskie i mężczyznę, na takiej zasadzie jak Księżyc cechy żeńskie i kobietę.

To nie jest relikt dawnej astrologii tylko samo życie. Po prostu muszą być punkty odniesienia i koniec, nie może być to zmiksowane, bo powstanie totalne niezrozumienie zasad interpretacji. I po to właśnie jest to ustanowione, a nie po to by gloryfikować mężczyzn w Słońcu czy kobiety w Księżycu.

A to, że zarówno Słońce jak i Księżyc opisują cechy męskie i żeńskie u obu płci nie podlega wątpliwości.

Nikt nie twierdzi, że Słońce mężczyzna = władza. Ty masz chyba jakiś kompleks ;P

To są reguły, według których interpretuje się przeróżne sprawy a nie osobiste spojrzenie na astrologiczne zasady jako takie.

Przecież wychodząc z takiego założenia równie dobrze można stwierdzić, że Mars to taki łagodny baranek, a w ogóle to jest kobietą ;p

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

Koma:

Dyskutowalabym z tym czy Slonce to maz (mezczyzna )w horoskopie.

 

W horoskopie natalnym omawiając samego Włh - na pewno nie, bo to nie o to tam chodzi.

Ale wyciągając wnioski z różnych poziomów i zagadnień tegoż horoskopu jak i też i innych horoskopów, o których wspomniałam - i owszem, ale nie dlatego, że jest to szowinizm męski tylko dlatego, że musi być jakiś punkt odniesienia w dualnym świecie.

I to tak jest ustalone, by można było ruszyć z interpretacją a nie zastanawiać się dlaczego Słońce jest męskie, gorące i suche na przykład, a Księżyc żeński, zimny i wilgotny.

Przecież mówimy o różnych rodzajach interpretacji, a wyciąganie wniosków nt. męża musi się wiązać z męską planetą, a tą jest Słońce właśnie. Jest też pierwszą parą na linii mężczyzna - kobieta, oznacza parę rodzicielską wespół z Księżycem - ktoś tu musi być mężem a ktoś żoną. Między innymi dlatego określa męża i ojca, a Księżyc żonę i matkę.

 

Ale jeśli już jesteśmy przy parach planet, to np. można iść dalej i mieć wątpliwości, dlaczego są tylko znaki męskie i żeńskie, skoro istnieje też trzecia siła: "nijaka", tzn. bez określonej orientacji...

Albo dlaczego sprawa domów 4 i 10 budzi takie kontrowersje jak chyba żaden inny dom.

Albo dlaczego są tylko dwa bieguny, skoro są cztery żywioły, więc na zdrowy rozum powinny być dwie "baterie" (nb. właściwie są) a nie jedna.

 

Zresztą, wszystko można do góry nogami poprzestawiać i zobaczyć jak to będzie funkcjonowało w nowej odsłonie.

Ja jednak zostaję przy astrologii starej, gdzie Słońce jest męskie, Księżyc żeński i odpowiednio określają swe właściwości w horoskopie.

Bo dla mnie po prostu ten punkt odniesienia jest bardziej sprawdzalny, niż inne.

Co prawda ja również odrzucam wszystko to, co wydaje mi się przestarzałe i nie da się nijak przypiąć do niczego (a i sporo tego jest), no ale jednak ta akurat kwestia taką mi się nie wydaje.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...
Guest Andrina

Mojej siostrze astrolog okreslil przyszlego meza biorac pod uwage wladce DSC (nie ma ona zadnej planety w VII domu). DSC ma w Rybach a jego wladce Jowisza w Byku i w ten sposob stwierdzil ze jej przyszly maz bedzie spod znaku Byka.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...
Guest Jaglanka

Tyle, że władcą ryb jest neptun. Najbardziej mnie razi używanie na siłę starych władztw, jeśli nowe są już dawno odkryte i potwierdzone w praktyce.

Link to comment
Share on other sites

  • Administrator

Władcą Ryb jest Jowisz i Neptun.

Facet zaś mógł używać tylko septeneru, co nie jest błędem jeśli stosuje reguły astrologii tradycyjnej, która jest również potwierdzona w praktyce.

Ileż razy można mówić, że starych władztw nie używa się na siłę, tylko ma to swoje uzasadnienie w tradycji, która się sprawdza. Tylko trzeba te reguły znać - polecam wziąć udział w warsztatach Johna Frawleya albo choć przeczytać jego książki.

Ale wyciągnięcie wniosku, że skoro władca Dsc Jowisz jest w Byku to mąż będzie spod znaku Byka to i dla mnie nie jest strawne, nawet jeśli użyję tylko astro tradycji.

To raczej nie był astrolog...

To ja proponuję by każdy chętny napisał, czy przy pustym Dsc jego władca będący w jakimś znaku (tradycyjny i współczesny) określił znak zodiaku przyszłego męża / konkubenta / partnera - myślę o związku, nie o przygodach miłosnych.

 

U mnie się nie zgadza absolutnie, ani były ani teraźniejszy :D

 

Ale gdzieś mam zakitraną tabelkę bodajże Prengla, która z kolei określa typ zodiakalny, który nam "się podoba", sprzyja czy jakoś tak, jak odnajdę to wrzucę ku uciesze. Bo też się u mnie nie za bardzo zgadza ale więcej niż wyżej wymieniony (...) tego, astrolog ;)

Link to comment
Share on other sites

Guest No-emi

Neptun, Uran i Pluton po prostu siedzą w jednym znaku tak długo, że ludzie rodzą się z niemalże identycznymi pozycjami, stąd trud ich interpretacji.

Ja osobiście używam obydwu władców i również dostrzegam wpływy planet długo idących w danych dziedzinach czy jak mają jakieś ścisłe aspekty.

Traktuję starych władców jako pewną bazę, która spaja 2 znaki.

W końcu np. Byk i Waga też nie mają dookreślonych innych władców poza Wenus i nie przeszkadza to w rozróżnieniu ich energii, właściwości.

 

Nie będę komentować zachowania tego "astrologa".

Uważam, że sam DSC to zbyt mało, by tak sobie strzelać ze związkami. Przy Rybach sprawa ma się podwójnie, bo Jowisz, Neptun + ich znaki, domy i aspekty. A gdzie do tego Księżyc, Mars, Wenus, dom V?

 

Również jestem ciekawa tabeli.

Link to comment
Share on other sites

Guest Jaglanka

Nowym władcą byka jest Prozerpina, tyle że jej działanie jest jeszcze niedostatecznie zbadane. Planety pokoleniowe może idą wolno ale już szybkie idą szybko i robią do nich aspekty - tak np. w natalu jak i ogólnie w "życiu", czyli w innych metodach prognostycznych można spokojnie ich działanie (a przede wszystkim jego charakter) zauważyć. Położenia tych planet w domach albo wprost na osiach też powiedzą bardzo dużo i zignorowanie ich w interpretacji da interpretację błędną.

 

A astrolog ten, sugerując męża ze znaku jowisza tej kobiety mógł mieć rację o tyle, że sam jowisz jest jednym ze wskaźników męża jak i samej legalizacji. Kon jowisza kobiety do słońca mężczyzny jest bardzo popularnym aspektem w synastriach małżeńskich. Dlatego mógł trafić.

Edited by Jaglanka
Link to comment
Share on other sites

Guest No-emi

Z tymi nowymi władcami Byka czy Panny nie do końca ufam, dlaczego? Bo szczególnie np. Prozerpinę ciężko będzie interpretować indywidualnie, no chyba, że po przez domy i w szczególnie uwidocznionych pozycjach.

Poza tym podobieństwo widzę na razie w powolności, a o reszcie ciężko mówić. Zwłaszcza, że planetoid jest naprawdę wiele i np. zgodnie z opisami P.Piotrowskiego charakter Ceres nie jest jednoznacznie skorelowany z Panną, gdyż ewidentnie odnosi się również do linii Byk-Skorpion czy pewnych aspektów Raka.

A swoją drogą relacja Ceres-Prozerpina-Pluton choćby czysto mitologicznie jest niesamowicie intrygująca.

Link to comment
Share on other sites

Eech , ale powiedzcie mi dlaczego upieracie sie ze Slonce to mezczyzna ?

Wiadomo ze taka jest tradycyjna regulka, ale czasy sie zmieniaja i warto za nimi podazac, rowniez w astrologii, inaczej prowadzi to do przeklaman i rozczarowan ze "sie nie sprawdza".

 

P.S Czy ktos moze jakos utemperowac niejaka mexykanke ?

Jej sposob "wypowiedzi", kropki po kazdym slowie jest delikatnie mowiac irytujacy.

Według mnie to ma sens, ponieważ bardzo często szukamy partnera podobnego do nas, a Słońce sporo mówi o naszej własnej części jang :)

Link to comment
Share on other sites

Tyle, że władcą ryb jest neptun. Najbardziej mnie razi używanie na siłę starych władztw, jeśli nowe są już dawno odkryte i potwierdzone w praktyce.

 

Każdy astrolog ma swoje metody i widzi, co dla niego działa. Mnie tam nie razi to, po prostu astrologia jest różnorodna. Miałam zresztą nawet wielką chęć ograniczyć się jedynie do 7 planet, ale Uran, Neptun i Pluton za mocno działają i szkoda by mi było z nich zrezygnować ;)

Link to comment
Share on other sites

Według mnie to ma sens, ponieważ bardzo często szukamy partnera podobnego do nas, a Słońce sporo mówi o naszej własnej części jang :)

 

W takim razie Slonce powinno byc sygnifikatorem kobiety w meskim horoskopie.

A-tradycyjnie- (tradycyjne czyli wedlug wskazowek z takich a nie innych stuleciu I epok, o czym tez wszyscy zapominaja)-nie jest.

Zastanowmy sie czemu wlasciwie?

 

Wiekszosc bezmyslnie powtarza dyrdymaly jakie to Slonce jest meskie, nie zdajac sobie sprawy, czym jest Slonce.

Slonce jest Panem I wladca w astrologii, bo oswietla cala reszte.

Inne planety I Ksiezyc swieca swiatlem odbitym.

-Zgadzam sie ze Mars jest meskie a Wenus kobieca, a Mars jak to on chce zdominowac caly swiat I jak mu ego urosnie to chcialby I zostac Sloncem.

 

Ale patrzac w ten sposob, jako Slonce ktore pokazuje nasza wole, przez niektorych rozumiana jako "ego", jesli przypiszemy je plciom, to okaze sie ze kobieta jest tylko...swiatlem odbitym I nijakiej woli ani samostanowienia nie posiada :D

 

Ale juz koncze swoj uczony I przydlugi wywod, bo zaraz wpadnie Ismer I oswiadczy ze mam kompleksy, a Slonce reprezentuje mezczyzne, bo tak !:P

Link to comment
Share on other sites

Każdy astrolog ma swoje metody i widzi, co dla niego działa. Mnie tam nie razi to, po prostu astrologia jest różnorodna. Miałam zresztą nawet wielką chęć ograniczyć się jedynie do 7 planet, ale Uran, Neptun i Pluton za mocno działają i szkoda by mi było z nich zrezygnować ;)

 

A po co wyrzucac starych wladcow, jesli sie sprawdzili ? :)

Tez mialam takie buntowniczosci- pokusy "za mlodu"(w sensie poczatkow poznawania astrologii) ale nawet ja , a buntowac sie uwielbiam:D ,doszlam do wniosku ze trzeba brac pod uwage tych I tych, tym bardziej wbrew pozorom nowi nie sa tak idealnie poznaniu jeszcze.

 

Ja rozumiem Plutona, nawet doskonale moim horoskopie, nawet pamietam jak kiedys przegladalam ksiazke w sklepie I doslownie mnie uderzylo jak nieprawdopodobnie celny byl.opis Plutona w 5 d. Zawadzkiego zreszta.

To po prostu bylo o mnie, bez zadnych ogolnikow, kropka w kropke,n ic dodac nic ujac :)

I tak sobie mysle, gdyby nie odkryto Plutona to jakos moja wiedza bylaby ubozsza.

Urana tez, ale juz Neptun jest mglisty ;)

Ale w sumie logiczne, bo Neptun wlasnie jest taki nie do konca okreslony ;)

Link to comment
Share on other sites

A po co wyrzucac starych wladcow, jesli sie sprawdzili ? :)

Tez mialam takie buntowniczosci- pokusy "za mlodu"(w sensie poczatkow poznawania astrologii) ale nawet ja , a buntowac sie uwielbiam:D ,doszlam do wniosku ze trzeba brac pod uwage tych I tych, tym bardziej wbrew pozorom nowi nie sa tak idealnie poznaniu jeszcze.

 

Ja rozumiem Plutona, nawet doskonale moim horoskopie, nawet pamietam jak kiedys przegladalam ksiazke w sklepie I doslownie mnie uderzylo jak nieprawdopodobnie celny byl.opis Plutona w 5 d. Zawadzkiego zreszta.

To po prostu bylo o mnie, bez zadnych ogolnikow, kropka w kropke,n ic dodac nic ujac :)

I tak sobie mysle, gdyby nie odkryto Plutona to jakos moja wiedza bylaby ubozsza.

Urana tez, ale juz Neptun jest mglisty ;)

Ale w sumie logiczne, bo Neptun wlasnie jest taki nie do konca okreslony ;)

 

Przeczytałam "Rzeczywistą astrologię" Frawleya i chciałam być bardziej tradycyjna ;) Dlatego taki pomysł ;) Bardzo mocno Frawley kiedyś na mnie wpłynął, ale widzę po sobie jak Uran mocno działa u mnie w horo, czy jak Neptun zmienił moje życie w tranzytach i wiem, że pozbycie się ich to najgorszy pomysł ever :)

Link to comment
Share on other sites

W takim razie Slonce powinno byc sygnifikatorem kobiety w meskim horoskopie.

A-tradycyjnie- (tradycyjne czyli wedlug wskazowek z takich a nie innych stuleciu I epok, o czym tez wszyscy zapominaja)-nie jest.

Zastanowmy sie czemu wlasciwie?

 

No nie, mężczyzna szuka swojej in raczej, pierwiastka żeńskiego, ale też na zasadzie tego, co sam ma w sobie (podobieństwa). Ciekawe, że w psychologii funkcjonują równolegle dwie hipotezy. Pierwsza mówi, że szukamy partnera, który jest naszym przeciwieństwem, a druga, że szukamy kogoś podobnego do nas. I obie są prawdziwe, chociaż częściej jednak podobieństwa okazują się istotniejsze.

Słońce to energia męska, Księżyc żeńska, wcale bym nie interpretowała tego tak, że Księżyc jest niższy, czy gorszy. Po prostu jedno jest aktywne, drugie bierne itd, jang i in. Skąd to się wzięło? JEst to bardzo mocno zakorzenione w wielu kulturach, ludach pierwotnych, u podstaw naszego myślenia o świecie leży przekonane, że Słońce jest raczej męskim bóstwem, a KSiężyc żeńskim. Wyczuwam tu jakiś gender u Ciebie ;)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...