Jump to content

Zaskakujący eksperyment z białym serem w tle


Recommended Posts

Zapewne każdy z was słyszał o białym serze, którego zostawiamy by zgliwiał, a następnie smażymy na patelni. Ja po pierwsze nie miałam zgliwiałego sera, a po drugie nie smażyłam go w taki sposób.

W szale odchudzania, narobiłam sobie past z chudego twarogu na następny dzień. Ponieważ nie lubię smaku twarogu, najpierw zamarynowałam go w chilli, cynamonie, oregano, ostrym sosie, soli i zalałam to wodą. Odstało sobie całą noc i pół dnia. Później doszłam do wniosku, że taki sam biały to trochę nuda, więc utarłam go z jogurtem 0%. No ale, że musiałam uczyć się do egzaminu to po kilku godzinach postanowiłam doprawić to czymś. I tak podsmażyłam mielonego kurczaka z sosem do spaghetti (zmieliłam pomidory, zioła, oliwki, kapary i czosnek w blenderze). No i zmieszałam to mięsko z tym serkiem. Wyszło całkiem smacznie, ale miało być na rano. Oczywiście rano już nie miałam ochoty na zimne jedzenie więc mówię co mi szkodzi - podgrzeję to. No i wrzuciłam na patelnie teflonową, dodałam plaster żółtego sera i smażę to i smażę. Najpierw wydziela mi się multum serwatki (musiałam aż założyć rękawice, co by się parą nie poparzyć), ale gdy woda już odparowała - magia! Zrobiła się taka ciągnąca paćka, idealna do rozsmarowania na kanapce. Właśnie coś a'la smażony ser - ale z mniejszą ilością kalorii i dużo szybciej zrobiony. Polecam, szczególnie jeśli ktoś kocha smak sosu do spaghetti, a samym wiadomo, że się nie naje, a nie chce dokładać sobie kalorii z makaronu :)

Link to post
Share on other sites
  • 2 years later...

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
×
×
  • Create New...