Jump to content
Guest czerwonymoskit

Dominanty

Recommended Posts

Guest czerwonymoskit

03-07-1978

godz 17:30

Stargard Szczeciński

Chodzi mi tylko o dominującą planetę mam problem z jej wyznaczeniem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest paulab23

podbijam temat.

Dziewczyny jak wyznaczyć dominującą planetę w horoskopie? władce horoskopu ?

Liczę na pomoc !

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest No-emi

Władca horoskopu to planeta władająca znakiem ascendentu. O ile mnie pamięć nie myli to u Ciebie jest nim Lew, a więc władcą horoskopu Słońce.

Dominująca planeta może być tożsama z władcą, jeśli ten jest w dobrej pozycji tj. na osi, w znaku i domu swej godności, pozytywnych aspektach do świateł.

Aczkolwiek niekoniecznie tak jest, gdyż przy władającym Słońcu, na MC możesz mieć np. Marsa który będzie mocno wpływał na horoskop i dominował swoją energią.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest paulab23
Władca horoskopu to planeta władająca znakiem ascendentu. O ile mnie pamięć nie myli to u Ciebie jest nim Lew, a więc władcą horoskopu Słońce.

Dominująca planeta może być tożsama z władcą, jeśli ten jest w dobrej pozycji tj. na osi, w znaku i domu swej godności, pozytywnych aspektach do świateł.

Aczkolwiek niekoniecznie tak jest, gdyż przy władającym Słońcu, na MC możesz mieć np. Marsa który będzie mocno wpływał na horoskop i dominował swoją energią.

Dziękuje :)teraz rozumiem różnicę pomiędzy władca kosmogramu a planeta dominującą.

JAk wyznaczyć planete dominującą jeśli np nie ma ani jednej planety w domu kątowym?

 

czyli jeśli dobrze rozmiem u mnie planetą dominującą jest jowisz bo jest w koniunkcji z MC ?

Edited by paulab23

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest anhana

dominująca jest ta która jest na przykład we władaniu, albo ma aspekty do świateł, albo znaczącą pozycję, czyli na osi itp

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest No-emi
Dziękuje :)teraz rozumiem różnicę pomiędzy władca kosmogramu a planeta dominującą.

JAk wyznaczyć planete dominującą jeśli np nie ma ani jednej planety w domu kątowym?

 

czyli jeśli dobrze rozmiem u mnie planetą dominującą jest jowisz bo jest w koniunkcji z MC ?

 

Patrzyłam na Twój horoskop i nie masz faktycznie żadnej planety w bliskiej odległości od osi. Jowisz ma aż 7 stopniową koniunkcję, która nie załapuje się już na miano planety dominującej.

Natomiast spójrz w stronę Słońca, a dokładnie jego właściciela Merkurego. Ma on pod sobą aż 3 istotne planety; Marsa, Wenus, Słońce.

Mars włada parą Pluton, Księżyc w Skorpionie oraz MC i Jowiszem w Baranie. Wenus włada IC. A Słońce jak wiadomo jest władcą horoskopu.

Merkury położony jest w znaku swego władania i wywyższenia, odchodzi od spalenia (10 stopniowa orba).

Myślę, że on jest tutaj tzw.szarą eminencją i dużo będzie miał do powiedzenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ismer

Określenie dominanty może nie być łatwe, jeśli nie ma wyraźnie zaznaczonych planet. Pamiętam jaki miałam z tym problem na początku edukacji, bo wyznaczniki były różne, ale stanęło na dominancie zodiakalnej, z racji tego że planeta w znaku to "pieczęć psychiczna", jeśli tu jest mocna to przebije wpływy planet na osiach; nie tyle pod względem wydarzeniowym, co raczej etycznym, duchowym, inaczej mówiąc: przy złych skłonnościach planet osi lub innych dominant - duch ostatecznie zwycięży. A przynajmniej powinien :D

Praktycznie widoczny wpływ mają jednak planety na osiach, w końcu duch to moje wewnętrzne zwycięstwo ;)

 

Ale do rzeczy:

Dominanty mogą być zodiakalne (położenie w znaku) i horoskopowe (położenie w domu).

Dziś przyjęło się nazywać władcą horoskopu planetę znaku ascendentu, ale nie zawsze tak było - Władcą Horoskopu była najsilniejsza planeta w horoskopie a decydowały o tym różne czynniki, ta planeta, która zgromadziła ich najwięcej była najsilniejsza i ona rządziła horoskopem.

Najsilniejsza planeta w horoskopie w astrologii klasycznej nazywała się almuten (zwycięski).

Są różne metody określania almutenu lub władcy urodzenia, a niektóre z nich są dość skomplikowane i dzisiaj raczej się tego nie praktykuje.

Almuten znaczy "zwycięski", "u władzy" i pochodzi od arabskiego słowa Al-Matin (nie wiem jak prawidłowo to się pisze) oznaczającego "zdecydowane jeden, o silnej władzy, silny z natury, mocny".

Ma to być planeta, która zwyciężyła w walce o władzę z innymi planetami w horoskopie.

A więc jest to planeta o największych godnościach podstawowych, czyli wynikających z położenia w znaku czy też w stopniu danego znaku, czyli planeta w swej godności: w domicylu, w wywyższeniu; w znaku swej troistości, w swojej termie facji/obliczu/dekanacie, odpowiednim stopniu - to wszystko wzmacnia jej esencjalne godności, jest ona niezwykle silna.

Sumuje się wszystkie godności, słabości nie bierze się pod uwagę, do obliczeń używa się tylko 7 antycznych planet: Saturn, Jowisz, Mars, Słońce, Wenus, Merkury i Księżyc).

Można też liczyć godności akcydentalne (przygodne, położenie w domach)

Almutenem może być również Władca Horoskopu (Władca Urodzenia - Lord of the Geniture)

Można określać Almuten dla całego horoskopu (Almuten Figuris) albo dla poszczególnych jego domów (Almuten Domus, władca domu).

 

Dziś praktycznie najsilniejszą dominantą jest położenie planety na osi - przez samo swoje położenie.

Jeśli planety są rozłożone na osiach szukamy tej, która jest najsilniejsza przez: położenie na osi (silniejsze MC i Asc, słabsze Dsc, IC), położenie w znaku, wskazanie koniunkcją przez Światła (ew. opozycją lub czasami innymi aspektami), inne aspekty, ale te na końcu, kiedy nie ma wyraźniejszych wskazań.

Dominującą planetą jest także władca (lub równoważnik) Ascendentu i znaków zodiaku w których przebywają Światła, ta z kolei jest silna pośrednio, ponieważ taka dominacja jest słabsza od położenia planet na osiach.

Nabiera większego znaczenia, gdy planet na osiach nie ma.

Dominanta zodiakalna to planeta będąca w najlepszym położeniu - w godności lub wywyższona, jeśli takich planet jest więcej, to najsilniejszą jest ta, która ma najlepsze położenie horoskopowe, najlepsze aspekty, szcz. ze Światłami i/ lub ma ich najwięcej (jest rex aspectarius - królem aspektów).

 

Z kolei Erik van Slooten tak szuka najsilniejszej planety:

 

"Po wnikliwej analizie godności podstawowych i przypadkowych wszystkich planet klasycznych, określamy władcę horoskopu w sposób następujący:

1. Najpierw bierzemy pod uwagę (klasycznego) władcę ascendentu chyba, że któraś z planet zdecydowanie go przewyższa [godnością].

2. Gdy władca ascendentu nie nadaje się na władcę horoskopu, jako kandydatów na władcę horoskopu bierzemy pod uwagę w podanej niżej kolejności następujące planety:

a) planetę w 1. domu (ale leżącą możliwie najbliżej ascendentu i w tym samym znaku!)

B) władcę wywyższenia znaku ascendentu (o ile jest to znak egzaltujący jakąś planetę). [Znaki. które nie egzaltują żadnej planety, to: Bliźnięta, Lew, Skorpion, Strzelec i Wodnik.]

c) władcę troistości znaku ascendentu

d) dyspozytora władcy ascendentu

e) dyspozytora Słońca lub Księżyca

f) władcę MC.

3. Gdy dwie lub trzy przyjazne sobie planety są w horoskopie bardzo silne i w miarę możliwości tworzą ze sobą dobry aspekt, to mogą wspólnie sprawować władztwo nad horoskopem.

 

Na przestrzeni lat, bazując na różnych technikach klasycznych, rozwinąłem powyższą metodę, która w związku z tym nie może być jednak traktowana jako metoda "ściśle klasyczna", choć opiera się na klasycznych założeniach. Aby odróżnić wyliczany przeze mnie w ten sposób "mój" almuten od almutenu w ściśle klasycznym tego słowa rozumieniu, nazywam go władcą horoskopu."

 

A R. Zoller tak określa poszczególne planety pełniące rolę Almutena:

 

- jeśli Almuten Figuris jest Słońce, wówczas człowiek będzie dążył w swym życiu do bycia rozpoznawanym, będzie chciał zyskać uznanie, a dusza tego człowieka znajdzie spełnienie dzięki twórczym działaniom i poprzez kierowanie/dowodzenie innymi, jak też bycie autorytetem.

- jeśli Księżyc jest Almutenem, wtedy człowiek będzie chciał się opiekować innymi, albo będzie chciał być pod czyjąś opieką, będzie mu zależało, aby dobrze zjeść, wyspać się i kochać, a dusza tego człowieka znajdzie spełnienie poprzez doznawanie komfortu, troskę o innych i pielęgnowanie dobrych relacji z innymi.

- jeśli Almutenem jest Merkury, wówczas człowiek będzie sumienny w nauce, sprawny w biznesie, a jego dusza znajdzie spełnienie dzięki wiedzy i poprzez komunikację z innymi.

- jeśli Wenus jest Almutenem, to człowiek będzie miłośnikiem piękna, muzyki, mężczyzn i/ lub kobiet, a dusza człowieka znajdzie spełnienie w związku i poprzez przyjemności, jak też twórczość artystyczną.

- jeśli Mars jest Almutenem to człowiek będzie chciał walczyć, aby zdobyć dominację, będzie szukał rywalizacji i konfrontacji, a jego dusza dozna spełnienia dzięki zwycięstwom.

- jeśli Jowisz jest Almutenem to człowiek będzie filozofował i uczył się/studiował, a jego dusza znajdzie spełnienie dzięki wierze i /lub przez nauczanie innych.

- Jeżeli Saturn jest Almutenem, to człowiek będzie cierpiał w związku z przeciwnościami, winien świadomie dźwigać jakieś brzemię, a dusza uzyska spełnienie wtedy, gdy człowiek ten wycofa się ze społeczeństwa i jako samotnik będzie badał rzeczy ukryte, albo poświęci się kontemplacji i badaniom z dziedzin okultystycznych.

  • Super 1
  • Thanks! 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest anhana

Czyli na przykład jeżeli mój władca ascendentu księżyc jest słaby, na osi DSC mam Urana z neptunem ale w koziorożcu, to dominantą będzie pluton w skorpionie w domu piątym z aspektami do świateł?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ismer

To zależy jaki wyznacznik dominanty przyjmiesz.

Skoro dziś najważniejszą jest planeta na osi, no to jeśli ją tam masz - ona dominuje.

Ale ponieważ dominant może być więcej, to władztwo nad horoskopem planety mogą wspólnie sprawować, co zdarzało się również w historii ;)

 

A u Pauli Jowisz się załapuje na dominanta, ponieważ jest górujący - jest to najwyżej ustawiona planeta. Tu nie chodzi o ścisłą koniunkcję planety z osią, tylko o jej miejsce "na górze" - najwyżej. Oczywiście im bliżej osi tym lepiej, ale dopuszczalne jest, by planeta była i dalej od osi niż wyznaczona aspektem orba, byle by była w znaku osi.

Do tego dochodzi dominanta zodiakalna w Pannie z Merkurym, wskazanym przez Światło, więc te dwie planety Jowisza i Merkurego, bierze się pod uwagę.

 

Później wrzucę rozpiskę wg. Jóźwiaka, to może będzie to jaśniejsze.

Ale jeśli chodzi o mnie to właściwie nie zwracam uwagi na termin "dominanta", tylko oceniam siłę planety na podstawie osi i następnie godności.

Wariantów jest tyle, że trudno właściwie odpowiedzieć, które biorą górę, bo jak obserwuję to w życiu, to jednak wiele jest przypadków, że wyraźnie widać np. planety na Asc a te w godności jakby były w tle, o ile nie są na osiach.

Spójrz na kółko tej facetki, którą swego długo rozgryzałam (wątek o rektyfikacji) - tam w jednej wersji jest Księżyc i Wenus na Asc a Jowisz i Saturn w godności, w drugiej wersji Jowisz jest najwyżej, lecz od strony 9 d, co jednak stawia go w pozycji "najwyżej" i przy tym zbiera godność - jest w Rybach.

Co prawda nie dla wszystkich Jowisz w Rybach jest u siebie, ale jeśli przyjmuje się wyznaczniki rodem z klasyki to i trzeba dostosować się do jej reguł.

A właśnie w sprawie dominanty nikt jakoś nie kwapi się by uregulować te sprawy po nowożytnemu ;) wszyscy jadą na starej klasycznej kobyle, co najwyżej zmieniając jej siodło na nowszy model :D

I takich zagwózdek jest mnóstwo, i hmmm, tego... szczerze powiedziawszy nie zawracam sobie głowy dominantami, jak już rzekłam, tylko oceniam cały horoskop uwzględniając najpierw planety na osi - bo one są najważniejsze w życiu Włh, potem jadę po godnościach zodiakalnych, patrzę co ma najwięcej aspektów i na końcu patrzę jak to wygląda po domach, bo to też jest wskaźnik siły, tyle że działania w realu, nawet jak to działanie jest niewłaściwe (np. planeta wyniesiona przez dom ale upadła przez znak)

Co do Władcy Horoskopu - dla mnie jest to dzisiejszy władca, czyli ta planeta, która rządzi znakiem Asc, bo przekonałam się, że jednak ma sporo do gadania (tylko też trzeba spojrzeć jak gada, wcale nie musi być to pozytyw). Tym niemniej bywają planety silniejsze od niego i wtedy to one nadają przewodni charakter horoskopowi i choć WH ma sporo do powiedzenia to one jeszcze więcej xd

  • Like 1
  • Thanks! 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest No-emi

Trzeba byłoby spojrzeć na cały kosmogram, gdyż planety, które wymieniłaś są planetami pokoleniowymi. Obecność Plutona w Skorpionie jest oczywista dla pewnej grupy osób, a dom V nie daje tu żadnych przywilejów.

Wspomniałaś o parze Uran-Neptun przy DSC, czy są blisko osi? Jeśli okazuje się, że mają np. 2 stopniową koniunkcję to ich wpływ może być wyrazistszy od wpływu Plutona (zależy też jakie ma aspekty ze światłami; koniunkcje, opozycje, kwadratury i trygony są właściwie najmocniejsze, sekstyle, kwinkunksy mają mniejsze znaczenie, wszystko jest kwestią orby).

Warto jak to pisałam wcześniej spojrzeć też na władców świateł, ascendentu, bo tu może być wpływ mniej dosłowny jak np. Wenus na ascendencie lecz bardzo istotny.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest anhana

Nie mam nic silniejszego w horoskopie niż ten Pluton w skorpionie, dodatkowo w kwadraturze do świateł, które są w wodniku.

Uran z Neptunem są w pólsekstylach do księżyca i słońca. Uran ma 2 stopniową koniunkcję, a Neptun 3 stopniową. Ale wydawało mi się, że te dwie planety nie odgrywają tak dużej roli skoro są w koziorożcu i dodatkowo w aspektach mniej znaczących niż na przykład kwadratury.

 

Ale jeśli mówisz żeby patrzeć na władców świateł, a światła mam w wodniku, czyli włada nimi Uran na osi? to o to chodzi ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest No-emi

Uran do spółki z Saturnem władają światłami w Wodniku.

Jeśli Uran jak piszesz siedzi blisko osi to jego wpływ jest szczególnie silny.

Właśnie ze względu na te 2 kwestie.

Pluton natomiast odciska swoje piętno, szczególnie w aspekcie kwadratury daje się we znaki ale sam w sobie nie ma tu szczególnej godności.

 

Z dominantami można sobie poćwiczyć patrząc na bazę horoskopów znanych ludzi np. Astrotheme (mają zaznaczone procentowo, które planety jaki mają wpływ).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest anhana

Na astro. com też jest taka opcja, że pokazują się dominujące planety.

 

No trudno mi się do tego odnieść, bo ja już się przyzwyczaiłam do myśli, że Pluton dominuje i wydawało mi się, że przez swoje położenie daje mi dużą wytrwałość obok piętna oczywiście :P. Ale to bym musiała wstawić kółko żebyśmy się mogły pozastanawiać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest paulab23
Na astro. com też jest taka opcja, że pokazują się dominujące planety.

 

No trudno mi się do tego odnieść, bo ja już się przyzwyczaiłam do myśli, że Pluton dominuje i wydawało mi się, że przez swoje położenie daje mi dużą wytrwałość obok piętna oczywiście :P. Ale to bym musiała wstawić kółko żebyśmy się mogły pozastanawiać.

w którym miejscu na astro.com mozna wyznaczyc dominujace planety?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest anhana

Wchodzisz na astro, najeżdżasz na Free Horoscope tam szukasz Color Horoscope i jest :P

 

Oczywiście to jest takie na dwa razy sprawdzalne, ale zawsze możesz zobaczyć na wykresie, które planety są "najważniejsze".

Share this post


Link to post
Share on other sites
Koma

Najogolniej-horoskopem wlada wladca Ascendentu.

Oprócz tego w grę wchodzą tzw.planety dominujące i tu już jest mnóstwo interpretacji-najprostsza-wedlug kolejnosci-planeta na Asc, potem okolice Mc, potem dom 7 i na końcu dom 4.

Może być takich planet kilka i wtedy to już można "dlubac" która i dlaczego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ismer

I mija się to z rzeczywistością ;p

u mnie wyszło, że najważniejszy jest Chiron xd

 

zobaczcie czy w programach ZET, Morinus, AstroFox jeszcze funkcjonują wyznaczniki almutena, dominant, na foxie na pewno kiedyś były.

Tylko i tam każdy sobie rzepkę skrobie i zasady są jakieś nie po naszemu nowożytnemu, stare na bank.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ismer

Dominanty wg. W. Jóźwiaka

 

Planeta może dominować w horoskopie (albo należeć do planet dominujących, bo może ich być więcej niż jedna) na trzy sposoby:

 

1. Może być bezpośrednio wskazana przez wskazówki "kosmicznego zegara", jakimi są horyzont lub lokalny południk. Dzieje się tak, kiedy ta planeta wschodzi, góruje, zachodzi lub dołuje (a więc w horoskopie przebywa na jednej z osi kosmogramu.)

2. Może być wskazana przez Słońce lub Księżyc.

W horoskopie znajduje się wtedy w koniunkcji lub w opozycji do Słońca lub Księżyca.

Czasem w grę wchodzi któryś z dalszych aspektów.

3. Jest silna pośrednio, ponieważ dominujący jest znak, z którym jest spokrewniona (którego jest równoważnikiem).

Dzieje się tak, kiedy w znaku równoważnym tej planecie znajdują się Słońce, Księżyc lub Ascendent.

 

Uwagi:

Najpierw szukamy planet na osiach dlatego że one są najważniejsze

Ale: samo posiadanie planet na osiach nie oznacza jednak tego, że ktoś taki jest szczególnie wyrazistą osobowością - bo na przykład człowiek mający jednocześnie Saturna, Księżyc i Neptuna na osiach będzie, przeciwnie, niewyraźny, poplątany i niejasny.

Planety na osiach tym bardziej nie oznaczają, iż ich posiadacz jest wybitnym człowiekiem pod jakimś względem. Wielu sławnych ludzi nie miało ani jednej planety na osiach! Planety na osiach nie gwarantują też oryginalności.

W moim zbiorze horoskopów mam osoby, które są postaciami absolutnie oryginalnymi i niepowtarzalnymi, a czasem nawet genialnymi - i nie mają żadnych planet na osiach.

 

Aspekty a dominowanie planet (do.p2)

Aspekty to jeszcze jeden wskaźnik, po czym poznać planetę dominującą.

W roli wskaźnika dominujących planet występują Słońce i Księżyc.

Planeta wskazana przez Słońce lub Księżyc także (z małymi wyjątkami) zalicza się do dominujących.

Najprostsze wskazanie to koniunkcja.

Czyli: do grona planet dominujących zaliczamy także planety które w horoskopie urodzeniowym są w koniunkcji ze Słońcem i/lub Księżycem.

O dominację podejrzane są także te planety, które ze Słońcem lub Księżycem tworzą opozycję.

Opozycja do Słońca (Księżyca) to także wskazanie na planetę, chociaż wskazanie słabsze niż koniunkcja.

(Jeśli koniunkcję np. Marsa ze Słońcem można porównać do ustawienia się Marsa w MC, to opozycja Marsa do Słońca może być porównana do jego przejścia przez descendent. Oczywiście w sensie siły czy też ważności tej planety, nie w sensie jej znaczenia, czyli tego, w których dziedzinach życia się przejawia.)

Czasami do dominujących planet zaliczamy te, które są w innych aspektach do Słońca lub Księżyca, albo i do siebie wzajemnie; ale tak czynimy, kiedy na bezrybiu i rak ryba, tzn. kiedy nie ma wyraźniejszych wskazań na planety.

 

Przykłady:

 

Michel Gauquelin, 13.11.1928, godz. 23:15, Paryż

Planety na osiach:

Jowisz - leżący blisko MC, odległość 3°18'

Merkury - leżący na IC, odległość 3°15'

Jednak za silniejszą planetę z tych dwóch uznamy Jowisza: dlatego, że Medium Coeli jako gorący punkt (punkt kardynalny) silniej aktywuje planety niż Imum Coeli; oraz dlatego, że Jowisz z natury silniej wyraża się w osobowości człowieka od Merkurego.

Wskazane planety przez Słońce lub Księżyc:

nie ma, bo ani Słońce, ani Księżyc nie tworzą koniunkcji ani opozycji do którejś z planet.

Dominujące znaki:

Skorpion - bo Słońce leży w Skorpionie

Strzelec - bo Księżyc w Strzelcu

Lew - bo ascendent w Lwie.

Powyższe trzy znaki zodiaku wskazują następujące planety, jako swoich ich władców lub odpowiedniki:

Mars i Pluton - jako odpowiedniki znaku Skorpiona

Jowisz - jako odpowiednik znaku Strzelca

Słońce - jako odpowiedniki znaku Lwa.

Podsumowanie:

Jowisz został wymieniony 2 razy, a po 1 razie wymienione Merkury, Mars, Pluton i Słońce. Ponieważ planety leżące na osiach są ważniejsze od planet jako władców znaków, możemy uznać, że u Gauquelina:

dominujący był: Jowisz

drugorzędny: Merkury

silne także: Mars, Pluton i Słońce.

Możemy powiedzieć, że twórca neo-astrologii był osobowością jowiszową, z silnym wpływem Merkurego i wyczuwalnymi wpływami Marsa, Plutona i Słońca.

 

Jacek Kuroń 03.03.1934, godz. 06:00, Lwów

Planety na osiach:

Słońce w pobliżu ascendentu (4°50' poniżej)

Neptun w pobliżu descendentu (3°52' wyżej)

Z tych dwóch planet silniej wygląda Słońce, gdyż pozycja na ascendencie jest silniejsza niż pozycja na descendencie. Merkurego tu już nie zaliczymy, bo leży dalej od ascendentu niż umownie przyjęty orb 10°.

Wskazane planety:

Merkury - bo leży w koniunkcji ze Słońcem, 5°28' odległy

Neptun - bo leży w opozycji do Słońca, tylko 58' odchylenia

Mars - przypadek trochę wątpliwy, bo od Słońca odległy 9°21' (prawie graniczne 10°), ale jako że pomiędzy nim a Słońcem leży jeszcze Merkury niby łącznik - to Marsa zaliczmy.

Księżyc nie wskazuje żadnej planety.

Dominujące znaki:

Ryby - bo Słońce w Rybach

Waga - bo Księżyc w Wadze

Ryby - ponownie, bo Ascendent w Rybach.

Stąd wynikają planety:

Neptun i Księżyc jako władcy Słońca

Neptun i Księżyc jako władcy Ascendentu

Wenus jako władczyni Księżyca.

Podsumowanie:

Neptun - wymieniony aż 4 razy, Księżyc 2 razy, Słońce, Merkury, Mars i Wenus po 1 razie.

Jednak pozycja Słońca jest wybitna przez to, że Słońce leży na Ascendencie, a więc w szczególnie mocnym punkcie. Można uznać taką kolejność:

dominujący: Neptun

drugorzędnie dominujące: Słońce i Księżyc

silne także: Merkury, Mars i Wenus.

 

Możemy powiedzieć, że założyciel Komitetu Obrony Robotników i autor "zupy kuroniówki" był neptunikiem z poboczną współdominantą Słońca i Księżyca, i silnymi także Marsem, Merkurym i Wenus

 

C.G. Jung, 26.07. 1875, godz. 18:53 Kesswil, Szwajcaria

Planety na osiach:

Słońce - wyraźnie na osi, na descendencie: około 2° różnicy

Pluton - w pobliżu imum coeli, ale nieściśle, około 5° różnicy.

Wskazane planety:

Z koniunkcji jest tylko Pluton w luźnej koniunkcji z Księżycem.

Opozycji ani Słońce ani Księżyc nie tworzą, ale jeśli zejdziemy do kwadratur, to widzimy ścisłe kwadratury od obu Świateł:

Neptun - wskazywany przez Słońce kwadraturą, zaledwie 0°16' odchylenia

Uran - przez Księżyc kwadraturą, 0°41' odchylenia

Pluton - w luźniej koniunkcji z Księżycem, 8°03' odległości.

Planety określone przez dominujące znaki:

Słońce - bo jest władcą (czyli główną planetą-odpowiednikiem) znaku Lwa, w którym leży Słońce

Wenus - jako władczyni Byka, w którym Księżyc

Uran - jako władca Wodnika w którym ascendent.

Podsumowanie:

Słońce wymienione jest dwa razy; także należy wziąć je pod szczególną uwagę, bo najściślej leży na osi.

Pluton 2 razy, ale jego relacje z Księżycem i imum coeli są luźne. Uran 2 razy. Po 1 razie Neptun i Wenus.

 

Uznajemy taki ranking planet:

dominujące: Słońce

drugorzędnie dominujące: Uran, Pluton, Neptun (wymienię tu wszystkie trzy, ponieważ trudno ustalić, czy któraś z tych planet przeważa nad pozostałymi)

także silna: Wenus.

 

Twórca teorii archetypów był więc solarykiem: człowiekiem o osobowości zdominowanej przez Słońce, ale silnie podszytej także przez planety wymienione jako poboczne: Urana, Plutona, Neptuna i Wenus.

  • Thanks! 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Eufemia

Ale Jóźwiak zwraca uwagę na orby i nie widzi pozycji w domach, znaczy chodzi mi o to, że sam sobie przeczy w kolejności na osi - asc jest ważniejszy niż dsc, a u niego inaczej jest, bo Słońce stopień dalej jest niż Neptun, to nie jest dopracowany system.

Znaczy jego ideę łapię, ale jak dla mnie to pojechał po łebkach, to jego "wymienianie" ile która częściej nie ma nic wspólnego z godnościami a to chyba powinno być ważniejsze, nawet jak sie uwzględnia Urana, Neptuna i Plutona.

Tak samo z tym kolorowym wykresem na astrodienst, tam chyba lecą po aspektach to nie ma nic wspólnego z dominantą, u mnie też wyszły bajki.

I co jeszcze zauważyłam - że dla niego dominanta oznacza osobowość a to chyba nie tylko chodzi o to?

  • Like 1
  • Thanks! 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ismer

To prawda, ale zamieściłam tu jedną z opcji i jest to punkt widzenia p. Jóźwiaka, z którym można się zgadzać, nie zgadzać albo częściowo zgadzać a częściowo nie. Równie dobrze można brać pod lupę van Slootena lub starożytne wyznaczniki dominaty ;p

Ja uważam, że włączenie planet transsaturnicznych jest zasadne, mimo iż dla mnie największe znaczenie mają tu (tzn. przy dominancie) planety klasyczne.

Jednak wyeksponowane transsaturniki są bardzo widoczne i w charakterze człowieka i wydarzeniowo. Zresztą niekoniecznie trzeba szukać ich dominaty, bo interpretacyjnie, jako że są to planety wolnobieżne i pokoleniowe, właśnie wtedy zyskują na znaczeniu i dają widoczny rys jeśli są na osiach i / lub mają ścisłe duże aspekty, szcz. ze Światłami.

Faktem jest też to, że Jóźwiak poleciał "osobowościami" a - choć osobowość ma niebagatelne znaczenie przy określaniu wydarzeń - to również samo ustawienie planety jako dominującej mówi o randze najważniejszych dla Włh wydarzeń; można powiedzieć, że jest główną ich przyczyną, takim motorem jego działania, motywacją psychiczną / mentalną.

To co Zoller pisze o almutenie jest tego kwintesencją, co prawda wymienia tam tylko septener, jednak nietrudno sobie dośpiewać resztę znając naturę planet pokoleniowych.

  • Like 1
  • Thanks! 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Eufemia
To prawda, ale zamieściłam tu jedną z opcji.

 

to jakie są jeszcze dominanty??

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ismer

To może najpierw wyjaśnimy sobie, co znaczy "dominanta" w horoskopie - otóż jest to element, który zajmuje w nim najważniejsze miejsce i przewyższa swoim wpływem pozostałe elementy.

Ale horoskop składa się nie tylko z planet, to są również znaki, jakości i żywioły, stąd dla każdego z nich wyznacza się dominantę. Dlatego rozróżniamy dominanty:

- elementarną: to jest obsada jakości (kardynalne, stałe, zmienne) i żywiołów (Ogień, Woda, Powietrze, Ziemia) i pierwszy rzut oka na horoskop, taki jego szkielet.

- zodiakalną: to jest obsada znaków, przy czym niektórzy uważają iż wyznaczają ją przede wszystkim Światła, a inni biorą pod uwagę pierwszeństwo stellum, jeśli ono występuje.

Moim zdaniem jest to równoważne, czyli jeśli stellum wystąpi, to traktuję obsadę tego znaku równie mocną, jak obsadę znaków Światłami.

To jednak również zależy od tego jakie to są planety, osobowe czy nie, oraz zwrócić uwagę, że zgromadzenie planet w danym znaku oznacza również silną obsadę właściwemu jemu żywiołu.

Generalnie dominanta zodiakalna czyli po prostu pobyt Świateł w znaku to kluczowa sprawa w horoskopie, ponieważ jest źródłem najważniejszych uwarunkowań życia Włh, można rzec, iż jest podłożem jego psychiki i stopnia samoświadomości, warunkujących jego rozwój w ciągu całego życia.

- planetarną, którą omawiamy; ona bywa nazywana "zodiakalną" w znaczeniu zbierania siły przez swój pobyt w znaku i "horoskopową", która zbiera siły przez swój pobyt w domu, przede wszystkim liczą się domy kątowe, czyli osie.

Dominanta planetarna uważana jest za najważniejszą, tym bardziej, że to tutaj "zbiera punkty" w wyścigu do korony.

W zależności kto jaką metodę stosuje tak sobie wyznacza dominantę planetarną, ale bywa i tak, że i osie i godności łączą się.

  • Like 1
  • Thanks! 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Koma
I mija się to z rzeczywistością ;p

u mnie wyszło, że najważniejszy jest Chiron xd

 

zobaczcie czy w programach ZET, Morinus, AstroFox jeszcze funkcjonują wyznaczniki almutena, dominant, na foxie na pewno kiedyś były.

Tylko i tam każdy sobie rzepkę skrobie i zasady są jakieś nie po naszemu nowożytnemu, stare na bank.

 

Ale co się mija z rzeczywistością?

I dlaczego?

I z jakiego powodu nie może być dominujący Chiron (jeśli ktoś go uznaje, ja na razie ostroznie-za mało poznany jeszcze jest)?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ismer

Mija się z rzeczywistością ten wykres, tam u mnie najważniejszy jest Chiron, bo wyszło, że ma najwięcej aspektów xd a te z kolei mają tam taki rozrzut jak ja w wiadomym przybytku po spożyciu nieświeżego de volaille ;)

 

Koma, a jakie masz wyznaczniki godności dla Chirona, szczególnie klasyczne? pomijając już to, że najważniejsze są jednak znane planety a nie te nowo odkryte, co do których nie ma jeszcze mocnych argumentów, ale już się je osadza na tronach. Też się właśnie przyglądam im wszystkim, też ostrożnie do nich podchodzę i nie ma mowy, by Chiron czy Prozerpina były ważniejsze w swym znaczeniu od klasycznych planet, tzn. przewyższały je swoim wpływem.

Być może za ileś tam lat, kiedy ja już będę w innym wcieleniu i założywszy iż będę nadal parać się astrologią ich znaczenie będzie potwierdzone i umocnione, ale na dziś jeszcze nie jest i dlatego nie uznaję, że może on mieć większy wpływ niż Słońce czy Wenus.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Koma

Aha, ja zrozumialam ze sie odnosisz bezposrednio do mojego postu, a ty mowisz o wykresie.

 

Co do Chirona nie mam kategorycznego zdania, w sumie tez nie ma wystarczajacych Informacji na jego temat, wedlug mnie.

W kazdym razie zadna nie jest na tyle spojna-logiczna, zebym miala jasny poglad, wiec na razie sie przygladam.

Ale pamietajmy, ze calkiem niedawno Pluton a nawet Neptun mial takie miano ;)

Takze nigdy nie mow nigdy.

 

Co do planet dominujacej jako tej ktora ma najwiecej aspektow-hmm, a jeśli takich planet jest kilka?

Taka planeta też ma swoje znaczenie, bo jej się łatwo działa, bo ma połączenia z wieloma planetami, więc "jest jej wszędzie po trochu" i wszędzie się "udziela":D

 

Ale to nie to samo co dominujaca.

U mnie się sprawdza, ale też ja mam sporo dominujących planet a szczególnie Merkurego, sposrod nich, wiec latwo to "wylowic",a Jowisz na Asc tez "merkurialny".

Tez jest BARDZO istotne jakie aspekty i od jakich planet, taka dominujacej nam milosciwie (oby) planeta odbiera, bo maja ogromny wplyw na rys naszej osoby.

 

Ja bym szła tym tropem co powyżej napisałam, jeśli nie nic na Asc to planeta najwyżej położona w horoskopie.

A jeśli i takiej nie ma to władca Asc (i jego kolejni (wspol)władcy.

Dodatkowo planety z najsilniejszym aspektem do Asc i jego władcy itd.

I tu jest ta cala dlubanina wlasnie.

Zawsze jakas tam dominujaca znajdziemy.

 

A doliczmy sobie, ze wcale takiego silnego, dominujacego rysu w osobowosci nie musi byc, I wtedy czlowiek zajmuje sie tak "wszystkm po trochu", zadna dziedzina, jesli tak to mozna nazwac go nie pochlania jakos szczegolnie.

Bo jesli mialby , dajmy na to b.silna Wenus w Byku, to zajmowalyby go dziedziny, (upraszczam) estetyczno-smakoszowo-finansowe.

Ale-jesli jest atakowana mocno przez Saturna, to juz mialby na przemian sukcesy I porazki w tym.

Dlaczego-powie o tym polozenie Saturna .

Jesli -Merkury, ale zniszczoby, np.w Strzelcu, to plotlby b.duzo I nie na temat, zanudzajac sluchaczy do usniecia.

Jesli ten -Merkury w koniukcji albo kwadraturzez Marsem, to by sie wyklocal, ze "on wie najlepiej", czemu nikt go nie slucha I w ogole jest najmadrzejszy.

Ale jesli w koniukcji z Jowiszem, ktory jest silny w Strzelcu, to , wprawdzie dalej by zanudzal, ale ,chocby niechcacy, od czasu do czasu, cos sensownego by rzekl,zapewne kogos (madrzejszego od siebie)cytujac.

Itd, itp.

Tysiace mozliwosci masz ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ismer

No i właśnie dlatego, że mam tysiące możliwości nie wyznaczam kategorycznie dominaty, tylko rozpatruję horoskop według własnego programu. Nie szukam "na siłę" niczego, po prostu patrzę i widzę. Albo nie widzę xd

 

Co do Chirona to również właśnie dlatego mówię, że może kiedyś jak nabierze znaczenia - potwierdzonego - to zostanie moim królem, na razie jednak sama ilość aspektów (wszystkich, również nieprzyjemnych!) nie przekona mnie do tego, by nim został. Zresztą gdzie mu u mnie do korony, kiedy mam obsadzone osie i planety w godnościach, a tego ten program nie uwzględnił.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest czerwonymoskit

Władcą horoskopu (klasycznie) najczęściej jest władca ascendentu ale nie zawsze. Jeśli władca ascendentu jest zmasakrowany np. Merkury w rybach (wygnanie-5, upadek-4) do tego spalony (jedno z najpotworniejszych uszkodzeń) oraz w 12 domu (uznanym za zło czynny) to nie może on być władcą horoskopu (trudno czymkolwiek władać będąc w śpiączce w szpitalu podłączonym do maszyny podtrzymującej podstawowe funkcje) ;) Wtedy jego role może przejąć np władca wywyższenia ascendentu lub władca troistości ascendentu albo jakakolwiek inna silna planeta.

Termin władca horoskopu oznacza tą planetę, która ostatnia schodzi żywa z areny. Ta która pokonała wszystkie inne. Trudno mi sobie zatem wyobrazić na czym ma polegać stwierdzenie, że dominująca planeta jest tożsama z władcą horoskopu. Chyba jest to pomieszanie astrologii klasycznej z współczesną.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest anhana

Jezu ja ma merkurego spalonego ww rybach 8 albo 9 domu i w spiaczce jeszcze nie bylam :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ismer

Moskit - mówisz o jednym wariancie, konkretnie o Almutenie a nie tym co astrolodzy uznają teraz jako wH; patrz post # 7.

Dziś - Władcą Horoskopu jest planeta rządząca Ascendentem bez względu na jej status.

Którą wersję się przyjmie lub... jaką się stworzy na potrzeby własne - to zależy tylko i wyłącznie od własnego wyboru i fantazji, podobnie jak z niektórymi innymi zagadnieniami. Dziś wszystko jest dozwolone ;)

 

Anhana, jeszcze nie byłaś?? jak to?! - no ale młoda jesteś i wszystko przed Tobą :lol:

Zresztą zastanów się czy... nie śpisz - może przebudzenie jest dopiero przed Tobą ;p

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Koma

Jak ja nie lubia tego dzielenia astrologii na "klasyczna" I "wspolczesna"...

Wychodzi czasem, ze tworzyc astrologie moze kazdy kto sobie cos wymysli, nie popierajac tego NICZYM, za to dodajac modne slowko "wspolczesna".

 

I co rozumiesz przez "wygnanie-5"??

 

Wladca Horoskopu jest ten...kto jest wladca ;)

Bez wzgledu na to czy nam sie to podoba czy nie.

I. wspomniany Merkury wcale nie "umarl" I nie lezy w spiaczce, tylko dalej wlada.

A ze jest malo skuteczny w swojej "merkurialnosci", w sensie -prawdopodobnie nie zostanie tytanem intelektu, to juz inna sprawa.

 

Planeta najsilniejsza w swojej godnosci to zupelnie inny temat.

Tu akurat nie ma zadnej bitwy, nie wiem skad te rewelacje.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ismer
Jak ja nie lubia tego dzielenia astrologii na "klasyczna" I "wspolczesna"...

Wychodzi czasem, ze tworzyc astrologie moze kazdy kto sobie cos wymysli, nie popierajac tego NICZYM, za to dodajac modne slowko "wspolczesna".

 

Koma nie wychodzi czasem tylko tak właśnie - nagminnie - jest. Astrologię teraz może tworzyć każdy, wspominałam niegdyś np. o kolejnym systemie domów, który jakaś dziewczyna wypośrodkowała sobie ze wszystkich jej znanych. Takich kwiatów wyrosło teraz mnóstwo i niechby sobie były, jeśli ktoś stosuje to we własnych czterech ścianach, ale nie, a najgorsze jest to, że puszcza to w obieg. A internet wszystko przyjmuje i czytają te wypociny i uczą się ich neofici.

Na numero jest to samo, a może nawet i więcej, bo tam to już powstał zwyczajny chlew, czy to chodzi o terminologię, o "systemy numerologiczne" czy o zwyczajną interpretację.

Tym niemniej czy to lubimy czy nie lubimy - podział na astrologię klasyczną i współczesną musi być, choćby z tego względu by odróżnić co pochodzi z dawnej wiedzy a co jest dodatkiem współczesnym, który na stałe wszedł do kanonu astrologii i służy jej, a tym co można między bajki włożyć.

Myślę, że ważne jest jednak zwracanie uwagi na to, by odróżniać co jest czym, a WH czymś takim jest; profesjonaliści na swoich stronach podają czym jest WH dzisiejszy a czym Almuten.

I fajnie, że o takie sprawy ludzie pytają i dyskutujemy tu sobie, bo przynajmniej my nie siejemy zamętu :biggrin:

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest czerwonymoskit

Astrologia mocno oderwała się od swoich korzeni astrologii klasycznej. Właściwie nie ma z nią już wiele wspólnego. Czytając analizy astrologów współczesnych ma się wrażenie, że kompletnie zostały odrzucone np domy radości planet. Kto o tym dziś pamięta? Także godności podstawowe są często pomijane. Natura aspektów np to, że sekstyl ma naturę wenusową, kwadratura marsową, opozycja saturnową, trygon jowiszową a koniunkcja solarno księzycową czy świetlistą ;) Czasem w obszernej interpretacji o karmie etc etc ktoś przebąknie o tym, że Jowisz to benefik, a Saturn czego się nie dotknie to popsuje bo to malefik czyli ta opozycyjna natura nie do przezwyciężenia. To takie podstawy z których lepi się całość. W astrologii współczesnej zapomina się o tym, że domy 6, 8 i 12 nie są oświetlane przez ascendent i są domami przytłaczającymi planety znajdujące się tam. Bo przecież nie ma złych domów jak napisał Rudhyar. Dla mnie astrologia współczesna to piękna iluzja - niebieska pigułka w Matrixie. Klasyczna brutalna prawda - czerwona pigułka. Ludzie z natury wolą słyszeć, że "Wszystko się może zdarzyć" więc wybierają iluzję piękna. Kto dziś w naszych egocentrycznych czasach chce słyszeć, że jest maluczki wobec wielkich sił tego świata / wszechświata. Kiedyś ludzie mieli więcej pokory. Tak w ogóle czy powstał system godności dla takich planet jak Neptun czy Pluton? Gdzie Ceres jest wywyższona, a gdzie prozerpina jest we władztwie? Tu Was zaskoczę według jednego z największych polskich astrologów prozerpina jest we władztwie w Bliźniętach. :) Jaki dom jest domem radości dla Urana? Co z natura aspektów? Jaką naturę ma neptun? Kwadraturową czy może trygonową? Trochę nam skręcił wątek ale czasem tak musi być ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Gwiazdologia
Ale co się mija z rzeczywistością?

I dlaczego?

I z jakiego powodu nie może być dominujący Chiron (jeśli ktoś go uznaje, ja na razie ostroznie-za mało poznany jeszcze jest)?

 

Ja bym nie ruszał Chirona. Prędzej coś z obsady gwiazd królewskich. Zakładając, że horoskop byłby dobrze policzony, a na ASC znajdowałby się np Regulus (jak u Trumpa), to czemu nie uznać, że dominantą byłby ... Regulus? Tu tkwi niebezpieczeństwo, że po odejściu od klasycznej siódemki planet, kusi nas w stronę Chirona, czy Lilith. Ale jeśli tak, to dlaczego nie pójść kroku dalej? Prawdopodobnie dlatego, że Chiron nie ma tego formatu i znaczenia, co jednak klasyczna "siódemka".

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest czerwonymoskit

Bo klasyczna siódemka to: 1. Fundamenty, 2. Ściany nośne i działowe, 3. Okna/drzwi, 4. Podłogi/stropy, 5. Dach, 6. Elektryka/ Kanalizacja, 7.wykończenie wnętrz

Opanować to jak abecadło, że w środku nocy się budzi człowiek i wie jak to ze sobą działa w żywiołach, jakościach jedno z drugim to pewnie dobre 10 lat. Opanować to, to postawić taki właśnie dom. Natomiast po 10 latach zakuwania jak człowiek już ma podstawy wykute na blachę i wie jak to działa wtedy można się brać za chirony, makemake i inne ukulele czyli wracając do przykładu - kolor i wzór firanek do kuchni, fotel w sypialni czy wycieraczka przed drzwiami.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest czerwonymoskit

Ok. te rewelacje wziąłem ze Slootena. On uważa, że dla astrologów klasycznych to właśnie najczęściej jedna planeta schodziła z areny zwycięska. Mi się to podejście podoba bądź co bądź na podium najczęściej jest miejsce dla jednego. Planety rywalizują o władztwo nad horoskopem to jest właśnie to klasyczne - brutalne podejście, którego dziś się chyba nie uznaje. Dla niego władcą horoskopu nie koniecznie musi być władca ascendentu choć ten ma duże fory na starcie z racji władania ASC. Jednego u niego trochę nie rozumiem. Pisze o tym, że godności podstawowe nie decydują o sile planety tylko o tym czy przejawia ona swoje dobre/złe cechy. Czyli Jowisz w strzelcu może być słaby ale jeśli już się przebije to pokaże się z dobrej strony. Natomiast o sile planety decydować miały by godności akcydentalne czyli domifikacja, aspekty itp. Ma to pewien sens, nawet mi się podoba ale przy wybieraniu władcy horoskopu zlicza punktację od godności podstawowych zaczynając, a na logikę nie powienien.

Wygnanie -5 chodziło mi o to, że kiedyś tam używano punktacji i władztwo/wygnanie punktowano +5/-5 pkt.

To wydaje mi się sprawą fundamentalną jak interpretować pozycję w znaku, troistości od godności przygodnych (ruch prosty/retrogradacja, aspekty, domy). To jak by dwie warstwy różne od siebie.

Tak swoją drogą uczepiłem się systemu domów równych od o znaku ASC i zastanawiam się jak tam jest z tymi planetami na osiach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest czerwonymoskit

Teraz poczytałem wykłady Andrzeja Wesołowskiego i dominantą jest:

 

1) Ta planeta, która leży na Ascendencie lub do 25 st pod ascendentem. Jeśli jest tu planeta to cytuję "na nic więcej już nie patrzymy".

2) Ta planeta, która jest w najwyższej elewacji nad horyzontem (czyli najbliższa MC) i dalej cytuję "Jeżeli takiej nie ma, wtedy rozpatrujemy planetę znajdującą się w Asc."

 

Jak to możliwe żeby jeden autor podawał tak różne wykluczające się wzajemnie definicje? :( Mi się to w głowie nie mieści nie wiem może mam malutką głowę ale chyba w żadnej innej dziedzinie takie coś się nie dzieje. :(

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ismer

Andrzej Wesołowski moim zdaniem to fachowiec dobry, ale tak troszkę nie do końca (w porównaniu np. do Leszka Szumana). Takich "rozmijanek" można znaleźć u niego więcej (coś tam mi mignęło i zniechęciło mnie to do wnikliwej lektury), poza tym on do ustalonych reguł dodaje swoje, np. spojrzenie na dekanaty i dwady albo władztwa domów.

Wykłady zaś są zapisem, to nie jest coś co jest spisane i opracowane przez niego o ile dobrze pamiętam, tylko przez jego słuchaczy. Możliwe, że ktoś coś niedokładnie zanotował / przepisał albo źle zrozumiał, może miało to być w innym kontekście. Przeczytam to uważniej teraz i może da się wyjaśnić :)

  • W punkt 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest czerwonymoskit

Punkt 1 w "zanim zaczniemy interpretować horoskop".

Punkt 2 wykład nr 12.

 

Mam inną zagwozdkę z klasyki.

 

Godności podstawowe i punktacja według dawnych mistrzów.

 

domicyl +5 pkt

wywyższenie +4 pkt

peregrine (wędrowiec) -5 pkt

upadek -4 pkt

wygnanie -5 pkt

 

Jak widać planeta będąca peregrine jest gorzej postawiona jak w upadku. Gdzie tu logika?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...