Jump to content
Anoli112

Witam Szukam Mistrza

Recommended Posts

Anoli112

Witam wszystkich nazywam się Anoli i mam 24 lata.

Ja wraz z swoim partnerem szukamy nauczyciela. Obydwoje zajmujemy się ezo od okolo 4 lat, ostatnio mieliśmy przerwę która trwała około pól roku. Chcielibyśmy wrócić do praktykowania ale potrzebujemy pomocy. Szukam osoby zajmującej się Nekromancją oraz spirytyzmem a mój partner szuka osoby zajmującej się energetyką, przyzywaniem, egzorcyzmami oraz oobe. Z góry dziękuję za odpowiedzi. Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
ChildOfLight

Hmm... ale jak Mistrza/nauczyciela?

 

Jeżeli macie jakieś pytania odnośnie OBE to chętnie odpowiem (choć przyzywania i astralne podróże raczej nie są dobrym połączeniem ;)) natomiast polecam gorąco zagłębienie się w lekturach, przejrzenie forum (jest to mnostwo cennych informacji), zadawanie pytań oczywiście również wskazane ale szukanie mistrza?

Mam nadzieję, że nie po to aby ślepo wierzyć w to, co dany "mistrz" mówi czy pisze :)

Najważniejsza jest własna intuicja i pogłębianie wiedzy, nie szukajcie nikogo aby Was ślepo prowadził. Zadawajcie pytania, szukajcie odpowiedzi i podążajcie za tym co Wam mówi Wasz wewnętrzny głos (a raczej dwa głosy) - on jest najlepszym mistrzem i nauczycielem :)

 

Pozdrawiam Was cieplutko :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Thoth

Jeżeli chodzi o nekromancję i spirytyzm to wbrew pozorom ciężko jest takie osoby znaleźć. Zazwyczaj się one starają odciąć od innych a jak już pomogą np skontaktować się dla kogoś z duchem zmarłego to w zamian za to oczekują pełnej dyskrecji. Możesz poszukać jakiegoś może jawnego medium. Jeżeli chodzi tobie o kontakt z umarłymi ludźmi to możesz spróbować także tego co robili poganie lub szamani. Choć moim skromnym zdaniem lepiej kontaktować się z demonami (nie mam tutaj na myśli demony z goecji, lecz ogólnie wszelkiego rodzaju demony) niż duchami.

 

Co do egzorcyzmów to nie natrafiałem na jakieś znaczące przypadki opętań. W zasadzie to tylko na jeden i to jeszcze dana osoba sama chciała zobaczyć jak to jest (ci chaoci...). Do przywoływań to byście musieli się podzielić na osobę pilnującą np kręgu jak i osobę wychodzącą w tym czasie duchem. Właściwie to tak czy siak energią byście musieli zająć się razem, gdyż jest i tak wg mnie to podstawą do wszystkiego w magii ceremonialnej i innych dziedzinach. Najlepsze wyniki osiągniecie nie zagłębiając się całkowicie w magię wschodu. W medytację jeszcze możecie się zagłębiać jak chcecie rozwijać np wizję, jednak wg mnie czakry to zwyczajnie strata czasu. Jeżeli chcecie używać magii europejsko-arabskiej to podstaw z nią związanych także takowych użyjcie. Dlatego zamiast medytacji używajcie koncentrację. Dzięki tej drugiej znacznie szybciej osiągniecie lepsze wyniki. Oobe też jest nieco inne. No i przy faktycznym wychodzeniu duchem potrzebujecie dodatkowych zdolności takich jak wyczuwania energii, widzenia energetycznego (różnych energii najlepiej), jasno-słyszenia i innych. To nie jest tak, że wejdziesz w stan ducha i będziesz widział wszystko normalnie. Tam nie masz wzroku (po za duchowym) oraz innych zmysłów. No i panowanie nad emocjami jeszcze by wam się przydało.

Czasami jest tak, że mimo widzenia energii i innych zdolności to i tak nie będziemy w stanie zobaczyć części bytów inaczej niż poprzez ducha a samo wyczuwanie to może być za mało. Za dużo z początku nie trzeba bo wystarczy tylko nauczyć się wyczuwania i byty same będą wchodziły stopniowo wam w drogę. Wystarczy wam to w zupełności i podejrzewam, że po czterech latach to co nie co już umiecie. W brew pozorom najlepiej jak któryś z was nauczył by się wampiryzmu jako zdolności. Łatwiej jest wtedy kontrolować energię, emocje jak i zdrowie psychiczne innych (lecz wtedy kręgi opieracie na żywiołach najlepiej). Uczyć was nie mogę bo mistrzem nie jestem a i zraziłem się do tych co ich uczyłem myśląc, że będę z nimi praktykował w przyszłości.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Satja
Dlatego zamiast medytacji używajcie koncentrację.

 

Trochę jak "zamiast matematyki, używajcie dodawania".

 

W brew pozorom najlepiej jak któryś z was nauczył by się wampiryzmu jako zdolności. Łatwiej jest wtedy kontrolować energię, emocje jak i zdrowie psychiczne innych (lecz wtedy kręgi opieracie na żywiołach najlepiej)

 

Mówisz, że pasożytnictwo jest wskazane?

Kontrolowanie emocji i zdrowia psychicznego innych (czy też raczej tego próby) zazwyczaj prowadzi do utraty znajomych. Ale zawsze można wtedy pomarudzić, że nikt nas nie lubi i nie rozumie naszego geniuszu.

 

Uczyć was nie mogę bo mistrzem nie jestem a i zraziłem się do tych co ich uczyłem myśląc, że będę z nimi praktykował w przyszłości.

 

Myślę, że byłoby łatwiej uczyć, gdyby samemu się posiadało jakąś głębszą wiedzę, niż tylko zbiór ciekawostek wyczytany i uzbierany przez lata z Internetu.

 

 

Anoli122 - zacznijcie od biblioteki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Thoth
Trochę jak "zamiast matematyki, używajcie dodawania".

 

Koncentracja nie wchodzi w skład medytacji, więc porównanie jest bezsensowne.

 

Co do wampiryzmu to nie służy on jedynie do pobierania energii - "pasożytnictwa". Dzięki rozwijaniu go można bardziej zrozumieć sposoby manipulacji energią i wykorzystać w różnych innych celach jak chociażby bardziej dokładnym wyczuwaniu energii jak i leczeniu. Dlatego napisałem wampiryzm jako zdolność a nie jako choroba bo to jest różnica.

 

Kontrolowanie emocji i zdrowia psychicznego innych (czy też raczej tego próby) zazwyczaj prowadzi do utraty znajomych. Ale zawsze można wtedy pomarudzić, że nikt nas nie lubi i nie rozumie naszego geniuszu.

 

Miałem do czynienia z "wielkimi magami", którzy płakali, bali się jak dzieci lub reagowali agresją. Są to dość niechciane emocje i dlatego podczas wspólnych działań magicznych (tych poważniejszych) wyznaję zasadę - "kontrola, najwyższą formą zaufania". Może ty akurat się nie spotkałeś z takowymi, lecz wiedz, że każdy się czegoś boi i różnie reaguje w pewnych sytuacjach. Czasami lepiej zapobiegać niż leczyć. Takie kontrolowanie tyczy się tylko osób co chcą ze mną współpracować w magii ceremonialnej. Jeżeli akurat robiłeś coś swoim znajomym i ciebie opuścili to zostaw to dla siebie no i nie pisz czegoś w czyimś imieniu zwłaszcza jak kogoś nie znasz. Dla twojej satysfakcji to nie straciłem poprzez to znajomego no i nie zwykłem marudzić.

 

 

Myślę, że byłoby łatwiej uczyć, gdyby samemu się posiadało jakąś głębszą wiedzę, niż tylko zbiór ciekawostek wyczytany i uzbierany przez lata z Internetu.

 

Nie znasz mnie a już szufladkujesz nieładnie. Możesz poczytać to o czym pisałem tu czy na innym forum a zobaczysz, że część wiedzy którą posiadam nie znajdziesz ani w internecie, ani w żadnej książce.

Mało kto wie na temat wampiryzmu jako zdolności. Większość sądzi, że wampiryzm energetyczny to tylko pobieranie energii i żerowanie na innych. Wampiryzm praktykuje i praktykowałem a ty jaką masz wiedzę na ten temat? Po napisaniu o pasożytnictwie śmiem sądzić, po twojemu, że "zbiór ciekawostek wyczytany i uzbierany przez lata z Internetu".

 

Anoli122 - zacznijcie od biblioteki.

 

On napisał czego szuka wraz z kolegą - nauczyciela a nie książek czy artykułów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Satja
Dlatego napisałem wampiryzm jako zdolność a nie jako choroba bo to jest różnica.

 

No, dosyć spora. Bo nie istnieje taka choroba jak wampiryzm. ;p Chyba że podciągnąć to pod jakieś zaburzenia psychiczne.

 

Możesz poczytać to o czym pisałem tu czy na innym forum a zobaczysz, że część wiedzy którą posiadam nie znajdziesz ani w internecie, ani w żadnej książce.

 

Jeżeli sam wymyślasz sobie bajeczki, to fakt, ciężko będzie to gdzieś indziej znaleźć.

 

 

Z teoriami jest inaczej niż z oskarżeniem - trzeba udowodnić, że ma się racje, a nie, że to ten drugi się myli.

Proste pytanie - bibliografia i/lub nazwiska osób, które przekazywały Ci wiedzę. Wtedy będę mogła ewentualnie zacząć rozpatrywać Twój autorytet, a w przeciwnym razie - Twój post to zbiór bzdur, które obala pierwsza lepsza książka kulturoznawcza, a ludziom pytającym robisz krzywdę. Pomijając to, że sami robią sobie krzywdę szukając mentorów na forach ezoterycznych...

I właśnie dlatego polecam biblioteke a nie "mistrzów".

Share this post


Link to post
Share on other sites
Thoth
No, dosyć spora. Bo nie istnieje taka choroba jak wampiryzm. ;p Chyba że podciągnąć to pod jakieś zaburzenia psychiczne.

 

Mój błąd bo jeszcze nie istnieje wampiryzm formalnie jako choroba choć nie zmienia to faktu, że za kilka lat już będzie oficjalną chorobą. W takim razie nie wampiryzm jako choroba, lecz jako dywagacja problemów chorób naturalnych, genetycznych lub psychicznych (pierwszy zostanie przedstawiony ten "sang", czyli naturalny tych co piją krew.

 

Jeżeli sam wymyślasz sobie bajeczki, to fakt, ciężko będzie to gdzieś indziej znaleźć.

 

Dlatego zakładam bardzo często jak i otwarcie o tym piszę, że moja półka praktyk spisanych jest wśród bajek i baśni. Sam mam pogląd dość odmienny niż większość współczesnych magów i jeżeli oni usłyszą, że jak coś przedstawia się jako isi to jest to isi. Dla mnie jest to tylko coś co przedstawia się jako isi, lecz takie może nie być i zawsze staram się dowiedzieć czym to jest naprawdę a to mało kto potrafi wbrew pozorom. Jak i dla mnie magia potwierdzona jest wtedy jak co najmniej dwie osoby (nie wykluczając halucynacji zbiorowej) są w stanie opisać dokładnie te samo doświadczenie magiczne. Czyli każda książeczka wędruje do kosza bo inna osoba tego nie jest w stanie potwierdzić a jest to zwyczajny ślinotok twórczy.

Zresztą nikt nie potwierdził nawet istnienia ducha, duszy (pomijając te bezsensowne i nie potwierdzalne gramy), energii, żywiołów, archaniołów, demonów, devy, chochliki, trolle gnomy itd itp. Co, że ktoś książkę wydał i w niej zawarł jakieś bohomazy.... a zresztą szkoda strzępić ryja...

 

 

Z teoriami jest inaczej niż z oskarżeniem - trzeba udowodnić, że ma się racje, a nie, że to ten drugi się myli.

 

Wampiryzm jestem w bardzo prosty sposób udowodnić, choć to też jest w stanie potwierdzić osoba, która tego doświadczyła. Jeżeli chciałbyś to badać naukowo to zawsze możesz tego zaprzeczyć co już samym w sobie nie może być wiarygodne. Załóżmy ja wniknę do twojego mózgu i wydobędę frazes o bagatela zgubionych kluczach i o traumie jaką przeżywałaś jako dzieciak bo było to dla ciebie formą dyshonoru. Mimo, że może być to faktem ty stwierdzisz, że się mylę a zatem nie jest to jednoznaczna forma. Znajdź mi potwierdzenie naukowe na zagadnienia z jakichś książek związanych z magią ceremonialną? Wierzysz książką bo ktoś je napisał i wydał a mi nie mimo, że nie przeczytałeś mych postów to tu to tam?

 

Proste pytanie - bibliografia i/lub nazwiska osób, które przekazywały Ci wiedzę. Wtedy będę mogła ewentualnie zacząć rozpatrywać Twój autorytet, a w przeciwnym razie - Twój post to zbiór bzdur, które obala pierwsza lepsza książka kulturoznawcza, a ludziom pytającym robisz krzywdę.

 

Czy ja dobrze widzę ty na forum o ezoteryce szukasz autorytetów przekazujących wiedzę? Czy ty wiesz co to znaczy wiedza? Owszem w dzisiejszych czasach są niuanse jak teoria ewolucji czy względności za które się ocenia no, ale bez przesady. To jest forum dyskusyjne a nie naukowe. Nie zrobię im krzywdy pisząc o tym jak najlepiej się uchronić przed wszelkiego rodzaju bytami obojętnie z jakich kultur.

Tak po za tym sam doszedłem do tego co potrafię samodzielnie i o dziwo nie trzeba zbytnio do tego książek.

 

Właściwie potrafię zmieniać temperaturę swojego ciała, lecz tylko o bagatela 0,7 stopnia. Czy to też potrafi obalić książka kulturoznawcza? No i czy komuś zrobiłem krzywdę to ta osoba sama będzie w stanie napisać zwłaszcza, że magia nie jest nauką a niezbadaną ścieżką życiową. Choć idąc twoim tokiem rozumowania to i tak teoretycznie nie jestem w stanie wyrządzić komuś krzywdy no chyba, że zaprzeczasz sama sobie. To jak to jest teoretycznie udowodniłem, że mój post to stek bzdur a zarazem jest on w stanie wyrządzić komuś krzywdę? Twoje wypowiedzi są niezbyt logiczne i zwykłą logiką matematyczną da wywnioskować, że są fałszywe (rozumiesz takie np "p ^ q = r").

 

Jak chcesz dalej ze mną dyskutować to chociaż miej o czym i napisz trochę postów związanych z jakąś dziedziną ezoteryki bo to tak jak by ojciec dyskutował ze swoim dzieckiem o seksie a dziecko by go próbowało uczyć jak się robi dzieci. Masz 17 postów o niczym zamieść choć coś dla kogoś. Fajnie jest krytykować kogoś, jednak na tego typu forach to nie są mocno wyspecjalizowane dziedziny jak kultura czy sztuka, ba nawet magia nie jest jednoznacznie opisana i zmienia się co rusz.

 

Odpowiadam ci bo odpowiadam, lecz proszę pisz teraz na temat bo i tak ci nie odpowiem. Jak masz coś do mnie to jest takie magiczne coś jak wiadomość prywatna i zwyczajnie napisz do mnie choć właściwie to i tak nie mam o czym z tobą gadać. Możesz przeczytać miliony książek a magia to nie humanizm, nauka czy też wiedza. Nie da się tego opisać rzeczowo w większości przypadkach. Jak dla mnie twoje posty były nie na temat a sama na tym forum nic wartościowego nie zamieściłaś. Może napisz wywód magia a nauka, wampiryzm naukowo zaszkodził komuś, techniki wampiryczne szkodzą w magii ceremonialnej, magia w teorii i praktyce ma wiedzę i potwierdzone formalnie działy, itd, itp.

Edited by Thoth

Share this post


Link to post
Share on other sites
Satja

Thot, chyba minąłeś się z powołaniem, bo patrząc po Twoim podejściu - lepiej odnalazłbyś się w naukach ścisłych, gdzie masz mniej niewiadomych, a nie pojęciach krążących wokół religii, mistycyzmu, magii, ezoteryki, okultyzmu... Bo między bajki możesz w takim razie wrzucić całą magię w ogóle. Oferują milion dolców za doświadczenie magiczne przeprowadzone w warunkach eksperymentu naukowego - jeszcze tego miliona nikt nie zgarnął.

 

Wampiryzm jako choroba, jak dotąd, pojawił się tylko pod postacią porfirii. A to też "wampiryzm", ze względu na takie objawy jak cienka (sina) skóra, czy światłowstręt. Człowiek chory na porfirię to człowiek chory na porfirię, a nie wampir.

 

Bohomazy, to rysunki wątpliwej treści i formy. Bo też chyba nie do końca byłeś świadomy definicji...

 

Znajdź mi potwierdzenie naukowe na zagadnienia z jakichś książek związanych z magią ceremonialną?

 

Ok. Których? Oczywiście poruszamy się w obrębie nauk humanistycznych, bo tak jak już wspomniałam wyżej - z Twoim zamiłowaniem do systemu zero-jedynkowego raczej się tu nie odnajdziesz. De Occvlta Philosophia Agrippy dała spore podstawy pod dalszy rozwój okultyzmu i zawarte są tam tablice korespondencyjne używane do dziś. Alchemia rozwinęła chemię, astrologia astronomię, medycyna naturalna rozwinęła medycynę konwencjonalną.

 

Wierzysz książką bo ktoś je napisał i wydał a mi nie mimo, że nie przeczytałeś mych postów to tu to tam?

 

Wierze książkOM, bo piszą je ludzie, którzy uzyskali tytuły naukowe, spędzili po 20 lat na badaniach antropologicznych wśród tzw. ludów pierwotnych, albo potrafili przełożyć z łaciny na angielski 200-400 stron średniowiecznej książki. Wierzę książkom, które piszą ludzie mający za sobą wieloletnią praktykę magiczną, których prace świadczą o ich oczytaniu a dorobek umysłowo-materialny o tym, że ich praktyki działają.

Tobie nie wierzę, bo jesteś anonimowym kolesiem na polskim forum ezoterycznym o wątpliwej renomie, a do tego otwarcie przyznajesz, że większość twoich słów pochodzi "z twojej głowy", a nie umiesz poczynić wysiłku do przeczytania choćby książki... Z kolei treści z Twojego pierwszego postu nie trzymają się po prostu kupy i tak jak już napisałam - wyglądają na zbitej ciekawostek wyszperanych z internetu, zagadnień oderwanych od systemu i zobaczy to każda osoba, która chociaż trochę miała wspólnego z poważniejszą praktyką magiczną.

 

 

o jak to jest teoretycznie udowodniłem, że mój post to stek bzdur a zarazem jest on w stanie wyrządzić komuś krzywdę? Twoje wypowiedzi są niezbyt logiczne i zwykłą logiką matematyczną da wywnioskować, że są fałszywe (rozumiesz takie np "p ^ q = r").

 

Nie, to Ty nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Ale nie dziwi mnie to, jeżeli książki Cię parzą i teraz jest olbrzymi problem na poziomie semantycznym, bo Ty masz jakieś swoje definicje pojęć i posty innych przekładasz na swoją kalkę...

Tak, twój post to stek bzdur, bo mieszasz czakry, wampiryzmy i w ogole wszystko ze sobą. Tak, możesz zrobić komuś krzywdę, bo sam pisałeś, że nauczałeś ludzi, więc przkeazywałeś dalej te bzdury, a ludzie ci wierzyli, dodatkowo polecasz ludziom marnować energię na posiadanie "umiejętności" wampiryzmu, która prowadzi tylko do upośledzenia fizycznego i psychicznego (nie jakoś poważnie, ale jest stratą czasu), ewentualnie do podbudowania sobie otoczki mhroczności, jak ktoś lubi.

I mogłabym tak prostować każde Twoje zdanie, ale mi się nie chce, skoro sam nie wykazujesz żadnego wysiłku.

Brawo, coś tam pamiętasz z koniunkcji. Raczej nie ciężko jest zrozumieć, że jeśli zdanie p i q są prawdziwe, to twierdzenie jest prawdziwe, jak jednak zamierzasz to odnieśc do moich postów obalając mnie tym samym logicznie? Póki co pozostaje to dla mnie zagadką.

 

 

Jak chcesz dalej ze mną dyskutować to chociaż miej o czym i napisz trochę postów związanych z jakąś dziedziną ezoteryki bo to tak jak by ojciec dyskutował ze swoim dzieckiem o seksie a dziecko by go próbowało uczyć jak się robi dzieci. Masz 17 postów o niczym zamieść choć coś dla kogoś.

 

Wolę uprawiać seks tato, niż o nim pisać. Być może dlatego Ty masz dużo postów, ale nawet nie wiesz co się w seksie obecnie na świecie dzieje - ja więcej czasu poświęcam na życie realne.

Nie radzę ze mną zaczynać z ad personam ;p

 

 

Co do książek faktycznie się dalej nie wypowiem, ale jak się komuś nie chce zgłębiać wiedzy, za to bardzo chętnie się nią (czyli czym?) dzieli, to mówi samo za siebie. Faktycznie, szkoda nerwów i czasu na jałową dyskusję.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...