Jump to content

Czy relacja karmiczna jest symetryczna?


Recommended Posts

  • Moderator
Arbogast

Słuchajcie, chciałem zapytać o relacje karmiczne, niekiedy w rozkładach wychodzi, że dana znajomość jest karmiczna, potwierdza to numerologia.

Relacja karmiczna z reguły nie jest łatwą relacją, są to bardzo szarpane znajomości, ale nie przypadkowe. Jedna osoba pyta o drugą, wychodzi, ze relacja jest karmiczna, osoby musiały się spotkać, coś ze sobą przerobić, ale czy ta karma jest symetryczna? Czy to oznacza, ze te dusze się potrzebują wzajemnie, czy tylko jedna drugiej? Czy odczucia jakie ma jedna osoba towarzyszą drugiej? Jak to wg was wygląda.

Przykład: poznałem kobietę, okazuje się, ze jesteśmy karmiczni, relacja jest trudna, ja odczuwam trudy tej karmy, ale czy ona też?

  • Like 6
Link to post
Share on other sites
  • 2 years later...
Amarena

Też jestem tego ciekawa... wiem, wątek jest stary, ale może by go odświeżyć? Może ktoś kto się zna na takich relacjach odpowie?

Podobno jestem w relacji karmicznej. Mam poczucie i miałam od początku, że on nie przypadkowo się pojawił na mojej drodze, na pewno wiele wniósł do mojego życia, ale zastanawiam się czy ja do jego życia też...? Czy on tak samo odczuwał? (Związek się rozpadł ale kontakt jest do dziś, taka przyjaźń na odległość) . 

  • Like 3
Link to post
Share on other sites
Amarena

Hej ezoforumowicze! Czy ktoś się zna na tym? (pytanie powyżej) :) W całym forum nie ma nikogo kto się zna na relacjach karmicznych? 

 

Link to post
Share on other sites
  • 3 weeks later...
W dniu 7.02.2018 o 15:07, Arbogast napisał:

ale czy ta karma jest symetryczna? Czy to oznacza, ze te dusze się potrzebują wzajemnie, czy tylko jedna drugiej?

@Arbogast @Amarena Kierując się pojęciem karmy, oba przypadki wchodzą w rachubę...

 

 

 

 

 

 

 

Edited by Piko
  • Like 1
  • Super 1
  • Thanks! 1
Link to post
Share on other sites
  • 1 month later...
  • 2 weeks later...
W dniu 26.08.2020 o 22:22, Grimgnaw napisał:

Może tak być, że spotkaliście się aby coś w was "przestawić" ale np nie byliście na ten moment gotowi aby się ze sobą połączyć i spotkacie się znowu za kilka lat albo może nawet jesteście po związku ze sobą przyjaciółmi i za kilka lat znowu połączycie się w związek a nawet małżeństwo bo dopiero wtedy Wszechświat uzna to za odpowiedni czas i miejsce. Jak już kiedyś mówiłem.

Dziękuję za wyjaśnienie :)

 

Właśnie ja mam taki przypadek jesteśmy "po" związku i się do dziś przyjaźnimy.  Kiedyś ktoś mi powróżył i wyszło, że ta ososba jest mi w pewnym sensie przeznaczoną, ona miała stanąć na mojej drodze i musimy coś przerobić razem. Ale pytanie co takiego? Zostaje dla mnie nadal bez odpowiedzi...:(

 

Edited by Amarena
  • Like 2
Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, Amarena napisał:

Dziękuję za wyjaśnienie :)

 

Właśnie ja mam taki przypadek jesteśmy "po" związku i się do dziś przyjaźnimy.  Kiedyś ktoś mi powróżył i wyszło, że ta ososba jest mi w pewnym sensie przeznaczoną, ona miała stanąć na mojej drodze i musimy coś przerobić razem. Ale pytanie co takiego? Zostaje dla mnie nadal bez odpowiedzi...:(

 

No tu już często samemu trzeba znaleźć odpowiedź. Można iść też do jakiejś dobrej wróżki, wiedźmy, szamana...ogólnie kogoś kto pracuję z duszami i się na tym zna i zapytać się. Pamiętaj też, że nie można wymuszać na kimś rozwoju tzn przyśpieszać go. Możliwe, że twój przyjaciel z którym byłaś w związku musi też coś rozwinąć, doświadczyć aby coś mogło ruszyć dalej. Przede wszystkim warto być otwartym i nie zamykać się na nowe doświadczenia bo równie dobrze i ty musisz czegoś doświadczyć. Pamiętaj, że nie bez powodu nie pamiętamy umów naszych dusz z innymi duszami przed ponownym zejściem na ziemię ;)

  • W punkt 1
  • Thanks! 1
Link to post
Share on other sites

@Grimgnaw

Nie, nie chce przyspieszać nic, jak i również nie chce nic na siłę robić. Doszłam do wniosku, że będzie co ma być. Chodzi tu również o wszystkich innych ludzi, których poznam jeszcze w życiu. A tak w ogóle to mam takie wrażenie jakby to, że coś się skończyło było mi potrzebne, dlatego że mam skupić się na sobie, coś zrobić, coś zmienić. Takie mam odczucie. Chociaż na początku łatwo nie było i nie dopuszczałam myśli, że to koniec. 

 

Tylko zawsze mnie zastanawiało co takiego miało mnie to nauczyć, albo z czego przebudzić i dlaczego? Nie jestem wobec siebie obiektywna, dlatego ciężko mi to sobie uświadomić :)

 

Edited by Amarena
Link to post
Share on other sites
Yunugar

@Amarena

Każda relacja, dosłownie każda, jest karmiczna, nawet ta z Twoim kotem albo psem. To, że w tym momencie napisał do Ciebie Grimgnaw i ja, także wynika z karmy.

Upraszczanie tego pojęcia i sprowadzanie go wyłącznie do "ciężkich związków partnerskich" to kolejna pułapka New Age, na którą (korzystając wyłącznie z yt lub internetu) nabiera się miliardy ludzi.

 

 

 

 

  • Cool 1
  • W punkt 1
Link to post
Share on other sites
W dniu 9.09.2020 o 22:21, Yunugar napisał:

@Amarena

Każda relacja, dosłownie każda, jest karmiczna, nawet ta z Twoim kotem albo psem. To, że w tym momencie napisał do Ciebie Grimgnaw i ja, także wynika z karmy.

Upraszczanie tego pojęcia i sprowadzanie go wyłącznie do "ciężkich związków partnerskich" to kolejna pułapka New Age, na którą (korzystając wyłącznie z yt lub internetu) nabiera się miliardy ludzi.

 

 

 

 

Nikt nie mówi, że to muszą być ciężkie związki. Ja tak nie uważam i tak nie napisałam. Są relacje ważniejsze w życiu i te mniej ważne. 

Edited by Amarena
  • Like 1
Link to post
Share on other sites
  • 6 months later...
Arcan
W dniu 9.09.2020 o 22:21, Yunugar napisał:

@Amarena

Każda relacja, dosłownie każda, jest karmiczna, nawet ta z Twoim kotem albo psem. To, że w tym momencie napisał do Ciebie Grimgnaw i ja, także wynika z karmy.

Upraszczanie tego pojęcia i sprowadzanie go wyłącznie do "ciężkich związków partnerskich" to kolejna pułapka New Age, na którą (korzystając wyłącznie z yt lub internetu) nabiera się miliardy ludzi.

 

 

 

 

Nie zgadzam się z tym. Karmiczne relacje są wbrew pozorom, bardzo rzadkie

  • W punkt 1
Link to post
Share on other sites
Arcan

A odpowiadając na pytanie.. Wydaje mi się, że obie strony nie muszą odczuwać karmy jednakowo... 

  • W punkt 2
  • Super 1
Link to post
Share on other sites
Amarena

@Arcan teraz też mi się tak wydaje. Jedna osoba od drugiej musi coś "wziąć", każda czegoś innego potrzebuje w danym momencie. Tak to widzę. 

  • Like 1
  • W punkt 2
Link to post
Share on other sites
Arcan

Tyle co w życiu poznałam ludzi... i miałam tylko jedną karmiczną relację.

Tzn. każda bliższa znajomość ma na celu czegoś nas nauczyć. Mówię tu o przyjaźni, czy związku. Niekoniecznie jednak musi to być karma.

Po moim przypadku, widzę,że karma jest ''nierówna''. Ja dalej o nim myślę, a on ma mnie w szerokim poważaniu, żeby kolokwialnie nie pisać, że koło d. mu latam :(

  • Sad 2
Link to post
Share on other sites
Amarena
1 godzinę temu, Arcan napisał:

Tyle co w życiu poznałam ludzi... i miałam tylko jedną karmiczną relację.

Tzn. każda bliższa znajomość ma na celu czegoś nas nauczyć. Mówię tu o przyjaźni, czy związku. Niekoniecznie jednak musi to być karma.

Po moim przypadku, widzę,że karma jest ''nierówna''. Ja dalej o nim myślę, a on ma mnie w szerokim poważaniu, żeby kolokwialnie nie pisać, że koło d. mu latam :(

Przykro mi. Doskonale wiem co czujesz :(((. Nie jest łatwo być odtrąconą. 

Jednak w takiej sytuacji trzeba szukać pozytywów. Właśnie takie sytuację mają na celu nas czegoś nauczyć, choć na początku nie jest łatwo to dostrzec. Trzeba wykorzystać te uczucia/emocje jako bodźce do działania, do zmian w swoim życiu. 

 

Gdybym była teraz w szczęśliwym związku, wielu rzeczy bym w sobie nie odkryła :)

Trzeba patrzeć z tej strony. 

 

  • Thanks! 1
Link to post
Share on other sites
Amarena

@ArcanAle szczerze mówiąc, mało co wiem na temat karmicznych relacji, to czego jestem pewna, to, to, że wzbudzają dużo silnych emocji. To właśnie jest ten strzał amora, chyba... :wink: pojawiają się w jakimś celu w konkretnym czasie - najwidoczniej odpowiednim, i potem odchodzą. Nierówna relacja może nam się wydawać z naszej perspektywy. Niekoniecznie tak jest w rzeczywistości. 

 

Naliczyłam się dwóch takich relacji, jednak nie jestem pewna do końca jednej z nich. Choć tak naprawdę, można nazwać to różnie, niektórzy wierzą, że ktoś komuś był przeznaczony i musiał stanąć na naszej drodze, a niektórzy że to karmiczna relacja, a jeszcze inni że bratnia dusza, czy bliźniaczy płomień. Nie rozróżniam tego, nie znam się na tym. Poprostu myślę, że jest coś takiego niezwykłego w niektórych relacjach, że takie dwie osoby jakoś bardzo mocno się przyciągają i wzbudzają wiele emocji. 

Link to post
Share on other sites
  • Ekspert
Willow

Tu chyba ważnym jest zrozumieć kto i co rozumie pod relacja karmiczną. W każdej nowej relacji my tworzymy nową karme, lub rozwiązujemy zadania z już istniejącej, czegoś się uczymy w miękki lub w ostry sposób. Uważam, że każda relacja jest karmiczną, nie tylko te, które nas niszczą, czyszczą i zmieniają.

A symetryczną te relacje być nie mogą, bo przychodzimy tu sami, i wracamy do domu też. Uważam, że możemy być "umówieni" z jakimiś duszami na wspólną lekcje, ale ta lekcja dla każdego i tak będzie się różnić. Bo każdy ma swoją drogę i swoją lekcje.

:)

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
  • 3 weeks later...
  • Moderator
Arbogast
W dniu 16.03.2021 o 08:41, Willow napisał:

A symetryczną te relacje być nie mogą, bo przychodzimy tu sami, i wracamy do domu też. Uważam, że możemy być "umówieni" z jakimiś duszami na wspólną lekcje, ale ta lekcja dla każdego i tak będzie się różnić. Bo każdy ma swoją drogę i swoją lekcje.

To fakt, ale czy to oznacza, że jedna strona może tą karmę przechodzić ciężej a druga lżej?

Pytam, bo często wróżki stosują taki wytrych mówiąc: ta relacja jest karmiczna (niekiedy dodają, że jest "silnie karmiczna"), a takie relacje są ciężko. I właśnie o to mi chodzi, że skoro jedna strona przeżywa dość ciężko tą karmę to jak to przezywa druga osoba? Czy też ciężko, czy lżej? No bo jeśli lżej, to jaką lekcje z tej karmy wyciągnie, jak prawie w ogóle jej nie odczuje?

Link to post
Share on other sites
Xadfgh

Uważam, że każdy z nas jest na innym etapie rozwoju i potrzebuje przerobić lekcje adekwatną dla swojej sytuacji. (Przykład)Jedna osoba w związku będzie miała za zadanie nauczyć się asertywności, podczas gdy druga przerabia lekcje zaufania do partnera. Pierwsza duszyczka może odejść od związkowca i wtedy postawi w końcu na swoim, druga strona może za to bardzo cierpieć, ale na tym przykładzie zrozumie, że powinna pracować nad zaufaniem, bo przesadna zazdrość i kontrola nie jest niczym dobrym. Czy jedna strona przejdzie lżej tą relacje karmiczną? Cóż i tak i nie. Osoba, która zostawia teoretycznie jest w lepszym położeniu bo to jej decyzja, ale też musiała dojrzeć do tego by móc zawalczyć o siebie i nauczyć się asertywności. Druga strona jest tą porzuconą, ale ona ma inną lekcje i bez tego porzucenia nie mogłaby się rozwinąć. Także lekcje przechodzą dwie osoby, tylko ma to inny charakter, bo inne są potrzeby i plany ich dusz. 
 

Edited by Xadfgh
  • Super 4
Link to post
Share on other sites
Amarena

Jedna strona może też drugą czegoś nauczyć, nakierować na "coś ". Pchnąć do przodu. 

  • Super 2
Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...