Skocz do zawartości
Makrela

Inicjatywy, petycje i apele społeczne

Rekomendowane odpowiedzi

Makrela

Kochani! Mamy do Was ogromną prośbę!

 

Poprzyjcie wspólny apel organizacji pozarządowych, które nie zgadzają się na zmiany w ustawie o zasadach prowadzenia zbiórek publicznych.

 

>>> Wybieram co wspieram! – Apel obywatelski w sprawie projektu zmiany ustawy o zasadach prowadzenia zbiórek publicznych.

 

O co tu chodzi?

 

Chodzi o to, że:

 

- nie godzimy się na to, by politycy stworzyli możliwość zmiany celów, na które przekazujemy pieniądze.

To dawanie sobie uprawnienia do dysponowania nie swoimi pieniędzmi bez pytania o zdanie ludzi, którzy wzięli udział w zbiórce prowadzonej przecież na konkretny cel.

 

- chcemy decydować samodzielnie o tym, jakie wartości wspieramy i czy przekazujemy, właśnie na nie, zarobione przez siebie pieniądze.

Nie może być tak, by partia rządząca pieniądze podarowane na przykład dla WOŚP oddała ojcu biznesmenowi na jego radyjko.

 

Ja daję - ja decyduję na co daję. Nie oni - JA.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Makrela

I to się ciągnie od lat. O Radysach słychać od dawna, jak widać NIC się nie zmieniło, no bo cóż - ważna jest TYLKO KASA. Czas więc z tym skończyć, jeśli ktoś sam się nie chce poprawić, to należy mu w tym pomóc. Podpisujmy!

 

Obóz zagłady w Radysach

 

Petycja dotyczy tragedii psów głodzonych, wychudzonych, bez opieki weterynaryjnej w "schronisku" Dworakowskich w Radysach.

Nie ma leków, zwierzęta dostają bardzo rzadko jeść, szczenięta trzyma się po 50 sztuk w jednej klatce i zarażają się parwowirozą i odchodzą ubroczone we krwi. Nie ma szczepień, odrobaczenia, weterynarza. Nie są wpuszczane żadna służby ani policyjne ani weterynaryjne. Właściciele wyciągają do nich ręce i wyzywają. Zwierzęta odchodzą z chorób, z braku szczepień, z głodu, z zamarznięcia.

Powolna śmierć, w koszmarnych cierpieniach, brak dokumentacji zgonów, faktur to codzienność schroniska, które zyskało "sławę" obozu koncentracyjnego dla psów.

Mamy XXI wiek...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kremilek

Tak, ja też wiele złego i to od dawna słyszałam o tej mordowni. Zastanawia mnie czemu ten psi Oświęcim jeszcze istnieje. Oczywiście podpisałam tą petycję, choć wątpię, żeby coś się w temacie zmieniło, a jak już to przynajmniej nie szybko. Ale jest ustawa o ochronie zwierząt - na tym można pojechać i myślę, że obrońcy zwierząt powinni pomyśleć o wszczęciu postępowania w tej sprawie a nie tylko apelować, bo jak widać apele ci złoczyńcy mają w głębokiej de.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ejbert
Tak, ja też wiele złego i to od dawna słyszałam o tej mordowni. Zastanawia mnie czemu ten psi Oświęcim jeszcze istnieje. Oczywiście podpisałam tą petycję, choć wątpię, żeby coś się w temacie zmieniło, a jak już to przynajmniej nie szybko. Ale jest ustawa o ochronie zwierząt - na tym można pojechać i myślę, że obrońcy zwierząt powinni pomyśleć o wszczęciu postępowania w tej sprawie a nie tylko apelować, bo jak widać apele ci złoczyńcy mają w głębokiej de.

 

To prawda, że nie zadziała od razu, ale bardzo ważną sprawą jest informowanie społeczeństwa o takich haniebnych procederach jak też możliwość dołączenia swojego głosu do takich petycji. Sqrwiele nie mogą wiecznie być bezkarni, a władze muszą wiedzieć, że coraz mniej spraw da się zamieść pod dywan. To jest proces niekrótki, jednak coś wreszcie w takich sprawach rusza - ludzie mają świadomość dziejącego się zła i mają możliwość wyrażenia sprzeciwu wobec niego. Bywa, że czynnego :D

To samo dotyczy wszelkich innych spraw dotyczących zwierząt. Tyle tysiącleci nikt palcem nie kiwnął, więc na tym tle ten problem nabrał już rozpędu.

  • Lubię to! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kremilek

A teraz szykują rzeź dzików, pod pozorem walki z pomorem świń. Praktycznie to jest eksterminacja, to jest zamiar zniszczenia gatunku. I najgorsze w tym wszystkim jest to, że rząd sięga po bardzo charakterystyczne dla siebie środki: najlepszym rozwiązaniem jest likwidacja... chcą wybić wszystko, będą zabijać ciężarne lochy i warchlaki. Matki i dzieci.

A to absolutnie nie załatwi sprawy, gdyż na zwolnione przez nasze dziki miejsce napłyną chore zwierzęta ze wschodu. Ich tam jest więcej. Poza tym to nie dziki są winne rozprzestrzenianiu się choroby, tylko ludzie. Ludzie - rolnicy, hodowcy fermowi, którzy nie chcą stosować choćby najprostszych środków zapobiegawczych w postaci mat dezynfekcyjnych. 

Likwidacja  całej populacji dzika, jako głównego sposobu na walkę z chorobą pokazuje bezradność polskich służb sanitarno-weterynaryjnych, które nie radzą sobie z systemem kontroli i zabezpieczania hodowli. 

I zresztą jeśli ta eksterminacja nie zostanie powstrzymana, to dopiero zacznie się armagedon.  Bo wystarczy pomyśleć co dalej - co zrobią z ponad 200 000 dzików? (plan zakłada wybicie co najmniej dwustu dziesięciu tysięcy zwierząt !!!) 

 

PETYCJE do podpisu: 

Powstrzymajmy hekatombę

NIE dla masowego mordu dzików

 

prof. Elżanowski mówi: 

Obok bioasekuracji najważniejsze jest usuwanie martwych dzików z lasu ponieważ ich trupy rozsiewają wirusa miesiącami, a żywe zarażone dziki tylko przez 8-10 dni.

Do Polsce wirus „przyszedł” ze wschodu, z Białorusi i ostatecznie z Rosji, gdzie ma się dobrze, bo chore zwierzęta są często zabijane do konsumpcji.

Profesor Zygmunt Pejsak, nasz główny specjalista od chorób świń z Państwowego Instytutu Weterynarii w Puławach potwierdza, że prawie wszystkie nowe ogniska zarażenia w Polsce są wynikiem przenoszenia przez ludzi.

"Inspekcja Weterynaryjna, skompromitowała się po raz kolejny. Jak wskazała NIK, raporty Inspekcji były fałszywe. Powiatowi lekarze weterynarii przymykali oko na to co się dzieje. Mimo dużego zagrożenia wysyłano raporty, z których wynikało, że wszystko jest w porządku. To zawaliło walkę z ASF. A teraz zwala się wszystko na dziki i planuje się ich masakrę.

Czyli – jak można zapobiec skutecznie epidemii?
Efektywny program bioasekuracji. Zdyscyplinowanie hodowców świń. Chcesz hodować świnie, upierasz się, żeby to robić, musisz się temu podporządkować.

Jak twierdzi prof. Zygmunt Pejsak, porządna bioasekuracja daje praktycznie gwarancje ochrony przed zarażeniem. Powinno się uchwalić specustawę, która zamiast masakry dzików, spowoduje zdyscyplinowanie hodowców świń. Powinny się znaleźć pieniądze na dostosowanie małych gospodarstw."


Ten wirus dobrze przeżywa w środowisku zewnętrznym. No i można go przenieść w najrozmaitszych postaciach. Przenoszą go szczególnie myśliwi i kłusownicy. Psy szarpią postrzelone dziki i w ten sposób wirus trafia do domów. Albo przy patroszeniu zwierząt – krew pozostaje na śniegu, czy w ziemi, a ASF w padlinie, w szczątkach, w śniegu czy w glebie przeżywa miesiącami.
Prawda jest taka, że polowania, które miały dotychczas miejsce, walnie przyczyniły się do rozprzestrzeniania tego wirusa, przy braku skutecznej bioasekuracji.

Polowanie i strzelanie samo w sobie stwarza zagrożenie, bo rozprasza dziki. Powoduje mieszanie populacji.

Po drugie powoduje dostawanie się wirusa do środowiska razem z krwią i odpadkami. Im więcej będziemy polować w Polsce na dziki, zmniejszać ich liczebność, tym więcej ich będzie przychodzić zza wschodniej granicy.

 

I te martwe zwierzęta stanowią o wiele większe zagrożenie niż zwierzęta żywe. Tego polskie bałwany (minister, główny lekarz weterynarii) jakoś nie mogą pojąć. 

Ciekawa jestem kto i kiedy przebada te pomordowane zwierzaki (chodzi tu o konsumpcję - tak, one trafią do sklepów i nasze stoły BEZ badania - polak przecież jest zaradny!), kto i kiedy zutylizuje trupy?  

 

Jeśli ktoś z nas ma odrobinę rozsądku, bo już nie wspominam o empatii, niech podpisze apel do ministra (akcja jest podejmowana przez organizacje prozwierzęce i osoby indywidualne na facebooku chociażby) że nie zgadzasz się na tą hekatombę

Co ciekawe, nawet większość myśliwych jest przeciwko temu, dziś słyszałam w TV  wypowiedź głównego łowczego (chyba, nie wiem jaka to jest ranga) aby myśliwi nie brali udziału w tej rzezi!  Więc nawet oni wiedzą i widzą bezsens tego masowego mordowania.

 

więcej o ASF i haniebnym pomyśle, który znów w tym roku wypłynął  jest tutaj: Masakra dzików

 

 

 

  • Lubię to! 2
  • Dziękuję 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Kremilek

A oto co myślę o ludziach podejmujących takie rozwiązania:

 

sztab kryzysowy ASF.jpg

 

Dzik jest dziki, dzik ma pecha
Dzik przenosi aesefa
Jednak większym jest kłopotem
Kto przenosi dziś głupotę?

  • Lubię to! 1
  • Dobre! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ismer
7 godzin temu, Kremilek napisał:

I najgorsze w tym wszystkim jest to, że rząd sięga po bardzo charakterystyczne dla siebie środki: najlepszym rozwiązaniem jest likwidacja... chcą wybić wszystko, będą zabijać ciężarne lochy. 

Najgorsze, najpodlejsze jest Kremilku to, że wykorzystują w tej mordowni najniższe ludzkie instynkty. Otóż myśliwi mają swój kodeks, który stanowi, że nie zabija się ciężarnych samic. Ów łowczy o tym własnie mówił - że prawdziwy myśliwy nie splami honoru takim postępowaniem. Ale  na starcie plam na honorze i sumieniu jest sposób: "myśliwy", który zabije zabije ciężarną lochę otrzyma premię, mówią że ma być to 650 zł od sztuki. I jak myślisz, ilu facetów okaże się prawdziwymi, honorowymi facetami? Pieniądz to potęga, czyni z ludzi niewolników, tak potrafi ludzi upodlić, że wszystko dla niego zrobią. Kiedy w grę wchodzi mamona to już nie ma mowy nie tylko o honorze ale i o człowieczeństwie. 

Nie wątpię, że część prawdziwych myśliwych nie weźmie udziału w tym mordzie, ale reszta... reszta zresztą to już nie myśliwi - to psychopaci, którzy gdyby nie mieli możliwości legalnego odreagowania kompleksów i wyładowania swoich chorych skłonności jako "myśliwi" - wyładowaliby je na swoim własnym gatunku. 

 

a teraz cytat z pewnego bloga

Dlaczego świnie chcą wybić dziki?

"[...]Nie ma żadnych dowodów na korelację liczby dzików z liczbą zachorowań na ASF. Wszystkie trzy pierwsze ogniska tej choroby w Polsce były spowodowane działaniami człowieka, a więc nieprzestrzeganiem podstawowych zasad higieny przez rolników. To taki termin „bioasekuracja” i jak mówi raport Państwowego Instytutu Weterynarii w Polsce jej się po prostu nie przestrzega.

Chodzi o to, by – w uproszczeniu – nie włazić w tych samych gumiakach do lasu, na pole i do chlewa. Żeby przed wejściem do budynków gospodarskich kłaść specjalne maty. Ale rolnicy się z tego śmieją i mówią, że to głupie. Że nie będą oddzielnych kaloszy kupować, by świnki nakarmić i głupia ta Unia, co każe prosiakom jakieś dywany kłaść. Ale dane są bezlitosne – to na tych kaloszach, na bieżnikach opon, na ubraniu i na brudnych łapach przywleczono z lasu do świń to ASF.

To samo mówi raport Najwyższej Izby Kontroli ze stycznia 2018 r., który mocno skrytykował działania ministra rolnictwa. Wynika z niego, że w latach 2015-2017 program bioasekuracji był „niewłaściwie przygotowany i nierzetelnie realizowany”. Aż 74 proc. gospodarstw, hodujących świnie nie posiadało niezbędnych zabezpieczeń przed wirusem.

Ale co tam, rozstrzelajmy 210 tysięcy dzików i wraz z ich krwią roznieśmy wirusa po całej Polsce. Prawda, ministrze Ardanowski? Bo mimo dotychczasowych odstrzałów dzików sytuacja się tylko pogorszyła, a w listopadzie 2017 wirus ASF przekroczył Wisłę i ruszył na zachód.

Pocieszenie jest takie, że coraz więcej ludzi rozumie ten problem. Petycję podpisali nie tylko profesorowie, ale i setki tysięcy nas, zwykłych Polaków. Być może rząd PiS cofnie się przed tą bezsensowną rzezią. Być może.

Eksterminacja całego gatunku to coś tak haniebnego, że bledną przy tym inne przewały tej partii. Tak uważam.[...]"

  • Lubię to! 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ismer

To ważne: nawet myśliwi mówią tej rzezi NIE

Nie przyłożymy ręki do rzezi

 

Portal rmf24.pl przytacza fragment listu jednego z łowczych – Marka Porczaka z Jarosławia.

"Drodzy Koledzy Myśliwi, w tej jakże przykrej dla nas chwili przypominam wszystkim o złożonym ślubowaniu myśliwskim, o tym, że przyrzekaliśmy wykonywać polowania zgodnie z zasadami etyki łowieckiej, jak również dbać o dobro przyrody ojczystej.

To nie były słowa rzucone na wiatr, to są słowa, które powinny towarzyszyć nam w całej naszej łowieckiej działalności. Zwracam się zatem do Was, abyście odmówili wzięcia udziału w tych nieprzemyślanych, nieskutecznych i nikomu niepotrzebnych rzeziach" – czytamy w liście otwartym.

Do akcji przyłączają się myśliwi z całego kraju. Na forach internetowych deklarują, że nie przyłącza się do akcji odstrzału zwierząt. Zdaniem łowczych takie masowe polowania mogły oznaczać wybicie dzików do ostatniej sztuki.

 

Jak będzie - zobaczymy... jutro ma rozpocząć się mordownia. Minister w łasce swojej ma zamiar wydać zalecenie, by nie strzelano do ciężarnych samic i loch wodzących młode. 

To jest cholerna hipokryzja - wszak wiadomo, że zalecenie można mieć głęboko gdzieś i o to tu chodzi. Obraz dobrego ministra zostanie a patole (bo nie wątpię, że tylko patole wybiorą się na tą mordownię) będą i tak robić swoje. Bo zalecenie to nie zakaz, dobrotliwy panie ministrze.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ismer

I żeby móc sprawiedliwie osądzić tą sprawę, to trzeba zajrzeć i na drugą stronę medalu. Bo chociaż sama rzeź jest sama w sobie czymś ohydnym, to nie chodzi tu tylko o samo zabijanie. Chodzi o dużo więcej - o zmuszanie ludzi do odstępstwa od zasad etycznych.  To się niestety dzieje wszędzie, w skali całego świata, a sprawa z naszymi dzikami jest jedną z wielu. To nieprawdopodobne jak garstka ludzi będących u władzy manipuluje ludzkimi sumieniami, w sposób cyniczny, bezczelny,  bezkarny i śmiejąc się nam prosto w twarze.  To jest deprawowanie naszych sumień, kupowanie naszych dusz - jeśli mówimy o wymiarze niematerialnym i coraz więcej osób temu się bezwolnie poddaje. Za ile srebrników?... 

 

  • Lubię to! 1
  • Super 3

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ismer

A tutaj, dla niezorientowanych jest czytelny, jasny, prosty tekst, który wyjaśnia, jak robieni jesteśmy w konia oraz potwierdza to co już wcześniej zamieściłyśmy.

 

Odstrzał czy depopulacja?

  • Lubię to! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×