Skocz do zawartości
Willow

Andrzejkowy offtopik

Rekomendowane odpowiedzi

Willow

Chętnie bym uczestniczyłam, ale dałam sobie sprawę z tym, że po prostu z tym się nie wyrobię.

Przykro mi, że taka ciekawa tradycja umiera, i też szkoda, że ani razu nie wzięłam w niej udział. Cóż...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
AoiMizu
Przykro mi, że taka ciekawa tradycja umiera

 

Nie poradzisz nic na to, że obecnie znaczna część ludzi wybiera się jedynie na grupy FB. Niestety.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Willow

AoiMizu,

Jestem świadoma tej tendencji, bo ona jest bardzo ogólna, ale nie popieram jej - dla mnie moja dyskretność jest rzeczą podstawową, nie rozumiem po co ludziom z mojej pracy, na przykład, wiedzieć o moich zainteresowaniach i zdaniach na ten lub inny temat. Niby czas to mocno oszczędza, ale i tak bez sensu: na forum mogę się zrelaksować, a wiedząc, że tłum moich zupełnie przypadkowych znajomych ogłada moje życie - nie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Makrela

Willow, Ty akurat nie masz sobie co wyrzucać, i tak dużo udzielasz się na forum, a przykre w tym wszystkim jest to, że każdy jest chętny by mu powróżyć a od siebie to nic. Jasne, że nikt nie wymaga uczestnictwa w wątku i zresztą tutaj ma to być zabawa, jednak sama zobacz jak jesteś wykorzystywana na Usługach. Ludzie nie mają skrupułów jeśli idzie o ofiarowanie im czegoś za darmo i duszą Cię tam na maksa. Ale to w sumie nie moja sprawa, to Ty tam rządzisz. Tylko przykro jest właśnie, jak nie ma komu kontynuować tradycji, bo wszyscy są nastawieni na branie. Przecież tu jest kilka osób, które wróżyć umieją, też korzystają z wróżb u innych, a jak co do czego to jakoś cisza. Ale trudno, taka kolej rzeczy jest, w sumie to przecież nie dla nas powstał ten temat, tylko dla ludzi - a jeśli ludzie nie chcą to nie i tyle - ich wola.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
AoiMizu
nie popieram jej

 

Też tego nie popieram. I to niekoniecznie ze względu na twoje powody choć rozumiem je i się też z nimi zgadzam. Przede wszystkim wygoda w pisaniu oraz w czytelności tekstów co na fb niestety jest godna pożałowania.

 

dla mnie moja dyskretność

 

Z tą dyskrecją na necie to bym nie przesadzał, ale masz rację, że dzięki temu przynajmniej minimalnie można rzec komuś przykre słowa we właściwy sposób i nikt nie wie kim jesteś. Niestety zauważyłem na grupach fb straszną tendencję do słodzenia sobie, gdzie kiedy czytam to aż na wymioty mi się zbiera.

 

I tak uważam, że z ezoforum czas i tak łagodnie się obszedł. Jeszcze forum minimalnie żyje czego raczej o innych nie można powiedzieć, choć niestety nie ma ty podejmowanej tematyki systematycznie, która mnie personalnie interesuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ejbert

Aoi, nie ma podejmowanej tej tematyki i wielu innych, bo nie ma zainteresowanych wiedzących choć nieco więcej niż w jakichś popularnych lekturkach typu Chrzanowska, Cunningham czy Devine. Mówię o czymś twórczym, czy to postach czy dyskusjach, bo o duperelach to w ogóle nie warto gadać. A fakt też, że i fb gromadzi gawiedź pieprzącą o dupie maryni, w dużej części nie wiedzącą o czym w ogóle mówi i w związku z tym tam można błysnąć xd. A tutaj to jednak można trafić na kogoś mądrzejszego i plama na całego :D

 

PS

Makrela, dawaj, jak chcesz to ja Ci powróżę a Ty mi - tradycji stanie się zadość, ale proponuję na PW albo @, nie będziemy cyrku innym robić, co Ty na to?

Edytowane przez Ejbert
  • Lubię to! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Willow

Ludzie nie mają skrupułów jeśli idzie o ofiarowanie im czegoś za darmo i duszą Cię tam na maksa.

No... Nie bez tego. Niektórych chcę się po prostu boleśnie ugryźć, bo potrafię i powinnam się bronić w końcu, inne pytanie - czy warto? Jest mi co na ten temat powiedzieć, ale nie będę, bo robię to z myślą o tym, że jednak są ludzi, dla których to może jedyne źródło pomocy.

 

A fakt też, że i fb gromadzi gawiedź pieprzącą o dupie maryni, w dużej części nie wiedzącą o czym w ogóle mówi i w związku z tym tam można błysnąć xd. A tutaj to jednak można trafić na kogoś mądrzejszego i plama na całego :D

To może jest w tej tendencji coś korzystnego, bo stanowi to przynajmniej odbiór naturalny :D

Edytowane przez Willow

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ejbert

Ludzie nie mają skrupułów jeśli idzie o ofiarowanie im czegoś za darmo i duszą Cię tam na maksa.

No... Nie bez tego. Niektórych chcę się po prostu boleśnie ugryźć, bo potrafię, inne pytanie - czy warto? Jest mi co na ten temat powiedzieć, ale nie będę, bo robię to z myślą o tym, że jednak są ludzi, dla których to może jedyne źródło pomocy.

 

Jak dla mnie to jest jeden z powodów, dla których istnienie for ezoterycznych ma sens. Ale trzeba odróżnić pasożyty i ogólnie - nachalne osoby korzystające z darmowej okazji od tych naprawdę potrzebujących. Ja tu od niedawna jestem, ale zdążyłem się zorientować, że większość nie leci tu z ważnymi problemami życiowymi. Jasne, że dla każdego jego problem jest najważniejszy, nawet jak obserwatorowi wydaje się błahy, lecz jeśli ktoś lata ze swoją prośba jak po kweście - wszędzie gdzie się da, to sorry - ja o takich osobach mam, grzecznie mówiąc, nie najlepsze zdanie ;p

 

a żeby było jasne o czym mówię: X pyta o coś na fb właśnie, rozkminia w tamtejszym gronie swój problem i jeszcze leci tu czy gdzie indziej - i to nie jest w porzo, wobec Ciebie i innych wróżących.

Edytowane przez Ejbert

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
AoiMizu
Aoi, nie ma podejmowanej tej tematyki i wielu innych, bo nie ma zainteresowanych wiedzących choć nieco więcej niż w jakichś popularnych lekturkach

 

Zgadza się. Choć na fb znalazłem jedną czy dwie grupy gdzie o moich zainteresowaniach gada się z sensem i jest konkretna moderacja, no ale to perełki w otchłani debilizmów.

 

typu Chrzanowska, Cunningham czy Devine

 

Wiem o czym mówisz. Chrzanowską czytałem trochę w pdfie (bo warto wcześniej sprawdzić czy coś gównem czy nie) jej Rytuały Ochronne i stwierdzam, tragedia. Żywa tragedia. To nie jest tak, że nie ma pewnych paru informacji sensownych, ale kurde to, że szukałem czy przez przypadek jakiegoś tytułu nie czytałem to źle o niej świadczy. Ale w porównaniu do ostatnio czytanej książki to jeszcze jakoś ujdzie. Wyznania Maga, praktyka magicznego życia codziennego, Lon Milo Du Quette to jest dopiero jedno z wielu gówień. Cała sensowna wiedza o magii, (którą w każdym innym źródle znajdziesz) można by streścić w tej książce w zaledwie. No może przesadzam, że w pięć stron, będę łaskaw. Wstęp też być musi. W dziesięć stron. A tytuł ma nieco ponad dwieście stron. Tragedia. No chyba, że jesteś masochistą lubiącym czytać autora, który pisze jako cool nie jest. Eh. Szkoda gadać.

 

fakt też, że i fb gromadzi gawiedź pieprzącą o dupie maryni, w dużej części nie wiedzącą o czym w ogóle mówi i w związku z tym tam można błysnąć

 

Oj, prawda, smutna prawda, lecz prawda. Najgorsze jest to, że to błyśnięcie upatrują w tym, że gdy ktoś powie coś poza "kanonem" znanej wszystkim wiedzy, że zabłyszczą krytykując kogoś, a także tymi którzy mówią z sensem bez słodzenia, czemu sam gardzę, co każdy z was z moich wielu postów wywnioskuje, że się bawię w pier... o Szopenie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Willow

Jak dla mnie to jest jeden z powodów, dla których istnienie for ezoterycznych ma sens. Ale trzeba odróżnić pasożyty i ogólnie - nachalne osoby korzystające z darmowej okazji od tych naprawdę potrzebujących. Ja tu od niedawna jestem, ale zdążyłem się zorientować, że większość nie leci tu z ważnymi problemami życiowymi. Jasne, że dla każdego jego problem jest najważniejszy, nawet jak obserwatorowi wydaje się błahy, lecz jeśli ktoś lata ze swoją prośba jak po kweście - wszędzie gdzie się da, to sorry - ja o takich osobach mam, grzecznie mówiąc, nie najlepsze zdanie ;p

 

a żeby było jasne o czym mówię: X pyta o coś na fb właśnie, rozkminia w tamtejszym gronie swój problem i jeszcze leci tu czy gdzie indziej - i to nie jest w porzo, wobec Ciebie i innych wróżących.

Wiem-wiem, o co chodzi. Też mnie wkurza, jak ktoś pytając mnie najpierw, idzie do innej osoby z tym samym pytaniem - i dobra, jeśli by gdzieś tam na facebook'u, ale na tym samym forum. Zamyślam się, jak z takimi zachowywać, nie czyniąc z siebie "drama queen". W każdym razie, tu już wiem komu na kolejną prośbę nie odpowiem.

Co do tego, że nie wszyscy przychodzą z poważnymi problemami - to prawda, ale też dzielić osób, proszących o wróżbie na "tych lepszych" i "tych gorszych" mi się nie chcę: po pierwsze, bo to nie jest jednak obóz koncentracyjny, po drugie - nawet z najlepszymi zdolnościami intuicyjnymi można kogoś niesprawiedliwie osądzić. W sumie, dlatego odpowiadam prawie wszystkim, po prostu na podstawie tego, co uważam ze sprawiedliwe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×