Jump to content
Ismer

S.O.S Pomóżmy Australii

Recommended Posts

Ejbert
46 minut temu, Berinda88 napisał:

Dobra inicjatywa!

To oczywiste, przy tym na ogół działa. 

"Gdzie jest dwóch albo trzech zebranych w imię moje, tam jestem pomiędzy nimi."... to pouczenie o sile modlitwy, żeby daleko nie sięgać - to biblia :)

I ja, ateusz to mówię. 

Przyłączamy się. Codziennie. 

  • Like 1
  • Super 3
  • Thanks! 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Widja

Z pomocą materialną można pospieszyć tu:

Pomagam

lub tu:

Donate

 

Informacje o fundacji Givit, Australia: Givit

Edited by Widja
  • Super 2
  • Thanks! 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
wilcza.córa

Świetny pomysł @Ismer 

Robię to od kilku dni.

Dziś rozmawiałam z moimi uczniami na temat pożarów w Australii i ogólnie na temat środowiska, co możemy robić i jak oni mogą już działać. Trzeba dzieci od małego uwrażliwiać. 

 

Serce pęka jak się ogląda niektóre filmiki czy zdjęcia z Australii... 

  • Medal 1
  • Super 5

Share this post


Link to post
Share on other sites
Grimgnaw

Dobry pomysł. Trzeba też uświadomić ludziom, że można by było uniknąć przynajmniej w połowie tej tragedii gdyby rządy Australijskie w swej głupocie nie marnowały środków na wzmocnienie i unowocześnienie systemów pożarnych. Prawda jest taka, że taka tragedia się dzieje, ponieważ Australijskie służby nie mają tak naprawdę czym walczyć z tymi pożarami.

  • Like 4

Share this post


Link to post
Share on other sites
Piko
W dniu 6.01.2020 o 22:19, Ejbert napisał:

Przyłączamy się. Codziennie

Oczywiście że tak !:rybka:

  • Like 1
  • W punkt 1
  • Super 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
Priestess
W dniu 6.01.2020 o 21:26, Ismer napisał:

:sos:

 

On mógł, my też możemy... Wrócił z koalą

 

Jedni po prostu wspomagają biedaków materialnie, ale my, wszyscy, którzy wiemy, że nie tylko materia istnieje,  możemy zrobić np, tak, jak proponuje na fejsie Iwetta Beata Iva: 

Uwaga ! Australia potrzebuje więcej deszczu !! To za mało by pożary ustąpiły. Wiemy , że myśli mają moc - dlatego wszystkich wierzących i niewierzących , bez znaczenia jakiego wyznania , ezoteryków , chanelingowcow, iluzjonistów i innych Was - błagam wizualizujcie deszcze nad płonącymi terenami Australii!!!

 

To nie jest wiele, to jest poświęcenie niewielkiej cząstki naszego czasu. Każdy może to zrobić. Można się umówić na jedną godzinę, na przykład na 21.00 - im więcej osób modli się / wizualizuje w jednym czasie, tym są większe możliwości urzeczywistnienia tego. 

 

Tam spłonęło już ponad pół miliarda zwierząt :((

 

Kto chce niech dołączy - o 21.00 każdego wieczoru. 

Mogę tylko podziękować tym, którzy przyłączą się do akcji, za to z całego serca. 

Brawo za to. Serce mi pęka, gdy widzę te biedne zwierzęta, zagubione, poparzone :( Te płonące piękne pradawne lasy, które już nie odrosną :(Tych biednych ludzi bez dachu nad głową :(

Okropna klęska. Całym sercem jestem z nimi. 

Edited by Priestess
  • Like 1
  • Sad 1
  • W punkt 1
  • Super 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Piko

Jednak spadł silny deszcz w Australii. Czy to na wskutek usilnych modlitw na całym świecie?

Po wielu miesiącach pożarów buszu w Australii wschodnie wybrzeże kraju nawiedzają ulewy o skali nie widzianej od wielu lat. Deszcze zgasiły pożar na znacznym obszarze, jednak w wielu miejscach występują teraz powodzie.
 

W poniedziałek 20 stycznia połączona z gradem burza przeszła przez stolicę Australii, Canberrę. Z nieba leciały kulki lodu o masie i wielkości piłek golfowych. Spowodowały one ogromne zniszczenia zwłaszcza u właścicieli zaparkowanych na ulicy aut. Niszczący żywioł powybijał okna i światła, zniszczył karoserię, spowodował wgniecenia.

źródło: https://polskatimes.pl/australia-ulewy-gasza-pozary-buszu

  • Like 2
  • Thanks! 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Arbogast
W dniu 25.01.2020 o 11:46, Piko napisał:

Jednak spadł silny deszcz w Australii. Czy to na wskutek usilnych modlitw na całym świecie?

Po wielu miesiącach pożarów buszu w Australii wschodnie wybrzeże kraju nawiedzają ulewy o skali nie widzianej od wielu lat. Deszcze zgasiły pożar na znacznym obszarze, jednak w wielu miejscach występują teraz powodzie.
 

W poniedziałek 20 stycznia połączona z gradem burza przeszła przez stolicę Australii, Canberrę. Z nieba leciały kulki lodu o masie i wielkości piłek golfowych. Spowodowały one ogromne zniszczenia zwłaszcza u właścicieli zaparkowanych na ulicy aut. Niszczący żywioł powybijał okna i światła, zniszczył karoserię, spowodował wgniecenia.

źródło: https://polskatimes.pl/australia-ulewy-gasza-pozary-buszu

Myślę, że nie wskutek modlitw, taka jest kolej rzeczy, że w końcu przychodzi deszcz.

Mnie natomiast zastanawia co się dzieje z tą energią, którą ludzie - że tak powiem - puszczają w świat właśnie modląc się.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Emeryta
9 minut temu, Arbogast napisał:

Myślę, że nie wskutek modlitw, taka jest kolej rzeczy, że w końcu przychodzi deszcz.

To oczywiste, ale nie na próżno np. NŚ przeprowadza coroczne zbiorowe medytacje i ludzie nie tylko wymieniają się wrażeniami i doświadczeniami z tym związanymi, ale także śledzą, czy i jakie zmiany zaszły w tzw. temacie medytacji. 

Zresztą przecież i sam Jezus wskazywał na siłę modlitwy, nie tylko pojedyńczą ale i zbiorową. 

A deszcze w Australii mają różne nasilenie, tu potrzebne były potężne deszcze, bo zasięg pożarów w tym roku był przerażający. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...