Jump to content
Sign in to follow this  
Ava55

Off z tematu: S.O.S Pomóżmy Australii

Recommended Posts

Ava55

podaję, bo to przerażające

 @Arbogast wspomniał, myślalam że to fake news, ale nie :beczy:

 

australijscy snajperzy wybiją tysiące  dzikiich wielbładow, ponieważ wypijają za dużo wody oraz przyczyniają się do efektu cieplarnianego...

 

https://wiadomosci.radiozet.pl/Swiat/Australia.-Wladze-kraju-zastrzela-10-tysiecy-dzikich-wielbladow

 

https://www.news1.news/2020/01/burns-in-australia-professional-snipers-will-shoot-down-10000-camels-they-drink-too-much-water.html

 

Edited by Ava55
  • W punkt 1
  • Thanks! 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
Willow

Też myślałam, że to fake news... Jakoś w głowie się nie mieści :/

  • Like 1
  • W punkt 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
Arbogast

To jest wariactwo. Za niedługo ci ekoszaleńcy od zmian klimatu zaczną ludzi wybijać a zaczną od tych co mają inne poglądy. 

  • W punkt 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ava55

@Arbogast -dokładnie takie miałam pierwsze skojarzenie...

 

u nas za to wybija się żubry, wilki... może w mniejszej ilości, ale jednak

jest też stado "wolnych krów" (135 chyba), których jedyną winą jest to, że żyją

to jest w ogóle szerszy temat...

 

żeby nie było- uważam, że wiele trzeba zrobić by powstrzymać/opóźnić zmiany klimatyczne - ale wybijanie zwierząt w tym celu nie mieści mi się w głowie

Edited by Ava55
  • Super 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ismer

Arbo, przede wszystkim trzeba odróżnić ekoszaleńców od ekologów z prawdziwego zdarzenia. Wiele inicjatyw jest cennych, podających rozwiązania rozsądne, ale jak widzimy - idioci z garbem na mózgu należą do tej pierwszej grupy. 

Wszędzie, w każdym kraju wybija się zwierzęta i robi inne paskudne rzeczy, a najprostsze co możemy robić, to nie udawać, że tego nie widzimy - trzeba grzmieć, podpisywać apele, petycje, podawać te informacje wszędzie, na każdym portalu na którym jesteśmy.  Kto może ten wspiera różnorodne akcje gotówką lub swoimi umiejętnościami (np. wolontariat prawny, doradczy), a ten kto nie ma czym i nie ma jak inaczej pomóc - działa właśnie poprzez udostępnianie informacji. Ludzie muszą wiedzieć, co się dzieje. Oczywiście, że nie wszyscy jesteśmy jednakowi, jednym jest to obojętne, ale innym nie i ci inni właśnie mogą coś, jeśli nie zmienić, to poruszyć.

Dlatego na naszym forum powstała i sekcja S.O.S i miejsce na petycje, mimo iż pozornie ezoteryka to zupełnie co innego. Ale tak naprawdę to nie jest co innego i większość z nas to wie.

 

Co do wpłat gotówkowych - na forum rzadko to się pojawia i nie namawiamy nikogo, by wpłacał pieniądze - jeśli ktoś chce, to jego decyzja, lecz zawsze zalecamy sprawdzenie organizatora, w przypadku jakichkolwiek wątpliwości można datek przekazać bezpośrednio na konto fundacji, tutaj jest to Givit. 

Portal "Pomagam" na ogół jest w porządku, ale nie można wykluczyć cwaniactwa, tak więc nie tylko w tym wypadku, ale zawsze, jeśli mamy wątpliwości, nie jesteśmy pewni czy pieniądze trafią tam, gdzie powinny - lepiej poświęcić nieco więcej czasu i sprawdzić wpłaty, nie tylko żądając scanu przelewu na konto Givit (to łatwo "wyprodukować") ale też zapytać w Givicie, czy otrzymali przelew od danej osoby / organizatora. 

  • Like 1
  • Super 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Arbogast
1 godzinę temu, Ava55 napisał:

żeby nie było- uważam, że wiele trzeba zrobić by powstrzymać/opóźnić zmiany klimatyczne - ale wybijanie zwierząt w tym celu nie mieści mi się w głowie

Zmiany klimatu wynikają głównie z ruchu ziemi wokół własnej osi i wokół słońca. Wpływ ludzi a już tym bardziej zwierząt jest minimalny. 

To jest bardzo intratny interes dla polityków i ekologów. 

45 minut temu, Ismer napisał:

Arbo, przede wszystkim trzeba odróżnić ekoszaleńców od ekologów z prawdziwego zdarzenia. Wiele inicjatyw jest cennych, podających rozwiązania rozsądne, ale jak widzimy - idioci z garbem na mózgu należą do tej pierwszej grupy. 

Wszędzie, w każdym kraju wybija się zwierzęta i robi inne paskudne rzeczy, a najprostsze co możemy robić, to nie udawać, że tego nie widzimy - trzeba grzmieć, podpisywać apele, petycje, podawać te informacje wszędzie, na każdym portalu na którym jesteśmy.

Popieram inicjatywy ekologiczne o charakterze lokalnym np. Przeciw wycince drzew, parków pod nowe bloki, osiedla. 

Natomiast ekologię spod znaku Grety Tunberg uważam za hochsztaplerke i przekręt na światową skalę, jak wiadomo chodzi o pieniądze. 

Nie podoba mi sie masowy odstrzał wielbłądów, dostrzegam w tym ideologiczne niebezpieczeństwo. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ava55
Godzinę temu, Arbogast napisał:

Zmiany klimatu wynikają głównie z ruchu ziemi wokół własnej osi i wokół słońca.

to raczej zmiany pór roku, a nie klimatu

 

aktywność ludzi ewidentnie przyczyniła się do globalnego ocieplenia, o czym mówi większość naukowców; zwierzęta o tyle mają swój wkład o ile mówimy o zwierzętach hodowlanych (produkcja paszy plus hodowla  na mięso/mleko to jakieś 18-25% ogólnego wkładu)

 

globalne ocieplenie jest faktem, kto temu zaprzecza/nie dostrzega/nie przeciwdziała - szykuje swoim wnukom życie w męczarniach

 

być może niektóre dzialania są.przerysowane, ale to dlatego że wciąż jest to głos wołajacy na puszczy

 

lokalne dzialania mają sens, ale bez ogólnoświatowej polityki w kierunku ograniczenia wzrostu temperatury (wielcy emitenci CO2 jak.Chiny, Indie czt Australia wciąż maja to w d...) lokalne działanie to kropla w morzu

 

EDIT

tu na temat wpływu Słońca, a i tak jest to o plamach na Słońcu a nie ruchu Ziemi :

https://skepticalscience.com/arg_slonce-globalne-ocieplenie.html

 

Edited by Ava55

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ismer
Godzinę temu, Arbogast napisał:

Natomiast ekologię spod znaku Grety Tunberg uważam za hochsztaplerke i przekręt na światową skalę, jak wiadomo chodzi o pieniądze. 

Powiem tak: przekrętów nie da się uniknąć, to jest po pierwsze wszechobecne w świecie ludzi, a po drugie istnieją większe i groźniejsze przekręty niż ten, o którym mówisz, że "uważasz". Ale nie wiesz tego na pewno, więc tak myślę, że ludzkie tendencje do pochopnego osądzania, bez możliwości wglądu w sam środek, nie powinny mieć miejsca, nigdzie. Tym niemniej ja również czasami snuję teorie spiskowe, gdyż też uważam - a i doświadczenie uczy - że tam gdzie w grę wchodzą duże pieniądze - tam nie ma miejsca na etykę i sumienie. Ale to zostawmy.

Druga sprawa, mówisz: 

Godzinę temu, Arbogast napisał:

To jest bardzo intratny interes dla polityków i ekologów. 

- mylisz się, nie dla ekologów - dla ekologicznych oszołomów, a i to wśród nich są głąby, które bezmyślnie wierzą w to co im się sprzedaje i nie czynią wysiłków, by samemu sprawdzić prawdziwość tego, co im się ładuje. U mnie w mieście zwariowane łby przypuściły szturm na likwidację pieców na węgiel w starym budownictwie o.k - to też zmniejszy emisję szkodliwych pyłów w mieście, ale nic nie robi się, by zmniejszyć ilość spalin. A nawet przeciwnie - przebudowuje się jezdnie (zwęża) po to tylko, by było "ładnie" i był deptak. A wiadomo, że jak się zwęży jezdnię to samochodów będzie więcej i na tym "deptaku" będziemy oddychać takim stężeniem spalin, że nam bez żelu grzywa sztywna się zrobi. I tak jest, qchwa, ze wszystkim.  Pielęgnacja drzew? - czemu nie, ścinamy korony i drzewo samo usycha, bo większość z nich takiego "zabiegu" nie trawi. O wycince drzew to szkoda w ogóle gadać.  Pielęgnacja trawników? - super! golimy trawę do łysego co tydzień, używając kosiar spalinowych oraz traktorków. Aha - i pamiętamy o tym, żeby ich nie podlewać, bo trzeba być ekologicznym i ekonomicznym i oszczędzać wodę.  Jak trawnik uschnie, to problem sam się rozwiąże - wylejemy beton i zrobimy parking, by jeszcze troszkę nam tych spalin pod onami przybyło. Sprzątamy jesienne liście? - jasne! - używając dmuchaw, które spalin i smrodu produkują więcej, niż ja po kapuście z grochem. To właśnie są ekooszołomy - ludzie, którzy wiedzą, że "coś" w kierunku eko muszą dla oka zrobić, ale całą resztę mają w dupie.  To są rzeczy małe, ale z tych małych rosną większe.  Takie własnie "myślenie" jak z wielbłądami. I to jest tragiczne, że ludzkość zamiast mądrzeć - głupieje. a miało być tak pięknie... 

 

Tym niemniej dywagowanie o tym, co kto gdzie kiedy i dlaczego - to jest całkiem inny temat, niż wizualizacja, modlitwa, prośba o deszcz.

Tym my, jako ezoterycy mamy się zająć, jeśli tylko ktoś chce, bo to też nie jest żaden przymus. Tylko apel do wrażliwych serc. 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ava55
43 minuty temu, Ismer napisał:

przebudowuje się jezdnie (zwęża) po to tylko, by było "ładnie" i był deptak.

to się robi w celu ograniczenia prędkości, za czym idzie zmniejszenie ilosci wypadków

- sprawdza się w wielu krajach

 

w celu ograniczenia spalin to się ogranicza ilość aut wjeżdzających do miasta (np. starych diesli, jak w niektórych miastach w Niemczech), promuje auta elektryczne (podatki) czy robi parkingi tanie przed centrum a drogie w centrum, etc., etc.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ismer
10 minut temu, Ava55 napisał:

to się robi w celu ograniczenia prędkości, za czym idzie zmniejszenie ilosci wypadków

Ava - nie u nas. Tutaj namiętnie stawia się garby - to na ulicach o mniejszym ruchu, w tym przykładzie jednak chodzi o ulicę główną. Tam i tak nikt szybko nie jedzie, bo są cykają piękne fotki :sark:  - w tym są dwie moje :D 

 

13 minut temu, Ava55 napisał:

w celu ograniczenia spalin to się ogranicza ilość aut wjeżdzających do miasta (np. starych diesli, jak w niektórych miastach w Niemczech), promuje auta elektryczne (podatki) czy robi parkingi tanie przed centrum a drogie w centrum, etc., etc.

takie są przymiarki, jednak nie tak łatwo to wprowadzić w kraju, w którym od takich niepopularnych decyzji zależy czyjś stołek...  zacznij myśleć po polsku ;p 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Arbogast
4 godziny temu, Ava55 napisał:

to raczej zmiany pór roku, a nie klimatu 

Nie do końca, ponieważ same zmiany klimatyczne wynikają z ruchu precesyjnego ziemi (czyli ziema kręcąć się odchyla się podobnie jak np. zabawka dla dzieci "bączek", jak ktoś kręcił bączka to widział, że on się obraca i odchyla). Można poczytać o tzw. Cyklach Milankowicia.

 

4 godziny temu, Ava55 napisał:

aktywność ludzi ewidentnie przyczyniła się do globalnego ocieplenia, o czym mówi większość naukowców; zwierzęta o tyle mają swój wkład o ile mówimy o zwierzętach hodowlanych (produkcja paszy plus hodowla  na mięso/mleko to jakieś 18-25% ogólnego wkładu)

W 1655 roku Szwecja najechała na Polskę - wydarzenie opisane w literaturze jako "potop szwedzki", źródła historyczne mówią, że bałtyk był wówczas zamarznięty, co w znaczącym stopni ułatwiło przemarsz wojsk wikingów i inwazję na Rzeczpospolitą. Od tamtej pory klimat się ocieplał mimo iż ludzkość nic szczególnego nie robiła, tzw: "wiek pary" to wiek XIX, a zamarznięty Bałtyk to wiek XVII, zatem istotne zwiększenie produkcji CO2 przez człowieka to dopiero XIX wiek, a przecież ocieplenie zaczęło się wcześniej? Można zadać pytanie, czy oziębienie w XVII wieku też było wynikiem działalności tamtego człowieka?

No widać wyraźnie, że podobna argumentacja nie wytrzymuje naporu krytyki, a nie dotknąłem jeszcze tematyki tzw: epoko lodowcowej. Zastanawiam się czym człowiek prehistoryczny, czy małpy z których człowiek powstał przyczyniły się do ocieplenia klimatu? Musiały dużo pierdzieć i emitować siarkowodoru do atmosfery... - sorry nie mogłem się powstrzymać od takiego żartu.... :D

4 godziny temu, Ava55 napisał:

globalne ocieplenie jest faktem, kto temu zaprzecza/nie dostrzega/nie przeciwdziała - szykuje swoim wnukom życie w męczarniach

Myślę, ze nikt przy zdrowych zmysłach tego nie kwestionuje, ocieplenie obserwuje się już od XVII wieku...

 

4 godziny temu, Ava55 napisał:

lokalne dzialania mają sens, ale bez ogólnoświatowej polityki w kierunku ograniczenia wzrostu temperatury (wielcy emitenci CO2 jak.Chiny, Indie czt Australia wciąż maja to w d...) lokalne działanie to kropla w morzu

Bardzo dużym emitentem CO2 są oceany,a tu wiara w to, że możemy w istotny sposób opóźnić zmiany klimatyczne. :)

Warto sobie przypomnieć jak w latach 90-tych była histeria dotycząca dziury ozonowej... dezodoranty dalej są i jakoś o dziurze ozonowej nikt już nie mówi... niedawno mówiło się o globalnym ociepleniu, ale po serii bardzo srogich zim w stanach zjednoczonych zmieniono retorykę i nikt już nie mówi o ociepleniu, a po prostu o zmianach klimatycznych.... Na walce ze zmianami można sporo pieniędzy zarobić. Jak to w filmie kler mówił ksiądz grany przez R. Więckiewicza - nie o to chodzi by zebrać tylko o to by zbierać... (w kontekście pieniędzy na dach w kościele)

4 godziny temu, Ismer napisał:

owiem tak: przekrętów nie da się uniknąć, to jest po pierwsze wszechobecne w świecie ludzi, a po drugie istnieją większe i groźniejsze przekręty niż ten, o którym mówisz, że "uważasz". Ale nie wiesz tego na pewno, więc tak myślę, że ludzkie tendencje do pochopnego osądzania, bez możliwości wglądu w sam środek, nie powinny mieć miejsca, nigdzie.

Ismer stosujesz w tym momencie sztuczki erystyczne polegające na podważaniu źródeł w postaci: "ale przecież nie wiesz tego na pewno". W taki sposób można wszystko podważyć, bo nic nie wiem na pewno... nawet aksjomaty matematyczne są względne, np. aksjomat, że przed dwa dowolne punkty na płaszczyźnie można poprowadzić prostą, a przez trzy dowolne punkty w przestrzeni można wyznaczyć płaszczyznę... jest to słuszne tylko w geometrii euklidesowej, jeśli zakrzywimy przestrzeń powyższe rozważania tracą sens.

 

4 godziny temu, Ismer napisał:

- mylisz się, nie dla ekologów - dla ekologicznych oszołomów,

Racja. Acz trudno odróżnić jednych od drugich, bo ekologia i walka o ochronę środowiska stała się intratnym biznesem. Deweloperzy dobrze wiedzą komu i ile trzeba dać łapówki, aby rzadki okaz motylka przeniósł się z jednej łąki na drugą...

 

4 godziny temu, Ava55 napisał:

to się robi w celu ograniczenia prędkości, za czym idzie zmniejszenie ilosci wypadków

- sprawdza się w wielu krajach

Ograniczenie prędkości samochodów podnosi ilość emitowanych spalin... mniejsza prędkość dłuższa ekspozycja...

 

4 godziny temu, Ava55 napisał:

w celu ograniczenia spalin to się ogranicza ilość aut wjeżdzających do miasta (np. starych diesli, jak w niektórych miastach w Niemczech), promuje auta elektryczne (podatki) czy robi parkingi tanie przed centrum a drogie w centrum, etc., etc.

Co do starych Diesle - w pełni się zgadzam, czytałem badania z 2008 roku, które mówiły, że usunięcie wszystkich samochodów Diesla z normą emisji spalin poniżej Euro 2 poprawiłoby znacznie lepiej środowisko niż wprowadzanie kolejnych norm emisji spalin (obecnie mamy Euro6 od 2014 roku).

Co do samochodów elektrycznych - znowu zostanę posądzony o teorię spiskową, ale... jeśli prześledzimy cały łańcuch energetyczny to się okaże, że owszem centra miast chronimy przez zanieczyszczeniami, natomiast zatruwamy okolicę wokół elektrowni... przecież produkcja energii elektrycznej powoduje zanieczyszczenia, więc to nie jest tak, że samochody elektryczne są ekologiczne, bo nie są, one po prostu zatruwają wioski wokół elektrowni.

Co więcej norma emisji spalin Euro6 jest tak wyśrubowana, że w centrach miast silnik euro 6 działa jak filtr powietrza, co to znaczy? Że z rury wydechowej samochodu wydobywa się czystsze powietrze niż to , które jest zasysane przez silnik samochodu.

 

 

Mam taką znajomą, która została weganką (czy wegetarianką nie wiem dokładnie, w każdym razie nie je mięsa) bo hodowla zwierząt powoduje zwiększenie emisji gazów cieplarnianych.... człowiek od czasów prahistorycznych żarł mięso (słynne polowanie na mamuty) nasz organizm, nasz żołądek jest tak zbudowany, że trafi mięso, co więcej potrzebuje mięsa, ja osobiście jak nie zjem mięsa, to jestem głodny... mogę się napchać daniami wegańskimi, ale i tak jestem głodny, jak zjem kotleta jestem syty... wszelkie działania typu wege są jak celibat w kościele... wbrew naturze...

 

Ocieplenie klimatu jest oczywiście faktem, natomiast wpływ człowiek jest nań absolutnie minimalny czego dowodem są zmiany klimatyczne na przestrzeni miliardów lat. Zaś sama walka ze zmianami klimatycznymi to świetny biznes, dla tych którzy walczą.

Czy ktoś wierzy, że partia polityczna, która głosi hasła walki z bezrobociem zwalczy bezrobocie? No nikt przy zdrowych zmysłach nie podcina sobie gałęzi na której siedzi. skoro walka z bezrobociem zapewnia byt danej partii politycznej, to trzeba walczyć, nie likwidować.

Edited by Arbogast

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ava55
2 godziny temu, Arbogast napisał:

widać wyraźnie, że podobna argumentacja nie wytrzymuje naporu krytyki,

to może zajrzyj do tego linku, który zamieściłam...

biorąc pod uwagę ten cykl precesyjny i aktywność Słońca temperatura już powinna spadać, a rośnie - dzięki działalności człowieka

no cóż, nie bedę tu dalej kruszyć kopii

czas nas kiedyś rozsądzi i byłoby lepiej, gdybyś miał rację - w co wątpię

 

2 godziny temu, Arbogast napisał:

Ograniczenie prędkości samochodów podnosi ilość emitowanych spalin.

to prawda, ale tu celem było zmniejszenie ilości wypadków, poza tym - jeśli s.spalinowe zastąpimy wodorowymi czy elektrycznymi, to zanieczyszczenie powietrza w mieście się nie zwiększy;

zgadzam się, że produkcja akumulatorów oraz, co gorsze utylizacja to problem dla środowiska - dlatego obecnie silnik wodorowy jest lepszy od innych, tyle że jeszcze drogi i rzadko spotykany

 

problem zbilansowania korzyści i strat nie jest prosty -  to samo np. dotyczy paneli słonecznych, ale i też mnóstwa innych rzeczy, ze wzgledu np. na produkcję czy utylizację albo straty dla środowiska...

 

2 godziny temu, Arbogast napisał:

wszelkie działania typu wege są jak celibat w kościele... wbrew naturze...

wbrew naturze jest też latanie samolotami na wys 10tys.metrow - czlowiek pierwotny chodził tylko po ziemi, ewentualnie skakał z drzewka na drzewko... 

nb. produktow odzwierzęcych nie jem ponieważ pozyskanie ich powoduje cierpienia zwierząt, ograniczenie CO2 to tu dla mnie efekt na plus;

i owszem - zwierzeta zjadaja sie nawzajem, to jest w ich naturze - lecz to znacznie mniejsze zło niż to, co fundują ludzie zwierzętom podczas hodowli oraz uboju - bo tym zwierzętom to my wybraliśmy ich los

 

człowiek ma wybór, co je - bo jest istotą świadomą; wybór na razie przynajmniej - póki mamy jedzenie ; 

niedługo brak wody będzie największym problemem, tuż obok braku żywności - na skalę światową

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Arbogast
6 godzin temu, Ava55 napisał:

rośnie - dzięki działalności człowieka

To jest efekt propagandy, sila propagandy jest ogromna, siłą propagandy z prezydenta-elektryka zrobiono mędrca Europy, zatem wmowienie ludziom, że oni maja wpływ na klimat też nie stanowi problemu. 

Argumentacja, że człowiek swoją działalnościa przyczynia sie do zmian klimatycznych w ogole nie odnosi sie do zmian klimatycznych jakie występowały kiedy czlowiek jeszcze spędzał zycie na drzwie. Interesuje mnie jak małpy wpłynęły na oziębienie lub ocieplenie klimatu.

6 godzin temu, Ava55 napisał:

to zanieczyszczenie powietrza w mieście się nie zwiększy;

 W mieście nie, ale np. W takim Bełchatowie, gdzie jest elektrownia już tak. Zatrujemy tamtych mieszkańców. 

 

6 godzin temu, Ava55 napisał:

 zgadzam się, że produkcja akumulatorów oraz, co gorsze utylizacja to problem dla środowiska - dlatego obecnie silnik wodorowy jest lepszy od innych, tyle że jeszcze drogi i rzadko spotykany

Chodziło mi bardziej o sama produkcje prądu niz o produkcje akumulatorow. W wielu krajach mimo wszystko podstawa są elektrownie węglowe. A budowa tych jądrowych czy atomowych napotyka na ostry sprzeciw. 

 

6 godzin temu, Ava55 napisał:

wbrew naturze jest też latanie samolotami na wys 10tys.metrow - czlowiek pierwotny chodził tylko po ziemi, ewentualnie skakał z drzewka na drzewko... 

nb. produktow odzwierzęcych nie jem ponieważ pozyskanie ich powoduje cierpienia zwierząt, ograniczenie CO2 to tu dla mnie efekt na plus;

i owszem - zwierzeta zjadaja sie nawzajem, to jest w ich naturze - lecz to znacznie mniejsze zło niż to, co fundują ludzie zwierzętom podczas hodowli oraz uboju - bo tym zwierzętom to my wybraliśmy ich los

Myślę, że sobie dworujesz ze mnie teraz. 

Latanie samolotami na jakąkolwiek wysokość nie jest wbrew naturze bo nie czynimi tego siłą mięśni ludzkich tylko samolotami. W tym wzgledzie od czasu czlowieka pierwotnego nic sie nie zmieniło. Dalej poruszamy sie za pomoca kończyn a jedynie od czasu prababki małpy nieco sie wyprostowaliśmy. Wtedy żeby z jednego drzewa na drugie sie dostać małpy używały nosnika w postaci liany a wspolczesna mapla uzywa np. Samolotu juz na znacznie wieksze odleglosci. 

Zas w kwestii jedzenia człowiek zawsze był miesożerny, jeśli następowały jakies zmiany to dlatego ze jakies źródło zanikalo a pojawiało sie nowe i byl to proces znacznie rozciągnięty w czasie na setki tysięcy lat. Co więcej naturalny instynkt czlowieka czy miesozernych skłaniał do polowań na zwierzynę. Tak to ukształtowała natura. Czytalem o próbach przejścia na bezmięsne karmienie kota... kot eksperymentu nie przeżył. Człowiek oczywiście dzieki wiedzy oczywiscie potrafi sobie poradzic i gotować rosół na święconej wodzie zamiast na kurze ale to nie zmienia faktu, ze takie dzialania są po pierwsze sztucznie wykreowane przez ideologie, a po drugie sa bardzo współczesnym i zupelnie niedawnym wymysłem co w odniesienie do ewolucji trwającej miliony -  lat a człowiek prehistoryczny żył ok. 2 mln lat temu - jest po prostu anomalia nie obrazajac nikogo kto ten model zywieniowy stosuje. 

6 godzin temu, Ava55 napisał:

owszem - zwierzeta zjadaja sie nawzajem, to jest w ich naturze - lecz to znacznie mniejsze zło niż to, co fundują ludzie zwierzętom podczas hodowli oraz uboju - bo tym zwierzętom to my wybraliśmy ich los

A czy w naturze ludzkiej tez jest?

 

6 godzin temu, Ava55 napisał:

człowiek ma wybór, co je - bo jest istotą świadomą; wybór na razie przynajmniej - póki mamy jedzenie ; 

niedługo brak wody będzie największym problemem, tuż obok braku żywności - na skalę światową

 

Jak już wybiją wielbłądy a potem slonie i hipopotamy to nie braknie ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Grimgnaw
6 godzin temu, Ava55 napisał:

to prawda, ale tu celem było zmniejszenie ilości wypadków, poza tym - jeśli s.spalinowe zastąpimy wodorowymi czy elektrycznymi, to zanieczyszczenie powietrza w mieście się nie zwiększy;

zgadzam się, że produkcja akumulatorów oraz, co gorsze utylizacja to problem dla środowiska - dlatego obecnie silnik wodorowy jest lepszy od innych, tyle że jeszcze drogi i rzadko spotykany

Silniki oparte na wodorze mogłyby być już stosowane ale wiadomo, że lobby spaliniarzy czy elektryków tak łatwo do tego nie dopuści. Polska mogłaby pójść w tym kierunku i stać się twarzą "rewolucji wodorowej"

Jakiś Japoński koncern samochodowy zapowiedział, że chcą wprowadzić samochody ciężarowe jeżdżące na wodorze. Fajnie by było bo nie wyobrażam sobie kilku tonowego kolosa elektryka , który ma przejechać kilkanaście tysięcy kilometrów :smieszne:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ava55

twierdzenie, że

globalne ocieplenie spowodowane przez aktywność czlowieka to

Godzinę temu, Arbogast napisał:

jest efekt propagandy, 

jest podobne do twierdzenia, że Ziemia jest płaska, kiedyś to był bardzo popularny pogląd :D

 

co do elektrowni węglowych, to poza Polska i krajami 3-go świata się je zamyka;

 elektrownie jadrowe niosą ze soba ryzyko skażenia ze wzgledu na magazynowanie odpadów, nie ma zbiorników, które w końcu się nie rozszczelnią, a w przypadku większej aktywności sejsmicznej... widać na przykładzie Japonii

 

pozyskiwanie energii bez zniszczenia środowiska jest trudne, bo za każdym razem stajemy przed dylematem co jest mniejszym złem... są elektrownie wodne, wiatrowe, farmy słoneczne - ale to wszystko nie odbywa się bezszkodowo, a im większy rozmach tym większe szkody

może pracując (jako ludzkość) nad tym w końcu znajdziemy lepsze rozwiązania  - oby, bo nie tylko globalne ocieplenie, ale i degradację naturalnego środowiska mamy jako gatunek na sumieniu, a warto myśleć nie tylko o sobie, ale o o tym, co pozostawimy dla przyszłych pokoleń... "po mnie choćby potop" jest bardzo krótkowzroczne

 

Godzinę temu, Arbogast napisał:

czy w naturze ludzkiej tez jest?

[jedzenie mięsa]

- oczywiście, jesteśmy przede wszystkim zwierzętami - ale jako jedyne mamy rozwiniętą świadomość w tak wysokim stopniu, to nas odróżnia od zwierząt - możliwości jakie dzięki temu mamy

kot musi jest mięso, taki ma organizm, człowiek jest wszystkożerny  i może świadomie ograniczyć spożycie mięsa na rzecz innych źródeł "spożywczych" ; 

pomijając korzyści dla planety wynikajace z niejedzenia mięsa, dla mnie jest to kwestia etyczna...

sytuacja, gdy nie musisz osobiście pozbawić zwierzęcia życia, by wgryźć się w jego mięsko jest bardzo komfortowa, pozwala nie myśleć o tym, w jakich warunkach  "dzięki" człowiekowi żyło to zwierzę ani jaką mu śmierć człowiek przygotował ;

mnie ta świadomość zaprowadziła do weganizmu, ale każdy ma inną wrażliwość na cierpienie innych

cóż, może i jestem anomalią :D

 

  • Like 1
  • Super 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Arbogast

Zmiany klimatyczne występują niezależnie od człowieka... albo inaczej: działalność czlowieka jest wkalkulowana w zmiany klimatyczne. Najlepszym dowodem jest historia ziemi, ktora przeżywała juz zlodowacenia potem znowu temperatura sie podnosiła  potem znowu obniżała. Milion lat temu człowiek pierwotny  mógł co najwyżej krzesać ogień co zresztą na swojej talii kart tarota umieścił Sheridan obrazując 2 buław, znaczenie tej karty to panowanie, władztwo, możliwości... i na karcie przedstawił co mógł zrobic czlowiek pierwotny... tyle mógł A mimo to klimat sie zmieniał.

Bardziej akuratnym sformuowaniem będzie, ze klimat się zmienia pomimo działalności czlowieka a nie przez dzialalnosc człowieka. 

Nasz wpływ jest minimalny zaś na walce ze zmianami klimatycznymi nie jeden już umoczył pysk w melasie.

Popieram budowanie świadomości wśród  ludzi: szacunek do zwierząt, do przyrody. Nie deptak polnych kwiatów, nie wyrzucaj śmieci do lasów, nie wycinaj drzew by postawic kolejna galerie handlową, nie zrzucaj sciekow do rzeki itp korzystaj z ekologicznych zrodel energii by nie pogarszac stanu srodowiska w którym żyjesz bo zabijasz sam siebie etc

Natomiast te ogólno swiatowe szczyty klimatyczne organizowane za nasze pieniądze uwazam za oszustwo.

 

Co do jedzenia miesiąca... co kto lubi, jeden lubi boczek, drugi sałatki, moja znajoma żywi sie wyłącznie jabłkami.... 

Natomiast faktem jest, ze natura nas tak uksztaltowala, ze jedzenie miesiąca nie tylko nie jest dla nas szkodliwe ale jest prozdrowotne.

Oczywiscie możemy dzięki naszej świadomości szukac zamienników mięsa,  natomiast nie sadzisz, ze gdyby matka natura chciala to na przestrzeni milionow lat ewolucji tak by nas ukształtowała ze nie jedlibysmy miesa ?

 

A zabijanie zwierząt... pamietam jako dziecko wakacje spedzalem u babci na wsi... były kury (jednej osobiście odrąbałem siekierem łeb i oskubałem z piór potem ugotowalismy rosol), były krowy... doiłem krowy ale mleko mi nie smakowało. Podkradalem kurom jajka z kurnika. Swini wpychalem patyk do nosa, który wyglądał jak wielki guzik od kożucha, potem Świnię zjedliśmy. Dziadek mial króliki, tez je uwielbialem jesc.

Niedawno bylem na rybach, 2 łososie złowiłem i od razu je ugrilowałem z cebulką i cytryną. Nie mam oporów przed polowaniem. 

Sprzeciwiam sie masowemu odstrzelaniu zwierzyny w imie jakiejs ideologii, ale nie mam oporów przed upolowaniem kuropatwy na obiad. Gdybym sie znalazł w jakiejś dżungli to lew czy krokodyl nie miałby oporow żeby mnie zjesc. 

Ide zaraz do turka kupie sobke kebaba :)

 

 

  • Confused 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ava55
2 godziny temu, Arbogast napisał:

Swini wpychalem patyk do nosa,

:dobani::dobani::dobani:

 

jak wcześniej napisałam, ludzie różnią się wrażliwością ... 

 

może zasłużyliśmy jako gatunek na to, co nas czeka

Share this post


Link to post
Share on other sites
Arbogast
1 godzinę temu, Ava55 napisał:

:dobani::dobani::dobani:

 

jak wcześniej napisałam, ludzie różnią się wrażliwością ... 

 

może zasłużyliśmy jako gatunek na to, co nas 

Mysle że to nie jest kwestia zasluzenia bo przecież ucierpią na tym takze zwierzęta,  bakterie ktore nie miały sobie czym zasłużyć...tylko taka jest kolej losu... klimat raz się ociepla raz oziembia... 

Homo sapiens weywoluował po wielkim zlodowaceniu, czyli najpierw nasza planeta sama podniosla sobie temperature do takiego poziomu aby powstało życie jakie dzisiaj doswiadczamy a dopiero potem to zycie powstało. Czlowiek nie mial na to wpływu, czlowiek był efektem.

 

Przypomniało mi się jak bylem jeszcze malym niegrzecznym dzieckiem to w byka rzucalem kamykami (małymi kamyczkami, miałem wtedy moze ze 7 lat) a kaczce podkradalem te małe zolte kaczuszki... az mnie w koncu ta kaczka podziobala... :obled:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×
×
  • Create New...