Jump to content
Przegrany

Opętania przez demony

Recommended Posts

JanJensen

Jeśli opętanie ma być aktem dokonanym przez szatana, to jakieś wybitnie często zjawisko to to nie będzie...rzekł bym, że na tyle niespotykane, że nikt nigdy by nic o nim nie usłyszał.

Share this post


Link to post
Share on other sites
San-Ki

ok tego Jensen nie zrozumiałem.... opętanie przez Demona nie przez Szatana osobiście.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest User2

Ja bym raczej powiedział, że problem z BHP polega na tym, że zdecydowana większość myśli, że tylko BHP wystarczy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
JanJensen

Temat podupadł, co druga wypowiedź jest informowaniem o BHP i tym jakie to niebezpieczne, co wszyscy wiedzą, bo jets to tez w innych wątkach, więc proszę o nie pisanie więcej o takich motywach bo to piekielnie nudne i psuje klimat poszczególnych tematów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Vade in pace

Worcrafta przeszedlem niejednikrotnie zawsze bylem po stronie ludzi lub elfow jasnej nie ciemnej, filmik byc moze jest inprowizacja nic takiego nieodczulem grajac w bardziej drastyczne gry oraz ogladajac filmy, mama mi nie skasowala konta gdyz sam potrafie dzielic czas na co go wykorzystam, nieodbiegajac od tematu egzorcyzmy to nic zlego lecz sa niewszedzie tolerowane gdzy powinny byc stosowane tylko w przypadkach pewnych, dzisiejsza mlodziez wiele robi celowo by byc innym poniekad sie staje takim, ale to jest kontrolowane wiec mysle ze wiele by tez mieli psychiatrzy i psycholodzy do roboty.

Edited by Vade in pace

Share this post


Link to post
Share on other sites
JanJensen

Czy ten filmik to srogi fake? Ktoś się nieźle postarał...a btw rzadko kiedy opętanymi tak rzuca, jaki w tym cel ? Byłoby to głupie ze strony demona żeby tracąc siły na utrzymanie się w ciele jeszcze się miota..Jak widać tamten świat też jest pełen jest irracjonalności.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Gabb
Temat szeroki, ale nawet znajomy ksiądz mówił, że nic nie może opętać jesli nie da się przyzwolenia. a przyzwoleniem moze być np przywołanie demona.

 

Nie ufałbym w pełni temu co mówią księża. Obawiam się, że podstawą dla ich sądów są wszelkiej maści podania i księgi. Pisane przez ludzi. I zmieniane przez ludzi. Kto powiedział, że wszystko co napisane to czysta prawda?

I naiwnością byłoby sądzić, że jeśli zechce Cię opętać potężny demon- powiedzmy patetycznie i "goecjowo" dla zwiększenia efektu: Upadły Anioł, Archdemon, wielki król etc. to jak mu powiesz "Dziękuję, postoję" to pójdzie smutny poszukać kogoś kto raczy wyrazić zgodę. -.-

 

A Jensen- myślę, że jakby Szatan osobiście kogoś opętał, to akurat nie przeszłoby to po cichu i niezauważone :P.

Share this post


Link to post
Share on other sites
San-Ki

No w sumie to jak przychodzi po ciebie demon któremu ciężko coś zrobić bo sam wymiata i ma 243 lvl co najmniej i chcę czyjąś duszyczkę to rzeczywiście po pierwszej odmowie może się zrobić nie ciekawie a potem ludzie kończą w wariatkowie albo ciężko okaleczeni. Więc może lepiej od razu grzecznie pójść jak proszą bez zbitych 4 liter :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
JanJensen

 

A Jensen- myślę, że jakby Szatan osobiście kogoś opętał, to akurat nie przeszłoby to po cichu i niezauważone :P.

 

Myślę, że szatan ma gdzieś jakikolwiek rozgłos a ze względu na swoją siłę, raczej miałby dobry ubaw podszywając się pod właściciela danego ciała, no chyba, że przypadkiem nie ma poczucia humoru, albo wpadnie w depresje po tym jak jakiś desperat dziarsko mu odmówi. Napewno będzie uciekał gdzie pieprz rośnie, bo w końcu jest szatanem, czemu miałby tego nie zrobić skoro może xD

Share this post


Link to post
Share on other sites
Morthinius

Hoho, jak tak sobie wyobraze Szatana przychodzacego do jakiegos moherowego berecika i mowiacego "Witaj babciu, pozwolisz, ze cie opetam?" i reakcje moherka, to od razu mi sie humor poprawia xD

Share this post


Link to post
Share on other sites
caliah
Myślę, że szatan ma gdzieś jakikolwiek rozgłos a ze względu na swoją siłę, raczej miałby dobry ubaw podszywając się pod właściciela danego ciała, no chyba, że przypadkiem nie ma poczucia humoru, albo wpadnie w depresje po tym jak jakiś desperat dziarsko mu odmówi. Napewno będzie uciekał gdzie pieprz rośnie, bo w końcu jest szatanem, czemu miałby tego nie zrobić skoro może xD

W tym, co napisałeś jest dużo racji.

Szatan nie szuka rozgłosu, ba on by wolał, żeby ludzie uznali, że go nie ma i pozwolili mu bezmyślnie sobą kierować.

 

A opętania.

Cóż, tak jak już tu napisano, różne są ich powody, przebieg i skutki.

Ale efekt uboczny, ujawnienie się szatana, czy innych bytów mu podobnych jest jego klęską. Niszczy starannie tworzoną przez niego iluzję jego nieistnienia.

 

Hoho, jak tak sobie wyobraze Szatana przychodzacego do jakiegos moherowego berecika i mowiacego "Witaj babciu, pozwolisz, ze cie opetam?" i reakcje moherka, to od razu mi sie humor poprawia xD

Żebyś się czasem nie zdziwił :)

Moherki wbrew pozorom są czasem dość dziarskie, a niektóre całkiem porządnie zreformowane.

Problem w ich zrozumieniu polega na zderzeniu się z ich głęboką wiarą.

A ponieważ Bóg nie nakłada na nikogo ciężaru większego niż może unieść, to w przypadku moherka szatan miałby problemy porównywalne do spotkania ze zreformowaną babcia z "Prawdziwej historii o Czerwonym Kapturku" :)

 

Nie ufałbym w pełni temu co mówią księża. Obawiam się, że podstawą dla ich sądów są wszelkiej maści podania i księgi. Pisane przez ludzi. I zmieniane przez ludzi. Kto powiedział, że wszystko co napisane to czysta prawda?

Owszem opierają się na księgach, ale nie tylko. Również na doświadczeniach swoich kolegów "po fachu". A wiedza tych pochodzi nie tylko z ksiąg.

Poza tym nie z każdym księdzem można na te tematy porozmawiać. Oni również mają swoje specjalizacje wynikające z predyspozycji.

Tak jak już wcześniej pisałam, inteligentny ksiądz, który nie jest egzorcystą lub nie zapoznał się z tymi zagadnieniami z innych powodów nie wypowiada się na te tematy.

Przetestowane w praktyce ;)

 

I naiwnością byłoby sądzić, że jeśli zechce Cię opętać potężny demon- powiedzmy patetycznie i "goecjowo" dla zwiększenia efektu: Upadły Anioł, Archdemon, wielki król etc. to jak mu powiesz "Dziękuję, postoję" to pójdzie smutny poszukać kogoś kto raczy wyrazić zgodę.

Jeżeli sam osobiście będziesz chciał mu to powiedzieć, to rzeczywiście mógłby aluzji nie zrozumieć i nie przyjąć do wiadomości.

Ale inna rozmowa będzie, gdy poprosisz o pomoc Przyjaciela :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Gabb

Owszem opierają się na księgach, ale nie tylko. Również na doświadczeniach swoich kolegów "po fachu". A wiedza tych pochodzi nie tylko z ksiąg.

Poza tym nie z każdym księdzem można na te tematy porozmawiać. Oni również mają swoje specjalizacje wynikające z predyspozycji.

Tak jak już wcześniej pisałam, inteligentny ksiądz, który nie jest egzorcystą lub nie zapoznał się z tymi zagadnieniami z innych powodów nie wypowiada się na te tematy.

Przetestowane w praktyce ;)

 

Oj, toż nie wątpię, że są księża, którzy ezoteryką się zajmują. (Pomijając nawet "oficjalnych egzorcystów") Natomiast z mojego punktu widzenia przygniatająca jest ilość tych, którzy opierają się tylko i wyłącznie na tym co im przez lata wpajano i co wyczytali- a przynajmniej to tacy właśnie najwięcej gadają. A wspominany przez Vivien ksiądz, twierdzący, że jak nie pozwolisz to nikt Cię nie opęta, pasuje mi do takiego co nie całkiem wie co mówi. Pasuje mi też to takiej małej "wizji" Kościoła, że wiara, dobro, czystość i modlitwa są absolutną gwarancją, że nikt kto jest "be" Cię nie tknie. A jak tknie to módl się jeszcze więcej i wygrałeś. Niestety, nie zawsze i nie wszędzie jest tak pięknie .

 

A co do doświadczeń "kolegów po fachu", np. księży egzorcystów z wieloletnim doświadczeniem... Ech, co jakiś czas są z nimi wywiady, zresztą na pewno były do nich linki i na tym forum. Niestety mają potwornie jednostronne, a przez to zagięte i dość przekłamane podejście. Przynajmniej Ci co się wypowiadają, bo jak mówisz- prawdopodobnie jest rzesza inteligentnych co nie wiedzą, nie są pewni- i milczą, lub inteligentnych i otwartych co wiedzą to i owo- i też milczą bo...np. nie idzie to wcale w parze z oficjalną wizją kościoła :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
JanJensen

Papież JP II doskonale wiedział jak, wiedział też że kościoła do swojej wizji nie przekona(przynajmniej w niektórych kwestiach). Stąd np Papież nigdy nie wypędzał z nikogo żadnego demona, pomimo, że wielokrotnie go o to proszono, tłumacząc to dość pokrętnie. Wydaje mi się, że nie widział nigdy sensu w czymś takim jak egzorcyzm. Księża egzorcyści wypędzają wszystko i wszędzie, wszędzie widząc zło, a będąc zupełnie nieświadomymi ilością i skalą zjawisk na jakie się rzucają ani mechanizmu działania. Księżom wydaje się, że nawet jak wypędzają w Imię Chrystusa(co idzie im mocno opornie) to potem ktoś nie ma problemu. A wychodzi na to, że ktoś po takich przejściach, z poszarpaną duszą, często sztucznie otwierany od środka, staje się tylko bardziej podatny i praktycznie z miejsca coś łapie. Bo księża są idiotami i nie pomyślą, że nie wszystkie istoty są złe. I zamiast w miejsce egzorcyzmowanego endorcyzmować inną pozytywną istotę aby "zająć miejsce", to oni nie patrząc na skutki wyrzucają co i rusz kolejne demony z coraz bardziej schorowanego człowieka. Poza tym, jak na wykonywany zawód brak im podstawowej wiedzy. Dla nich wszystko jest opętaniem: zarówno gdy do kogoś rzeczywiście ktoś się przyplącze jak również dowolne inne zjawiska, kiedy w ciele człowieka znajdzie się inna istota trwale czy też chwilowo.

Pozatym-jak uważacie, że księża mają wiedzę, potwierdźcie to jakoś. Sam niedawno szukałem katolickiego podejścia na te kwestie i byłem zażenowany niewiedzą i bzdurami.

Ponadto z braku wiedzy używane jets często sformułowanie, że to szatan. Tak jakby szatan był sprawcą wszystkich opętań świata i całej masy innych dolegliwości.

 

Zresztą ksiądz, który coś wie więcej, będzie milczał i jego stanowiska nigdy nie poznamy, bo jemu będzie to groziło konsekwencjami, co mu nie potrzebne. Żadnemu hierarsze kościelnemu nie zależałoby na rozgłosie, z powodu nie podlegania Watykanowi i jego naukom.

 

Oto w skrócie dlaczego źródła w stylu ksiądz, jego książka czy inne temu podobne źródła mają dla mnie zerową wiarygodność. Inaczej może być z "byłymi księżami" którzy coraz odważniej uchylają rąbka tajemnicy i nieznanych dotąd kwestii związanych z kościołem. Tylko że takich księży, pomimo, że coraz więcej, dalej jest mało, więc byłych księży egzorcystów co kot napłakał, nie mówiąc o tym, że pewnie żadne z nich nie doczekał się książki, a nawet jeśli, to znając nasze szczęście pewnie poczekamy trochę na tłumaczenie, bo zapewne nie dane było doczekać takiego księdza Polaka...pewnie jak już się trafił to zamieszkuje jakieś Wybrzerze Kości słoniowej(ksiądz wybrzeżo kościo słonianin? nawet śmiesznie).

Share this post


Link to post
Share on other sites
caliah

Jensen, przepraszam, że zapytam wprost: czy zajmujesz się lub kiedykolwiek zajmowałeś się egzorcyzmami, albo przynajmniej asystowałeś?

 

Pytam, gdyż Twoje wypowiedzi, osądy, krytyka tworzone są z taką pewnością, jakbyś był osobą z dużym doświadczeniem w tej dziedzinie i miał już możliwość skonfrontowania tegoż doświadczenia z obserwowanymi, nieudolnymi działaniami innych egzorcystów.

 

Wyrażasz ogólnikowe opinie na temat wiedzy i umiejętności jakiejś grupy osób nie mając o niej praktycznie żadnego pojęcia.

 

Czy uważam, że księża mają jakąś wiedzę na ten temat.

Tak, mają.

Niestety nie wszyscy, jak to już zauważył Gabb.

Ale podobnie jak wśród świeckich tak i wśród księży nie każdy jest w stanie zmierzyć się z taką wiedzą.

Niektórzy księża starając się jakoś wyjść z sytuacji po zadaniu im trudnego pytania, tworzą w miarę swojej możliwości jak najbardziej poprawne religijnie, ale zupełnie odstające od rzeczywistości odpowiedzi. Brak im po prostu odwagi do przyznania się do swojej niewiedzy. Oni z pewnością nie zaspokoją niczyjej ciekawości.

Nie zaspokoją jej w pełni również praktykujący egzorcyści, gdyż jedną z zasad jest zachowanie tajemnicy dotyczącej szczegółów danego egzorcyzmu.

Dla nich ezgzorcyzm nie jest tematem sensacyjnym, treścią wesołych pogaduszek przy kawie i naiwnych dyskusji "który demon jest bardziej".

Jeżeli już chcielibyśmy przypisać egzorcyzm do jakiejś kategorii, to raczej tej zawierającej świadectwa.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
JanJensen

Tak, ale na pewno na forum są bardziej doświadczeni.

 

Nie wiem czemu uważasz, że nie mam pojęcia co robią jakieś grupy, np księży.

A co jeśli sam jestem lub byłem księdzem?

 

Ja tylko krytykuje podejście kościoła, ponieważ jest ono mocno krzywdzące dla całej gamy istot. I zgodzę się. Księża mają jakąś wiedzę. Jakąś to dobre określenie, niestety mocno niesprecyzowane.

Share this post


Link to post
Share on other sites
caliah

JanJensen, nie byłeś i nie jesteś księdzem. Może kiedyś chciałeś, może myślałeś o tej drodze, ale zdecydowanie się z nią rozminąłeś.

Przynajmniej jak na razie ;)

 

Ja tylko krytykuje podejście kościoła, ponieważ jest ono mocno krzywdzące dla całej gamy istot. I zgodzę się. Księża mają jakąś wiedzę. Jakąś to dobre określenie, niestety mocno niesprecyzowane.

To o czym piszesz, to podejście oficjalne. Publicznie kościół nie rozprawia o demonologii, choć jest ona jednym z działów teologii.

Co do samych egzorcyzmów to nie jest to, tak jak napisałeś wypędzanie czegokolwiek bez wcześniejszego rozeznania.

Żeby zapadła decyzja o przeprowadzeniu egzorcyzmu musi być wcześniej stwierdzone opętanie, co jest równoznaczne przede wszystkim z odrzuceniem w diagnozie medycznej choroby psychicznej oraz na podstawie rozeznania duchowego innych form aktywności duchowej.

 

A jeżeli chcesz się dowiedzieć jaką konkretnie wiedzą dysponują księża, to niestety musisz zapytać o to bezpośrednio, a dla uzyskania ogólnego zarysu możesz zajrzeć np. tu: Egzorcyzmy: walka z szatanem. - Egzorcyści radzą

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
JanJensen
JanJensen, nie byłeś i nie jesteś księdzem. Może kiedyś chciałeś, może myślałeś o tej drodze, ale zdecydowanie się z nią rozminąłeś.

Przynajmniej jak na razie ;)

 

 

To o czym piszesz, to podejście oficjalne. Publicznie kościół nie rozprawia o demonologii, choć jest ona jednym z działów teologii.

Co do samych egzorcyzmów to nie jest to, tak jak napisałeś wypędzanie czegokolwiek bez wcześniejszego rozeznania.

Żeby zapadła decyzja o przeprowadzeniu egzorcyzmu musi być wcześniej stwierdzone opętanie, co jest równoznaczne przede wszystkim z odrzuceniem w diagnozie medycznej choroby psychicznej oraz na podstawie rozeznania duchowego innych form aktywności duchowej.

 

A jeżeli chcesz się dowiedzieć jaką konkretnie wiedzą dysponują księża, to niestety musisz zapytać o to bezpośrednio, a dla uzyskania ogólnego zarysu możesz zajrzeć np. tu: Egzorcyzmy: walka z szatanem. - Egzorcyści radzą

 

Nie wiem czy się rozminąłem ;)

 

Przyjacielu-popełniasz błąd merytoryczny. Poprzez wypędzanie czegokolwiek nie miałem na myśli braku rozeznania czy jest opętanie czy go nie ma, tylko właśnie o sytuacje kiedy duchowni uważają, że do opętania doszło, a wcale tak mogło nie być. Przecież byłoby idiotyczne, gdyby decydowali się na egzorcyzm po stwierdzeniu, że ktoś nie jest opętany, czyż nie? I mam do nich pretensje o to, że zabierają się do tych rytuałów w sposób krzywdzący zarówno dla ludzi jak i niektórych bytów.

 

 

Cytat z Twojej strony, z linka który podałeś

 

Przez opętanie rozumie się pewien stan, w którym diabeł wziął w posiadanie ciało człowieka i tak nim dysponuje, jakby było jego własnym. Oznacza to, że mamy do czynienia z problemem podwójnej osobowości: człowieka i złego ducha. Ten ostatni - jako zupełnie inny byt (inne stworzenie) - pod wieloma względami przewyższa osobowość człowieka. Nie oznacza to jednak, że te osobowości nie mogą w części lub w dużej mierze pokrywać się, ale nie mogą jedynie się pokrywać. Druga osobowość, z którą spotykamy się w opętaniu, jest pełna życia i intelektu, pełna afektu i dynamiki, jest przeciwnikiem pełnym nieprzejednanej nienawiści do tego, co święte, wrogiem podstępnym i kłamliwym. To zły duch, który jest całkowicie panem siebie, zarozumieły, bez poczucia nizszości i dokłanie zna granicę swoich mozliwości. Jego zasadniczym zadaniem jest odciągnięcie człowieka od miłującego Boga i doprowadzienie go do duchowej śmierci.

 

Jakie na tej stronie jest słownictwo... Już 2 pierwsze zdania-diabeł i zły duch zupełnie się wykluczają. Dobrze, więc jeżeli ktoś kto wejdzie w ciało, ma gdzieś, że na tym ciele wisi np krzyżyk, nie miota się, jest statyczny i dostojny a można z nim normalnie pogadać to to już nie będzie opętanie? Jeżeli ten ktoś nie jest również wrogiem, to według kościoła też nie będzie to opętanie.

Zdanie "To zły duch, który jest całkowicie panem siebie" jest bardzo dziwnie skonstruowane. Na co ono w ogóle zwraca uwagę? Że duch może być swoim Panem niecałkowicie, że w ogóle jest swoim Panem? Może to nawiązanie, że ten zły duch jeszcze się nie sprzedał, co w sumie jest znowuż sprzeczne. Bo jeśli jest swoim Panem, a kościół uważa, że wszystkie tego typu byty są zaprzedane, to mamy problem.

Co dla kościoła oznacza duchową śmierć? Śmierć duszy, która jest wieczna? To też stwierdzenie bez sensu...

 

 

Inny cytat z materiałów na tej stronie...

 

 

"Rozmowa z ojcem Anzelmem Frączkiem, paulinem, egzorcystą; ukazała się w czasopiśmie "Głos Karmelu", nr 01/2007. Publikujemy za zgodą redakcji - dziękujemy!

 

Współcześnie często neguje się osobowe istnienie diabła. Jakie są Ojca prywatne dowody na jego istnienie?

 

Pamiętajmy! Najważniejszy jest Bóg. Szatan jest Bożym stworzeniem, które się zbuntowało wobec Boga. Moje dowody? Pismo Święte, nauka Kościoła, wypowiedzi Papieży, Katechizm Kościoła Katolickiego... Zobaczmy, co na ten temat mówi Biblia. W Ewangelii według św. Marka jest opis takiego wydarzenia: Był właśnie w synagodze człowiek opętany przez ducha nieczystego. Zaczął on wołać: Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: Święty Boży. Lecz Jezus rozkazał mu surowo: Milcz i wyjdź z niego. Wtedy duch nieczysty zaczął go targać i z głośnym krzykiem wyszedł z niego. A wszyscy się zdumieli, tak że jeden drugiego pytał: Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą. Nawet duchom nieczystym rozkazuje i są Mu posłuszne (Mk 1, 23-27). Lecz On rzekł do nich: Pójdźmy gdzie indziej, do sąsiednich miejscowości, abym i tam mógł nauczać, bo na to wyszedłem. I chodził po całej Galilei, nauczając w ich synagogach i wyrzucając złe duchy (Mk 1,38-39)."

 

 

Też ciekawe... Na pytanie o prywatne dowody ksiądz egzorcysta stwierdza:

 

Pamiętajmy! Najważniejszy jest Bóg. Szatan jest Bożym stworzeniem, które się zbuntowało wobec Boga. Moje dowody? Pismo Święte, nauka Kościoła, wypowiedzi Papieży, Katechizm Kościoła Katolickiego...

 

Same informacje z jednej religii-wybaczam, jest księdzem. Ale on tam słowa o własnych doświadczeniach nie pisze. Natomiast powołuje się na fragment z Biblii.

Dla mnie ciekawy z 2 podstawowych powodów.

Pierwszy, że Jezusowi dorzucają przydomek "Nazarejczyk" a nie "Nazaretańczyk" czy choćby "Nazareńczyk" . Jest to o tyle istotne, że Nazarejczycy były to bogata sekta z owych czasów( i słowo bogata raczej nie nawiązuje do Boga pomimo, że zawiera go w nazwie). Dla przeciwników teorii spiskowych, ważne by było to "ń" zamiast "j" bo określałoby, że Jezus ma jakiś związek z Nazaretem, dla zwolenników "j" zadowalające, bo twierdzą, że Nazaret powstał dużo po narodzeniu Jezusa.

Drugi powód to ten "zły duch" . Skoro mieli złego musiał być i dobry. A dobry to nie święty. Więc skoro nie piszą tylko, że np "kazał duchowi", a ze kazał złemu duchowi, to znaczy np, że dobre zostawił w spokoju. Bo prawdopodobnie, Jezus dobrze wiedział, kto w kim siedzi, kto ma problem, kto jest wyzyskiwany. I dalej tym tropem mocy Jezusa, jako syn Boży był w stanie zrobić na tyle poprawnie, żeby człowieka nie skrzywdzić. Występuje również słowo "nawet", które dowodzi 2 rzeczy: że to nie słychane oraz, że w przeciwieństwie do innych ludzi(w tym duchownym) jemu się udaje.

Dziś Jezus nie żyje(w ciele), mam nadzieje że duchem jest z nami. Nie odprawia egzorcyzmów. Robią to księża, którzy mają problem, żeby określić co wypędzają i na jakich zasadach. Wracając do pierwszego cytatu i łącząc go z drugim, wedle określeń stosowanych przez księży, równie dobrze opętywać mógłby dobry duch. A wszystkie ich "regulaminowe pkt" zostałyby wypełnione. Dla mnie biblijny zły duch, to ktoś kto szkodzi, dla kościoła obecnie zły duch to każdy, który znajdzie się w czyimś ciele. A teraz jeśli np, ktoś jest słaby i osłabiony a silnego opiekuna, który będzie się opiekował ciałem, podczas gdy właściciel dochodzi do zdrowia, to wiadomo, że będzie się zachowywać nie jak on sam(bardzo częste u dzieci). A spanikowani rodzice walą do egzorcysty. Ten przychodzi stwierdza-"opętanie" i katuje "złego ducha"...tym samym katując ciało dziecka, czego raczej nie zauważa, i jest zachwycony, że mu się zły duch miota. Brawa dla księdza. A teraz ducha nie ma. Osłabione dziecko musi wrócić do osłabionego ciała. I to dopiero jest świetną okazją, żeby się jakieś wredne stworzenie przypałętało. A potem historie się powtarzają...Ja nie wiem co się księżom wydaje, ale chyba jak Wam na tym forum, że mamy 100 myliardów aniołów i każdy ma 10 aniołów stróży, a każdy z nich ma skrzydła i bije od niego biała poświata. Super.

A teraz wyobraźcie sobie, że "anioł stróż" to istota związana z Waszą duszą ale i z ciałem. I żaden anioł na służbie u Boga nie podejmuje się zostać aniołem stróżem, bo dla nich nie możliwe byłoby być przypisanym do jakiejś osoby. Jest ich dużo mniej i nie są od tego. Ale wszystkie inne istoty już mogą robić za anioły stróże. Dobre, złe, małe, duże, silne, słabe...wszelkie. I z reguły działają na korzyść tego komu są przypisane. Nawet jeśli mają swoje zajęcia i " na codzień" są skurwielami, to swoją duszą się troszczą. Przyjdzie ksiądz, pobawi się, wypieprzy, potem przyjdzie znowu i tak czasem latami...a ludzie słabną w oczach. I po co?

 

Wziąłem 2 losowe krótkie texty z katolickiej strony..żenujące, dla mnie pod każdym względem. Z racji tego, że jest po pół nocy nie chce mi się szukać tam kolejnych bzdur, bo szybciej obejrzę amerikanee tasiemiec, czyli Modę na sukces(na sukę jak kto woli) niż znajde wszystkie bzdury na ich stronach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
caliah

Ciągle ciekawi mnie skąd Twoje przekonanie, że duchowni mają aż takie problemy z rozeznaniem :)

 

Jakie na tej stronie jest słownictwo... Już 2 pierwsze zdania-diabeł i zły duch zupełnie się wykluczają.

Słownictwo zdecydowanie mniej wymyślne niż na ezostronach, ale służy ono li jedynie określeniu bytów sprzeciwiających się Bogu i działających na szkodę człowieka.

Jeżeli wolisz nieco inny styl: Egzorcyzmy dzisiaj

 

Dobrze, więc jeżeli ktoś kto wejdzie w ciało, ma gdzieś, że na tym ciele wisi np krzyżyk, nie miota się, jest statyczny i dostojny a można z nim normalnie pogadać to to już nie będzie opętanie? Jeżeli ten ktoś nie jest również wrogiem, to według kościoła też nie będzie to opętanie.

Jeżeli nie szkodzi człowiekowi, to nie będzie to opętanie wymagające egzorcyzmu.

 

Zdanie "To zły duch, który jest całkowicie panem siebie" jest bardzo dziwnie skonstruowane.

Możesz to tłumaczyć, jako "zły duch, na którego nie ma wpływu osoba opętana".

 

Co dla kościoła oznacza duchową śmierć? Śmierć duszy, która jest wieczna? To też stwierdzenie bez sensu...

Śmierć duchowa - oddalenie się od Boga, zniszczenie życia duchowego (nie duszy jako takiej) przez grzech. Niektóre objawy: pustka w sercu, zagubienie, ciągły niepokój, brak celu i wartości życia, poczucie winy.

 

Też ciekawe... Na pytanie o prywatne dowody ksiądz egzorcysta stwierdza:

 

Pamiętajmy! Najważniejszy jest Bóg. Szatan jest Bożym stworzeniem, które się zbuntowało wobec Boga. Moje dowody? Pismo Święte, nauka Kościoła, wypowiedzi Papieży, Katechizm Kościoła Katolickiego...

 

Same informacje z jednej religii-wybaczam, jest księdzem. Ale on tam słowa o własnych doświadczeniach nie pisze. Natomiast powołuje się na fragment z Biblii.

Nie spodziewałeś się chyba, że w publicznej wypowiedzi będzie rozprawiał o demonologii.

Wiesz jaki byłby skutek takiej publikacji, gdyby zaczął opowiedać o demonach w sposób, w jaki my tutaj rozmawiamy?

Po pierwsze u części ludzi wzbudziłby politowanie, że rzeczywiście wierzy w istnienie jakichśtam bytów, u innych wzbudziłby niezdrową ciekawość, a u kolejnych czystą panikę i nie wiadomo jakie skutkiem tego wariactwa.

Poza tym jak już wcześniej pisałam, egzorcyzmy objęte są tajemnicą, więc zamiast mówić jakimiś idiotycznymi nieskładnymi półsłówkami, w ogóle ominął temat.

 

Dla mnie ciekawy z 2 podstawowych powodów.

Pierwszy, że Jezusowi dorzucają przydomek "Nazarejczyk" a nie "Nazaretańczyk" czy choćby "Nazareńczyk" . Jest to o tyle istotne, że Nazarejczycy były to bogata sekta z owych czasów( i słowo bogata raczej nie nawiązuje do Boga pomimo, że zawiera go w nazwie). Dla przeciwników teorii spiskowych, ważne by było to "ń" zamiast "j" bo określałoby, że Jezus ma jakiś związek z Nazaretem, dla zwolenników "j" zadowalające, bo twierdzą, że Nazaret powstał dużo po narodzeniu Jezusa.

Nazarejczykami rzeczywiście nazywano pierwszych chrześcijan, wiec określenie to może stąd właśnie się wywodzić.

Co do samej sekty, to powstała chyba nieco później.

A czy była bogata? Nie wiem. Nie mam niestety dostępu do danych z urzędu skarbowego ;)

 

Drugi powód to ten "zły duch" . Skoro mieli złego musiał być i dobry. A dobry to nie święty. Więc skoro nie piszą tylko, że np "kazał duchowi", a ze kazał złemu duchowi, to znaczy np, że dobre zostawił w spokoju. Bo prawdopodobnie, Jezus dobrze wiedział, kto w kim siedzi, kto ma problem, kto jest wyzyskiwany. I dalej tym tropem mocy Jezusa, jako syn Boży był w stanie zrobić na tyle poprawnie, żeby człowieka nie skrzywdzić. Występuje również słowo "nawet", które dowodzi 2 rzeczy: że to nie słychane oraz, że w przeciwieństwie do innych ludzi(w tym duchownym) jemu się udaje.

Wtedy nie było jeszcze duchownych z rozumieniu dziesiejszym.

Dopiero Jezus powiedział o tych, co przyjmą Ewangelię i uwierzą: “W Imię moje złe duchy wypędzać będą" (Mk 16,17).

 

Dziś Jezus nie żyje(w ciele), mam nadzieje że duchem jest z nami. Nie odprawia egzorcyzmów. Robią to księża, którzy mają problem, żeby określić co wypędzają i na jakich zasadach.

A Ty ciągle swoje :)

 

Wracając do pierwszego cytatu i łącząc go z drugim, wedle określeń stosowanych przez księży, równie dobrze opętywać mógłby dobry duch. A wszystkie ich "regulaminowe pkt" zostałyby wypełnione. Dla mnie biblijny zły duch, to ktoś kto szkodzi, dla kościoła obecnie zły duch to każdy, który znajdzie się w czyimś ciele.

Dla kościoła zły duch, to tak samo jak dla Ciebie, ten który szkodzi (wspomniałam już na początku).

Więc jeśli dobry duch kogoś nawiedzi, to chyba normalne, że go nie krzywdzi i w związku z tym nie ma "objawów" takich jak przy opętaniu przez złego, a co za tym idzie nikt nie będzie podejmował egzorcyzmów.

A to, że dziecko, a nawet dorosły człowiek zachowuje się nieco inaczej w czasie choroby jest nie jest niczym szczególnym.

Gdybyś poświęcił nieco więcej uwagi tekstowi, który tak krytykujesz, to zauważyłbyś, że w rozeznaniu bardzo istona jest postawa i historia duchowa człowieka, na podstawie której określa się możliwość zaistnienia poszczególnych problemów dotyczących zdrowia duchowego danej osoby.

 

Ja nie wiem co się księżom wydaje, ale chyba jak Wam na tym forum, że mamy 100 myliardów aniołów i każdy ma 10 aniołów stróży, a każdy z nich ma skrzydła i bije od niego biała poświata. Super.

A masz jakieś dokładne dane?

Bo mi gdzieś notka z ostatniego spisu zginęła :]

 

A teraz wyobraźcie sobie, że "anioł stróż" to istota związana z Waszą duszą ale i z ciałem. I żaden anioł na służbie u Boga nie podejmuje się zostać aniołem stróżem, bo dla nich nie możliwe byłoby być przypisanym do jakiejś osoby. Jest ich dużo mniej i nie są od tego. Ale wszystkie inne istoty już mogą robić za anioły stróże. Dobre, złe, małe, duże, silne, słabe...wszelkie. I z reguły działają na korzyść tego komu są przypisane. Nawet jeśli mają swoje zajęcia i " na codzień" są skurwielami, to swoją duszą się troszczą. Przyjdzie ksiądz, pobawi się, wypieprzy, potem przyjdzie znowu i tak czasem latami...a ludzie słabną w oczach. I po co?

Ciekawa teoria, możesz mi przybliżyć źródło?

Pytam zupełnie serio.

Share this post


Link to post
Share on other sites
JanJensen

Może właśnie z ich ubogiego słownictwa wynika ich problem z rozeznaniem? Jeżeli uważasz, że duchowni znają całą gamę określeń(zapewne między sobą) i są w stanie doskonale rozpoznać przypadki kiedy należy interweniować, to dlaczego tej wiedzy nigdzie nie ma? W takim razie kto ją ma? Bo widzisz, Twoja argumentacja, że kościół wie ale nie powie i dlatego kłamie w żywe oczy w bardzo poważnych kwestiach, żeby nie siać paniki? Jakiej paniki gdy ludzie i tak śmieją się jak słyszą o diable, co zresztą jest wspomniane w Twoim linku. Skoro według Ciebie kościół nie rozprawia oficjalnie, a jest to instytucja publiczna, to kto o tym mówi i gdzie? Wychodzi na to że nikt, bo nawet księża egzorcyści mają kontakt z ludźmi, co już mocno podważa Twoje twierdzenia. A jeśli jest tak jak mówisz, to daj mi cokolwiek co to poświadczy, jakiekolwiek informacje z pewnym rozróżnieniem różnych istot i różnych opętań. Co więcej, tym duchownym powinno zależeć na edukacji społeczeństwa w pewnych podstawowych kwestiach, bo skoro kościół jest taki humanitarny, to mógłby choć raz stanąć na wysokości zadania i napisać ździebko więcej za radami właśnie księży egzorcystów.Podajesz mi link do strony z "nowszym słownictwem" a napisana jest tak samo i nadźgana mocno niefajnym podejściem do tych spraw.

 

Kwestia gdy ktoś nie szkodzi ciału, to nie będzie motywu do egzorcyzmu. Znów zaprzeczasz sobie, ponieważ w Twoim linku jest dokładnie napisane jakie są "warunki". I te warunki właśnie są mylne, bo według nich możnaby nieszkodliwe istoty zakwalifikowac jako szkodliwe o co, jakbyście dotąd nie załapali właśnie się sprzeczam.

 

" Napisał JanJensen Zobacz post

Zdanie "To zły duch, który jest całkowicie panem siebie" jest bardzo dziwnie skonstruowane.

 

"Możesz to tłumaczyć, jako "zły duch, na którego nie ma wpływu osoba opętana". "

 

Mogę tłumaczyć...mogę? A ja chce wiedzieć na 100%, gdzie jest pewność i precyzja? Czy tak działa instytucja zwalczająca zło? Powołując się na teksty z księgi tłumaczonej ileś set lat temu z języka na język? Same Septuaginta i Wulgata wypaczyły Pismo św o połowę... Biblia jest pod pewnymi względami cudowna, ale na litość w pewnych kwestiach nie można się na nią powoływać w "pewnych kwestiach".

 

Kościelna śmierć duchowa:

 

"Śmierć duchowa - oddalenie się od Boga, zniszczenie życia duchowego (nie duszy jako takiej) przez grzech. Niektóre objawy: pustka w sercu, zagubienie, ciągły niepokój, brak celu i wartości życia, poczucie winy."

 

Nie łatwiej napisać depresja? Po objawach? Dla mnie osobiście śmierć duchowa nie ma nic do oddalania się od Boga, ale nie chce się kłócić w tej kwestii, bo sądze, że to kwestia słownictwa.

 

"Nie spodziewałeś się chyba, że w publicznej wypowiedzi będzie rozprawiał o demonologii."

A spodziewałem! Bo właśnie szukam takiego autorytetu wśród duchownych- o zdrowym podejściu i dużej wiedzy. Albo chociaż na tyle inteligentnego, żeby odpowiedzieć na pytanie. Bo mógłby zauważyć, że chodziło o źródła własne, więc dla mnie wypowiedzi papieży czy Biblia to żadna odpowiedź, bo jest nie na temat.

Poza tym to jest forum EZOTERYCZNE nie katolickie, więc Tu ludzie chcą rzetelnych danych, dokładnych instrukcji, przejrzystości i zgodności merytorycznej, której na chwilę obecną żadne źródło chrześcijańskie nie spełnia nawet w jednym z tych punktów.

 

"Poza tym jak już wcześniej pisałam, egzorcyzmy objęte są tajemnicą, więc zamiast mówić jakimiś idiotycznymi nieskładnymi półsłówkami, w ogóle ominął temat."

 

Tajemnica nie dotyczy byłych księży, więc może uwzględniwszy te źródła również podaż mi jakieś informacje? Skoro jesteś taka pewna tego co piszesz, to pewnie znasz to od podszewki, więc nie powinnaś mieć trudności.

 

O kwestie nazarejczyków posprzeczał bym się gdzie indziej , bo to offtop w sumie : P, ale generalnie sekta istniała bodajże od III-II p.n.e a pierwsi chrześcijanie mieli całe masy określeń sekciarskich, nie koniecznie od nazarejczyków. Zrobimy oddzielny temat w historycznych?

 

"A Ty ciągle swoje :)" Tak ja ciągle swoje, a Ty udajesz, że nie wiesz dlaczego, czy się nabijasz, że się uczepiłem jak psiego ogona? Dla mnie ta kwestia jest raczej ważna. Rozumiem, jeśli dla Ciebie nie jest, ale wtedy Twój komentarz jest ździebko zbędny.

 

 

"A to, że dziecko, a nawet dorosły człowiek zachowuje się nieco inaczej w czasie choroby jest nie jest niczym szczególnym.

Gdybyś poświęcił nieco więcej uwagi tekstowi, który tak krytykujesz, to zauważyłbyś, że w rozeznaniu bardzo istona jest postawa i historia duchowa człowieka, na podstawie której określa się możliwość zaistnienia poszczególnych problemów dotyczących zdrowia duchowego danej osoby."- tak..nieco inaczej...ok, szczególnie gdy to dziecko np jeszcze nie mówi i nie chodzi, a w czasie takiej choroby jakoś oba się zdarzają(zasłyszane od zdumionego bioterapeuty). NAtomiast właśnie z tej analizy życia duchownego gniję dosadnie, azaliż analizę te przeprowadza kto? Duchowny! Więc jakie bierze kryteria? Kościelne. A teraz np czy do obserwowania obiektów kosmicznych bierzemy proktologa(wiem, że może wychaczy jakąś czarną dziurę, ale bez przesadyzmu...)? Dlatego dla mnie analiza historii i postawy duchowej jest dla mnie nic nie warta, bo co jeśli np trafimy na agnostyka, ateistę albo innowiercę? Albo zwyczajnie grzesznika katolickiego, złego człowieka, ale nie takiego który by się sprzedał, jest zły bo tak wyszło, ale dupy nie sprzedaje, nawet do złego dąży sam do czego załóżmy, że nawet by się przyznał...a jaka jest ocena duchownych, że sprzedał się szatanowi? Albo, że szatan go opętał? Przecież to jawna kpina i z duchownych i z takiej analizy.

A teraz: co duchowni wiedzą o zdrowiu duchowym? Widzą aury, sprawdzą to wahadłem, różdżką? Wyczują jego aure, będą wiedzieli co jest osłabione i dlaczego? Czy co stwierdzą, coś w stylu " Pana dusza cierpi, bo się pan odwrócił od Boga" albo "czy miał pan stycznośc z tarotem, bywał pan u bioterapeuty"? Może podasz przykład jak takie coś by wyglądało?

 

 

"A masz jakieś dokładne dane?

Bo mi gdzieś notka z ostatniego spisu zginęła :]" A mam, notkę znalazł jeden taki i kumplowi doniósł...Ale tak na poważnie, zrobiłem wywiad wśród znajomych, którzy mają jaki taki kontakt i wygląda to następująco, że dokładnej liczby nie znają oni sami(info z góry) ale jest to około kilkanaście tysięcy(przy czym nie wiem czy chodzi o same anioły, czy też o te zbuntowane, muszę się dopytać). Może jak sam zagadam to też się coś niecoś dowiem w tej kwestii, bo przewijała się też w innych wątkach w postach różnych użytkowników.

 

 

"Ciekawa teoria, możesz mi przybliżyć źródło?"

To nie jest żadna teoria, w książkach tego nie ma, w internecie chyba także nie, źródłem są tylko i wyłącznie moje osobiste jak do tej pory obserwacje z różnych sytuacji życiowych, tyle ile zdołałem zobaczyć czy usłyszeć lub poczuć oraz z uczestnictwa w rozmowach z różnymi takimi tam z góry z dołu i "neutralnymi"...

 

Natomiast jeśli dla Ciebie jest to teoria, to rozumiem, że niekoniecznie coś widujesz u ludzi. Więc z chęcią posłucham co takiego widziałaś jak to wygląda z Twojej perspektywy i który element "mojej teorii" Cie tak dziwi?, albo z którym się nie zgadzasz i dlaczego? A odnośnie teorii książkowych, to zweryfikowawszy większość z nich, odciąłem się od nich bo były mocno przekłamane.

Share this post


Link to post
Share on other sites
caliah
Może właśnie z ich ubogiego słownictwa wynika ich problem z rozeznaniem? Jeżeli uważasz, że duchowni znają całą gamę określeń(zapewne między sobą) i są w stanie doskonale rozpoznać przypadki kiedy należy interweniować, to dlaczego tej wiedzy nigdzie nie ma?

Jeżeli Ci powiem, że nie rozgłaszają, nie publikują itd., po to żeby nie rozbudzać ciekawości, bo już bez tego mnóstwo osób wpycha swoje paluszki tam gdzie nie powinny i później trzeba je z tego wyciągać, będzie wystarczającym argumentem?

Rozejrzyj się choćby po tym forum.

Ile osób mając mgliste pojęcie o czymkolewiek, odrzucając jednocześnie polecane im źródła informacji próbuje kombinować coś na własną rękę?

Przypominasz, że ludzie śmieją się z diabła. Tak i tak samo beztrosko podchodzą do kontaków z istotami, w których istnienie nie wierzą.

A teraz wyobraź sobie sytuację, w której gdzieś w obiegu publicznym znajdują się tego typu informacje. Ile wokół nich powstałoby "dzikich" poradników itp. powołujących się na np. KK jako źródło tych informacji. Ilu nowych "adeptów" zaczęłoby na oślep prześciagać się w udowadnianiu swojej "wiedzy". Jaki byłby tego efekt?

Ja wolę sobie tego nie wyobrażać.

To tak jakby pozwolić wprowadzić do niekontrolowanego obrotu odczynniki chemiczne, materiały wybuchowe itp. substancje.

Istnieje coś takiego jak odpowiedzialności i dotyczy ona również rozpowszechniania posiadanej wiedzy.

Dlatego w jednej z wcześniejszych odpowiedzi napisałam:

A jeżeli chcesz się dowiedzieć jaką konkretnie wiedzą dysponują księża, to niestety musisz zapytać o to bezpośrednio, a dla uzyskania ogólnego zarysu możesz zajrzeć np. tu: Egzorcyzmy: walka z szatanem. - Egzorcyści radzą

Link do strony podałam tylko jako przykład, drogę którą możesz dojść do poszukiwanych przez Ciebie informacji.

 

A jeśli jest tak jak mówisz, to daj mi cokolwiek co to poświadczy, jakiekolwiek informacje z pewnym rozróżnieniem różnych istot i różnych opętań. Co więcej, tym duchownym powinno zależeć na edukacji społeczeństwa w pewnych podstawowych kwestiach, bo skoro kościół jest taki humanitarny, to mógłby choć raz stanąć na wysokości zadania i napisać ździebko więcej za radami właśnie księży egzorcystów.Podajesz mi link do strony z "nowszym słownictwem" a napisana jest tak samo i nadźgana mocno niefajnym podejściem do tych spraw.

Przykład takiego rozróżnienia masz już w: Egzorcyzmy dzisiaj

Być może problem Twojego zrozumienia leży w innej nomenklaturze, innym nazewnictwie używanym przez księży, różnym od stosowanego przez Ciebie.

Ty np. wszystkie rodzaje oddziaływania szatana nazywasz "opętaniem", tam zostały wyróżnione "formy działania".

Podobnie inne jest podejście do nazewnictwa. Dla Ciebie bardzo istotne jest wyróżnienie szczególowe nazwy, rodzaju istoty, w artykule autor dla potrzeby wskazania na istoty szkodzące człowiekowi ogranicza się do dwóch określeń: szatan i diabeł.

Dlaczego?

Choćby dlatego, żeby czytelnicy tych artykułów, laicy w temacie demonologii nie zagubili się w różnorodności, a często sprzeczności określeń (zobacz, jakie choćby na tym forum są rozbieżności w nazewnictwie), ale uzyskali ogólne, możliwie klarowne informacje.

To są właśnie podstawowe wiadomości, informacje publiczne, o które pytałeś.

 

Mogę tłumaczyć...mogę? A ja chce wiedzieć na 100%, gdzie jest pewność i precyzja? Czy tak działa instytucja zwalczająca zło? Powołując się na teksty z księgi tłumaczonej ileś set lat temu z języka na język?

Nie tylko na stare księgi.

Czasem niektórzy z księży ucinają sobie małe pogawędki: Uwolnienie w imię Jezusa

 

A spodziewałem! Bo właśnie szukam takiego autorytetu wśród duchownych- o zdrowym podejściu i dużej wiedzy. Albo chociaż na tyle inteligentnego, żeby odpowiedzieć na pytanie. Bo mógłby zauważyć, że chodziło o źródła własne, więc dla mnie wypowiedzi papieży czy Biblia to żadna odpowiedź, bo jest nie na temat.

Poza tym to jest forum EZOTERYCZNE nie katolickie, więc Tu ludzie chcą rzetelnych danych, dokładnych instrukcji, przejrzystości i zgodności merytorycznej, której na chwilę obecną żadne źródło chrześcijańskie nie spełnia nawet w jednym z tych punktów.

 

Tajemnica nie dotyczy byłych księży, więc może uwzględniwszy te źródła również podaż mi jakieś informacje? Skoro jesteś taka pewna tego co piszesz, to pewnie znasz to od podszewki, więc nie powinnaś mieć trudności.

Jak słusznie zauważyłeś jest to forum EZOTERYCZNE, więc nie spodziewaj się, że wypowie się tu jakikolwiek ksiądz, również katolicki.

Jeśli szukasz autorytetu wsród duchownych, to poszukaj na stronach, na których możesz ich spotkać.

Jeżeli chodzi o tajemnicę, to dotyczy ona byłych księży tak samo jak śluby, które złożyli. Ksiądz, który odszedł z kościoła nadal jest księdzem.

 

NAtomiast właśnie z tej analizy życia duchownego gniję dosadnie, azaliż analizę te przeprowadza kto? Duchowny! Więc jakie bierze kryteria? Kościelne. A teraz np czy do obserwowania obiektów kosmicznych bierzemy proktologa(wiem, że może wychaczy jakąś czarną dziurę, ale bez przesadyzmu...)? Dlatego dla mnie analiza historii i postawy duchowej jest dla mnie nic nie warta, bo co jeśli np trafimy na agnostyka, ateistę albo innowiercę?

Każda analiza opiera się o sytuację zastaną i brane są pod uwagę wszystkie kryteria i okoliczności.

 

Natomiast jeśli dla Ciebie jest to teoria, to rozumiem, że niekoniecznie coś widujesz u ludzi. Więc z chęcią posłucham co takiego widziałaś jak to wygląda z Twojej perspektywy i który element "mojej teorii" Cie tak dziwi?, albo z którym się nie zgadzasz i dlaczego?

Nie powiem, że się nie zgadzam, wręcz przeciwnie. To co napisałeś jest obrazem tego, czego ludzie na co dzień nie zauważają lub czego widzieć nie chcą. I nie jest to spowodowane małą ilością aniołów, ale wyborem danego człowieka.

A opiekun rzeczywiście troszczy się o swojego podopiecznego z wielką starannością prowadząc go drogą, którą ów podopieczny wybrał.

 

W skrócie: mamy takiego opiekuna, jaki zajmie się nami najlepiej na drodze, którą wybraliśmy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
nanotroll

Caliah, wtrącę się, bo dotknęłaś sprawy, która mi od dawna nie daje spokoju.

Napisałaś do JanJensena:

Jak słusznie zauważyłeś jest to forum EZOTERYCZNE, więc nie spodziewaj się, że wypowie się tu jakikolwiek ksiądz, również katolicki.
Caliah, mnie dziwi, że tu nie ma ani jednego duchownego. Chyba lepiej jest zapobiegać opętaniom, niż potem mówić, że potrzeba coraz to większej liczby egzorcystów?

Share this post


Link to post
Share on other sites
caliah
Caliah, wtrącę się, bo dotknęłaś sprawy, która mi od dawna nie daje spokoju.

Napisałaś do JanJensena: Caliah, mnie dziwi, że tu nie ma ani jednego duchownego. Chyba lepiej jest zapobiegać opętaniom, niż potem mówić, że potrzeba coraz to większej liczby egzorcystów?

Nanotroll, to że są księża wszyscy wiedzą i jeżeli chcą, to drogę do nich znajdą.

Powiedz mi czego byś się spodziewał od duchownego, jakich wypowiedzi?

 

Tak jak wcześniej już napisałam, nie byłoby barwnych opowieści, publikacji sensacyjnych opowiadań, bo nie od tego oni są.

Nie będą zabawiali ciekawskiej publiczności, ani brali udziału w dyskusjach pt. "Który demon jest bardziej".

Wszelkie przypadki rozpatrywane są indywidualnie, a porady szczegółowe udzielane są na spotkaniach osobistych, a nie przez internet.

Tu co najwyżej zostałbyś skierowany do najbliższej Kurii, ewentualnie parafii w celu dalszej pomocy.

 

Sens, wartość i skuteczność porad egzorcystycznych przez internet można bardzo prosto porównać do porad medycznych udzielanych tą samą drogą. Możesz próbować z takiej skorzystać, ale co najwyżej dostaniesz info dotyczące bieżącego zabezpieczenia, ew. pierwszej pomocy, a później zalecenie wizyty u lekarza lub pilnego wezwania pogotowia. Wszystko będzie się opierało na szacunkach i domniemaniach. Żaden kompetentny lekarz nie podejmie się ani diagnozy, ani leczenia tą drogą.

 

A jeżeli chodzi o zapobieganie, to jeżeli komuś nie włączy się myślenie choćby po przeczytaniu artykułów z linków, które podałam, to również nie zastosuje się on do internetowych zaleceń księdza. Jeżeli ktoś szuka pomocy w internecie, to sam trafi na te publikacje tak samo, jak na to forum. Czy będzie chciał z nich skorzystać, przemyśleć ich treść w odniesieniu do siebie, czy jako zdecydowanie mądrzejszy odrzuci to, co jest w nich napisane..., na to żaden ksiądz wpływu nie ma, wybór należy do nas.

Share this post


Link to post
Share on other sites
nanotroll

Caliah, nie chodziło mi o pomoc w skrajnych przypadkach, już po opętaniu. Chodzi o pomoc ludziom, którzy wędrują po internecie i pytają jak wywołać demona. Chodzi o pomoc nie na zasadzie "ksiądz zaleca", ale normalnej rozmowy, tak jak my to robimy.

Tam gdzie jest intensywne życie duchowe, tam widziałbym duchownego. A na naszym forum takie życie jest.

Kościół wysyła misjonarzy w najdziksze zakątki świata. Wysyła 60 księży do misji ewangelizacyjnej na 3-dniowy Przystanek Woodstock, gdzie jest mniej ludzi zainteresowanych duchowością niż tutaj.

Chodzi mi po prostu o uczestniczenie w życiu duchowym społeczeństwa.

Piszę o swoich odczuciach, ale nie chcę Ci zawracać głowy i niekoniecznie oczekuję odpowiedzi, bo właściwie dlaczego Ty miałabyś się tłumaczyć z tego co robią księża...

 

 

Do Seida:

Poza tym wydaje mi się, że obecność księdza byłaby na dłuższa metę męcząca - po przeczytaniu n-ty raz "ezoteryka to zło, rzuć to nawróć się, Bóg Cię kocha" sam bym go własnoręcznie udusił ;)
Mam nadzieję, że ksiądz nie jest automatem i nie pisałby tak w kółko. Caliah pisze w stylu, w jakim mógłaby pisać osoba duchowna i jeśli do tej pory jej nie udusiłeś, to rokuje pomyślną przyszłość dla osób duchownych.

Share this post


Link to post
Share on other sites
caliah
Caliah, nie chodziło mi o pomoc w skrajnych przypadkach, już po opętaniu. Chodzi o pomoc ludziom, którzy wędrują po internecie i pytają jak wywołać demona. Chodzi o pomoc nie na zasadzie "ksiądz zaleca", ale normalnej rozmowy, tak jak my to robimy.

Nanotroll, Twoje spostrzeżenia są jak najbardziej trafne, ale nie wiem czy taka rozmowa byłaby tu, na tym forum możliwa, czy ksiądz nie zostałby "zjedzony" przez niektórych forumowiczów :)

 

Po kilku pierwszych moich wypowiedziach, w których nie kryłam się z moimi poglądami urządzono niemal krucjatę i niewiele brakowało, abym została zbanowana za "ewangelizację".

Dopiero nieco później, gdy emocje już opadły, a otwartość wzięła górę nad fobiami, powoli zaczęły pojawiać się tematy dotyczące wiary, religii.

 

Piszę o swoich odczuciach, ale nie chcę Ci zawracać głowy i niekoniecznie oczekuję odpowiedzi, bo właściwie dlaczego Ty miałabyś się tłumaczyć z tego co robią księża...

Tłumaczyć się nie będę, ale mogę spytać :)

Nie obiecuję, ale może uda się kogoś zaprosić.

Przypuszczam tylko, że wtedy trzeba byłoby stworzyć oddzielny dział.

Ale na razie nie ma co gdybać :)

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
pkrl1979

Witam,

 

czy ktos z Was specjalizuje sie w pomocy ludziom opetanym? Prosze pisac na PM, potrzebna jest szybka pomoc. PROSZE TYLKO OSOBY KOMPETENTNE - TO NI JEST ZART!

 

Pzdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
Don_Pedro
Chyba dobrze trafilem z tym tematem:]

 

Tak sie zastanawiam... jak sie moze czuc taki czlowiek przed opetaniem.

Czy ma jakies okreslone zachowania, cos mowi, jego skora zmienia kolor czy moze jeszcze jakis inne rzeczy?

 

Często spotykałem się z uczuciem bycia obserwowanym. Głównie przeradzało się w uczucie obezwładniającej pewności bycia opętanym. <- To głównie ludzie religijni, którzy sami na siebie ściągają opętania.

Uczucie kradzieży myśli, przeświadczenie, że myśli kołaczące się w głowie nie należą do nas. <- Jak wyżej.

 

Poczucie siły i pełni możliwości, jasne myślenie i możliwość multikonecntracji, oraz inne pozytywne efekty <- Prawidłowe "opętanie", czyli wsparcie od demonicznej braci w wykonaniu Satanisty/Demonologa.

 

to moze jeszcze pytanie. jakich ludzi atakuja demony??? slabych psychicznie moze samotnych czy to nie ma znaczenia???

 

Wydaje się nie mieć reguły. Na pewno problem mają ludzie chwiejni psychicznie, oraz Ci, których podstawowe potrzeby psychiczne nie zostały zaspokojone.

 

czyli mozna przez to powiedziec ze tylko ci slabi sa opetywani. a ci mocniejsi moga sie przed nimi bronic?

 

Tak. "Słabi" mają przerąbane. Silni, bo tylko tacy mogą się nazywać Demonologami/Satanistami, mogą się "bronić" lub w razie potrzeby korzystać z pomocy demonicznej braci.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...