Jump to content

Skrypt runiczny na zdanie egzaminu.


ktoska

Recommended Posts

Hej,

 

jestem nowa w temacie i prosiłabym Was o pomoc. 

 

Szukam skryptu runicznego na zdanie egzaminu. Podchodzę do niego już po raz kolejny i ciągle jestem w okolicach minimalnego niezbędnego progu - raz zabrakło mi 4 pkt innym razem 6 pkt na 140 - tak blisko i tak daleko zarazem. 

Nie poddam się, bo to nie jest w moim stylu, ale pomyślałam o drobnym wsparciu. 

 

Poczytałam co nieco, i wiem, że nic nie wiem... dlatego też proszę Was o wsparcie. 

 

Dowiedziałam się, że:

- kamień Fluoryt jest nazwany Kamieniem Geniuszy i pogłębia on koncentracje i oczyszcza myślenie,

- kamień Obsydian Śnieżny dodaje odwagi i wytrwałości oraz niweluje zmęczenie po długotrwałym wysiłku intelektualnym (praktycznie egzamin trwa cały dzień) 

- kamień Czarny Turmelin  chroni na wszystkich poziomach i przynosi szczęście - a tego to ja potrzebuje. 

- jeśli namaluje na wspomnianych kamieniach skrypt runiczny podwyższy on ich działanie (nie jestem tego pewna)

- runiczne skrypty należy malować czerwoną bądź złotą farbą

- żeby skrypt był indywidualny powinnam dodać do niego urodzinową runę i upozycjonować ją zgodnie ze swoją intuicją

- znalazłam dwa skrypty: 

1. Raido, Ansuz, Mannaz

2. Ansus, Ehwaz, Tiwaz, Berkano, Wunjo

 

Który skrypt będzie lepszy?

Czy powinnam namalować cały skrypt na jednym kamieniu czy mogę je porozdzielać jedna runa - jeden kamień, zachowując przy tym odpowiednią kolejność? 

Czy to w ogóle ma sens co napisałam? Kiedy powinnam „naładować” kamienie? Po namalowaniu na nich run czy przed? 

 

Dziękuje za wszelkie odpowiedzi. 

 

Pozdrawiam gorąco! 

Link to post
Share on other sites

Dziękuje za odpowiedź. 

 

Runy - dlatego napisałam ten wątek, by nic nie robić po omacku. Znajoma opowiedziała mi krótką historię o swoich siostrach, które nieumiejętnie podjęły się tego tematu i nie było tam happy endu (bardzo skrótowo i delikatnie to ujęłam). W wątku, który podsunęłaś było wyszczególnionych kilka pozycji - postaram się je znaleźć i w wolnych chwilach przeczytać. 

 

Raido - Ansuz - Mannaz znalazłam na kilku stronach...  stwierdziłam, że coś w tym powinno być. Wolałam się upewnić i Was zapytałam o opinię. X lat temu pomogliście mi - miałam ciągle te same koszmary i ktoś mi je przeanalizował. Odpowiedź była straszna, ale w 100% prawdziwa i pomocna. Stwierdziłam, że i tym razem pojawię się na forum.

 

Kamienie - dość sporo czasu spędziłam na szukaniu informacji na ich temat. Określenie „kamień geniuszy” uznałam za skrót myślowy - poprawia koncentracje, wycisza emocje w chwilach stresowych, oddziaływuje na komórki mózgowe, oczyszcza myślenie, podwyższa zdolność przyswajania nowych inf. O tym, że może on mącić to nie wiedziałam więc DZIĘKUJE!

3 godziny temu, Ismer napisał:

Przy tym kamieniu często bywa, że zamiast oczekiwanego "rozwoju" pojawi się zmącenie.

 Hmm...  Czemu tak się dzieje?

W sumie to zmącenie jest zaprzeczeniem tego do czego chciałam go użyć. 

 

Egzamin - mieszkałam przez ponad 6 lat w Australii, którą musiałam opuścić z przyczyn ode mnie niezależnych. Skończyłam tam szereg szkół i stałam się pielęgniarką niższego szczebla - Enrolled Nurse. Bym mogła tam wrócić to muszę zarejestrować swój zawód, a do tego jest niezbędny zdany na wysokim poziomie egzamin z angielskiego. I tu mam problem. Masę ludzi się z nimi męczy. Koniec końców to biznes i im więcej oblanych ludzi tym większą kasę można zebrać. Nie tak dawno typ egz zmieniłam - z IELTS przeszłam na OET (angielski w medycynie) i wyniki mam znacznie lepsze. Kolejne dwa podejścia mam w styczniu. Teraz siedzę w UK - pracuje na krótkich kontraktach więc mam sporo czasu na czytanie książek i wgłębienie się w temat. Jak zjadę do domu to zacznę się przygotowywać do egz. 

 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Hmm... a co myślicie o dwóch pozostałych kamieniach: Czarny Turmelin i Śnieżny Obsydian?

 

Przyznam, że szukam wspomnianych przez Was skutków niepożądanych fluorytu i ich nie znalazłam, dlatego ponownie piszę. Wolę z czegoś zrezygnować niż sie skrzywdzić. 

 

Tak teraz pomyślałam, a co byście polecili mi na zdanie egz? 

 

 

Link to post
Share on other sites

WoooW! Dziękuje za bardzo szybką odpowiedź :) 

 

Ostatnio oblałam, bo się rozproszyłam (pierwszy raz to się zdarzyło) i ciężko było mi wrócić do stanu pożądanego. I ciut stanęłam na laurach, bo wcześniej brakowało mi jedynie 3 pkt więc „na pewno się uda”. Na domiar złego miałam głowę przepełnioną pracą. Ogólnie dałam dupy, ale nawet dając ją to byłam w miarę blisko celu. 

 

Sam egzamin sprawdza znajomość języka (tylko jest to słownictwo kierunkowe) i jest ona sprawdzana z każdej możliwej strony. W sali egzaminacyjnej jestem ok. 8:30 - 8:50 ostatnią część pisemną powinnam kończyć koło 12:00 i nie mam żadnej przerwy. Potem oczekiwanie na ustny, który może być przesunięty o kilka godzin. Raz skończyłam go tuż przed 16:00. 

 

Po jego zdaniu jadę na dworzec Wawa zachodnia i czekam na busa do Wrocka. Przyznam, że będąc na dworcu średnio ogarniam co się wokół mnie dzieje, bo to wszystko za długo trwa i jest zbyt intensywne. 

 

Powracając do Twojego komentarza... teraz sytuacja jest inna. Do domu zjeżdżam na początku grudnia i siedzę i uczę się. Egzamin mam w styczniu (pierwsze podejście 9.01, a drugie chyba 24.01) więc mam czas. Na pewno sfery zawodowe nie będą mnie prześladowały. Sam egz. jak i cała otoczka wokół niego stresują mnie jak diabli więc przed biorę Valium (nie muli ani nie otępia, a w przyjemny sposób uspokaja. Brałam te tabletki kilka razy i nigdy nie miałam żadnych skutków ubocznych, ani nie wpływały na refleks, sposób myślenia etc.).

Mam problem, by być aż tak długo i tak mocno skoncentrowaną. Pod koniec czytam teksty po 2-3 razy, bo jestem już zmęczona. I chyba nic w tym dziwnego nie jest patrząc na jego intensywność.

 

Innymi słowy - emocjonalne podejście do egzaminu (tak bardzo chce go zdać i przez to tak bardzo się stresuje + muszę wyjechać i nocować w hostelu, by do niego podejść co dodaje 10pkt do jego upiorności) i długotrwała, intensywna koncentracja utrudniają mi osiągnięcie niezbędnych wyników. Jestem już tak blisko i to tak irytuje więc stwierdziłam, że sobie jakoś pomogę z Waszą radą i wsparciem :D

 

Edited by ktoska
  • Like 6
Link to post
Share on other sites
21 godzin temu, Ismer napisał:

jaspis z hematytem.

Znalazłam i to w przystępnej cenie :) 

https://sklep.magiakamieni.pl/jaspis/19258-jaspis-z-hematytem-bransoletka-z-kamieni.html?search_query=Hematyt&results=60

 

szukam dalej...

Widziałam wisiorki z chalcedonem większość była od 100zł wzwyż... hmm... muszę bardziej poszperać albo dłużej pomyśleć :)

 

Dzíękuje bardzo za dłuuuugą i bardzo pomocną wiadomość :):):)

 

Co do run... ja się boję.  Poczytałam co nieco na tym forum i się przestraszyłam nieco. Nie chce wpaść w tarapaty. 

 

Nadal szukam inf o kamieniach, by jak najbardziej je zrozumieć. 

 

Dziękuje bardzo!!! :):)

 

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
  • 4 weeks later...

Hej, 

 

Nie wiem o co chodzi, ale to działa.

Bransoletki z jaspisu i hematytu noszę codziennie, a drobną z chalcedonu zakładam jedynie jak się uczę. Intensywnie przygotowuje się do egzaminu. W sumie to robię wszystko tak samo jak poprzednio, czyli rozwiązuję przykładowe testy z lat ubiegłych i... nigdy wcześniej nie miałam tak dobrych wyników. Tylko muszę utrzymać ten poziom i wreszcie się z nim uporam. 

 

Dziękuje za rady :):)

  • Like 1
  • Cool 2
  • Super 3
Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...