Jump to content

Nasze wspaniałe kółka :)


Guest Nice
 Share

Recommended Posts

4 minuty temu, Willow napisał:

Jak władca asc jest w koniukcji z Wenus... A władca asc we Lwie to w ogóle upiększa - wiesz jakie gęste, łażące wszedzie siano mam na głowi? :D

 

Mój władca, czyli Mars, jest w koniunkcji z Wenus, oba w Lwie, Wenus na MC (od strony IX) a włosy mam wstrętne od dziecka, farbuję na blond ostatnio bo wtedy mniej widać prześwity, przy naturalnym ciemnym brązie to jakbym łysa była :( na wygląd ogólnie nie narzekam ale włosy to mi się typowo nie-lwie trafiły..

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Guest Nice
Godzinę temu, martynamarzena napisał:

Ja jestem bardzo "pushy" czasem, długo sobie z tego nie zdawałam sprawy bo miałam się właśnie za taką biedną i nieśmiałą przez tego Raka. A potem się okazało, że jak czegoś strasznie chcę (zazwyczaj w związkach damsko-męskich) to cisnę ile się da i nie rozumiem słowa "nie". Niezbyt dobra reklama :P na szczęście się ogarnęłam jak na razie ;) Ale jestem strasznie zazdrosna też, chociaż paradoksalnie wiele rozumiem i na wiele "pozwalam". I jestem obrzydliwym stalkerem xD ale też nie ukrywam nic i czuję wręcz przymus tłumaczenia się i mówienia całej prawdy.

Stalkerem i detektywem też jestem dobrym, haha :D

Link to comment
Share on other sites

12 minutes ago, Wildwood said:

No wiec wlasniw. A jestem typem nieelastycznym bo ziemskim (asc byk mars w kozie) Ja o sobie mowie ze jestem kanciasta. Tak sie czuje. 

Rogacizna jest uparta :) 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

12 minutes ago, martynamarzena said:

Mój władca, czyli Mars, jest w koniunkcji z Wenus, oba w Lwie, Wenus na MC (od strony IX) a włosy mam wstrętne od dziecka, farbuję na blond ostatnio bo wtedy mniej widać prześwity, przy naturalnym ciemnym brązie to jakbym łysa była :( na wygląd ogólnie nie narzekam ale włosy to mi się typowo nie-lwie trafiły..

Musi być jakaś przyczyna, zwykle tkwi w aspektach. Może Saturn gdzieś uszkadza? 

Edited by Gringe
  • Super 1
Link to comment
Share on other sites

Guest Nice
Godzinę temu, Lianna napisał:

 

Oddam za darmo kwadraturki Plutona do Słońca i Merkurego :P

Też mam 2 kwadraturki od Plutona, biore, wszyszcy wylecą w powietrze ;):D

Link to comment
Share on other sites

Guest Nice
31 minut temu, martynamarzena napisał:

Mój władca, czyli Mars, jest w koniunkcji z Wenus, oba w Lwie, Wenus na MC (od strony IX) a włosy mam wstrętne od dziecka, farbuję na blond ostatnio bo wtedy mniej widać prześwity, przy naturalnym ciemnym brązie to jakbym łysa była :( na wygląd ogólnie nie narzekam ale włosy to mi się typowo nie-lwie trafiły..

Może od wodnika w ogóle? Masz tam dyspozytor znają Słonecznego, no i Księżyc widać u kobiety:mysli:

Napewno cała reszta w Tobie jest ładna ;)

Edited by Nice
Link to comment
Share on other sites

17 minut temu, Gringe napisał:

Musi być jakaś przyczyna, zwykle tkwi w aspektach. Może Saturn gdzieś uszkadza? 

Saturn robi do Wenus 0° półtorakwadraturę (boże ale dziwne słowo) xD a Jowisz jeszcze jej robi sekstyl na 3°, powinien chyba pomagać :( chociaż mój Jowisz to najsłabsza planeta w horoskopie więc może złośliwie szkodzi :P

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

6 minut temu, Willow napisał:

Może od wodnika w ogóle? Masz tam dyspozytor znają Słonecznego, no i Księżyc widać u kobiety:mysli:

Napewno cała reszta w Tobie jest ładna ;)

Dziękuję :) z lwiej próżności nie będę specjalnie zaprzeczać xD no ten księżyc to fakt! W ogóle u mnie Saturn to dyspozytor końcowy horoskopu, ja go ogólnie nawet lubię. To jest taki pan maruda, niszczyciel dobrej zabawy i dziecięcych uśmiechów (nie obraź się Saturnie o te kpiny!), ale mi się jego nauki podobają :)

Z mężem mam spinki takie typowo saturnowo-jowiszowe (on asc strzelec, a Jowisz jego i mój Saturn w koniunkcji hehe), pięknie wychodzi różnica wieku ;) ale też to są dobrze uzupełniające się energie jak się odpowiednio kieruje. Pamiętam jeszcze z okresu zakochania (jak nie wiedziałam nic o astro) stwierdzenie małżonka: "ty masz plan, ja napi****lam" xD takie podsumowanko

Edited by martynamarzena
  • Like 2
  • Super 1
Link to comment
Share on other sites

  • Ekspert
41 minut temu, Gringe napisał:

I wciąż tak uważam :D Wenus w połączeniu z władca asc(najlepiej koniunkcja sekstyl trygon)dodaje urody i powabu. Dla Ciebie burza włosów może być utrapieniem ale dla płci przeciwnej bardzo atrakcyjna. :) 

 

A tak z innej beczki trochę, trygon Saturna do Ascendentu może sprawić, że młodziej się wygląda? ;P

  • Like 1
  • Lux 1
Link to comment
Share on other sites

5 minutes ago, Lianna said:

 

A tak z innej beczki trochę, trygon Saturna do Ascendentu może sprawić, że młodziej się wygląda? ;P

Trygon Saturna do ascendentu może konserwować. I dopiero w późniejszym wieku widać ten wpływ. Stawiam, że w młodości ludzie mogą odbierać taką osobę jako poważniejszą, nad wiek rozwiniętą, poważną, solidną( przy silnym Saturnie). 
Młodości może dodawać Merkury jeśli jest połączony z ascendentem lub władcą ascendentu :) 

  • Like 1
  • Super 2
Link to comment
Share on other sites

11 minutes ago, martynamarzena said:

masz plan, ja napi****lam" xD takie podsumowanko

Fajne zdanie :) I super jak ludzie się uzupełniają :D

  • Like 2
  • Thanks! 1
Link to comment
Share on other sites

Guest Nice
54 minuty temu, Wildwood napisał:

Nigdy nie widzialam zebys sie wkurzyla czy pojechala komus na forum. Serio. Zaskoczenie. Nawet masz duzo cierpliwosci do samawieszkogo.

Haha, dzięki ;*

Samawiemkto jest pod blokadą na czacie + jeszcze kilka osób, bo wybuchnę w sensie negatywnym normalnie jak będę dalej to czytać :D To i to robienie dramatu w temacie szukania przedmiotów :D Kiedyś tu też ostro po kimś jeździłam :)

A! No i temat z medytacją :D Jak Mars w ogniu poniesie, to wszystkie kwadratury od Plutona też wszyscy dostaną..

 

Edited by Nice
Link to comment
Share on other sites

12 minutes ago, martynamarzena said:

Dziękuję :) z lwiej próżności nie będę specjalnie zaprzeczać xD no ten księżyc to fakt! W ogóle u mnie Saturn to dyspozytor końcowy horoskopu, ja go ogólnie nawet lubię. To jest taki pan maruda, niszczyciel dobrej zabawy i dziecięcych uśmiechów (nie obraź się Saturnie o te kpiny!), ale mi się jego nauki podobają :)

Z mężem mam spinki takie typowo saturnowo-jowiszowe (on asc strzelec, a Jowisz jego i mój Saturn w koniunkcji hehe), pięknie wychodzi różnica wieku ;) ale też to są dobrze uzupełniające się energie jak się odpowiednio kieruje. Pamiętam jeszcze z okresu zakochania (jak nie wiedziałam nic o astro) stwierdzenie małżonka: "ty masz plan, ja napi****lam" xD takie podsumowanko

 

No to ja bym tu dopatrywala się tego Saturna jeśli nie do końca jesteś zadowolona - te małe aspekty tez robią taką krecią robotę. 

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

1 minute ago, Willow said:

Haha, dzięki ;*

Samawiemkto jest pod blokadą na czacie + jeszcze kilka osób, bo wybuchnę w sensie negatywnym normalnie jak będę dalej to czytać :D To i to robienie dramatu w temacie szukania przedmiotów :D Kiedyś tu też ostro po kimś jeździłam :)

A! No i temat z medytacją :D Jak Mars w ogniu poniesie, to wszystkie kwadratury od Plutona też wszyscy dostaną..

 

A ja myślę, że w Tobie żyje prawdziwa, ognista słowiańska krew :D i zdecydowanie nie dasz sobie w kaszę dmuchać. Ciebie się albo kocha albo nienawidzi - i bardzo przypominasz mi moją koleżankę z pracy, Olgę. Litwinka ale z pochodzenia Rosjanka. Potrafiła porozstawiać po kątach a do tego piękna dziewczyna - z resztą Rosjanki mają w sobie tą bajką urodę księżniczek. :) 

 

  • Like 2
  • Super 1
Link to comment
Share on other sites

9 minut temu, Gringe napisał:

No to ja bym tu dopatrywala się tego Saturna jeśli nie do końca jesteś zadowolona - te małe aspekty tez robią taką krecią robotę. 

W sumie pasuje, bo to nie jest jakiś mocny defekt, tylko taka pierdoła właśnie, pan Saturn przyszedł i mówi "hola hola pani Wenus, tak za dobrze to być nie może".

  • Like 2
  • W punkt 1
Link to comment
Share on other sites

Dziewczyny zrobilam 2 ankiety-zodiak i DŻ. Zapraszam. Piszcie jezeli macie jakies sugestie.

 

A uzywacie kart tarota astrologicznych w typie Zodiac?

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

Guest Nice
Godzinę temu, Gringe napisał:

I wciąż tak uważam :D Wenus w połączeniu z władca asc(najlepiej koniunkcja sekstyl trygon)dodaje urody i powabu. Dla Ciebie burza włosów może być utrapieniem ale dla płci przeciwnej bardzo atrakcyjna. :) 

Dziękuję :)

Mój mąż kiedyś mocno wyprostował mi dłońmi włosy i zarzekl się potem to powtarzsc :D

Mam typowo wenusowe pieprzyki i dołeczki :)

Link to comment
Share on other sites

24 minuty temu, Willow napisał:

Haha, dzięki ;*

Samawiemkto jest pod blokadą na czacie + jeszcze kilka osób, bo wybuchnę w sensie negatywnym normalnie jak będę dalej to czytać :D To i to robienie dramatu w temacie szukania przedmiotów :D Kiedyś tu też ostro po kimś jeździłam :)

A! No i temat z medytacją :D Jak Mars w ogniu poniesie, to wszystkie kwadratury od Plutona też wszyscy dostaną..

 

Nie wiedzialam ze tyle osob zalazlo Ci za skore. Ja jeszcze z nikim nie mam na pienku. Moze przez chwile tak bylo, ale juz jest okej. Ta osoba nie wchodzi tu czesto

  • Like 3
Link to comment
Share on other sites

Guest Nice
22 minuty temu, Gringe napisał:

A ja myślę, że w Tobie żyje prawdziwa, ognista słowiańska krew :D i zdecydowanie nie dasz sobie w kaszę dmuchać. Ciebie się albo kocha albo nienawidzi - i bardzo przypominasz mi moją koleżankę z pracy, Olgę. Litwinka ale z pochodzenia Rosjanka. Potrafiła porozstawiać po kątach a do tego piękna dziewczyna - z resztą Rosjanki mają w sobie tą bajką urodę księżniczek. :) 

 

Nie jestem kontrolująca, i pejczem nie chodzę :D Raczej jestem romantyczką, filozofem i poetką - ale strasznie dramatyczna i zapalczywa. Nie potrafię kontrolować swojego zachowania pod czas wkurzenia i przelecieć rzeczywiście może wszystkim :)

A tak - masz rację - ognista słowiańska krew ;)

Link to comment
Share on other sites

Guest Nice
23 minuty temu, Wildwood napisał:

Nie wiedzialam ze tyle osob zalazlo Ci za skore. Ja jeszcze z nikim nie mam na pienku. Moze przez chwile tak bylo, ale juz jest okej. Ta osoba nie wchodzi tu czesto

No z samawieszkim kiedy sprawę Ci wytłumaczylam, to też mówiłaś, żebyś zablokowała. Z jedną osobą była nieprosta historia, jeszcze jedną nie w stanie jestem czytać, a uroczy usuwacz czakr mnie wnerwia swoją głupotą na tyle, że bałam się, że przygadam mu ostro...

Edited by Nice
Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, Willow napisał:

No z samawieszkim kiedy sprawę Ci wytłumaczylam, to też mówiłaś, żebyś zablokowała. Z jedną osobą była nieprosta historia, jeszcze jedną nie w stanie jestem czytać, a uroczy usuwacz czakr mnie wnerwia swoją głupotą na tyle, że bałam się, że przygadam mu ostro...

To jakis mlody chlopak co jeszcze sie nie zaglebil w zadna dziedzine dokladniej

 Mysle ze szuka kontaktu na forum. Kazdy moze dyskutowac i wysuwac rozne tezy.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

Guest Nice
Godzinę temu, martynamarzena napisał:

Dziękuję :) z lwiej próżności nie będę specjalnie zaprzeczać xD no ten księżyc to fakt! W ogóle u mnie Saturn to dyspozytor końcowy horoskopu, ja go ogólnie nawet lubię. To jest taki pan maruda, niszczyciel dobrej zabawy i dziecięcych uśmiechów (nie obraź się Saturnie o te kpiny!), ale mi się jego nauki podobają :)

Z mężem mam spinki takie typowo saturnowo-jowiszowe (on asc strzelec, a Jowisz jego i mój Saturn w koniunkcji hehe), pięknie wychodzi różnica wieku ;) ale też to są dobrze uzupełniające się energie jak się odpowiednio kieruje. Pamiętam jeszcze z okresu zakochania (jak nie wiedziałam nic o astro) stwierdzenie małżonka: "ty masz plan, ja napi****lam" xD takie podsumowanko

 

Ogólnie zgadzam się z Gringe i z Saturnem, ale Wodnik też daje często brak perfekcji, lub niezwykły wygląd - i w pozytywną i w negatywną stronę ;)

Ja, jako osoba z silnym Saturnem uważam, że każdy musi nieść odpowiedzialność za swoje czyny - sam podjął decyzję - sam masz swoje skutki. Staram się tego się trzymać.

Haha, dobraliscie się z mężem :) Jest starszy? Mój troszeczkę młodszy :)

 

Link to comment
Share on other sites

Guest Nice
4 minuty temu, Wildwood napisał:

To jakis mlody chlopak co jeszcze sie nie zaglebil w zadna dziedzine dokladniej

 Mysle ze szuka kontaktu na forum. Kazdy moze dyskutowac i wysuwac rozne tezy.

Ależ tego nie zabraniam :) Niech sobie dyskutuję. Ale nie chcę po prostu tego czytać, wnerwiac  i się kłócić

Kiedyś bolało mi ludzi blokować, bo szkoda, bo współczułam do bólu, cóż, nauczyłam się ostatnio.

Edited by Nice
Link to comment
Share on other sites

9 minut temu, Willow napisał:

Ależ tego nie zabraniam :) Niech sobie dyskutuję. Ale nie chcę po prostu tego czytać, wnerwiac  i się kłócić

Kiedyś bolało mi ludzi blokować, bo szkoda, bo współczułam do bólu, cóż, nauczyłam się ostatnio.

Kazdy ma do tego prawo. Ja jestem wiesz obojetna dosyc na takie sprawy. I nawet z bpw jestem w dobrej komitywie. Cieszy sie ze mogl nas rozsmieszyc za sprawa alterego czyli burosta. 

Willow tamta ankietadot Dz  poszla do smieci bo zawierala bledy. Zalraszamdo udzialu raz jeszcze.

  • Like 2
Link to comment
Share on other sites

6 godzin temu, Willow napisał:

Ogólnie zgadzam się z Gringe i z Saturnem, ale Wodnik też daje często brak perfekcji, lub niezwykły wygląd - i w pozytywną i w negatywną stronę ;)

Ja, jako osoba z silnym Saturnem uważam, że każdy musi nieść odpowiedzialność za swoje czyny - sam podjął decyzję - sam masz swoje skutki. Staram się tego się trzymać.

Haha, dobraliscie się z mężem :) Jest starszy? Mój troszeczkę młodszy :)

 

Otóż to!! piona za młodszego męża :D

Mój jest młodszy o 7 lat, akurat nasze Saturny robią kwadraturę xD ale mój jest "lepsiejszy" bo w Koziorożcu a jego w Baranie. W ogóle u nas dużo kwadratur jest, Merkury też mają (też kardynalne). Ale ma jak ja lwiego Marsa (w koniunkcji z Wenus moją ;) ) i to jest bardzo spoko! chociaż no spokoju nie ma specjalnie.. :D

  • Super 2
Link to comment
Share on other sites

W ogóle co do synastrii to zauważyłam wśród znajomych par, że często nie ma jakichś super aspektów, takich podręcznikowych. Często jest luźne i trochę losowe, a czasem synastria lepsza wychodzi mi z chłopakiem koleżanki np :P Wiadomo, że zawsze coś tam jest ciężko żeby nie było, planet jest 10 + planetoidy i osie, a koło ma 360°.

Za to ciekawą rzecz zauważyłam jak to dobieramy partnerów wg cech rodziców! U mnie to zawsze Wodniki, Lwy z domieszką Ryb, wszystko mój ojciec ma mocno. Plus małżonek Słońce Skorpion, a to akurat mama moja ;) Moja teściowa ascendent Rak (w ogóle ma ładny wodny wielki trygon), księżyc Skorpion. I Jowisza dokładnie tam gdzie ja ;) <to jest super śmieszne, dzieli nas 11 lat różnicy xD, czyli akurat Jowisz kółko zrobił>. 

Wam rozpisałam drzewo genealogiczne haha. Ale dla mnie w sumie te rodzinne synastrie najciekawiej wychodzą, tutaj nie widzę przypadku.

Edited by martynamarzena
  • Super 2
Link to comment
Share on other sites

  • Ekspert
7 godzin temu, martynamarzena napisał:

Otóż to!! piona za młodszego męża :D

Mój jest młodszy o 7 lat, akurat nasze Saturny robią kwadraturę xD ale mój jest "lepsiejszy" bo w Koziorożcu a jego w Baranie. W ogóle u nas dużo kwadratur jest, Merkury też mają (też kardynalne). Ale ma jak ja lwiego Marsa (w koniunkcji z Wenus moją ;) ) i to jest bardzo spoko! chociaż no spokoju nie ma specjalnie.. :D

 

Też mam z Małżem kwadraturę Merkurych, ja w Raku, on w Wadze. On bardziej jednak ugodowy :P  Mamy koniunkcję Wenusek w Pannie i trygon Marsów ( mój Rak, jego Skorpion). Poza tym sekstyl Słońc.

  • Super 2
Link to comment
Share on other sites

Ej też mamy Merkury Waga-Rak :D ale mój nie jest ugodowy xD tzn na końcu się dogadamy zawsze ale z początku to łatwo nie jest.. ale bardzo lubię to że mogę z nim przegadać wszystko, nie ma opcji na jakieś ciche dni czy coś. Awanturę zrobimy, nawet przeklinamy ostro, ale potem jest dojście do ładu i miłość znów :)

  • Super 2
Link to comment
Share on other sites

  • Ekspert
W dniu 8.03.2021 o 13:21, martynamarzena napisał:

Ej też mamy Merkury Waga-Rak :D ale mój nie jest ugodowy xD tzn na końcu się dogadamy zawsze ale z początku to łatwo nie jest.. ale bardzo lubię to że mogę z nim przegadać wszystko, nie ma opcji na jakieś ciche dni czy coś. Awanturę zrobimy, nawet przeklinamy ostro, ale potem jest dojście do ładu i miłość znów :)

 

U nas kłótnie są rzadko, ale jeśli już są, to lecą niezłe wiązanki. Rzadko wybucham, ale jeśli się to zdarzy- to zostają zgliszcza ( Mars w Raku w I domu). Dobrze, że nie mam jakiś złych aspektów, no ale jest sekstyl z Księżycem, który dodaje impulsywności i temperamentu ;p

  • Like 1
  • Cool 1
Link to comment
Share on other sites

W dniu 7.03.2021 o 17:47, Willow napisał:

Ale nie masz świateł zaznaczonych przez Neptun, ciesz się - było by gorzej pod tym względem.

A co to znaczy: "zaznaczonych"? To że tworzy z nimi aspekty? Bo ekhem... mój tworzy trygon ze Słońcem i koniunkcję z Księżycem... a do tego jest w retro...

No właśnie sobie o tym poczytałam... :szok:

 

  • Like 1
  • Lux 1
Link to comment
Share on other sites

Guest Nice
W dniu 7.03.2021 o 22:36, Wildwood napisał:

Nie wiedzialam ze tyle osob zalazlo Ci za skore. Ja jeszcze z nikim nie mam na pienku. Moze przez chwile tak bylo, ale juz jest okej. Ta osoba nie wchodzi tu czesto

Kochana, ja nie umiem siebie powstrzymać i odpowiadam, kiedy nie trzeba :) To głównie żeby siebie hamować, a nie z wielkiej nienawiści :D

Link to comment
Share on other sites

Guest Nice
W dniu 8.03.2021 o 05:33, martynamarzena napisał:

Otóż to!! piona za młodszego męża :D

Mój jest młodszy o 7 lat, akurat nasze Saturny robią kwadraturę xD ale mój jest "lepsiejszy" bo w Koziorożcu a jego w Baranie. W ogóle u nas dużo kwadratur jest, Merkury też mają (też kardynalne). Ale ma jak ja lwiego Marsa (w koniunkcji z Wenus moją ;) ) i to jest bardzo spoko! chociaż no spokoju nie ma specjalnie.. :D

Nie, no mój ode mnie jest młodszy tylko o roczek :D Prawie zerowa różnica.

U nas też sporo kwadratur między osobówkami, ale te planety też miedzy są robią trygony, także jedno męczy, drugie pociesza :)

A co do perfekcyjnej synastrii, no na własnym doświadczeniu powiem, że lepiej w sensie uczuciowym działają mieszane.

Przyznam się, że miałam chłopaka z koniukcjami świateł, Wenus, po prostu sam cukier - to on mnie kochał, a mi z nim... Nudziło się.

 

Też pamiętam wspaniałego znajomego ze stellum w moim znaku. Uważał, że jesteśmy jedną istotą, i dzięki niemu wiem, czym jest film "Nekromantik". Tak ogólnie to dobry człowiek, tylko znajomość długo nie przetrwała i skończyła się bardzo dramatycznie.

 

W dniu 8.03.2021 o 07:35, martynamarzena napisał:

Wam rozpisałam drzewo genealogiczne haha. Ale dla mnie w sumie te rodzinne synastrie najciekawiej wychodzą, tutaj nie widzę przypadku.

Ja swoje drzewo też tu wszędzie rozpisuję! Siostro :D 

Wiem, że w rodzinach często powtarzają się mieszanki zodiakalne, bądź żywiołowe. Nie myślę, że dziedziczymy, lecz jestem pewna, że nasze duszy się spiecjalnie dobierają zadaniowo bądź energetycznie :) Na przykład zaczynając od prababci wszystkie kobiety w naszej rodzinie mają zaznaczonego Lwa przez osobówki :D Mam taki sam asc, co tata i brat (ojcy są różni, ale jednak). Mama, ja, brat mamy podobną mieszankę żywiołową... I też zauważyłam, że w bliskiej rodzinie, często są bardzo ścisłe aspekty - do orbisu w 0-1 stopień!

 

Edited by Nice
Link to comment
Share on other sites

Guest Nice
22 godziny temu, Mesi napisał:

A co to znaczy: "zaznaczonych"? To że tworzy z nimi aspekty? Bo ekhem... mój tworzy trygon ze Słońcem i koniunkcję z Księżycem... a do tego jest w retro...

No właśnie sobie o tym poczytałam... :szok:

 

Tak - też siostro ;) Mam bardzo ścisły aspekt Neptuna z Księżycem, ale i ze Słońcem. Neptun poetycko zatuła naszą psychikę w sny i mity :)

Link to comment
Share on other sites

Guest Nice

Gringe gdzieś pisała o poruszaniu się i Merkurym... 

Przyznam się, że myślałam, że Mars też ma coś do czynienia, dlatego chodzę mega porywczo i energicznie - ogień, i wchodzę w ściany, zrzucam przedmioty, i jestem średnio zgrabna przez to, że Mars jest uszkodzony. No mój Merkury też może nadawać prędkości, ale w obu przypadkach, gdzie jest moje poważne poruszanie się?

Gdzie zgubiła się królewska postawa w przypadku Marsa? :D

Link to comment
Share on other sites

2 hours ago, Willow said:

Gringe gdzieś pisała o poruszaniu się i Merkurym... 

Przyznam się, że myślałam, że Mars też ma coś do czynienia, dlatego chodzę mega porywczo i energicznie - ogień, i wchodzę w ściany, zrzucam przedmioty, i jestem średnio zgrabna przez to, że Mars jest uszkodzony. No mój Merkury też może nadawać prędkości, ale w obu przypadkach, gdzie jest moje poważne poruszanie się?

Gdzie zgubiła się królewska postawa w przypadku Marsa? :D

Tak, uważam, że poruszanie się, chód, postawa to są różne składowe :) 

Willow, masz(wiadomo co z czym :D więc wciąż uważam, że przyciągasz wzrok całą swoją ekspresją(znak Lwa lubi się pokazywać) a Pluton dodaje tu dramatyczności. Charyzmy. Nie da się przejść koło Ciebie, nie zauważając Cię :) 

Do tego masz silnego Merkurego - uważam, że to dodaje elastyczności, człowiek jest w stanie ogarnąć różne rzeczy w jednym czasie. Spryt. Zręczność. :) 
Władca ascendentu w koniunkcji z Wenus - No nie uwierzę, że TY nie chodzisz zgrabnie, sexy :D 

Edited by Gringe
  • Super 2
Link to comment
Share on other sites

47 minut temu, Willow napisał:

Nie, no mój ode mnie jest młodszy tylko o roczek :D Prawie zerowa różnica.

U nas też sporo kwadratur między osobówkami, ale te planety też miedzy są robią trygony, także jedno męczy, drugie pociesza :)

A co do perfekcyjnej synastrii, no na własnym doświadczeniu powiem, że lepiej w sensie uczuciowym działają mieszane.

Przyznam się, że miałam chłopaka z koniukcjami świateł, Wenus, po prostu sam cukier - to on mnie kochał, a mi z nim... Nudziło się.

 

Też pamiętam wspaniałego znajomego ze stellum w moim znaku. Uważał, że jesteśmy jedną istotą, i dzięki niemu wiem, czym jest film Nekromantyk. Tak ogólnie to dobry człowiek, tylko znajomość długo nie przetrwała i skończyła się bardzo dramatycznie.

 

Ja swoje drzewo też tu wszędzie rozpisuję! Siostro :D 

Wiem, że w rodzinach często powtarzają się mieszanki zodiakalne, bądź żywiołowe. Nie myślę, że dziedziczymy, lecz jestem pewna, że nasze duszy się spiecjalnie dobierają zadaniowo bądź energetycznie :) Na przykład zaczynając od prababci wszystkie kobiety w naszej rodzinie mają zaznaczonego Lwa przez osobówki :D Mam taki sam asc, co tata i brat (ojcy są różni, ale jednak). Mama, ja, brat mamy podobną mieszankę żywiołową... I też zauważyłam, że w bliskiej rodzinie, często są bardzo ścisłe aspekty - do orbisu w 0-1 stopień!

 

Ja mojego byłego nie znam ascendentu, ale np koniunkcję świateł to mieliśmy super, tylko co z tego :P

 

Z tymi aspektami w rodzinie to prawda, w ogóle mój najmłodszy brat i ojciec mają ścisłą opozycję Uranów, zwariowałam jak to odkryłam :D

Po tych opisach tu @Willow to ja wnioskuję że my mamy mega podobny horoskop ;) Tylko mój Merkury do Twojego to kiepski, bo spalony raczym słońcem..

  • Super 1
Link to comment
Share on other sites

Guest Nice
1 godzinę temu, Gringe napisał:

Tak, uważam, że poruszanie się, chód, postawa to są różne składowe -ascendent(władca ascendentu), Merkury i Mars :) 

To prawda że mam bardzo dramatyczne i ekspresywne mimikę i gesty, potrafię też aktorsko intonować. Przyznam się, że kiedy nagrywałam jedną z rozmów o pracy na kamerkę miałam takie zadanie, i też oglądałam filmiki nagrywane przez męża... Mi nawet w pewnym sensie spodobało, co widzę. W odróżnieniu od zdjęć, ja lepiej wychodzę w dynamice. 

Nie mniej jednak, chodzę... Jak huragan. Może przez aspekty Neptuna nie widzę światu wokół i zamarzona wchodzę w słupy, stoły i tak dalej, ależ mimo tego ja nie chodzę a dosłownie biegam. Mnie w szpitalu rozpoznawano po tup-tup-tup-tup-tup :D

 

 

Kochana, wiem, że ciężko jest się powstrzymać, żeby tak ładnie nie zinterpretować - i uwielbiam Twoje interpretacji, ale czy mogłabyś schować niektóre szczególy o moich osobówkach, po których można odbudować kółeczko? ;)

Dziękuję bardzo ;*

Link to comment
Share on other sites

22 minutes ago, Willow said:

Kochana, wiem, że ciężko jest się powstrzymać, żeby tak ładnie nie zinterpretować - i uwielbiam Twoje interpretacji, ale czy mogłabyś schować niektóre szczególy o moich osobówkach, po których można odbudować kółeczko? ;)

Dziękuję bardzo ;*

Rzutnij okiem czy tak wystarczy :D poprawiłam co nie co ;)  

Link to comment
Share on other sites

23 minutes ago, Willow said:

Mnie w szpitalu rozpoznawano po tup-tup-tup-tup-tup :D

A ja myślę, że tak działa silny Merkury. Ja też nie umiem stać w miejscu - rozmawiałam z koleżanka przez telefon i chyba 1000 kółek po kuchni zaliczyłam :szoking:

Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, martynamarzena napisał:

Ja mojego byłego nie znam ascendentu, ale np koniunkcję świateł to mieliśmy super, tylko co z tego :P

 

o - ale to, chociaż silne, to także nic nie znaczy, o ile jedno, lub co gorsza oboje, do związku się nie nadają - to jest podstawą do oceny synastrii, tak mówił pan Szuman i ja mu wierzę, na podstawie obserwacji par. Jeśli wymiana świateł jest wzajemna to już jest mocne, ale żadne aspekty nie są gwarantem trwania przy sobie do końca życia, przynajmniej nie w tych czasach. Sama też się przejechałam na koniunkcji Słońce - Księżyc, nie mogę powiedzieć, że było źle byliśmy do siebie "niewytłumaczalnie" przywiązani, mimo że jedno potrafiło dobrze wqr... drugie, a w okresie trwania związku staliśmy za sobą murem. Ale nie przetrwało, oboje charakteru trudnego jesteśmy, ale za to rozstaliśmy się w dobrym stylu i do dziś jesteśmy w przyjaźni.

  • Super 2
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Gringe napisał:

A ja myślę, że tak działa silny Merkury. Ja też nie umiem stać w miejscu - rozmawiałam z koleżanka przez telefon i chyba 1000 kółek po kuchni zaliczyłam

 

Willow tupie, Ty zaliczasz trasę, a ja nie potrafię skończyć gadać, nie pomagają zaklęcia i obiecanki, że tym razem będzie krótko i tylko na temat. Nigdy nie jest, nawet jak bardzo chcę skończyć rozmowę, to rozmówca jeszcze ma coś do dodania a ja do opowiedzenia :D

  • Super 2
Link to comment
Share on other sites

Guest Nice
8 godzin temu, Psotnik napisał:

 

Willow tupie, Ty zaliczasz trasę, a ja nie potrafię skończyć gadać, nie pomagają zaklęcia i obiecanki, że tym razem będzie krótko i tylko na temat. Nigdy nie jest, nawet jak bardzo chcę skończyć rozmowę, to rozmówca jeszcze ma coś do dodania a ja do opowiedzenia :D

I dobrze Cię w tym rozumiem - już wyżej pisałam, że niektórych muszę blokować na czacie, żeby nie wkręcać się w niepożądane konwersacji, bo nie mogę się pod tym względem kontrolować.

A już jakie płótna tekstu piszę, czasami nie na temat zupełnie :D

Link to comment
Share on other sites

Guest Nice
10 godzin temu, Gringe napisał:

Rzutnij okiem czy tak wystarczy :D poprawiłam co nie co ;)  

Tak, teraz jest super! Dzięki:1s_z:

Link to comment
Share on other sites

Guest Nice
10 godzin temu, Psotnik napisał:

 

o - ale to, chociaż silne, to także nic nie znaczy, o ile jedno, lub co gorsza oboje, do związku się nie nadają - to jest podstawą do oceny synastrii, tak mówił pan Szuman i ja mu wierzę, na podstawie obserwacji par. Jeśli wymiana świateł jest wzajemna to już jest mocne, ale żadne aspekty nie są gwarantem trwania przy sobie do końca życia, przynajmniej nie w tych czasach. Sama też się przejechałam na koniunkcji Słońce - Księżyc, nie mogę powiedzieć, że było źle byliśmy do siebie "niewytłumaczalnie" przywiązani, mimo że jedno potrafiło dobrze wqr... drugie, a w okresie trwania związku staliśmy za sobą murem. Ale nie przetrwało, oboje charakteru trudnego jesteśmy, ale za to rozstaliśmy się w dobrym stylu i do dziś jesteśmy w przyjaźni.

Zgadzam się na 100%. Przekonałam się na tej znajomości że Stellum w moim znaku - była koniukcja Świateł i Wenus gdzieś tam siedziała niedaleko. Prawda jest taka, że długo ta znajomość nie przetrwała, ponieważ trzeba żeby dwie, albo chociaż jedna osoba była stabilna psychicznie, a najlepiej jak to jest facet w przypadku znajomości męsko-damskiej. Z początku było dobrze, bardzo dobre zrozumienie siebie -szczegolnie pod kątem emocjonalnym, ale później zadziałało się i o tym, co tam było to wolę nawet nie wspominać. Może też Mars jednego w 7m domu drugiego zadziałał, nie wykluczam tego.

Edited by Nice
Link to comment
Share on other sites

21 godzin temu, Willow napisał:

Tak - też siostro ;) Mam bardzo ścisły aspekt Neptuna z Księżycem, ale i ze Słońcem. Neptun poetycko zatuła naszą psychikę w sny i mity :)

:1s_z:

Z jednej strony to nawet się cieszę z tego układu i tych tranzytów, bo to może dawać takie piękne emocje, których inni nie będą mogli doświadczyć, a z drugiej strony pojawia się taka czerwona lampka - żeby za bardzo nie odlecieć... trochę się wystraszyłam tego, że ten mój Neptun jest w retro - bo myślałam, że to będzie powodować, że jego działanie będzie "odwrotne" albo osłabi jego działanie... a potem wyczytałam, że to nie tak działa i że to, że jest w retro, może spowodować, że jego działanie będzie takie, że sama nie zauważę tego "odlotu" w swój wyimaginowany świat... a jak jeszcze do tego dodałam Wenus w 12 domu i Merkurego w retro, to już w ogóle panika ;) ale wiadomo - jestem laikiem jeśli chodzi o astro więc to wszystko mogę sobie bardzo mylnie interpretować. Ale dzięki Wam dużo się uczę i teraz muszę poszukać aspektów, które mocno trzymają mnie w energii takiej bardzo logicznej. Bo takie na pewno są, bo na wielu płaszczyznach w życiu muszę funkcjonować bardzo zasadniczo, logicznie i konkretnie, w określonych ramach i strukturach i procedurach. I myślę, że całkiem nieźle mi to wychodzi :biggrin:

  • Super 2
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...