Jump to content

Recommended Posts

Witam serdecznie!

 

Dziś w nocy śniłam o bijących się kotach. We śnie wracałam do domu, wiem, że było lato i dość wczesny wieczór. Nagle usłyszałam wrzaski i miauki bijących się kotów. Sama mam kota, który nie raz wychodzi z domu, więc byłam pewna, że to właśnie on bierze udział w tej walce. Zaczęłam wołać go po imieniu i z płaczem biegłam do miejsca, z którego dochodziły dźwięki. Całe otoczenie było takie, jakie jest naprawdę. Biegłam coraz szybciej, wkładając w to bardzo dużo wiele wysiłku. Płakałam i sama się sobie dziwiłam, że potrafię rozwinąć tak dużą prędkość. Nie widziałam samego procesu walki, ale kiedy byłam już dość blisko skrzyżowania, za którym biły się koty, widziałam pojedyncze kotki wybiegające na ulicę. Cały czas wołałam Mamrota (tak ma na imię mój kot). Wybiegały koty czarne i pręgowane. Byłam bardzo zła i rozczarowana, że mojego kota tam nie było. Płakałam coraz bardziej i kiedy wszystkie koty się rozbiegły, poczułam zmęczenie i rozczarowanie, że tak się namęczyłam, a jego tam nie było. Potem wróciłam do domu, ale co się tam działo to już nie wiem. Zaznaczę, że mam piętnaście lat.

 

Bardzo proszę o interpretację mojego snu. Bardzo mnie nurtuje jego znaczenie.

 

Pozdrawiam i z góry dziękuję :)

Link to post
Share on other sites
Sephira

Samboja, sen może odzwierciedlać podobną sytuację, w której ktoś Tobie bliski podniesie "fałszywy alarm" w jakiejś sprawie. Zmartwisz się a chęć niesienia pomocy sprawi iż włożysz w tę sprawę wiele wysiłku na marne.

Przyszło mi jeszcze do głowy iż może chodzić o plotki - we śnie biegniesz na miejsce bo "coś usłyszałaś" i przeżyłaś rozczarowanie. Może lepiej nie zawierzać plotkom? ;)

 

Pozdrawiam.

Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.
×
×
  • Create New...