Jump to content
tara

Psychiczne podłoże chorób

Recommended Posts

Gapcio

... nie wszystkie choroby mają podłoże psychiczne, to zbytnie uproszczenie tematu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Solwe

Spróbuj nosić pasy gorczycowe na kręgosłup. Najprawdopodobniej masz już jakieś zmiany w układzie nerwowym wegetatywny( w sympatycznym). Przeczytaj sobie, co na ten temat pisze Krystian Defer, którego publikacje są dostępne w Necie. Gorczyca biała, a ściśle jej wysuszone ziarna, emituje bardzo silne pole, które ma charakter pola zdrowego człowieka. Przykładając więc takie pasy gorczycowe stymulujemy sobie prawidłowo układ nerwowy, który po pewnej kuracji tym pasem gorczycowym dojdzie do równowagi. Moim zdaniem, oczywiście mogę się mylić. Ale moim zdaniem, po opisach, jakie przedstawiłaś, właśnie masz rozchwiany układ nerwowy wegetatywny.

Pozdr.

Share this post


Link to post
Share on other sites
nagarfus

Solwe, dziękuję za Twoją wypowiedź.

Mam od wielu lat nerwicę, objawy wegetatywne, psycho-somatyczne i sama nie wiem co jeszcze.

Myślę, że właśnie moja nerwica przyczynia się do moich dolegliwości związanych z kręgosłupem, bo w sytacjach stresowych czasami przez kilka dni pod rząd nie mogę się ruszyć (tak miałam teraz przez kilka dni, okropny ból korzonków nerwowych i autentyczny brak możliwości poruszania się z powodu bólu i jakiegoś dziwnego napięcia). Dziś jest lepiej, chociaż nie za dobrze. Myślę, że ból będzie powoli mijać, a potem znowu wracać....

Zorientuję się w temacie pasow gorczycowych. Dzięki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wiedziem

Poczytałam poleconą książkę "Możesz uzdrowić swoje życie" i... tak myślałam. Domyślałam się, że takie jest podłoże nawracającego wysypu choróbek różnej maści. Smutne, ale i pokrzepiające. Puścić wolno, zostawić, uwierzyć, że "bezpiecznie" to nie jest jednoznaczne z "ciasny, duszny kokon z kurczowo trzymanej przeszłości". Uwierzyć, bo jest dobrze.

Share this post


Link to post
Share on other sites
soonmoon

Ja również czytałam tą książkę i z czystym sumieniem mogę ją polecić . Wszystko zaczyna się w naszej głowie , każda zła emocja działa destrukcyjnie na nasze ciało . Kiedyś miałam problem z wagą , ciągłe diety nie przynosiły rezultatów ( chudłam i znowu tyłam ) , w końcu do moich rąk trafiła książka "Sekret " , po jej przeczytaniu zrozumiałam , że problem nie leży w jedzeniu ,ale w moich myślach o otyłości :) Od tamtej pory utrzymuje mi się stała waga ,a ja czuję się wolna . Wystarczyło tylko zmienić swoje myślenie .

Myśli mają duży wpływ na nasz organizm , złość , zazdrość , lęki , poczucie zagrożenia , skrywane urazy , te wszystkie emocje ' zjadają' nasz organizm od wewnątrz . Szkoda ,że tak mało osób zdaje sobie sprawę z tego ,że czasami warto odpuścić bo to tylko od nas zależy jak będzie wyglądało nasze ciało .

Share this post


Link to post
Share on other sites
kahunka

Cześć!

Tez jestem energoterapeutką i nie słyszałam by w jakiejkolwiek szkole czy kursie można było zdobyć taką wiedzę, ale wiem że, to tylko dlatego że to wyższy stopień wtajemniczenia, który się zdobywa własnymm doświadczeniem, pracą nad soba samym. Wątpię żebyś znalazła chętną osobę do podzielenia się tą wiedzą.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Krystyna Talizman
Jestem świeżo upieczoną uczestniczką tego forum ezoterycznego. Szukam potwierdzenia swoich poglądów dotyczących psychicznego podłoża chorób u ludzi. Wielokrotnie zauważyłam, że różnorodne choroby zaczynają się w sferze psychicznej. Dopiero później przybierają formę fizyczną i obejmują nasz organizm. Chciałabym zapytać, czy istnieją osoby zajmujące się diagnozowaniem i leczeniem chorób od strony psychiki. Ukończyłam kurs bioenergoterapii, ale niestety jest to według mnie zbyt powierzchowne traktowanie choroby. Chciałabym pomóc ludziom chorującym, "wchodząc" w ich przeżycia psychiczne i naprawiając ich stan od tej strony (w taki sposób można by zapobiec wielu stanom chorobowym). Czy istnieją w Polsce kursy dotyczące takiego ujęcia choroby? Co w ogóle myślicie na ten temat?:

Jeśli chcesz dowiedzieć się coś o przyczynach chorób poczytaj forum "Totalna Biologia w praktyce". Dowiesz się, jakie emocje powodują określone schorzenia. Jest to bardzo ciekawe podejście do choroby. Kursy Totalnej Biologii odbywają się w różnych miastach.

Jeśli mieszkasz niedaleko Białegostoku zapraszam w ten weekend na warsztaty o alergiach z Romkiem Kosznikiem.:)

  • Medal 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
sea_creature

Odkopuję :D

Czytam wątek od wczoraj, bo tematyka tu poruszana interesuje mnie od dawna. 

Od początku w mojej głowie była myśl "Totalna Biologia".I widzę ostatni post jest na ten temat. :) i super!

Książki L. Hay oraz C. Myss -  polecam, bardzo interesujące spojrzenie na powstawanie, przyczyny różnych chorób i dolegliwości. 

 

Co do samej Totalnej Biologii, zwanej również Nową Germańską Medycyną - od kilku lat śledzę grupy o tej tematyce na facebooku. Udziela się tam m.in. wspomniany post wyżej p. Romuald Kosznik. Konsultantów TB w Polsce jest coraz więcej.

Totalna biologia zakłada, że źródło chorób leży w psychice - są to negatywne, długotrwałe, silne emocje. Gdy umysł sobie z nimi nie radzi, pojawia się choroba. To tak w skrócie. Zainteresowanym polecam posłuchać wykładów, czy poczytać w necie więcej. :) 

Znam przypadki osób, którym uświadomienie sobie konfliktu sprzed lat spowodowało wyleczenie wieloletniej choroby. 

 

TB zakłada, że choroby mogą pojawiać się w fazie aktywnej tzw. konfliktu bądź w fazie zdrowienia.

 

Na youtube można znaleźć wiele nagrań Roberta Barnai. Jest to bodajże Węgier zajmujący się TB. 

Zresztą dostępne są też wykłady pana Kosznika :)  

 

A może ktoś z Was siedzi w TB i napisze coś więcej? :D 

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
Makrela

TB znana jest od wieków... teraz nazywa się TB i jest na topie, w sumie bardzo dobrze. Ale ja mam mieszane uczucia co do "diagnozy", konkretnie do tego: 

W dniu 15.04.2015 o 16:02, Krystyna Talizman napisał:

Dowiesz się, jakie emocje powodują określone schorzenia.

bo to nie jest takie proste. Nie ma tak, że dana emocja = dane schorzenie. Wiele lat temu zetknęłam się z tym tematem w kontekście nowotworów i dobrze wiem, że nie ma jednolitej koncepcji. Nienawiść i niewybaczanie na przykład ma się przyczyniać do jego wystąpienia - o.k, ale w innej koncepcji nienawiść przyczynia się do zalegujących w organizmie złogów. Uważam, że nie ma na to żadnej tabelki. Natomiast zgadzam się w 100 %, że choroba zaczyna się w psychice. Astrologia też o tym mówi, psychologia a także religie - tutaj nie trzeba zresztą żadnej filozofii, trzeba tylko czytać, niekiedy między wierszami. 

Właściwie to wszystko zaczyna się w umyśle. 


 

  • W punkt 1
  • Super 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...