Jump to content

Ale dziwny sen...Pszczoły i muchy????


KamilA_D1987
 Share

Recommended Posts

Jechałam autobusem jak zwylke rano- do pracy. Niby nic dziwnego tyle tylko, że ten autobus nagle okazał się moim pokojem w którym znajdowały się siedzenia autobusowe. Rozmawiałam ze znajomą, gdy chciałam się odwrócić do kolegi nad głowami zauważyłam miliony pszczół. Na dachu/suficie robiły dwa ule a jeden powstawał w powietrzu lecąc w moją stronę. Co najdziwniejsze pomagały im w tym zielone muchy bardzo głośno brzęcząc. Ule powstawały bardzo szybko...

Strasznie się bałam i razem z koleżanką chowałyśmy się przed nimi pod kocem (nie wiem skąd się on wziął). Nagle usłyszałam głos swojej mamy "A co tu się dzieje???..." I sen się skończył, bo obudziła mnie moja mama...

 

CO TO ZNACZY ??? TO DOBRY CZY ZŁY SEN??

Link to comment
Share on other sites

raczej dobry, pszczoły symboliują umocnienie więzi między jakąś osoba, w tym przypadku twoja przyjaciółka (być może nie macie ostatnio dobrych stosunków) muchy natomiast symbolizują zmienne nastroje, więć być może twoja koleżanka lub ty macie jakieś niewyjaśnione sprawy, przez co istnieje między wami jakiś mały konflikt. Zielone muchy symbolizować mogą nawiązanie lepszych stosunków z twoją przyjaciółką, być może lepszy rozkwit przyjaźni. pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

No niestety jestem daleka od stwierdzenia, iż sen w którym osoba śniąca odczuwa negatywne emocje (lęk), wróży coś dobrego.

 

Kamilo, te pszczoły i muchy to może być coś (że tak się kolokwialnie wyrażę) upierdliwego, jakieś myśli (sufit - masz te pszczoły dosłownie 'pod sufitem'), od których chętnie byś się uwolniła, odcięła, czy ukryła je przed światem (chowanie się pod kocem, zakrywanie, ukrywanie). Obecność koleżanki może świadczyć o tym, że dzielisz z nią tę sytuację, bądź w jakiś sposób ta sprawa jej dotyczy.

Tak ja to widzę.

 

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

  • Similar Content

    • amaryli
      By amaryli
      Witam, pomoz mi prosze zinterpretowac moj sen. Zazwyczaj nie mam problemow ze zrozumieniem moich snow ale ten odbiega od wszystkich innych. Bylam w pokoju, drzemalam na lozku, obudzilo mnie bzyczenie owadow, much roznego rodzaju. Najpierw pojawilo sie ich kilka a potem coraz wiecej. Byly na scianie w jednym miejscu i gromadzily sie w wieksze okragle skupisko wielkosci duzego talerza. Potem zobaczylam na podlodze robaki, roznego rodzaju robaki, bylo ich mnostwo ale tez gromadzily sie w okragle skupisko wielkosci duzego talerza, po chwili pojawily sie na moim lozku, popchnelam lozko do sciany tam gdzie byly muchy i mialam wrazenie ze za ta sciana jest trup, bo one sie tam pchaja. Potem czesc robakow zaczela wchodzic pod materac. Ja w tym czasie rozmawialam z moja mama i przygladalam sie temu wszystkiemu. Podnioslam jeden z robakow i to byl skorpion. Nie czulam zadnego obrzydzenia, strachu, tylko zainteresowanie, tak jakbym nie miala zadnych emocji.
    • Aaniaaa
      By Aaniaaa
      Witam!
      Mam sen do rozpracowania;) Nie wiadomo skąd znalazłam się w ogródku mojej babci, obok szklarni siedział mały, szary kotek, chciałam do niego podejść ale atakowały mnie pszczoły albo osy, (nie byłam w stanie zobaczyć do końca co to jest) ale atakowały mnie niegroźnie bo mnie nie gryzły, kiedy juz doszłam do tego kota, on bardzo sie mnie bał, uciekł, ale za chwilę zaczął powoli do mnie podchodzić, az mogłam go pogłaskać. Kotek nagle złapał jedną pszczołę lub osę i przygniótł ją łapą, ja wzięłam go na ręce i niosłam do domu... i się obudziłam:) z góry dziękuję za pomoc:)
    • Zagatka
      By Zagatka
      Z góry dziękuje za jakąś pomoc
      Pomijając fakt, że w życiu realnym panicznie boję się pszczół, os, szerszeni, trzmieli, bąków, zresztą większości owadów właśnie te pierwsze niestety dzisiaj śniły mi się. Przechodząc do konkretów razem: z moją siostrą przebywałyśmy w pewnym pomieszczeniu i nagle zorientowałam się, że lata tam pełno pszczół. Pomimo tego, że one nigdy z własnej "inicjatywy" nie atakują ludzi, ogarnął mnie ogromny strach, panika. W pewnym momencie patrzę, a część pszczół zaczęła obsiadac moje i siostry ręce. Wpadłam w ogromna panikę i chcąc je strzepać zaczęłam gwałtownie machać rękami. Wtedy pszczoły oblazły już mnie całą, ja zaczęłam wrzeszczec i zasłaniać usta żeby przypadkiem mi do nich nie wleciały. Poczułam miliony ukąszeń na swoim ciele. Po jakimś czasie ocknęłam się, po pszczołach ani śladu, a ja z siostrą jechałysmy na pogotowie. Dziwnym trafem najwięcej ukąszeń i opuchlizny miałysmy jedynie na nogach (gdzie nie było prawie żadnego wolnego miejsca na skórze) ręce, pod biustem, a na twarzy nic. I to by było na tyle.
       
      Jeszcze raz dziękuję za pomoc w interpretacji mojego małego koszmaru.
    • precelek
      By precelek
      Witam, czy może ktoś z Was zinterpretować mój sen?
      Oto jak to było:
      Budzę się u mnie w mieszkaniu wstaję i rozglądam się po mieszkaniu ale jest ciemno. Coś albo ktoś każe mi iść po węgiel bo jest zimno i trzeba napalić. Idę więc tak jak stoję w szarej piżamie (dziwne bo wszystkie mam niebieskie) do garażu! Bo instynktownie wiem ze w piwnicy już go nie ma i widzę po drodze przebłyski jak ostatnie kawałki węgla sa wybierane z piwnicy. Dochodzę do garażu i chcę go otworzyć. Ciekawe bo ma takie same drzwi jak piwnica i kłódka jest też ta sama. W połowie otwierania drzwi wypada zza nich kosz z węglem, troszkę się wysypało to pozbierałem do kosza (a drzwi są w połowie otwarte). Po pozbieraniu okazuje sie ze nie mogę potworzyć drzwi dalej bo kosze z węglem stoją już na zewnątrz blokując drzwi. Staję więc przy węglu i wpatruje się we wschód słońca (ale niestety go nie widzę choć czuję że już jest). Następnie okazuje się że jestem w jakimś pokoju i ścielę łóżka przy pomocy dużego koca złożonego na 4 części. Układam go dość starannie tak aby całe łóżko było przykryte. Następnie zapalam lampkę i okazuje się że ktoś śpi w tym łóżku ale ja się tym nie przejmuje i budzę się.
      I rzeczywiście się obudziłem i taki był koniec tego dziwnego snu. Obecnie jestem poza domem (delegacja) a chciałbym już wrócić jak najszybciej ale boje sie że ten sen mówi mi że nie wrócę tak prędko do domu.
       
      Proszę o interpretację.
      Pozdrawiam precelek
    • uncredible
      By uncredible
      miałam bardzo dziwny sen, śniło mi się że stoję obok ściany i nagle widzę jak duża furgonetka cofa facet nie widzi mnie wiem że jak stamtąd nie wyjdę to mnie przygniecie próbuje się uwolnić i nic, następnie jakby w drugim śnie stoję przy koparce po drugiej stronie stoi moje dziecko każe mu tam zostać żeby go nie przejechała nagle nad swoją głową widzę lyżke koparki która powoli osuwa się do dołu wiem że mnie przygniecie kładę się płasko na ziemi żeby tego uniknąć, i wkońcu mi się to udaję. Potem widzę jakbyśmy byli na weselu, mój mąż już wstawiony nie bardzo się mną interesuje, a potem widzę jego rodzinę i jego jak stoją razem , wsiadam do samochodu po stronie pasarzera ale potem za kierownicą i gdzieś odjeżdżam , a potem stoję w jakimś ciemnym pomieszczeniu obk mnie stoi mój teść i chyba mąż wiem że muszę stamtąd wyjść widzę przed sobą jasne światło przebijające przez jakby płotek, postanawiam przeskoczyć pomiędzy szczelinami ale widzę że są tam pszczoły, kiedy przeskakiwłam utknęłam w szczelinie za wszelką cenę chcę sie przecisnąć a wokól latają te owady, wkońcu udaje mi się i żadna z nich mnie nie użądliła
×
×
  • Create New...