Skocz do zawartości
EZ0

Czy warto uczyć się Silvy?

Rekomendowane odpowiedzi

EZ0

Mysle nad kursem silvy ale nie wiem czy warto... chodzi mi o efekty czy po tym bede naprawde mogl wchodzic w alfe super szybko do mojego sanktuarium i rozmawiac z pomocnikami leczyc sie uczyc itd i to wszystko juz po kursie bede potrafil ?? Czasami mi sie wydaje ze tak bedzie a czasami ze szoda kasy i czasu ale chcialbym sprobowac moze ktos kto przeszedl juz kurs lub poprostu sam opanowal silve wypowie sie troche o tym :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Rona

Nie wiem, czy warto... w Twoim przypadku.

 

Poczytaj dział o metodzie Silvy, zastanów się, co chcesz uzyskać i co chcesz dać w zamian. Idąc do sklepu kupujesz towar na jaki Cię stać, albo tworzysz go sam. Zanim wydasz pieniądze na kurs, warto spróbować samemu nauczyć się wprowadzania się na poziom alfa. Będziesz dokładnie wiedział, czy tego właśnie potrzebujesz i jesteś gotów zapłacić tyle, ile kosztuje kurs.

Książkę "Samokontrola umysłu metodą Silvy" na pewno gdzieś znajdziesz w Internecie, chociaż dobrze ją mieć papierową. Wybór należy do Ciebie.

 

pozdrawiam

Rona

  • Lubię to! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
EZ0

czuje sie obrazony ...czasami mi sie wydaje ze ludzie moga robic te cuda i wogole ale jak czytam cos takiego tu i nie tylko na tym forum bo ale i na innych polskich portalach ezoterycznych moge stwierdzic ze ci jesli cos wogole umieja tak naprawde to sie nia wypowaiadaj i teraz sie troche dziwie bo jesli w polsce z internetu korzysta 10 czy 20 mil ludzi a ani 1 ososba nie potrafi widziec aure oobe panowac nad energia(swoja i innych) i hipnotyzowac (najlepiej magnetycznie) (chodzi mi o osoby ktore potrafia to wszytko a nie pojedyncze z tych) to troche boje sie dawac kase na kurs u jakies "wróżki" ...no a samemu to nie mam do tego nerwow. Wiec jeszcze raz jesli ktos kiedys uczyl sie slivy i ogolnie ezoteryki to niech sie wypowie uleczyl kogos/ siebie .. moze rzucil fajki dzieki temu albo znalazl swoja ukochana czy swietna prace??? O to mi chodzi

  • Lubię to! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
EZ0

"uleczyl kogos/ siebie .. moze rzucil fajki dzieki temu albo znalazl swoja ukochana czy swietna prace???" ...cuda

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Defortis

..........

Edytowane przez Defortis

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
honoryna

warto zrobić kurs silvy ja osobiście jestem bardzo zadowolona byłam na kursie

w tym roku w marcu we Wrocławiu wykładał Andrzej Wójcikiewicz.Po kursie w stan alfa wchodzi się licząc od 3 do 1.Ja bynajmniej wchodzę ale muszę zaznaczyć że ćwiczę korzystam z tego czego nauczyłam się na kursie.

  • Lubię to! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
poszukująca

Warto zrobic kurs Silvy.Byłam na nim w tym samym czasie co Honoryna-we Wrocławiu tyle,że ja niestety po spektakularnych efektach na samym początku,zaprzestałam ćwiczeń.Wiem,ze to tylko wymówka-brak czasu,bo jak go potrzebowałam to go znajdowałam wczesniej.Teraz niestety musze na nowo zacząć ćwiczyć.Ale tego co sie nauczyłam-co zakodowała moja podswiadomość sie nie zapomina.To jak zjazda na rowerze po długiej przerwie.Wstyd mi ze zaniedbałam ćwiczenia.Ale,nie potrafiłam cwiczyć gdy wpadałam w"doła".Ale naprawde warto.Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
JanJensen

A według mnie warto zrobić sobie kurs podstawowy, ewentualnie samemu się nauczyć. Dla mnie oni robią na tym za duże pieniądze, za duża ingerencja we mnie samego, zbyt mało efektów. Pewne techniki bardzo mi się podobały, ale były to pochodne tego co już wiedziałem. Poza tym jedna rzecz mnie ostatnio zaniepokoiła, a mianowicie czy programowanie się na sukces, gdy ktoś nie uwzględni drogi jaka trzeba przebyc do sukcesu nie będzie zwykłym sprzedaniem duszy. Bo to w sumie tak działa, powtarzać coś sobie, co się chce, a przypadkiem nic w tym kierunku nie robić...a dół słucha i czeka.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
virgo288

Czesc

Jesli naprawde chcesz sie nauczyc to uczuc sie sam silvy i innych ! Jedynie czego potrzebojesz to silnej motywacji ! Jesli juz bedziesz sie uczyl sam z roznych ksiazek e-bookow itd zobaczysz sam efekty ! I pewnie sam stwierdzisz ze nie warto isc na kurs bo samemu ci to wychodzi !

Ale nie mysl ze jak policzysz do 3 to bedziesz odrazu zdrowy bogaty itd :glupek2:

  • Lubię to! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
akae

witam ja uważam , że warto robic.pomaga w róznych sferach zycia .Pomocna okazuje sie praktyka medytacji ale nie jest to konieczne.Ja szczerze zachęcem.Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
lopez1

jak znadę gdzie czytałem o negatywnych psychicznych skutkach takiego kursu to wrzucę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Jaga_Wiedzma

Metoda Silvy nie jest zła, ale tzreba uwazac u kogo sie robi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Rachael

Witam,

ja potrafię widzieć aurę czlowieka nawet tego ktory jest w ruchu.Swego czasu pozb]nawałam ezoterykę ale mam to już za sobą na szcęście.Tylko niektóre z moich umiejętności zostały do dziś.A o silvie nie słyszałam nic konkretnego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
JanJensen

Jedyny problem z Silvą mają ludzie, którzy za dużo chcą a za mało robią. Chodzi mi o takich, którym własne możliwości za bardzo uderzyły do głowy, oni się szybko mogą sprzedać albo nabawić innych problemów. Natomiast ogółem polecam Silvę, szczególnie na początek

  • Lubię to! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
niceorka

Z pewnością warto, książka nie zastąpi kursu. Samo pójście na kurs daje podstawy i uczy wchodzenia w stan alfa - mi się udało w połowie drugiego dnia. Jednak potem trzeba ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć.

  • Lubię to! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Shrika

Ja właśnie szukam kursów. Chcce sie załapać do Zbigniewa Królickiego. Mam nadzieje ze metoda ta pomoze mi w życiu. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
niceorka

Królickiego BARDZO polecam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
impimp

Ja polecam Silve, mam nawet książkę(w wersji elektronicznej).

Zainteresowani pisać na PW

  • Lubię to! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
reiki76

Wszyscy polecają Silve.... i ja również. Kończyłem u Zbigniewa Królickiego którego polecam o innych wykładowcach słyszałem "różne" opinie... Co do samodzielnej nauki to mam wrażenie że to trudne do zrobienia, bo na kursie prowadzący programuje nas, a samemu nie wiem czy to możliwe, chyba że ktoś zna inne techniki np. autohipnoze :) pozdrowionka

  • Lubię to! 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jahu

ja polecam Mariana jeżewskiego, świetnie prowadzi!, byłem u niego na powtórce; dobrze jest po kursie rzeczywiście ćwiczyć, przynajmniej sam relaks :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Rona
Wszyscy polecają Silve.... i ja również. Kończyłem u Zbigniewa Królickiego którego polecam o innych wykładowcach słyszałem "różne" opinie... Co do samodzielnej nauki to mam wrażenie że to trudne do zrobienia, bo na kursie prowadzący programuje nas, a samemu nie wiem czy to możliwe, chyba że ktoś zna inne techniki np. autohipnoze :) pozdrowionka

 

Różnica między samodzielną nauką a kursem jest taka, że ucząc się samemu potrzebujesz w przybliżeniu jednego roku, by opanować to, co przerabiasz w ciągu kilku dni na kursie. Kiedy stawiałam pierwsze kroki w samokontroli umysłu, zaczynałam najpierw od książki. Po opanowaniu procedury wchodzenia na poziom alfa, czyli po około półtora miesiąca, dopiero zdecydowałam się na pójście na kurs. Nie widzę żadnej różnicy między kursem a samodzielna nauką. Skraca się czas opanowania procedury i wprowadzane są dodatkowe sugestie. Po kursie nie wiem czy wszyscy ćwiczą, a to jest podstawą do utrwalenia tego wszystkiego, co było przerabiane podczas kursu.

Samodzielna nauka ma ten czas wydłużony, końcowy rezultat jest identyczny. Wyjątkiem jest brak wprowadzanych odpowiednich pozytywnych sugestii i kilka technik, które wymagają zaprogramowania przez instruktora.

 

Co do instruktorów. Każdy z nich jest dobry, nie tylko ten, który nas szkolił. Liczy się, czy to, co zaprogramował podczas kursu, jest utrwalane i wykorzystywane przez absolwentów. To tylko moja opinia, z którą nie musicie się zgadzać

 

Autohipnozą jest to, co każdy absolwent metody Silvy robi siadając do medytacji dynamicznej.

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Belen

hmm Silva dużo daje, ale również ogranicza. Byłem na dziesiątkach tych kursów. A co do Pana Mariana to nie polecałbym. ;)

Lepiej wybrać się do Królickiego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jahu
hmm Silva dużo daje, ale również ogranicza. Byłem na dziesiątkach tych kursów. A co do Pana Mariana to nie polecałbym. ;)

Lepiej wybrać się do Królickiego.

 

a to ciekawe, bo właśnie prof. Królicki sam poleca M.Jeżewskiego...

 

Co do samodzielnego uczenia się z ksiązki, to trzeba mieć samodyscyplinę do systematycznego ćwiczenia i jest to rozciągnięte w czasie. Wtedy własciwie nie trzeba iść na kurs. Mi trochę brakło energii...:( Jeśli ktoś nie chce, czy nie może iść na kurs, to polecam "Samouzdrawianie Metodą Silvy" i byłby jeszcze pomocny dźwięk treningowy. Ale kurs też polecam, wykładowca, atmofera i przede wszystkim ludzie :-)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Belen

Moja własna opinia. Jeżewski pozostawia wiele do życzenia. Jest zbyt mało doświadczony i można zauważyć, że często bardzo się denerwuje mimo, że tego nie okazuje. ;) Przynajmniej kiedyś tak było.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Irulana

Polecam kursik u Zbigniewa Królickiego z Poznania, widać, że ma facet pojęcie nie tylko o Silvie, ale i o nauczaniu ludzi. Może trochę sucho przekazuje, ale bardzo skutecznie. Szczególnie fajnie mi wychodzi teraz budzenie bez budzika - rewelacja...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jahu

zerknąłem sobie na oficjalne forum metody Silvy, na opinie o Marianie Jeżewskim i widzę, że podobnie jak u mnie - są pozytywne :-)

 

na pewno każdy wykładowca jest inny i inaczej prowadzi i jest inaczej odbierany; dodam, ze warto iść na powtórkę!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Belen

hahahah :D Bo inni tego nie widzą! :P

Ja go rozgryzłem. :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
niceorka

A, Królicki jest z Wrocławia, chyba że się przeprowadził, ale tam tez miał swoją szkołę, więc mało prawdopodobne. Dla mnie prowadzi b. przystępnie, zupłanie nie sucho, a raczej robi trochę jakiś show. Oczywiście każdy inaczej to odbiera.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Rona
Moja własna opinia. Jeżewski pozostawia wiele do życzenia. Jest zbyt mało doświadczony i można zauważyć, że często bardzo się denerwuje mimo, że tego nie okazuje. ;) Przynajmniej kiedyś tak było.

 

Żeby pan Jeżewski zdobył doświadczenie, trzeba mu dać najpierw szansę. Mistrzostwo takie, jak panów Wójcikiewicza czy Królickiego, z powietrza się nie bierze. Oni też kiedyś stawiali pierwsze, nieudolne kroki.

Idąc na kurs każdy ma wybór, u kogo go będzie robił. Moją instruktorką w latach 90 była - teraz nikomu nieznana - pani Danuta Rydzewska. Przekazała nam, absolwentom to, co miała przekazać, reszta to praca własna.

To, że ktoś się denerwuje, nie znaczy, że nie potrafi. Gdyby pan Jeżewski był niekompetentnym instruktorem, nie otrzymałby licencji instruktora. I tak jest z każdym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Belen

Tak to prawda, ale jego fanatyczna postawa wobec silvy mnie odstrasza. Parę razy zwróciłem mu uwagę na jakieś szczegóły i wydawał się bardzo poddenerwowany, zirytowany. Jakby to, że wypowiadam własną opinię inną niż jego było czymś... złym? Czymś innym niż to w co wierzy? :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
angel1269

witam!!

 

Skonczylam Kurs Silvy 1 i 2 stopnia u Zbigniewa Krolickiego w Katowicach....moja rada czytajac ksiazke " samokontrola umyslu metoda silvy"

bedziesz mial duzy metlik w glowie i nic to nie wniesie a trzeba skonczyc 1 stopien aby mozna bylo wchodzic w stan alfa i teta/poziom podswiadomosci/ budzic sie bez budzika ...pozucic nawyki, leczyc siebie i pomagac innym...itp...zmienil sie moj stosunek do swiata i nastawienie do ludzi...aury jezscze nie widze u wszystkich ale nie oczekuje cudow,,!!! bo tylko praktyka czyni mistrza!!!

polecam goraco Metode Silvy...wiem ze bedziesz mial na forum za i przeciw ale zostawiam to tobie.

pytania??

[email protected]

pozdrwaiam gosia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
angel1269

Acha.....na Metodzie Slivy duzo przeprowdza sie treningow wchodzenia w stan alfa oraz tworcza wizualizacje oraz afirmacje...w ksiazce tego

nie dowiesz sie tylko odniesiesz wrazenie ze to jakies buzury z tym laboratorim...doradcami oraz jak to potem przeniesc do reala...

Nie poddawaj sie!!!! i rob co ci serce dyktuje...:))))

" Kazda droga zaczyna sie od pierwszego kroku"

 

buzka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
oberek

Byłem u Wójcikiewicza i na powtórce u Królickiego. W obu przypadkach nie żałuję. Te same informacje a przekazywane w różny sposób rozjaśniały mi aspekty, które uważałem wcześniej sobie za zrozumiałe. Na kurs poszedłem mimo przerobienia wcześniej materiału z książki - pełne 40 dni liczenia:). Na kursie jednak ciekawiej to wszystko wygląda.. a poza tym to u Królickiego było mega dużo śmiechu :)))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
oberek

liczyłem bo się nudziłem; 3 miesiące za granicą przebywałem z dwiema książkami - w tym jedna właśnie o silvie :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
grey

Według mnie kurs jest lepszy od uczenia samodzielnego, ponieważ żywy kontakt z wykładowcą, możliwość zadawania pytań, aktywne uczestnictwo we wspólnym wchodzeniu w stan alfa jest dużo korzystniejsze niż liczenie od 100 do 1 w domu, w kapciach. Myślę, że jeśli koszty nie są duże, biorąc pod uwagę to, że powtórkę możesz robić ile razy chcesz, u kogo chcesz na całym świecie, niemal za darmo, podczas, gdy np. w Niemczech kurs kosztuje ok. 400 euro.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
inside1313

Pewnie, że warto uczyć się Silvy... książka, kursy a później codzienne ćwiczenia... ćwiczenia... ćwiczenia ;)

Książki dają podstwy teoretyczne, kursy ukierunkowują energię, praktyka jest juz zależna od człowieka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Moniq

Witam. Ja zaczynałam od Silvy 9 i 8 lat temu na podstawie samokontroli umysłu metody Silvy. 7 lat temu pracowałam na czakrach, powiązaniach energetycznych. Zaprzestalam, teraz wracam. Metoda Silvy bardzo się przydaje do relaksacji i otwarcia umysłu na zmiany. Pomocników teraz traktuję jak przewodników, mam nadzieję że słusznie. Bardzo lubię moje czakry i energię. Czy ktoś ma podobne doświadczenia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tyr

Przeszedłem kurs medytacji metodą Silvy jakieś 10 lat temu. W zasadzie była to wtedy moja pierwsza styczność ze sposobem medytacji której nie uczyłem się sam. Tak jak napisała Moniq jest to wspaniała metoda relaksacyjna i (wydaje mi się) najlepszy wstęp do dalszych nauk medytacji dla Europejczyków. Pomijam fakt, że od czasu ukończenia kursu nie potrzebuje budzika :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
inside1313
Przeszedłem kurs medytacji metodą Silvy jakieś 10 lat temu. W zasadzie była to wtedy moja pierwsza styczność ze sposobem medytacji której nie uczyłem się sam. Tak jak napisała Moniq jest to wspaniała metoda relaksacyjna i (wydaje mi się) najlepszy wstęp do dalszych nauk medytacji dla Europejczyków. Pomijam fakt, że od czasu ukończenia kursu nie potrzebuje budzika :P

 

Kurde... a ja budzika potrzebuję... a nawet całego zestawu budzików... za to wszelkie inne narzędzia, zwłaszcza Doradcy, działają rewelacyjnie ;)))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jahu
Tak to prawda, ale jego fanatyczna postawa wobec silvy mnie odstrasza. Parę razy zwróciłem mu uwagę na jakieś szczegóły i wydawał się bardzo poddenerwowany, zirytowany. Jakby to, że wypowiadam własną opinię inną niż jego było czymś... złym? Czymś innym niż to w co wierzy? :D

 

a na co zwróciłeś uwagę i co Ci odpowiedział?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Semimav

Ja w ten weekend bylem na kursie podstawowym Silvy w Lodzi. Prowadzil prof. dr hab. inż. Zbigniew Królicki. Powiem tyle: WAAARTOO!!. Czlowiek nawet nie jest w stanie sobie wyobrazic jak bardzo moze zmienic sie jego postrzeganie swiata...cos genialnego!.

Edytowane przez Semimav

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
inside1313
Ja w ten weekend bylem na kursie podstawowym Silvy w Lodzi. Prowadzil prof. dr hab. inż. Zbigniew Królick. Powiem tyle: WAAARTOO!!. Czlowiek nawet nie jest w stanie sobie wyobrazic jak bardzo moze zmienic sie jego postrzeganie swiata...cos genialnego!.

 

Tak, Królicki jest genialny :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
ona_1983

Byłam na kursie Silvy u pani Wandy Wegener. Powtarzałam go raz. Z jednego i drugiego wyniosłam zupełnie nowe rzeczy, bo na innych sie skupiłam. Ale coż trzeba nad tym pracowac jeżeli chce się osiągnąc efekty :)

Próbowałam działa. Może dzisiejszy wieczór spędze z podręcznikiem SIlvy do poduszki ? :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jahu

po półrocznej przerwie zrobiłem sobie powtórkę u Mariana Jeżewskiego - coraz lepiej i lepiej :)))) - tyle pozytywnej energii !!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
salvia divinorum
Metoda Silvy nie jest zła, ale tzreba uwazac u kogo sie robi

 

Gdyby ktoś mógł to rozwinąć? Dla mnie strasznie to trochę "zabrzmiało"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Sql44

Kogo jeszcze polecacie jeśli chodzi o metodę Silvy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
opak

Imo, zależy czego się od kursu oczekuje. Jestem sceptyczny co do faktycznego zgarnięcia konkretnego skilla.

 

A to dlatego, że metoda Silvy bazuje głównie na falach alfa lub theta. Co do fal alfa: wystarczy zamknąć oczy i właściwie mózg już powinien działać na częstotliwości 8-12 Hz. Stan relaksu może i sprzyja kreatywności, ale do jego osiągnięcia metoda Silvy nie jest konieczna. Co do fal theta: nie wierzę w to, że kilkudniowy kurs nauczy kogokolwiek wchodzenia w ten zakres. Co więcej, do nauki wchodzenia w ten stan wystarczy dobra nauka medytacji, a niekoniecznie samej Silvy. Jak ktoś już umie i nie wie co z tym zrobić - to może.

 

Więc jak dla mnie - takie trochę tak jakby wrzucać kogoś na 5m wody, kiedy jeszcze pływać nie umie.

Więc jak dla mnie - placebo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×