Jump to content

Wróżba sprzeczna z rzeczywistością.


dizel1988
 Share

Recommended Posts

Witam Państwa.

 

Jestem tu nowy zatem z góry przepraszam za wszelkie błędy. Chciałem Was o coś zapytać ponieważ mam problem z wróżbą. W lutym rozstałem się z dziewczyną. Niestety to ja ją zostawiłem. Nie zrobiłem tego z braku miłości bo kochałem ja i kocham ją nadal jednak pewne rzeczy się pokomplikowały i musiałem to zrobić. Wówczas skorzystałem z pomocy wróżki która powiedziała że tak czy siak będziemy razem i karty na przyszłość był bardzo pozytywne. Wszystko ma a raczej miało wyjaśnić się tej jesieni. Do września miałem stawiane karty 3 razy u tej samej wrożki (dodam że inne rzeczy z wrożby się sprawdziły więc nie mam wątpliwości co do tego że wróżka jest dobra) i dosłownie za każdym razem wychodziły na przyszłość super karty i związek między nami. Na samym początku tego miesiąca napisałem do tej dziewczyny że za nią tęsknie jednak ona nie daje mi juz żadnych szans. Powiedziała że nie chce ze mną być i koniec i że nie będzie żałowała swojej decyzji. Mówiąc to mówiła to w takiej złości bo to było czuć. Po tym wydarzeniu miałem wczoraj ponownie stawiane karty u tej wróżki i co? Nadal na przyszłość wspaniałe karty i w dalszym ciągu widać że tej jesieni wszystko się zacznie. Skonsultowałem to telefonicznie z inną wróżką z której usług korzysta moja mama, bardzo jej ta wróżka pomaga i korzysta z jej usług już od kilkunastu lat. I co? I ta wróżka również twierdzi że będziemy razem i żebym wszystko zostawił górze. Jak ja mam to rozumieć? Jak to jest możliwe że wróżba jest az tak sprzeczna z rzeczywistością? Dwie wróżki mówia że wszystko będzie dobrze i że będziemy jeszcze w związku i na przyszłość mamy super karty a ona mi mówi że nie da już mi nigdy szansy ... :(. Pomóżcie, czy to możliwe żeby karty się pomyliły aż tak wiele razy?

Link to comment
Share on other sites

Po pierwsze w złości można powiedzieć bardzo dużo rzeczy, w tym i nieprawdziwych, byleby tylko dopiec.

 

Po drugie osobiście uważam że żadna wróżba to nie jest zawsze pewnik. Określa pewną sytuację do której prawdopodobnie dojdzie, ale człowiek swoim zachowaniem, swoimi decyzjami może to zmienić. Jest to tylko jedna z dróg.

 

Być może gdzieś czai się jakieś ogólne przeznaczenie, ale ja wierzę, że istnieje wolna wola która kieruje naszym życiem i to głównie o tym życiu decyduje.

Link to comment
Share on other sites

człowieku.. jest jeszcze lato... a nie jesien... jak widzisz jest jeszcze wkurzona z powodu waszego rozstania.. wiec daj jej jeszcze wiecej czasu... jak sam widzisz.. karty mowia o jesieni...

Link to comment
Share on other sites

Dizel pamietaj,ze karty to nie wyrocznia!Nie mozesz powiedziec,ze stanie sie tak czy siak.Wszystko zalezy od tego czy postapimy w taki czy w inny sposób.Natomiast mysle,ze skoro nawet po tej rozmowie z nia dwie wrózki powiedzialy ci,ze wszystko zacznie sie jakos ukladac,to zapewne tak sie stanie.Polecam ci spytanie sie wrózki jak nalezy postapic by sprawy przybraly taki obrót.Bo czasami dobrze jest poczekac..Moze jej przejdzie,moze przemysli,ale czasami dobrze jest zadzialac i dopomóc szczesciu,wiec zadaj to pytanie.

Pozdrawiam i zycze powodzenia.

Link to comment
Share on other sites

no ja wiem, proszę sie nie denerwować ... Poprostu chciałem wyjaśnić sobie tą sprawę jak to jest możliwe że karty cały czas mówią o związku a ona mi mówi że nie da mi nigdy szansy ... :(.

Link to comment
Share on other sites

Jedna wróżka kazała mi czekać i nic narazie nie robić bo los sam pokieruje naszymi drogami tak że się zejdziemy a druga wróżka powiedziała że mogę do niej się odzywać, pisać coś ale tak na stopie koleżeńskiej ale to już zależy odemnie czy będe pisał czy nie bo jak zostawie to górze to napewno się nie zawiodę.

Link to comment
Share on other sites

No tak... :_smutny:

Dizel, może ruszył byś dupcie i poszedł do niej?! Hę? Wróżba wróżbą, ale to jedynie ewentualna wskazówka, pomoc, drogowskaz...

 

Zostawiłeś dziewczynę... może to było niefortunne, może musiałeś sobie to pookładać, nie ważne - stało się... Ale żeby ją teraz odzyskać to Ty chłopie wieche w łapy i drałuj do niej pod dom! Rusz noooooo się wreszcie a nie dzwoń po wróżkach! Teraz to sobie musisz zapracować na to, żeby ją odzyskać! Myślisz, że jednym telefonem załatwisz temat?! Niestety, teraz to praca, praca, praca... a jak nie popracujesz to Ci ją ktoś sprzątnie sprzed nosa i... wróżba będzie niespełniona.

 

P.S.

Astronomiczna jesień: 23.09-22.12. :oczko:

Link to comment
Share on other sites

Obie wróżki wskazywały mi ewidentnie że dojdzie między nami do jakiegoś spotkania, prawdopodobnie przypadkowego i od tego spotkania wszystko się zacznie, w niej odżyją dawne uczucia i wszystko wróci bo od tego momentu jak ją zostawiłem ona nie spotkała mnie ani razu ...

Link to comment
Share on other sites

Myślę, że wszystko jest na dobrej drodze. Skoro powiedziała wróżka, że dojdzie między wami do przypadkowego spotkania tzn.[ jest szansa, którą ona zobaczyła w kartach] abyś jeszcze raz spróbował, a reszta, to już zależy wyłącznie od Ciebie- nie od kart one za nas życia nie ułożą.

Link to comment
Share on other sites

Ja tez pewnie bym krzyczała ze nie, nie i w ogole.. ale po pewnym czasie bym, czekala na kolejne przeprosiny,,ale takie z kwiatkami a nie przez tel.. Powodzenia zycze

Link to comment
Share on other sites

Dziękuje Wam dziewczyny ;). Zatem nie pozostaje mi nic innego jak żyć własnym życiem i czekać. Najważniejsze chyba że wie że mi jeszcze na niej zależy i chce z nią być ...

Link to comment
Share on other sites

To może powiem że na przyszlość za każdym razem wychodziło albo 10 kielichów albo karta kochanków, czasem przy tym jeszcze byla karta koła fortuny co wróżka zinterpretowała że może to być związek z przeznaczenia.

Link to comment
Share on other sites

To może powiem że na przyszlość za każdym razem wychodziło albo 10 kielichów albo karta kochanków, czasem przy tym jeszcze byla karta koła fortuny co wróżka zinterpretowała że może to być związek z przeznaczenia.

 

Dziesięć Kielichów, to bardzo dobra karta, która mówi o spełnionym uczuciu.

Koło Fortuny, to może być odmiana losu[ sytuacji] w Twoim przypadku jeśli teraz jest źle -w pytaniu o związek, to może wszystko odmienić się pozytywnie.

Link to comment
Share on other sites

No i dokładnie to samo mowiła mi wróżka, że miałem wspaniałe karty jeżeli chodzi o przyszłość z tą dziewczyną i że nie jedna osoba chciała by być na moim miejscu. Co dziwne 4 razy miałem stawiane karty i dosłownie za każdym razem była taka pozytywna przyszłość i NIGDY nie miałem żadnej negatywnej karty co do przyszłości z tą dziewczyną zatem mam nadzieję że to o czymś świadczy. Przypomnę że inne rzeczy które powiedziała mi ta wróżka sprawdziły się i to nawet w detalach co zdarza się bardzo rzadko.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 year later...

Miinely dwa lata i jak to sie skonczylo? Uzytkownik jeszcze tu zaglada?

 

 

Mam na to wytlumaczenie. Mnie samemu sobie stawiajac karty wyszlo podobnie za kazdym razem. ... ze cos bedzie wspaniale ... prawie jak tobie...

Link to comment
Share on other sites

Zagląda zagląda :). W zasadzie to jest bez zmian. Z tą dziewczyną nie mam kontaktu i raczej miał nie będę bo ona nie wykazuje chęci kontaktu ze mną a ja z nią też jakoś nie bardzo. Sprawdzani byliśmy pod kątem karmy - numerologicznie. Faktycznie, karma była. To była karma 3 czyli miał pojawić się ktoś trzeci no i się pojawił. I po tej zdradzie związek miał przejść transformację tzn albo byli byśmy razem albo byśmy się rozstali z naciskiem na to drugie. Ja jej wybaczyłem bo widziałem że żałowała ale niestety po tej zdradzie już nic nie było tak jak kiedyś. Coraz więcej kłótni, z dnia na dzień coraz gorzej. W końcu ja w lutym 2011r kiedy to ona w walentynki wolała spotkać się z koleżankami niż ze mną, podjąłem decyzję o rozstaniu o odszedłem od niej bo tak dłużej nie mogło być. Czy będziemy jeszcze razem i będziemy mieli ze sobą kontakt? Tego nie wiem. Nie miałem na to stawianych kart od półtora roku. Jakby któraś z koleżanek zechciała zerknąć w karty co tam między nami się wydarzy i czy w ogóle się wydarzy to chętnie podam dane i skorzystam :).

Link to comment
Share on other sites

Ja przepraszam, ze sie wtrace. Jednak Twoj przypadek identycznie przypomina mi to, co sie zdarzylo mojemu bylemu chlopakowi. Dziewczyna zdradzila go raz, wybaczyl jej, bo widzial, ze strasznie zaluje i byla szczera. Ok, zdradzila drugi raz...I go zostawila, niby mowil, ze to on to zrobil, ale potem poznalam ja i uslyszalam jej wersje i sklonna jestem bardziej uwierzyc jej :]

I jedno wiem na pewno, ona nawet nie chce slyszec o powrocie do niego, ale gdyby powiedziala, ze chce wrocic do niego, to on od razu by polecial.

 

Ale czy jest sens??

 

A dodam jeszcze, ze ja...Jako jego nastepna ucierpialam na tym najbardziej, musialam sie nasluchac jak on to nie ufa kobietom, jak juz nigdy zadnej nie pokocha. Teraz jest mi go zal, bo albo sie otworzy, albo nadal bedzie traktowal wszystkie jego nastepne kobiety przedmiotowo.

 

To tak tylko ze sfery czysto zyciowej :] Czasem lepiej isc do przodu i po prostu zapomniec :]

Link to comment
Share on other sites

Wiesz co, nie wiem czy ja bym do niej wrócił. Widywałem ją w między czasie ale jakoś nic poza obojętnością do niej nie czuje. Ani mnie do niej nie ciągnie, ani mnie od niej jakoś specjalnie nie odpycha. Jest tak nijak. Nie mam z nią żadnego kontaktu. Nawet jak mnie czasem widywała to mi cześć nie mówiła. Pewnie jest obrażona za to że ją zostawiłem ale czego się spodziewała. Nie dość że mnie zdradziła to jeszcze później mnie totalnie olewała i miała w dupie. 2 tygodnie się z nią nie widziałem i dla niej to było normalne. Ona nie miała czasu ale na spotkania z koleżankami, kolegami to czas miała o każdej porze dnia i nocy. Ile można takie zachowanie tolerować. Na początku ją zostawiłem tak dla strachu, nie odzywałem się do niej tydzień, chciałem zobaczyć jaka będzie jej reakcje ale nic sobie z tego nie zrobiła bo była przekonana że do niej wrócę i że to są żarty. No i nie myliła się ale że nie było żadnej zmiany to drugie rozstanie było już na poważnie. Tak do pół roku czasu po rozstaniu chciałem do niej wrócić ale później mi to przeszło i jak napisałem wcześniej, stała się dla mnie obojętna. Nie wiem czy będziemy razem czy nie. Nie zastanawiam się nad tym i nie mam żadnych planów na życie z nią związanych. Czasem o niej myślę ale to nic specjalnego. Ona po mnie miała już 3 chłopaków i każdy najdłużej po pół roku ją zostawiał więc najwyraźniej to z nią jest coś nie halo i to ona powinna się zmienić a nie ja. Poza tym 5 w dacie urodzenia mówi że jest to osoba wolna a co dopiero dwie piątki (miesiąc i dzień). Prędko się z nikim na stałe nie zwiąże o ile w ogóle się kiedyś zwiąże bo jak będzie wszystkich facetów owijała sobie w okół palca bo ze mną na początku było idealnie i była dla mnie super a kiedy zobaczyła że jestem cały jej to zaczęła mnie traktować jak zabawkę to ja jej kariery w związku nie wróżę bo nikt z nią nie wytrzyma no chyba że spotka wyjątkowego pantoflarza który pozwoli sobą rządzić i będzie śpiewał tak jak ona zagra. Ja po części też taki byłem ale wszystko ma swoje granice a ona te granice mówić krótko przekroczyła i się skończyło.

Link to comment
Share on other sites

To tylko miec nadzieje, ze moj byly tez wreszcie pojdzie po rozum do glowy i uswiadomi sobie, ze to nie byla dobra kobieta dla niego. Chociaz mi sie wydaje, ze on mimo wszystko siebie obwinia za ten rozpad, z reszta sama nie wiem. Teraz spotyka sie z kims innym, ponoc. Jednak jezeli nie zmieni swojego podejscia do zwiazkow i kobiet, to raczej to dlugo nie potrwa.

 

Tylko o jedno Cie prosze, jezeli znajdziesz porzadna, dobra dziewczyne, nie karaj jej za to, jaka jest Twoja byla. Bo to naprawde boli.

Kazdy facet jest inny, jak i kazda kobieta jest inna :]

 

Zycze powodzenia i moze czas zadac pytanie przyszlosci, czy w krotce pojawi sie jakas nowa kobieta w Twoim zyciu? :)

Link to comment
Share on other sites

Zapytalem wiec wyjasnie.

 

Czasem (nie wiem, ponoc to zalezy od "mocy" osoby ktora sie bierze za przewidywanie przyszlosci, gdy osoba ktorej sie przewiduje zamiast myslenia o pytaniu wyobraza sobie swietlana przyszlosc (emocjonalnie wewnatrz sobie) z ta osoba (ewentualną polowką jej zycia) to wowczas karty moga pokazywac to co w jego / jej glowie a nie istotę rozwiazania. I moga sie mylic.

 

Jednak ja uwazam ze jesli ktos ma talent to nic mu nie przeszkodzi w trafnej "diagnozie"

Mozna mnie poprawiac ;)

Link to comment
Share on other sites

Ale ja za nic nikogo nie zamierzam karać. To że było tak jak było to nie była tylko jej wina ale i moja. Przecież ja sam sobie na to pozwalałem wszystko, byłem na każde jej skinienie palcem. Nigdy jej niczego nie odmówiłem, zawsze było tak jak ona tego chciała a nie tak jak ja chce. Zawsze robiliśmy to co ona chciała. Po prostu ona o wszystkim decydowała. Dopiero po zdradzie jakoś tak dziwnie przejrzałem na oczy i zacząłem mówić głośno jak mi się coś nie podobało i właśnie wtedy zaczynały się awantury, potrafiła się do mnie nie odzywać przez tydzień. Wcześniej nawet jak mi się coś nie podobało to siedziałem cicho i nic nie mówiłem tylko dusiłem to w sobie. Może gdyby w tym związku był jeszcze seks to coś by się zmieniło i było lepiej, może coś by nas połączyło jakbyśmy zbliżyli się do siebie fizycznie ale niestety tego elementu nie było bo jak ona twierdziła nie była jeszcze gotowa no a ja szanowałem jej decyzję i nie naciskałem.

 

Jednego mnie nauczył ten związek. Nigdy przenigdy nie pozwolę już żadnej kobiecie tak wejść sobie na głowę i tak o sobie decydować bo to nie jest zdrowe i dobre dla związku. Poza tym ten związek mnie jakoś tak wzmocnił psychicznie, stałem się silniejszy. Wiele mnie nauczył i bardzo mnie zmienił dlatego myślę że gdyby ona nawet teraz chciała być ze mną to nic by z tego nie wyszło dlatego że ja już bym sobie nie pozwolił na takie traktowanie i były by wieczne awantury a to bez sensu by było.

Link to comment
Share on other sites

Witam. Bardzo dawno nie zaglądałam na to forum. Dizel cieszę się,że sprawy się tak potoczyły, a nie inaczej.. jeżeli chodzi o wróżbę, tak jak mówiłam..Karma i karty swoją drogą,a życie biegnie swoim torem. Po tym co piszesz uważam Cię za mądrego chłopaka, więc życie sobie ułożysz.. Tylko o jedno chcę Cię prosić, gdyż patrząc na swoich kolegów, którzy zostali w ten sposób 'wykorzystani', teraz o każdej mówią,że jest dzi**a i szmata i takie tam..a nie warto,bo można zmarnować okazję. Pamiętaj to czego się nauczyłeś i śmiało idź do przodu oraz nie bój się pokochać ponownie. Pozdrawiam i życzę dużo szczęścia z mojej strony:)

Link to comment
Share on other sites

  • 2 months later...

otoz sama sie interesuje sprawdzalnoscia wrozb i chcialabym sie dowoedziec, czy rzeczywiscie na jesieni zaczeliscie sie znowu spotykac tak jak przepowiedziala wrozka? bo piszesz ze w lutym 2011 roku sie rozstaliscie.

polskie litery mi nie wchadza :(

Link to comment
Share on other sites

Coś Ty. Minęły już prawie 3 lata a ja z nią kontaktu nie mam żadnego. I dobrze. Cieszę się i wcale za nią nie tęsknie. Powiem więcej, gdyby chciała wrócić to ja bym już nie chciał. Wiele się od tamtego czasu zmieniło, ja się zmieniłem, dojrzałem i na pewno nie związał bym się z tą dziewczyną już nigdy. Sprawdziła mi się za to wróżba takiej jednej Pani jasnowidz. Od razu uprzedzę pytania, nie znajdziecie tej Pani na necie, ona nie ma ogłoszeń, za pewne nie wielu o niej słyszało. Pomaga telefonicznie, pieniążki przelewa się jej na konto. Ale trzeba uważać bo ona wie kto do niej dzwoni i czy ten ktoś chce ją oszukać i jeśli wyczuje czy zobaczy że ta osoba jej nie zapłaci to odmawia pomocy. Generalnie to jak tylko do niej zadzwoniłem to powiedziała mi że ona mnie z tą dziewczyną absolutnie nie widzi. Może kiedyś tam jakiś kontakt będzie ale to znikome ale związku nie będzie już na pewno. No i się sprawdziło. Pozatym pytałem tą Panią również o inne rzeczy i też mi się sprawdza. Nawet teraz jak mam jakiś problem to do niej dzwonię i mi pomaga. Jak narazie trafnie. Przykro mi ale nie podam do niej namiarów bo ta Pani jest jasnowidzem z darem a nie z zawodu. W takim sensie że pomaga tylko znajomym, nie trudni się tym zarobkowo. Na codzień zajmuje się zupełnie czymś innym a ja ją znam przez swoją ciocię która jest wróżką. Nie wiem gdzie się poznały, nie wnikam. Ważne że się sprawdza i mi pomaga.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

I właśnie tego nie rozumiem... dlaczego karty kłamią.. od czego zależy czy wróżba się sprawdzi czy nie ? Czy to nie jest tak że Tarot pokazuje nam swoje marzenia i teraźniejszość a nie przyszłość ? Sama ostatnio stawiałam sobie Tarota i na teraźniejszość pokazałam się jako zdradzona, upokorzona, osamotniona kobieta ( co jest prawdą ) a na przyszłość że będę miała możliwość wyboru, że ,, mężczyzna z przyszłości do o sobie znać''. Prawdą jest że ciągle mam nadzieje że do mnie wróci, aczkolwiek myślę że to jest nie realne ... I nie wiem co o tym myśleć... czy komuś wróżby się sprawdzają ? czy jest to tylko sposób na nabalsamowanie naszej duszy... ?

Link to comment
Share on other sites

Wiecie co bo karty to karty a nie wyrocznia ;-)

Żyjemy dniem codziennym i podejmujemy decyzje i zmieniamy przyszłość .Od nas samych zależy jak ją zbudujemy .

Pytając kart dostajecie odpowiedź na daną chwilę lecz nikt z nas nie jest w stanie powiedzieć że tak będzie bo nie wiemy co się wydarzy .Karty są niesamowicie interesujące bo w magiczny sposób pokazują nam co myślimy i czujemy w danej chwili .Czytają energię naszej duszy w danym momencie ;-)

 

Pytam kart jak mam za dużo myśli i przysłaniają mi istotę sprawy po to by pomogły mi odczytać głębię i sens w tu i teraz .Energia najwłaściwszego wyboru wyjdzie w kartach /czysta nie zmącona naszym myśleniem ale będzie to jedynie podpowiedź / drogowskaz i wskazówka a tylko ode mnie zależy jaka będzie moja przyszłość ;-) Jestem w stanie zmienić wszystko bo to ja o tym decyduję bo to moje życie a nie kart ;-)

 

Stawiałam sobie karty klasyczne krótkie pytanie i szybka odpowiedź . Zawsze się sprawdziło jak wyszły trzy czerwone kolory ;-) Bez zastanawiania się czy tak będzie czy się sprawdzi ;-)

Jeżeli ja to chce myślami pytam kart czy taka sama bije ode mnie energia i jeżeli wychodzi że tak to się nie lękam / nie waham / ufam że tak będzie i zapominam o tym ;-)

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Też tak myślę że karty pokazują nas tu i teraz . A na stwierdzenie czy karty pokazują przyszłość muszę jeszcze poczekać.... pozostaje w nadziei że jednak tyle ludzi nie może się mylić i coś tam się zawsze sprawdzi :_prosi: ...

A może wszystko zależy od osoby która patrzy na karty... tylko jak znaleźć tą która dobrze odczyta nasze karty....:bezradny:

Link to comment
Share on other sites

Też tak myślę że karty pokazują nas tu i teraz . A na stwierdzenie czy karty pokazują przyszłość muszę jeszcze poczekać.... pozostaje w nadziei że jednak tyle ludzi nie może się mylić i coś tam się zawsze sprawdzi :_prosi: ...

A może wszystko zależy od osoby która patrzy na karty... tylko jak znaleźć tą która dobrze odczyta nasze karty....:bezradny:

 

Widzisz podkreśliłam celowo początek zdania bo to jest najważniejsze, a potem to jakie podejmiemy decyzje .Karty nie kłamią i nie ma znaczenia osoba bardziej wiarygodna czy mniej .Znaczenie i nadanie spraw biegowi jest zależne od nas samych i to my sami tworzymy swoją przyszłość .

 

Przecież wróżka ani karty nie są prorokami :bezradny:

 

To my i tylko my jesteśmy i tworzymy naszą przyszłość ;-)

 

Wróżby się spełniają bo takie podjęte zostały decyzje i nic w tym nie zostało zachwiane ale są sytuacje niezależne od nas samych i to my wtedy wybieramy drogę i skręcamy być może w coś ciekawszego i lepszego dla nas samych .Karty mogą być pomocne na tu i teraz bo to co będzie to niewiadoma i lepiej niech tak zostanie ;-)

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

W takim razie bezcelowe bylaby w ogole praca z kartami. Albo cos dziala albo jest do kitu. Albo to co widzimy w kartach - przyszlosc jest prawdziwa albo oszukujemy. Nie ma tu czegos takiego ze gdy udaje sie wrozce wywrozyc poprawnie to jest fajnie, a gdy myli sie i mija sie z prawda to potem wine zwalamy na osobe ktory poszla do wrozki i na to ze karty to nie wyrocznia?

 

Takie myslenie jest o krok od nabijania ludzi w butelke jesli placa za wrozby. 99% wrozek po prostu stosuje metody psychologii lub dopasowuje znaczenie kart do osoby i sytuacji, gdy pytamy jak ulozy sie zwiazek - to juz inteligetny czlowiek wie ze im sie nie uklada i maja problemy w zwiazku.

 

(wtedy najczesciej slyszy sie ze macie teraz problemy, jesli bedziecie nad soba pracowac ulozy sie wam) Wtedy gdy nie wyjdzie mamy brame bezpieczenstwa - o nie wyszlo czyli za slabo nad tym pracowalem i wrozba nie moze byc wowczas do negacji)

 

Albo sie ma talent albo sie oszukuje, nie ma innych mozliwosci. Nie mozna nauczyc sie tarota z samych ksiazek i wiedzy bazujac na znaczeniach. Wierze w tarota, ale takich ludzi z talentem jest 1% natomiast 99% to ludzie ktorzy moga tylko zaszkodzic.

 

 

ps. Zajmuje sie tarotem i nie mam na celu negacji kart w ogole.

Edited by tos
Link to comment
Share on other sites

Zaciekawił mnie Twój punkt widzenia .

 

Nie wiem czy dobrze zrozumiałam .Jak nie to popraw mnie .

 

Czyli osoba która ma ten dar czyli 1% wszystkich wróżących to ich interpretacje kart zawsze się sprawdzają i są w stanie przepowiedzieć przyszłość w 100% ?

Jeżeli założę taką teorię to jak to się ma do własnego wyboru i zdarzeń od nas niezależnych .Stawia się karty konkretnej osobie a nie widać w nich całej populacji ludności która może wpłynąć na bieg zdarzeń danej osoby a tylko od niej zależy jak się potoczy .

 

Dla mnie karty to odzwierciedlenie" duszy " naszych pragnień i realizujących się myśli i przekonań . Ode mnie samej zależy jak to się wszystko potoczy a karty to wskazówka do dalszej drogi .

 

Pytanie czy osoby zajmujące się kartami z darem to Prorocy ?

 

Bo tylko tak mogłabym nazwać tych ludzi którzy są w stanie w 100% przepowiedzieć wszystko i jak się ich życie ułoży .

Link to comment
Share on other sites

Jedna osoba od dziecka ma talent - predyspozycje do gry na instrumentach, inna osoba fizycznie przewyzsza innych wiec odnajduje sie w sporci,e inna byc moze miewa sny ktore sie sprawdzaja itd.

 

Owszem tylko Bog zna przyszlosc w 100%, jednak nie moze byc tak ze 'wrozki' mowia ci cos o przyszlosci, a potem okazuje sie ze nic sie nie sprawdza. To zwykłe oszustwo. Wiele osob pobiera oplaty za wrozenie. Jesli inny pracownik popelnia blad, nawet zwykle zaniedbanie pracy to czeka go odpowiedzialnosc nie mowiac juz o pomylkach lekarza.

Link to comment
Share on other sites

Owszem tylko Bog zna przyszlosc w 100%, jednak nie moze byc tak ze 'wrozki' mowia ci cos o przyszlosci, a potem okazuje sie ze nic sie nie sprawdza. To zwykłe oszustwo. Wiele osob pobiera oplaty za wrozenie. Jesli inny pracownik popelnia blad, nawet zwykle zaniedbanie pracy to czeka go odpowiedzialnosc nie mowiac juz o pomylkach lekarza.

 

Lekarz czy ktokolwiek poza wróżkami ma to z papierków i wyuczone i bierze odpowiedzialność za swoje czyny bo są niejako ratujące życie .Więc łączenie i szukanie tutaj cech wspólnych jest zgubne moim zdaniem.

 

Zgodzę się z Tobą że są osoby które kart nie czują a jednak stawiają i to za kasę .Tutaj odpowiedzialność bierze osoba która prosi o wróżbę .

 

Popatrz na swoim przykładzie Ci opiszę .Planowałam wyjazd do znajomej przez weekend .Wszystko zaplanowałam lecz czułam że jest coś ze mną nie tak .Poprosiłam o wróżbę czy pojadę ? Odp była że nie i przeszkodą będzie mój mąż .Wszystko się zgadzało na ten moment co mi stawiała karty .Zrozumiałam że mam w sobie stary lęk przed opuszczeniem samotnie domu i stawiłam mu czoła .Wyjazd był cudowny .Bawiłam się jak nigdy wcześniej .

 

Teraz pytanie czy wróżba się sprawdziła Twoim zdaniem?

Link to comment
Share on other sites

Tos i pewnie do tego 1% z talentem wliczasz siebie samego skoro się tarotem zajmujesz. Nie zamierzasz przecież innym szkodzić, co?

Infantylność niektórych mnie przeraża. Łatwo powiedzieć, że inni to szarlatani, ale trudno szarlatana dostrzec w samym sobie, bo przecież "ja wiem", "ja mam moc i duchowość, a inni nie" itp. Wiesz jak to się nazywa? Weź sobie słownik i sprawdź. Naprawdę rozbraja mnie tłumaczenie ezoteryków. To inni szkodzą, ale ja szkodzić zajmując się ezoteryką na pewno nie będę? A co będziesz robić jak nie to? Myślisz, że tamte wróżki też tego sobie najpierw nie obiecywały? Jak się używa złych środków to i skutek jest zły. Weźcie to w końcu pod uwagę.

Link to comment
Share on other sites

(Lekarz czy ktokolwiek poza wróżkami ma to z papierków i wyuczone i bierze odpowiedzialność za swoje czyny bo są niejako ratujące życie .Więc łączenie i szukanie tutaj cech wspólnych jest zgubne moim zdaniem.)

 

Wrozki/ tarocisci niejednokrotnie rowniez ratuja czyjes zycie, ich pomylka moze byc rownie zgubna w skutkach.

Link to comment
Share on other sites

(Lekarz czy ktokolwiek poza wróżkami ma to z papierków i wyuczone i bierze odpowiedzialność za swoje czyny bo są niejako ratujące życie .Więc łączenie i szukanie tutaj cech wspólnych jest zgubne moim zdaniem.)

 

Wrozki/ tarocisci niejednokrotnie rowniez ratuja czyjes zycie, ich pomylka moze byc rownie zgubna w skutkach.

 

Bo to kwestia tylko i wyłącznie wiary / zaufania / myślenia

Link to comment
Share on other sites

Tos i pewnie do tego 1% z talentem wliczasz siebie samego skoro się tarotem zajmujesz. Nie zamierzasz przecież innym szkodzić, co?

Infantylność niektórych mnie przeraża. Łatwo powiedzieć, że inni to szarlatani, ale trudno szarlatana dostrzec w samym sobie, bo przecież "ja wiem", "ja mam moc i duchowość, a inni nie" itp. Wiesz jak to się nazywa? Weź sobie słownik i sprawdź. Naprawdę rozbraja mnie tłumaczenie ezoteryków. To inni szkodzą, ale ja szkodzić zajmując się ezoteryką na pewno nie będę? A co będziesz robić jak nie to? Myślisz, że tamte wróżki też tego sobie najpierw nie obiecywały? Jak się używa złych środków to i skutek jest zły. Weźcie to w końcu pod uwagę.

 

Troche smieszy mnie fakt, ze wszedzie upatrujesz szatana. Stary wyluzuj troche.

Na POCZATKU POWSTANIA KART karty zaczely odsuwac ludzi (prostych ludzi od pracy) zaczeto je wiec zakazywac. Pozniej zakazano je rowniez wladzami kosciola pod grozba powaznych kar, bo dekrety koscielne mialy wtedy wiekszy posluch a prosty lud mial pracowac noca i dniem a nie 'marnowac' czas na przyjemnosci. Zeby bylo ciekawiej, LUD SZLACHECKI (blisko zwiazany z Kosciolem) mial pozwolenie na tarota, co wiecej powstawaly specjalne karty tarota z koscielnymi elementami obrazowymi zamawiane przez osoby o krolewskim pochodzeniu i byly traktowane takze przez kosciol jak cos dobrego, stad w dawnych kartach tyle powiazan z ikonografia kosciola i obrazami na tarocie.

Nie wydaje ci sie dziwne ze kosciol uznawal tarota za cos dobrego w przypadku bogatych, szlacheckich rodow i pozwalal malowac na nim tak zwane koscielne malowidla? Gdyby to bylo uznane za dzielo szatana czy nie wykleto by wladcow i malarzy kart za satanizm?

 

Owszem obecnie sa pewni ludzie ktorzy wyznaja satanizm i uzywaja kart w tych celach jednak tak samo mozna uzywac krzyza lub zwyklego mlotka.

 

W czasach powstawania kart nie zakazano ich z powodow jak mowisz dzieła 'szatana' ale ekonomicznych i checi wzbogacania sie, panstwa jak i Kosciola.

Edited by tos
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...