Jump to content

Wampiryzm energetyczny


Przegrany
 Share

Recommended Posts

czy bedac wampirem energetycznym mozna zle skonczyc? chodzi mi o to ze czlowiek ktorey wysysa sobie energie z servitorow moze mniec po tem problemy z dostaniem sie na "gore"?

Link to comment
Share on other sites

czyli nie da sie wyssac energii z servitorow?

Ja słyszałem, że to raczej serwitory wysysają energię i przekazują ją swojemu stwórcy. A nie stwórca wysysa energię ze swych serwitorów.

Link to comment
Share on other sites

  • 4 months later...
Przegrany, a odpowiedz sobie na pytanie czy żerowanie na kimś może być zaliczone do pozytywnych działań? ;)

 

Może nie jest zaliczone do pozytywnych działań, jednak trzeba przyznać, że większość Wampirów nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, że nimi są :chytry_na:

Link to comment
Share on other sites

czy bedac wampirem energetycznym mozna zle skonczyc? chodzi mi o to ze czlowiek ktorey wysysa sobie energie z servitorow moze mniec po tem problemy z dostaniem sie na "gore"?

Ogólne nastawienie się jedynie na branie nie prowadzi do niczego dobrego.

Niezależnie czy jest to wymuszone czerpanie energii czy innych wartość materialnych bądź niematerialnych.

 

Jeżeli interesuje Cię droga "na górę" zastanów się co możesz z siebie dać, gdyż dając otrzymujemy.

Link to comment
Share on other sites

czy bedac wampirem energetycznym mozna zle skonczyc? chodzi mi o to ze czlowiek ktorey wysysa sobie energie z servitorow moze mniec po tem problemy z dostaniem sie na "gore"?

 

Uuu... Ba. Jasne. I to poważne.

Przegrany, Ty przestań kombinować, jak być Bogiem dla samego siebie, bo to Cię już jakiś czas do niczego nie prowadzi. Długi to Ci wcale niepotrzebne. A tym bardziej takiego kalibru.

Link to comment
Share on other sites

ale ja tylko zdobywam informacje na ten temat.

 

I to już za dużo, by Ty jeszcze nie radzisz sobie z pokusami. :) Za łatwo dajesz się manipulować.

Odpuść sobie, naprawdę z serca Ci radzę. :)

Link to comment
Share on other sites

"Zabawę" - tam, gdzie zabawy nie ma.

 

Przegrany, ja Ci tego nie mówię z zawiści czy zazdrości. Ja Ci tylko zadaję pytanie - czy od jakiegoś czasu nie masz wrażenia, że łapiesz się wszystkiego, co zwiększyłoby w Twoich oczach... Twoją własną ocenę samego siebie. Bo z tego co ja widzę tak obiektywnie - jesteś cholernie podatny właśnie na tym punkcie.

 

Dlatego radzę - odpuść. Bo nie Ty się będziesz bawił, a Tobą się będą bawić...

Tu nie ma łatwych rozwiązań; nic za darmo.

Edited by kaffka
Link to comment
Share on other sites

Hmm... nie chodzi o przygotowanie. Bo widzisz Viv, ja jestem z tych, którzy uważają, ze do tego nigdy nie będzie się dostatecznie przygotowanym.

 

Przegrany wchodzi w to bagno z pokusy. A to znaczy, że już... jest na przegranej pozycji. Po prostu.

Link to comment
Share on other sites

dobra dobra zakonczmy ten temat... ja tylko sie dopytalem a wy od razu ze sie wszystkiego lapie... z tego co ja wiem to mnie interesuje demonologia, magia zywiolow, obe. a jezeli chodzi o reszte to poprostu chce wiedziec czym jest jak bym sie na to natknol.

Link to comment
Share on other sites

dlatego dalem sobie spokoj z nia narazie... sam nie bede sie za to zabieral. a co do ksiazek to siciaglem je i mam jeszcze kilka set ksiazek w archiwum .rar ale ich nie znam wiec nie bede narazie czytal.

Link to comment
Share on other sites

nie chodzi mi o to zebym wlasnego serwitora ogradal z energii ale inne jakies co sie kolo mnie blakaja i cos w tym stylu

 

Można stworzyć serwitora aby zdobywał dla Ciebie energię. Jak ktoś specjalnie stworzył twą 'ofiarę' to czytałam że powinno się mu 'zaprogramować' autodestrukcję w momencie gdy ktoś będzie w niego ingerował... czyli zanim go wysysasz to już go nie będzie..

Edited by Regis_
Link to comment
Share on other sites

Droga Sethi, świat jest pełen tego co nazywasz energią. Niczego innego wkoło nie ma i można czerpać ile się tylko chce.

Wystarczy się otworzyć na przyjmowanie od góry.

Po co miałabyś dręczyć biedne inkuby, sukkuby i inne kuby?

Link to comment
Share on other sites

kiedys probowalem zrobic serwitora i ma na energy forum polecili ta ksiazke i ja przeczytalem.

 

Rany boskie z którego bądź kościoła... Podaj jakiś autorytet. Energy forum to głównie banda dzieci co wymyślają sobie rytuały a same cierpią na przerost własnego ego. I głównie bawią się chaosem, bo primo najłatwiej można coś zbajerować a secundo, nie wymaga specjalnego myślenia, wiedzy czy szkolenia.

Link to comment
Share on other sites

wiem co to energy forum... niestety;/ wiem ze tam sa dziecie bo pisali do mnie 13 a nawet 7 latkowie ze mnei bada uczyc... po za tym zaczelem pisac tam konkrety to odrazu zobaczylem jak sie wszycy na mnei rzucaja z tego forum dlatego z tamtad poszedlem, nie bede sie zadawal w jaki kolwiek sposob z takimi ludzmi;]

 

ps. chociaz jez z 2-3 konkretych ludziow tam.

 

aha jeszcze mnei szamanizm interesuje.

Link to comment
Share on other sites

Droga Sethi, świat jest pełen tego co nazywasz energią. Niczego innego wkoło nie ma i można czerpać ile się tylko chce.

Wystarczy się otworzyć na przyjmowanie od góry.

Po co miałabyś dręczyć biedne inkuby, sukkuby i inne kuby?

 

Z tym że ja nie mogę 'przetrawić' w sobie energii z otoczenia. Czuję że jest zbyt różna od mojej. A energia roślin już w ogóle odpada;/ Nie wychodzi mi to na zdrowie.

Edited by Regis_
Link to comment
Share on other sites

Ja opiszę to tak .

 

Serwitory to jedna z podstawowych technik współczesnej magii w której można wykorzystywać każdy z modeli (spirytualny, energetyczny, psychologiczny i informacyjny) i która może mieć bardzo szerokie zastosowanie.

W pewien sposób wszyscy tworzymy serwitory, tyle że nieświadomie... Ulubiona maskotka, która "przynosi szczęście", specjalny długopis na maturę, ukochany samochód....

Czytasz te słowa i możesz czując zniecierpliwienie i zaciekawienie pytać się właśnie "czym do cholery jest ten serwitor?"

Serwitor jest "bytem" powołanym do istnienia przez "moc stwórczą podświadomości". Ekstrapolacją części naszej osobowości na zewnątrz, nadaniem jej kształtu imienia i co najważniejsze zadania.

Może służyć bardzo wiele celom. Od poznania samego siebie, poprzez uzdrawianie po zdanie egzaminu. I cokolwiek jest w stanie stworzyć Twoja wyobraźnia.

W praktyce może to wyglądać następująco:

kilka dni temu bliska mi osoba spodziewając się problemów ze strony kogoś o bardzo dużej potrzebie dominacji poprosiła mnie o pomoc.

Wieczorem "zaprojektowałem" serwitora określając jego cechy i sposób działania- coś w rodzaju lustra odbijającego ataki, imię i odpowiedni symbol graficzny. Następnego dnia udałem się do osoby proszącej o pomoc (po drodze "doenergetyzowując" się cały czas-posłużyłem sie opracowaną przeze mnie ostatnio techniką wchodzenia w to, co szamani nazywają "odrębna rzeczywistością"). Na miejscu rozpocząłem od oczyszczenia i zrównoważenia energii ,a następnie z wosku ulepiłem figurkę serwitora (serwitor nie musi istnieć fizycznie, jednak dobrze jest dać mu takie "mieszkanie"-chociażby dlatego, ze ułatwia to pracę nieświadomości), na której narysowałem symbol graficzny imienia. A także określiłem "parametry"- jest to bardzo ważne w pracy z serwitorem. Być może jest po prostu tak, że serwitor to spersonifikowana część naszego nieświadomego umyłu a ten potrzebuje bardzo jasnych i prostych poleceń- osobiście lubię tu porównanie z komendami komputerowymi. Czyli:czas i sposób działania, sposób zasilania energią (serwitor może też być, nota bene rodzajem "akumulatora" który będzie Ci dostarczać energii). Jeżeli nie ustalisz dokładnie parametrów to może być to przyczyna wielu kłopotów- dokładnie jak przy wszystkich metodach kiedy Twoja nieświadomość dostaje nieprecyzyjnie sformułowany cel.

Jeżeli chcesz wiedzieć jak precyzyjnie formułować cele, tworzyć sygile i serwitory, pracować z energią...

Edited by Pit
Link to comment
Share on other sites

Czuję że jest zbyt różna od mojej.

Właśnie w tym rzecz. Poczucie bycia czymś innym więcej osłabia niż przynosi korzyści.

Można siedzieć w swojej skorupce inności, ale fajnie jest umieć wychodzić na zewnątrz.

 

A tak w ogóle, to chyba kaprysisz :) Jak już naprawdę czujesz się inna, to czerp energię z kosmosu, z innych planet i światów. Tam są wszystkie możliwe rodzaje energii i jest jej po uszy. Odległość nie ma znaczenia.

Link to comment
Share on other sites

Właśnie w tym rzecz. Poczucie bycia czymś innym więcej osłabia niż przynosi korzyści.

Można siedzieć w swojej skorupce inności, ale fajnie jest umieć wychodzić na zewnątrz.

 

Heh.. wszyscy jesteśmy energią i im bardziej to zrozumiemy tym większe cuda możemy czynić. Jak myślisz że siedzę w wirtualnym światku dostosowanym do własnych potrzeb to się mylisz ;)

Edited by Regis_
Link to comment
Share on other sites

Ehhh Radek, najpierw sam się zabezpiecz, bo nawet duchy się z Ciebie śmieją...

No dobra z duchami przesadziłem, ale skoro sam masz teraz problemy z byle zmorami... to wiesz...

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

To co napiszę to arytykuł z książki "Uzdrawianie Pola Życia" czyli magia słowa,uczuć,myśli,dotyku -Ewa May.

Czym jest "Wampiryzm Energetyczny"-jest niezrównoważonym, przepływem energii pomiędzy istotami żywymi,w której jedna pobiera w nadmiarze energię od drugiej,nie dając nic lub prawie nic w zamian,żywi się jej energią i rozkwita-gdy tymczasem ta pierwsza czuje się tej energii pozbawiona i słabnie.

"Wampiryzm Energetyczny" uprawia się NIEŚWIADOMIE ,ale bywa tak ,że i ŚWIADOMIE ktoś z rozmysłem ściąga energię z drugiej osoby .

 

"WAMPIRYZM NIEŚWIADOMY" Ma miejsce wtedy ,gdy po jednej stronie jest osoba potrzebująca w danej chwili energii i ściąga ją z otoczenia ,bądż od jednej osoby -np. człowiek chory fizycznie,psychicznie,przemęczony,cierpiący,w dużym stresie żyjący,w stanie depresji,nieszczęśliwy itd. Potrzebuje on wtedy być w obecności osób o wyższym poziomie energii,by uzupełnić swoje zasoby.Ale może je naturalnie uzupełniać naprzykład poprzez -sen,medytację,spacery na świeżym powietrzu,ćwiczenia ,pobyt z energią przyrody ,relaks przy fajnej muzyce ,filmie itp.Niestety ,bywa i tak ,że człowiek ładuje swoje akumulatory ,prowokując przepływ energii w swoją stronę w negatywny sposób za pomocą szantażu emocjonalnego ,kłótni,ataków agresji ,ataku lub dla odmiany bycia ofiarą . Gdy widzimy ,że w ten negatywny sposób ktoś próbuję pozyskać dla siebie energię ,to znaczy że tak naprawdę woła o miłość lub zrozumienie .że ma dziury emocjonalne w polu życia,energia z niego wycieka i jest ciągle głodny energii,czyli miłości w każdej dostępnej formie.I jeśli jemu/jej (myśl ,intencję ,)światło z boskiego żródła ,wyślesz to taka osoba po chwili, po jakimś czasie przestaje być agresywna, napastliwa lub pozornie słaba .

 

"WAMPIRYZM ŚWIADOMY"- to wszelkiego rodzaju przywódcy sekt,manipulatorzy ,liderzy różnych ugrupowań religijnych itd. to ktoś kto opanował różne techniki socjotechniczne ,specjaliści od reklamy ,ludzie biznesu ,dyrektorzy ,szefowie itp.itd.(oczywiście jeśli sami czują niedobór energii).

Link to comment
Share on other sites

Panie X ,tak też napisałem ,inaczej poprostu zinterpretowałeś mój post .

 

Energię witalną wysysa taka osoba, natomiast w ciągu mojego życia nie poznałem osoby która by wysysała krew .A ty taką spotkałeś?

Edited by Pit
Link to comment
Share on other sites

moda, chociaż jak pewnie zauważyłeś zawsze ludzi kręciły takie rzeczy..

 

ściągamy energię z otoczenia w każdej chwili lecz wampirami siebie nie nazywamy, dlaczego? Dlatego, że wampiry używają konkretnych połączeń, do konkretnego źródła. Często gdy mi brakuje energii wyłapuje pierwszą lepszą rzecz i biorę optymalną ilość- tak by dawca nie ucierpiał bardziej, a ja mógł funkcjonować, jednakże najlepszym źródłem energii jest ziemia, jak ktos nie chce na siebie wzracać uwagi to energię z ziemi można pobrać choćby przez drzewo, ew zawsze można ciągnąć przez buty, ale ja wole mieć kontakt z dostawcą ;)

Link to comment
Share on other sites

Nie chodzi tutaj o to czy ktoś pobiera energię czy nie, tylko z jaką intensywnością to robi.

 

Panie X- energetyka to podstawa, bez niej ani rusz, bo odpowiedniej tarczy sobie nie zrobisz, a licho nie śpi ;)

Link to comment
Share on other sites

Chyba się nie zrozumieliśmy Panie X ,energia ,zawsze była i jest ,przepływa i jest ,tak jak np ,dobry uzdrowiciel czy psycholog mając kontakt z negatywną energią (wampiryzmem energetycznym) odbierając od kogoś negatywną energię przejmuje na siebie i musi ten zapas energii uzupełnić ,poprzez kontakt z energią przyrody,energetyczną muzykę itp.ja już o tym pisałem ,ale nie że ja wierzę cw jakieś prawdziwe wampiry jak nosferatu ,to mit

ps.sam mam do czynienia na co dzieńń z ludżmi chorymi,przemęczonymi itp.potem muszę naładować akumulatory jogą, medytacją .dobrą muzyką ,itp.

Edited by Pit
Link to comment
Share on other sites

Sethi- a ty tego nie robisz? w takim razie jak ty nadal żyjesz? Chyba praktykujesz magię, więc energię zużywasz i jakoś naładować się musisz. Energia jest jedna, różne są tylko częstotliwości, a od nastrajania pobieranej energii to się tworzy filtry energetyczne.

Link to comment
Share on other sites

muzyka jest katalizatorem, nic nie wprowadza, ani niczego nie zabiera, tylko odpowiednio wzmacnia (nie spotkałem sie jeszcze z przypadkiem kiedy muzyka energetycznie szkodziła)

Link to comment
Share on other sites

Beoran, staram się tego unikać, bo widzę po sobie że energia przedmiotów, zwłaszcza roślin nie służy mi.... staram się rozwijać czakry (mozolnie mi to idzie ale jednak) i bazować na własnej energii.

Edited by Regis_
Link to comment
Share on other sites

stwórz sobie sigil i go naładuj -.-

 

Chodzi mi o to "jaki" sighil : )

Bo jest ich setki jak nie tysiące...w sensie jakich run Ty np używasz, kombinacje sam postaram się dobrać indywidualnie...ale runki by się przydały..chyba, że robisz w czymś innym, to też poproszę jakie znaki

Link to comment
Share on other sites

Chodzi mi o to "jaki" sighil : )

Bo jest ich setki jak nie tysiące...w sensie jakich run Ty np używasz, kombinacje sam postaram się dobrać indywidualnie...ale runki by się przydały..chyba, że robisz w czymś innym, to też poproszę jakie znaki

 

Taki jaki do Ciebie przemawia. To co dobre dla kogoś niekoniecznie musi być dobre dla Ciebie.

Link to comment
Share on other sites

Taki jaki do Ciebie przemawia. To co dobre dla kogoś niekoniecznie musi być dobre dla Ciebie.

 

Dlatego pytam jakich run użył...run o podobnym działaniu zawsze jets 2-3 więc dla 2 różnych osób istnieje kilka kombinacji z różnych run do jednego celu.

Link to comment
Share on other sites

  • 6 months later...

Dzień Dobry wszystkim ; ) ...

 

Wczoraj wieczorem przeczytałam sobie ten temat i kilka innych spokrewnionych z tematyką wampirów energetycznych i mam kilka pytań ( bardzo proszę o odpowiedź ) :

- Po czym można rozpoznać, że ktoś jest wampirem energetycznym, świadomym, bądź nie ?

- Istnieją wampiry, które nie mają swoich ciał tylko żyją energią i w tej postaci odbierają innym energię ( jeśli tak to czy mają uczucia ? ) ?

- Jakie są widoczne rozpoznawalne skutki działania tej istoty ?

- Czy jak się jest nieświadomym wampirem to można samemu sobie odbierać energię ?

Link to comment
Share on other sites

Witam

1. Po aurze, po przepływie energii, po czakrach delikwenta

2)Tak, na poziomie astralnym

3) Nie dobór energetyczny ;] Jakbyś pracowała przez 8h fizycznie.

4) Samemu sobie? I tak ją się zużywa - jak każdy.

Link to comment
Share on other sites

To co każdy inny człowiek. Wampiryzm to choroba, objawia się niedorozwojem czakr. I schrzanionym przepływem energetycznym. Poza tym - to tylko ludzie.

Link to comment
Share on other sites

Czakry to kanały poprzez które przepływa światło/ energia. Z tym, że przez każdą czakrę przepływa ta sama energia, ale przez to, że dociera do nas innym kanałem - prowadząc do innych "miejsc" - ożywia i napędza różne części świadomości. Czakramy są różne, ale energia ta sama. To tak jak z oddechem, on napędza nasze ciało fizyczne, zobacz na swój nos i potraktuj go jak czakram. Poniżej i powyżej nosa jest ich więcej, ale napędzają kolejne ciała.

Samemu sobie nie można odbierać energii, można jej do siebie po prostu nie dopuszczać, gdy czakramy są zatkane, zabrudzone, nieaktywne, gdy nie wibrują odpowiednio, wówczas nie mogą "wciągać w siebie energii/światła i pozostają nieaktywne lub działają powoli i z niską jakością. Wówczas brakuje nam sił odpowiadających działaniu danego czakramu - gdy jest to czakram gardła - brak inwencji twórczej, swobody i lekkości, gdy serca - problemy z empatią, nieumiejętność lub trudności w kochaniu, itp.

Osobiście nie wiem kiedy pojawia się wampiryzm, jedne osoby przy źle działającym czakramie będą czerpać energię od drugiej osoby - tzn. działać tak, aby ją od niej uzyskać, podczas gdy inne wcale tego nie będą robić.

Myślę że chodzi tu o osobiste preferencje osoby która te energie czerpie od innych a także, jednocześnie od tych "innych". Bo przecież jedna osoba da sobie odebrać energię, a druga nie. To zależy od naszych zabezpieczeń, ale też od tego, czego świadomie pragniemy. Często chętnie oddajemy swoją energię bliskim, gdy są chorzy, smutni, przytulając, trzymając za rękę. Innym razem oddajemy ją w złości -np. gdy ktoś wyprowadzi nas z równowagi, tak czy inaczej często jest to akt naszej świadomości i woli.

Chciałabym zauważyć, że nikt nie jest tu bez winy, "wampiry" wiedzą od kogo energię można czerpać, kto ma skłonności do tego, kto nie ma odpowiedniej ochrony lub kto posiada tak wiele energii, że można od niego bezkarnie brać.

Mówi się o wampirach energetycznych, a nie mówi się o "energetycznych empatykach", którzy nieodpowiedzialnie i naiwnie dzielą się swoją energią z każdym potrzebującym, zapominając o sobie.

Prawda jest taka, że energia wciąż krąży, wymieniamy się nią nieustannie, prawdopodobnie każdy z nas jest po części "wampirem"a po części "empatykiem", ważne jest aby w tej wymianie sobie nie szkodzić. Ani sobie, ani innym.

Edited by gusherra
Link to comment
Share on other sites

Samemu sobie nie można odbierać energii,

 

można kiedy struktury ja się rozdzielą i jedna z nich zacznie być agresywna. a zazwyczajbardziej agresywna a jest struktura nieświadoma, Cień.

 

Czakry to kanały poprzez które przepływa światło/ energia.

 

a nie skrzyżowania tych kanałów ?

 

wadząc do innych "miejsc" - ożywia i napędza różne części świadomości.

 

są też inne modele, one mówią raczej że to subtelna świadomość napędza czakry.

 

Osobiście nie wiem kiedy pojawia się wampiryzm

 

zagadnienie to jest kluczowe: co to znaczy że czakra źle działa ? przecież to przesuwanie problemu.

 

Chciałabym zauważyć, że nikt nie jest tu bez winy,

 

tak zwane >ofiary< też :)

Link to comment
Share on other sites

Czy mógłbyś w takim razie lepiej mi to zobrazować? W których warstwach pola energetycznego mieści się cień a w których ego, bo rozumiem ze mówimy językiem Junga i mowa tu o Jaźni? Ja słyszałam o warstwowej budowie pola, że to ile światła/energii do siebie wpuścimy jest wynikiem naszej wolnej woli, stanu, kondycji, dojrzałości, mądrości naszej Jaźni. Rozumiem, że jako ta Jaźń składamy się ze świadomości i podświadomości. I efektem ich symbiozy jest kondycja naszych czakramów. Jak widzisz to, że struktury się rozdzielają, co wówczas dzieje się z energią? Agresywny Cień, cień to także ja sama, składam się z niego, skoro więc pobieram energię jako cień, pobieram ją dla siebie, czy wtedy ona jest pobierana przez coś innego niż Ja, jak możemy ją sobie sami "odbierać"?

Skrzyżowania kanałów także tworzą kanał.

Subtelna świadomość napędzająca czakry to temat do innego postu.

Co to znaczy, że czakra "źle działa" - to chyba wiemy, sosnowiczanin, gdy jest nadmiernie lub niedostatecznie pobudzona, gdy wibruje w odwrotnym kierunku niż powinna - czyli wówczas gdy świadomość danej jednostki nie osiągnęła jeszcze pełnej jasności poznania.

Link to comment
Share on other sites

W których warstwach pola energetycznego mieści się cień a w których ego, bo rozumiem ze mówimy językiem Junga i mowa tu o Jaźni?

 

to wygląda tak, że cień jest wewnątrz nas, tworząc pewną skłóconą i przeszkadzającą sobie całość, ale w pewnych ekstremalnych przypadkach (w sumie nie wiem na ile są one częste) idzie na zewnątrz i wtedy jakby wysysa energię, atakuje. niestety, nie łączy się tego z warstwową budową energii osobistej. po prostu przyjmuje się pewne modele bo dobrze działają vide: teoria korpuskularno-falowa.

 

że to ile światła/energii do siebie wpuścimy

 

gdzie jest i kim jest ten który wpuszcza światło :) ? i czym jest to światło ? czy jest ono

odrębne od tego który je wpuszcza ?

 

Rozumiem, że jako ta Jaźń składamy się ze świadomości i podświadomości. I efektem ich symbiozy jest kondycja naszych czakramów.

 

słowo symbioza sugeruje układ dwóch oddzielnych świadomości, czy namalujesz między pś aświadomoscią jakąś granicę ? odrębność ?

poza tym, by być spójnym, mówiąc o modelach psycho-współczesnych, mamy:frojdowskie Id, ego, superego, a jung mówił raczej o nieświadomości niż podświadomości,

co jest leksykalnie dużo dużo lepsze. i z nieświadomości indywidualnej >>> Jego Wspaniałość Cień.

 

W sumie, teorie wschodu w ogóle nie mają pojęć typu ego, nieświadomość.

są negatywne emocje, >jest< też ignorancja (dokładne tłumaczenie mówi: "brak wiedzy o swojej naturze") która przysłania więcej lub mniej, w zależności od aktualnego wcielenia.

 

Co to znaczy, że czakra "źle działa" - to chyba wiemy, sosnowiczanin, gdy jest nadmiernie lub niedostatecznie pobudzona, gdy wibruje w odwrotnym kierunku niż powinna - czyli wówczas gdy świadomość danej jednostki nie osiągnęła jeszcze pełnej jasności poznania.

 

nie wiem jakie >wy< wiecie, ja pytam bo ja tam nic nie wiem :P. najpierw piszesz że kondycja czakramów jest wynikiem jakieś symbiozy, teraz że jest konsekwencją stopnia >poznania<

no to jak :)

 

i teraz, idąc tokiem myślenia Twoim a+b=c ? >>>> skoro kondycja czakramów zależy od stopnia "poznania", wytłumacz mi jak >wampir< może wpłynąć na kogoś czakry, by co

ukraść jego poznanie ? i mieć więcej ? O_O sory ale nic z tego nie rozumiem.

Edited by sosnowiczanin
Link to comment
Share on other sites

to wygląda tak, że cień jest wewnątrz nas, tworząc pewną skłóconą i przeszkadzającą sobie całość, ale w pewnych ekstremalnych przypadkach (w sumie nie wiem na ile są one częste) idzie na zewnątrz i wtedy jakby wysysa energię, atakuje. niestety, nie łączy się tego z warstwową budową energii osobistej. po prostu przyjmuje się pewne modele bo dobrze działają vide: teoria korpuskularno-falowa.

 

ja nadal tego nie rozumiem, co to znaczy wewnątrz nas. w takim razie, tak jak ponizej piszesz o swietle, które sie wpuszcza, naigrywając się ze mnie, tak teraz ja pytam, w takim razie czym jest cień i czy jest czymś odrębnym ode mnie? tu nalożałoby zadać ciąg kolejnych pytań, ale zostawmy to sobie na później :)))

 

 

gdzie jest i kim jest ten który wpuszcza światło :) ? i czym jest to światło ? czy jest ono

odrębne od tego który je wpuszcza ?

czy ja wiem, nic nie wiem, ale czuję to tak: ja jestem światłem,trwam będąc formą utworzoną z niego, przepuszczającą je i napędzającą się nim. to, co blokuje ten przepływ jest hmm, ów Cień, owo Coś, co nie jest światłem, staje mu na przeciw i zagradza drogę.

 

 

słowo symbioza sugeruje układ dwóch oddzielnych świadomości, czy namalujesz między pś aświadomoscią jakąś granicę ? odrębność ?

poza tym, by być spójnym, mówiąc o modelach psycho-współczesnych, mamy:frojdowskie Id, ego, superego, a jung mówił raczej o nieświadomości niż podświadomości,

co jest leksykalnie dużo dużo lepsze. i z nieświadomości indywidualnej >>> Jego Wspaniałość Cień.

 

hm, będąc wierną Jungowi powiem, że nie namaluje granicy, gdyż świadomość tylko tapla się w wodach nieświadomości, z której wyławia jedynie pewne framenty i wówczas nazywa je, próbując ująć w ramy, zrozumieć. jeśli chodzi o leksykę, racja, pomyłka lub niedopatrzenie :)))

ja widzę to tak: w nieświadomości mamy całą wiedzę o kosmosie, sobie, świecie i tym, co zebraliśmy w toku inkarnacji, świadomość to ta wiedza, którą zdobyliśmy w tym życiu. W nieświadomości znajdują się także różne błędne koncepcje, rany i urazy, ten wlasnie brak zrozumienia i błędy w nim, powodują zastój przepływu światła, które jest właśnie zrozumieniem. Dzięki poszerzaniu swojej świadomości, można dotrzeć do sfer "bez światła" i starać się je uleczyć :))

 

nie wiem jakie >wy< wiecie, ja pytam bo ja tam nic nie wiem :P. najpierw piszesz że kondycja czakramów jest wynikiem jakieś symbiozy, teraz że jest konsekwencją stopnia >poznania<

no to jak :) wytłumaczyłam powyżej swoją koncepcję :)

 

i teraz, idąc tokiem myślenia Twoim a+b=c ? >>>> skoro kondycja czakramów zależy od stopnia "poznania", wytłumacz mi jak >wampir< może wpłynąć na kogoś czakry, by co ukraść jego poznanie ? i mieć więcej ? O_O sory ale nic z tego nie rozumiem

kondycja czakramów wynika ze stopnia poznania.

wiesz, z tymi wampirami to jest sprawa na dłuższe posiedzenie :) szczególnie, że musiałabym nad tym usiąść i podumać.

wampiry kradną to światło, z którego się wszyscy składamy, które napędza nasze ciało fizyczne. nie sądzę by wampir energetyczny miał w zamiarze "ukraść jego poznanie", on po prostu korzysta z tego, że owo światło jest rozdawane za darmo - w gniewie, w strachu, w złych emocjach - czyli tam gdzie brakuje tegoż poznania, światło jakby nie dopływa, a zostaje zablokowane, odsyłane, wysyłane na zewnątrz.

To ciekawe np., podziel się ze mną spostrzeżeniami, bo sama dochodzę do tego, czym jest wampiryzm, ale np. znam sytuacje, w których jestem szczęsliwa i czuję wtedy ze owo światło/energia wpływa we mnie strumieniem wartkim, wówczas czasem spotykam ludzi, którzy piłują mój optymizm, temperują go. Czy wóczas nie ejst tak, że podłączją się do strumienia światła, czując że gdy skieruję na nich swoją uwagę, zahamuję ów promieień światła i oni sami się do niego podłączą?

 

- ja po prostu głośno myślę, proszę się nie obruszać.

 

dyskutujmy :)

Link to comment
Share on other sites

to wygląda tak, że cień jest wewnątrz nas, tworząc pewną skłóconą i przeszkadzającą sobie całość, ale w pewnych ekstremalnych przypadkach (w sumie nie wiem na ile są one częste) idzie na zewnątrz i wtedy jakby wysysa energię, atakuje. niestety, nie łączy się tego z warstwową budową energii osobistej. po prostu przyjmuje się pewne modele bo dobrze działają vide: teoria korpuskularno-falowa.

 

ja nadal tego nie rozumiem, co to znaczy wewnątrz nas. w takim razie, tak jak ponizej piszesz o swietle, które sie wpuszcza, naigrywając się ze mnie, tak teraz ja pytam, w takim razie czym jest cień i czy jest czymś odrębnym ode mnie? tu nalożałoby zadać ciąg kolejnych pytań, ale zostawmy to sobie na później :)))

 

no tak, troszeczkę sie za bardzo rozwodziłem nad tym przypadkiem potężnego cienia ...

oczywiście nie jest on odrębny, jednak we względny sposób może >ingerować< tak jak wampir-osoba

 

gdzie jest i kim jest ten który wpuszcza światło :) ? i czym jest to światło ? czy jest ono

odrębne od tego który je wpuszcza ?

czy ja wiem, nic nie wiem, ale czuję to tak: ja jestem światłem,trwam będąc formą utworzoną z niego, przepuszczającą je i napędzającą się nim. to, co blokuje ten przepływ jest hmm, ów Cień, owo Coś, co nie jest światłem, staje mu na przeciw i zagradza drogę.

wg mnie Cień nie blokuje przepływu, wręcz w swojej mądrości próbuje, na swój sposób, przywrócić homeostazę.

naruszona on jest dlatego ponieważ istota jest zwodzona przez iluzje, nie-wiedzę.

 

słowo symbioza sugeruje układ dwóch oddzielnych świadomości, czy namalujesz między pś aświadomoscią jakąś granicę ? odrębność ?

poza tym, by być spójnym, mówiąc o modelach psycho-współczesnych, mamy:frojdowskie Id, ego, superego, a jung mówił raczej o nieświadomości niż podświadomości,

co jest leksykalnie dużo dużo lepsze. i z nieświadomości indywidualnej >>> Jego Wspaniałość Cień.

 

hm, będąc wierną Jungowi powiem, że nie namaluje granicy, gdyż świadomość tylko tapla się w wodach nieświadomości, z której wyławia jedynie pewne framenty i wówczas nazywa je, próbując ująć w ramy, zrozumieć. jeśli chodzi o leksykę, racja, pomyłka lub niedopatrzenie :)))

ja widzę to tak: w nieświadomości mamy całą wiedzę o kosmosie, sobie, świecie i tym, co zebraliśmy w toku inkarnacji, świadomość to ta wiedza, którą zdobyliśmy w tym życiu. W nieświadomości znajdują się także różne błędne koncepcje, rany i urazy, ten wlasnie brak zrozumienia i błędy w nim, powodują zastój przepływu światła, które jest właśnie zrozumieniem. Dzięki poszerzaniu swojej świadomości, można dotrzeć do sfer "bez światła" i starać się je uleczyć :))

 

nie wiem jakie >wy< wiecie, ja pytam bo ja tam nic nie wiem :P. najpierw piszesz że kondycja czakramów jest wynikiem jakieś symbiozy, teraz że jest konsekwencją stopnia >poznania<

no to jak :) wytłumaczyłam powyżej swoją koncepcję :)

 

i teraz, idąc tokiem myślenia Twoim a+b=c ? >>>> skoro kondycja czakramów zależy od stopnia "poznania", wytłumacz mi jak >wampir< może wpłynąć na kogoś czakry, by co ukraść jego poznanie ? i mieć więcej ? O_O sory ale nic z tego nie rozumiem

kondycja czakramów wynika ze stopnia poznania.

wiesz, z tymi wampirami to jest sprawa na dłuższe posiedzenie :) szczególnie, że musiałabym nad tym usiąść i podumać.

 

uznaję to jako największy komplement, skoro zachęciłem kogoś do podumania :)

masz więcej rozkmin: czy matka dająca dziecku miłość traci tą energię ?

wampiry kradną to światło, z którego się wszyscy składamy, które napędza nasze ciało fizyczne. nie sądzę by wampir energetyczny miał w zamiarze "ukraść jego poznanie", on po prostu korzysta z tego, że owo światło jest rozdawane za darmo - w gniewie, w strachu, w złych emocjach - czyli tam gdzie brakuje tegoż poznania, światło jakby nie dopływa, a zostaje zablokowane, odsyłane, wysyłane na zewnątrz.

To ciekawe np., podziel się ze mną spostrzeżeniami, bo sama dochodzę do tego, czym jest wampiryzm, ale np. znam sytuacje, w których jestem szczęsliwa i czuję wtedy ze owo światło/energia wpływa we mnie strumieniem wartkim, wówczas czasem spotykam ludzi, którzy piłują mój optymizm, temperują go. Czy wóczas nie ejst tak, że podłączją się do strumienia światła, czując że gdy skieruję na nich swoją uwagę, zahamuję ów promieień światła i oni sami się do niego podłączą?

 

moje doświadczenie mówi że jest to spowodowane jakimiś słabymi punktami w psycho-energetyce,

 

- ja po prostu głośno myślę, proszę się nie obruszać.

 

dyskutujmy :)

 

 

 

odpowiedzi są w środku cytatów

Edited by sosnowiczanin
Link to comment
Share on other sites

Nie, nie matka nie traci, wręcz przeciwnie. Jednak intuicyjnie wyczuwam, że to inny przypadek. Co innego gdy miłość ofiarujemy a co innego gdy się jej pozbywamy, gdy jest nam odbierana. To tak jak z ofiarowaniem pieniędzy potrzebującemu i bycie ofiarą złodzieja.

Miałam dziś bardzo ciekawy sen, chyba odezwę się do Ciebie na gg.

Moszna by? :)

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...
Guest Dharma

co do ochrony przed wampirami... Ostatnio zastosowałam taka wizualizacje obronną (lustrzana tarcza wokół mnie która odbija negatywne wpływy z zewnątrz) i kurcze nie wiem czy źle coś zrobiłam czy może taki efekt. ale w Tym dniu dużo ludzi zaczęło się mnie czepiać o byle co :D Większość jak nie wszyscy (nie pamiętam już) nawet po zastanowieniu nie wiedzieli dokładnie o co im chodzi.. :) Taki nagły atak "agresji"

 

Dało mi to troszkę do myślenia. Możliwe, że to lustro zadziałało irytująco ( niektórzy przyzwyczajeni do pobierania energii nie mieli dostępu) czy może byłam w tamtym dniu lustrzanym odbiciem ich negatywnych emocji/myśli które nie akceptowali w sobie.. Hmm.. Trochę mnie to zniechęciło do stosowania takiej formy obrony przed wpływami. :)) Plusem bylo to ze rzeczywiście dużo energii dobre samopoczucie psychiczne i fizyczne.

 

U was tez tak lustrzana tarcza działa??

Link to comment
Share on other sites

Nie używam takiej tarczy. Chyba że w konkretnych sytuacjach. Rzadko.

Co do zachowania ludzi, to może być równie dobrze odczuwanie że ich odpychasz. To tak, jak wśród znajomych jest ktoś, kto jest skrajnie "niedotykalski", nie można obok takiego przejść w odległości mniejszej niż metr, bo się odsuwa. Taka tarcza zrobiona skrajnie, broni dostępu wszystkiego. A weź pod uwagę że Twoja aura i aura innych ludzi wykraczają poza nasze fizyczne ciała. Dlatego często, w większym zagęszczeniu, te aury się nakładają. Nie jest to często przyjemne. Taka tarcza może odpychać też inne osoby, które "podejdą" za blisko. Stąd może być powód zdenerwowania.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Moja koleżanka kiedyś mi powiedziała, że jestem dla niej energetycznym wampirem (jeden artykuł w internecie i sieje panikę). No więc nie wszystko do końca rozumiem, ale da się to jakoś wyłączyć? Czy po prostu to mój charakter?

Link to comment
Share on other sites

Moja koleżanka kiedyś mi powiedziała, że jestem dla niej energetycznym wampirem (jeden artykuł w internecie i sieje panikę). No więc nie wszystko do końca rozumiem, ale da się to jakoś wyłączyć? Czy po prostu to mój charakter?

Może po prostu za wielką uwagę skupiasz się na sobie i zamęczasz ją swoim narzekaniem na świat? Ale to już musisz sama sobie z nią wyjaśnić. W każdym razie zawsze można postarać się zmienić swoje irytujące innych zachowania i spróbować być bardziej pozytywnym :) Tylko czy zawsze warto?

Edited by LoonyMystic
Link to comment
Share on other sites

co do ochrony przed wampirami... Ostatnio zastosowałam taka wizualizacje obronną (lustrzana tarcza wokół mnie która odbija negatywne wpływy z zewnątrz) i kurcze nie wiem czy źle coś zrobiłam czy może taki efekt.

 

Wszystko zrobilas dobrze,tarcza zadzialala jest tylko male ale...otoz mysl jest energia,jak wytworzylas ,,lustrzana tarcze'',to mechanizm dzialania jest taki ze odbija negatywne promieniowanie.Ok,ale czy zastanawialas sie co sie dzieje z ta odbita energia?Wedlug mojej wiedzy uwazam ze ludzie z Twojego otoczenia dostali po prostu rykoszetem:

 

ale w Tym dniu dużo ludzi zaczęło się mnie czepiać o byle co :D Większość jak nie wszyscy (nie pamiętam już) nawet po zastanowieniu nie wiedzieli dokładnie o co im chodzi.. :) Taki nagły atak "agresji"

 

Tak wlasnie dziala odbicie od tarczy lustrzanej energii.Sa rozne srodki ochrony,ta de facto jest skuteczna ale ma ten wlasnie minus ze moze ktos moze oberwac przez przypadek.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 years later...

Hm...

A czy myślicie, że wampiryzm energetyczny jest czymś złym, okropnym, paskudnym, niepuchatym i generalnie zabójczym?

Przecież osoby z taką "przypadłością" przy odpowiednim treningu mogą nad nią zapanować i używać w celach praktycznych.

Link to comment
Share on other sites

oj,chyba nie natrafiłaś,na takiego z prawdziwego zdarzenia wampirka,bo wedle mojej wiedzy,to nie jest nic pozytywnego mieć kogoś takiego w otoczeniu.no cóż.sama natrafiałam,i natrafiam nadal,na takowe wampirki,i omijam szerokim łukiem,o ile jest to możliwe.chociaż bywa,że jest nieuniknionym,spotkać takiego delikwenta na swojej drodze.czasem,na facebooku,tacy ludzie mnie dodają,ale pozbywam się ich jak już wyczuję że to wampir.

Link to comment
Share on other sites

wyssanym jak wyssanym,ale wiele osób nieświadomie chyba nawet,uprawia wampiryzm energetyczny,nawet nie wiedząc że to to...zwróć uwagę jak wiele osób narzuca Ci się w ciągu dnia,np na facebooku,jak MUSZĄ koniecznie opisywać Ci każdy szczegół ze swojego życia,w prywatnych wiadomościach,a ty w tym czasie nie wiem...musisz na przykład odczytać najważniejsze wiadomości,od znajomych odpisać na nie,i szybko wyjść z domu.nie wiem czy wyraziłam się dość jasno,i nie wiem czy zostałam dobrze zrozumiana.w realnym życiu takich także spotykam ale częściej w życiu internetowym.

Link to comment
Share on other sites

problem w tym że nie bardzo mogę się pozbyć.mam na facebooku też znajomych,zza granicy,z którymi spędzam lato,na działce,no i rodzinę.wielu osobom nie odpisuję,nie dodaję a mimo to zawsze ktoś mi zawraca głowę swoimi problemami jakbym własnych nie miała...cóż tak już jest.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
oj,chyba nie natrafiłaś,na takiego z prawdziwego zdarzenia wampirka,bo wedle mojej wiedzy,to nie jest nic pozytywnego mieć kogoś takiego w otoczeniu.no cóż.sama natrafiałam,i natrafiam nadal,na takowe wampirki,i omijam szerokim łukiem,o ile jest to możliwe.chociaż bywa,że jest nieuniknionym,spotkać takiego delikwenta na swojej drodze.czasem,na facebooku,tacy ludzie mnie dodają,ale pozbywam się ich jak już wyczuję że to wampir.

 

Ależ ponoć sama nim jestem. I dopóki o tym nie wiedziałam, rzeczywiście ludzie mieli problem ze mną, bywałam bardzo wyczerpującym towarzystwem (nie:natrętnym, brak wychowania to co innego, tego się w ogóle nie powinno rozpatrywać w kategoriach ezoteryczno-magiczno-niewiadomojakich).

Ale "wampiryzm energetyczny" to niekoniecznie mniej lub bardziej nieświadome wysysanie świata wokół ze wszystkiego, co pozytywne.

Pod wpływem pracy nad sobą taka osoba może nauczyć się manipulować przepływem energii i chyba przychodzi to takim ludziom łatwiej, niż innym. A wykorzystanie tej nader praktycznej umiejętności zalezy już tylko od fantazji i aktualnych potrzeb.

Z całym szacunkiem do wysoce poważanych środków komunikacji, jakim są fejsbunio i wszelakie fora-naprawdę nie sądzę, żeby ktoś mógł być "wampirem energetycznym" w internecie. Chyba, że koleżanka, którą rzucił po dwóch tygodniach sześćdziesiąty z kolei facet i właśnie wpada w depresję na solarium, koniecznie informując Was o tym przez mobilny internet w ajfonie.

 

 

Jednej rzeczy kompletnie nie kumam - co ma jakakolwiek energia i jej wysysanie wspólnego z magią i dlaczego wątek o wampiryzmie energetycznym w ogóle tkwi w dziale dotyczącym magii?

A wampirom proponuję podpiąć się do kabla + w gniazdku elektrycznym, w końcu energia jest jedna, tylko rożnie się przejawia... efekt powinien być ten sam..

 

Może nie było gdzie tego upchnąć? Może ktoś o skłonności do "podkradania" energii potrafi w miarę szybko nauczyć się kontrolowania jej przepływu? Albo może istnieją ludzie, którzy naoglądali się filmów o wampirach, tylko krew ich brzydzi, więc "kradną energię witalną na bardziej subtelnym poziomie :3 "? Nie wiem, strzelam.

Widzę, że bardzo nie lubisz energetycznych wampirów. A ja sądzę (na podstawie obserwacji, auto-obserwacji i wniosków z obu), że często na takie "zaburzenie", polegające na zżeraniu wszystkiego wokół, cierpią osoby w stanach depresyjnych albo okołodepresyjnych. I to nie do końca jest ich wina, a "wampiryzm energetyczny" znika definitywnie po wyleczeniu/zaleczeniu takiego stanu.

 

Oczywiście, na "wampiry energetyczne" w postaci mniej lub bardziej zdołowanych ludzi, którzy nieświadomie wysysają otoczenie, spotykam często. W końcu depresja jest chorobą cywilizacyjną, dotykającą coraz więcej ludzi. Tutaj pozostaje wybór-powiedzieć przyjacielowi "idź się turlać" do czasu, aż "znormalnieje", wysłuchać i pomóc (zachowując zdrowy rozsądek tudzież higienę intelektualno-energetyczno-wszelaką) albo (opcja hard dla naprawdę bliskich przyjaciół) zawlec za fraki do psychologa/psychiatry.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...