Jump to content

Sen o zmarłej Babci


liszka
 Share

Recommended Posts

Była wojna, a ja z jakąś kobietą kupowałam gazetę "Warszawę" myśląc "Jak wrócę to pokażę tacie stara gazetę", wysypały nam się pieniądze i w stresie, że nas zabiją je zbierałam. Usilnie chciałam znaleźć Babcię, na co kobieta nie dawała mi szans, powiedziała, że jest jeden dom, gdzie może być, ale pewnie jak inni wyjechała do Rzymu. Pokonałyśmy dość trudną drogę, denerwując się, czy międzyczasie nas nie postrzelą lub nie złapią. Ciągle powtarzałam, że muszę odnaleźć Babcię. W końcu dotarłyśmy do starej kamienicy, za nami z samochodu wysiadło dwóch starszych mężczyzn. Zapytałam, czy jest moja Babcia, facet powiedział, że na pewno nie, pomyślałam imię i nazwisko, na co jeden z nich uśmiechnął się "A Cześka! Cześka jest!". Otworzył drzwi, weszłam do pokoju, gdzie stał segment w starym stylu i stolik z dwoma fotelami, na jednym z nich siedziała Babcia, ubrana w soją niebieską bluzkę i jeansową spódnicę. Zobaczyła mnie i podbiegła do mnie, mocno przytuliła, ja zaczełam płakać, obie płakałyśmy wtulone w siebie, trwało to kilkanaście sekund, zaczełam powoli się wybudzać, nadal ściskając Babcię, w końcu się obudziłam, cała zapłakana.

 

Nie wiem co mam o tym myśleć, może naprawdę Ją spotkałam, szukałam Jej w Jej teraźniejszym świecie i znalazłam, skoro ciagle myslałam o powrocie do naszych czasów, że wszystko im powiem (rodzicom). Meczy mnie to już od dłuższego czasu i prosze o pomoc.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...