Jump to content

proszę o interpretację snu


annaz
 Share

Recommended Posts

mój wczorajszy sen nurtuje mnie do dzisiaj. Śniło mi się ,że jestem w ciąży i mimo bóli (co zadziwiające miałam wrażenie ,że fizycznie też je odczuwam)nie mogę urodzić. Zgłaszam się do lekarza i widzę moją dawną z przed 10 lat lekarkę pijącą kawę z innymi lekarzami wcale nie śpieszy się mi pomóc i odsyła mnie do przychodni. Wychodzę z tego pomieszczenia i widzę mojego pierwszego męża ,(nie żyje od 13 lat) jak biega po dworcu autobusowym wyraźnie rozwścieczony nie na mnie.Okazuje się ,że moje bóle były nie porodowymi bo mam ciążę bliźniaczą. Idę więc do domu a tu widzę moją babcię ,która nie żyje od 15 lat . widzę jak umiera jestem wystraszona nie wiem co robić , ona bardzo cierpi . szukam pomocy .Wracam widzę ją w wodzie -ktoś ją utopił. Płaczę a ona podrywa się z tej wody i próbuje złapać powietrza . w końcu umiera. wątek się urywa. budzę się po nocy i widzę siebie obsypaną od stóp do głów krostami. wiem ,że to ospa . szczególnie strasznie wyglądała twarz. boje się ,bo przecież jestem w ciąży. . . . nie wiem co dalej. Chcę tylko nadmienić ,iż oboje zmarli(mąż i babcia) nigdy nie śnili mi się po swojej śmierci . w tym roku jest to już kolejny raz . bardzo proszę może ktoś poradzi sobie z tak wielowątkowym tematem . dziękuję

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...