Jump to content
Misonia

23 sposoby na OOBE

Recommended Posts

Misonia

W ostatnim czasie zaczęłam się interesować LD i OOBE. Po części już praktykowałam LD od 1,5 roku więc chciałam spróbowac z OOBE. Wczoraj próbowałam - akurat nie wyszło ;x Ale znalazłam ponad 20 sposobów na to. Z pewnego forum...

 

1. WIZUALIZACJA CIAŁA FIZYCZNEGO: Spróbuj spojrzeć na swoje ciało z innego punktu tak jakby już z ciała astralnego. Dobra wizualizacja powinna znacznie pomóc. Metoda ta przynosi ciekawe efekty.

 

2. KONCENTRACJA NA ODBICIU LUSTRZANYM: Przyczep sobie do czoła kółko, jakiś punkt na którym się całkowicie skupisz. Następnie usiądź w ciemnym pomieszczeniu i zrelaksuj się. Ustaw przed sobą lustro, zapal świeczkę i teraz zrelaksowany wpatruj się w punkt. Nie wykluczone, że nasza świadomość przeniesie się do lustra i z powrotem.

 

3. WIZUALIZACJA PODRÓŻY PO PIRAMIDZIE: Wyobrażamy sobie wielką piramidę, jak krążymy w jej środku różnymi korytarzami, po czym dochodzimy do jej szczytu i wyskakujemy z niej.

 

4. TRĄBA POWIETRZNA: Wyobrażenie iż wciągnęła was trąba powietrzna i obracacie się w tym wirze z duża prędkością i do tego wyobrażenie jak to tornado na szczycie wyrzuca was z wiru. Wg autorów OOBE powinno nastąpić zaraz po wyrzuceniu.

 

5. WSPINACZKA PO DRZEWIE: Nie wiem czy ta jest moja czy ją gdzieś przeczytałem czy usłyszałem więc przepraszam jakbym kogoś obraził. Każdy z nas ma chyba w pamięci jak wspinał się na drzewo. Piękne duże mocne drzewo. Przypomnijmy sobie jak nasze mięśnie wtedy pracowały jak czulismy drzewo. A teraz wyobraź sobie, że stajesz po środku nicości, jest to bezkresna łąka a na jej środku stoi właśnie ogromne drzewo, sięgające aż po chmury, rozłożyste, piękne i mocne. Teraz wyobrażasz sobie jak wchodzisz na to drzewo coraz wyżej i wyżej i wyżej. Wchodź tak wysoko i skup się tylko na tym. Aż poczujesz w końcu że osiągasz OBE. Metoda bardzo podobna do metody liny z tą różnicą że jest tu drzewo co prościej sobie wyobrazić (większy nacisk kładziemy na wizualizację). Moje osobiste uwagi są takie, że swego czasu, kiedy miałem więcej chęci na OBE podczas wchodzenia na drzewo w pewnym momencie miałem szum w głowie, dziwne piski i traciłem orientacje gdyż zacząłem się obracać i trząść w każdym kierunku jaki tylko jest możliwy. Czułem jak przechodziły przeze mnie prądy, oraz ten niby ból głowy. Po czym następowała wspaniała cisza stan błogości.

 

6. OBROTY CIAŁA ASTRALNEGO: Obracanie się wokół własnej osi ciałem astralnym. Takie obroty powinny wytoczyć ciało astralne z ciała fizycznego. Musisz to czuć, wyobrażać sobie takie obroty podczas pełni relaksu.

 

7. METODA LINY: Polega na wizualizowaniu wspinania się astralnie po linie zawieszonej nad naszą głową a raczej w okolicach czary sercowej. Jest to jedna z najczęściej stosowanych metod jednak wymaga dość dużej umiejętności wizualizacji.

METODA LINY 2 - polega na dotyku. Najpierw należy przez parę dni trenować na zawieszonym sznurku dotykając go świadomie, aby czuć linę. Metoda ta zamiast wizualizacji polega na dotyku, co może być stosowane przez niewidomych.

 

8. WIZUALIZACJA WYPADKU: Wymaga mocnej wizualizacji. Przykładowo jedziesz samochodem 300 km/h i nagle widzisz przed sobą, samochód czy drzewo, następuje uderzenie, wylatujemy przez okno i tracimy świadomość, potem (uwaga) wizualizujemy siebie jako martwe, rozczłonkowane ciało, wszelki rozlew krwi na miejscu. Następnie patrzymy tak jakby z góry na to co się zdarzyło, jesteśmy odłączeni od ciała fizycznego. Dzięki temu trickowi możemy oszukać naszą podświadomość. Nie polecam metody tu info otrzymałem od pewnej osoby za co jej stokrotne dzięki. Dlatego że wyobrażanie sobie złych rzeczy może się urzeczywistnić. Dlatego wymieniłem ją tylko ale nie polecam. Przyznam się raz próbowałem rezultat nie był taki jak oczekiwałem ale był lepszy niż przy niektórych innych. PAMIĘTAJ, ŻE UŻYWASZ TEJ TECHNIKI NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ.

 

9. HUŚTAWKA: Wizualizujemy taka normalna huśtawkę ale z możliwością obrotu o 360 st. Wyobrażamy sobie, że ruszamy się w górę i w dół i tak coraz wyżej i wyżej i wyżej, aż do momentu w którym huśtawka wykonuje obrót dookoła na samej górze. Wtedy próbujemy wyskoczyć z huśtawki. Istnieje duże prawdopodobieństwo opuszczenia ciała, jest wtedy bardzo rozbujane

 

10. HAMAK: Podobnie jak huśtawka ale łatwiej wyobrażać sobie obroty w pozycji leżącej.

 

11. WYKORZYSTANIE WIBRACJI: Jeśli naszły Cię wibracje to wyobraź sobie że kręgi energii przechodzą z góry na dół przez całe Twoje ciało i tak w kółko. Podczas przechodzenia musisz poczuć siłę jaka wprawia Cię w wibracje.

 

12. WIDOK Z TRZECIEJ OSOBY: Ta jest dość ciekawa, mianowicie - przykładowo leżymy w łóżku, osiągnęliśmy już relaks trans itd. I wizualizujemy pokój w którym się znajdujemy z innej pozycji np. leżąc, ale dużo bliżej sufitu. Gdy wizualizacja będzie dość silna i długa powinno choć trochę działać, a przynajmniej powinny się pojawić wibracje lub inne wrażenia.

 

13. PRZECIĄGANIE ENERGII: Dzięki tej technice prawie udało mi się osiągnąć OBE ale niestety coś mi przeszkodziło Sad Ale do rzeczy: najpierw oczywiście relaks a potem wizualizacja ciała, przez które od stóp do głowy wyobrażonymi, astralnymi rękoma w środku ciała przeciąga się energie do czakr aby je aktywować. I tak po kolei do każdej czakry. Ręce astralne na wdechu ciągną energie do góry na wydechu spoczywają. Najważniejszą czakrą jest czakra podstawy, więc najdłużej przeciąganie energii do niej mi zajmowało. Jednak cały zabieg mogę dać sobie rękę uciąć iż trwał około 30 minut bo przeciągałem ją powoli po kolei po kilka czasami naście razy na czakre. Po czym należy wizualnie otworzyć czakry. I tak jak było to opisane w Traktacie o Projekcji Astralnej Czakrę 7dmą rozdzierając jak kromkę chleba 6-tą wycinając w czaszce otworek 5-tą przez rozerwanie 4 tą sercową też nie pamiętam za bardzo ale ja wbijam kołek metalowy młotkiem dużym i za uderzeniem czuje miejsce tej czakry po czym odsuwam kości:) (i tu pewnie mój błąd bo nie może to być związane z ciałem wizualizacja otwierania)3cią też rozdzieram a raczej tak jakbym przebijał nożem 2gą podobnie 1-szą podobnie jak 7dmą. Metoda ta jest dość nużąca ale po zabiegu otwierania kiedy poczułem to w taki sposób cieszyłem się aż za bardzo serce waliło cały byłem w mrówach wielkości dżdżownic i mi przeszkodzili Sad Po udanym lub nieudanym OBE należy zamknąć czakry w taki sposób jak się otwierało tyle że odwrotnie jak się rozdzierało trzeba wdzierać

 

14. ODLICZANIE: Liczenie od zera w górę koncentrując się na liczbach. Należy przy tym głeboko oddychać przez nos a wypuszczać przez buzie (albo odwrotnie) Po dekoncentracji zaczynamy liczyć od nowa. Myślę że ta metoda jest bardziej jako coś na trans bo liczymy i nie zasypiamy ale to tylko moja opinia.

 

15. ODDECH TRANSOWY: Polega na oddychaniu tylko przeponą lub płucami i też myślę że daje więcej do transu.

 

16. UWAGA! METODA MASOCHISTYCZNA, LUDZIE O SŁABYCH NERWACH PROSZENI SĄ O NIE CZYTANIE.

A więc cały dzień należy jeść potrawy zawierające dużo soli, słone, ostre też, mogą być takie, po których się będzie chciało pić. Teraz należy już pójść spać nie pijąc nic na dobranoc, a obok łóżka postawić szklankę wody Jak nam się zechce, to będziemy musieli wyjść z ciała

 

17. DYM ASTRALNY: Dziękuje pewnej osobie za tą metodę (na pewno wie o kogo chodzi)

Bardzo mi się spodobała, zamierzam ją wypróbować w jak najkrótszym czasie, a więc polega na wizualizacji że ciało astralne jest dymem a fizyczne gąbką. I tak z gąbki wydostaje się ten dym (para jak kto woli myślę że lepiej para bo jest czysta) i formuje się w coraz to wyraźniejszą formę ciała astralnego.

 

18. NA BOK: Kładziemy się na pół brzuchu tzn. w takiej pozycji żeby jedna noga była podkurczona i kładziemy się tak delikatnie na bok. Wtedy nie ma trudności z oddychaniem. Następnie wizualizacja prądów, które przechodzą kolejno przez nasze ciało rozluźniając je oraz rozgrzewając. Następnie należy zejść na poziom alfa. Leżymy w takiej pozycji nie myśląc o niczym do chwili, kiedy pojawi się wyraźny obraz w naszej głowie w tedy zaczepiamy się za niego ze skupieniem i staramy się np. dotknąć przedmiotu, jaki jest na obrazie, oraz zapragnijmy tam się znaleźć. Ale nie należy sztucznie podtrzymywać obrazu należy pozwolić żeby wszystko płynęło. Po chwili zostaniemy odrzuceni od obrazu. Nie ma co się martwić bo za chwilkę będzie inny obraz. I tak jak będziemy się zaczepiali coraz bardziej przestaniemy reagować ciałem aż nastąpi paraliż przysenny. Kiedy będziemy już w tym stanie należy pozwolić aby wszystko płynęło, puścić się w wir jaki nas ogarnie i nic nie robić. Ważne tutaj jest to iż nie należy nic popędzać ani przyspieszać wszystko ma się toczyć własnym czasem i trzeba być cierpliwym. Pozycja ta jest o tyle wygodna, że nie tworzy jakiegoś bólu przy dłuższym leżeniu, więc z cierpliwością nie powinno być problemu.

 

19. METODA ŚRODKOWEGO FILARU: sposób jest dość skomplikowany, ale działa!

Standardowo na początku należy się rozluźnić najlepiej usiąść spokojnie, albo dla odmiany położyć się, wprowadzić się w stan kompletnego relaksu i... Wyobraź sobie, że twoje ciało od pasa w dół staje się bardzo ciężkie wciska cię w podłoże oddychaj głęboko, za każdym wdechem "jednocz" się coraz bardziej z ziemią, bądź jak filar. Następnie spróbuj wyobrazić sobie, ze twoje ciało od pasa w górę staje się bardzo lekkie. Wydaje się wydłużać dążyć do nieba. Oddychaj miękko i głęboko, z każdym wdechem czując, jak twoje ciało wydłuża się, jednoczy z niebem, z każdym wydechem coraz bardziej rozluźniaj się i wyciszaj. Gdy jesteś już całkowicie rozluźniony i czujesz się "zjednoczony" z niebem i ziemią skieruj uwagę na swój splot słoneczny. Oddychaj głęboko, z każdym wydechem coraz bardziej rozluźniaj się, koncentrując energie w splocie słonecznym. Gdy osiągniesz już apogeum, wyobraź sobie, ze energia ze splotu słonecznego rozchodzi się po całym ciele, wprowadzając w podwyższony stan energetyczny. Teraz skieruj uwagę nad głowę, staraj się wyobrazić sobie, że pojawia się tam biała czysta kula energii. Ta kula porusza się w gorę i w dół wraz z twoim oddechem. Poczuj ten ruch i, pogłęb rozluźnienie i koncentracje. Kiedy stan twojego transu ustabilizuje się wyobraź sobie, że z wnętrza kuli wydostaje się strumień światła i przenika twe ciało od góry w dół. Poczuj, jak aktywizują się twoje czakry, kiedy światło wypełnia określoną część twojego ciała. W końcu światło wypływa przez twoje stopy i zaczyna płynąć znów do góry wokół twego ciała tworząc świetlistą sferę wokół ciebie. Oddychaj miękko i głęboko, z każdym wdechem czując fale energii płynąca w gorę, z każdym wydechem w dół świetlistej sfery...

 

20. WIRUJĄCA PRZESTRZEŃ ENERGETYCZNA: Połóż się wygodnie i zrelaksuj się. Gdy już osiągniesz odpowiedni stan wyobraź sobie wir energetyczny coś jak czarna dziura. Skoncentruj uwagę na swoim ciele fizycznym wyobraź sobie, że wir ten otacza całe twoje ciało i świadomość, sprawiając że zaczyna wirować. Pogłębiaj tę myśl. Po około 5-10 minutach powinno dojść do wibracji. Będą one stopniowo coraz silniejsze. Gdy już osiągną swoje apogeum, wyobraź sobie, ze twoje ciało oplecione wirem poruszę się w dół i w górę w efekcie dochodzi do wyrzucenia twojego ciało astralnego.

 

21. METODA FRANCUSKA: Zamknij oczy i uświadom sobie własne oddychanie. Następnie zwróć uwagę na palce jednej stopy. Skoncentruj się nich, zapominając o wszystkim innym. Poczuj, jak w pewnym momencie twoje ciało astralne odrywa się od reszty fizycznego. Gdy uda ci się to osiągnąć, przenieś uwagę na palce drugiej stopy. Kolejnym krokiem będzie skoncentrowanie się na niewielkiej części podeszwy jednej stopy. Musisz "poczuć", jak ciało astralne również się tam odrywa. Tak samo postępuj z całym ciałem, aż dojdziesz do czubka głowy. Odłącz ciało astralne również od tego miejsca, tak aby leżało swobodnie "obok" ciebie. Jesteś już blisko, skoncentruj się na czole spraw aby twe ciało astralne oderwało się od ciebie całkowicie. Zmuś do odejścia każdy kawałek ciebie, a przekonasz się, że w pewnym momencie będziesz patrzył na siebie z innej perspektywy.

 

22. METODA WIZUALIZACJI: Wyobraź sobie siebie samego chodzącego po całym domu rozmawiającego z ludźmi. Przenoś swą świadomość to do ciało urojonego to do fizycznego zacznij zadawać sobie pytanie: "który z nich to ja" staraj się wmówić sobie, że twoje ciało fizyczne, to tak naprawdę tylko złudzenie, że żyjesz w tym drugim świecie. Po pewnym czasie możesz się zorientować, że tak też jest w rzeczywistości.

 

23. METODA MONROE'A: Połóż się w ciemnym pokoju. Zacznij od rozluźnienia i pięciokrotnego powtórzenia sobie "Będę świadomie odbierać i zapamiętam wszystko, co mi się zdarzy podczas tej procedury. Kiedy się przebudzę, będę w stanie przypomnieć sobie tylko te szczegóły, które będą korzystne dla mojego ciała i umysłu." Potem zacznij oddychać przez pół-otwarte usta. Następnie należy wejść w stan pół-snu. Po osiągnięciu tego stanu należy go pogłębić. Oczyść umysł i obserwuj poprzez zamknięte oczy swoje pole widzenia. Przez kilka chwil patrz się przez zamknięte powieki w ciemność przed sobą. Po pewnym czasie pojawią się efekty świetlne. Zignoruj je. Gdy zanikną, znajdziesz się w stanie odpowiednim do rozpoczęcia OOBE. Z zamkniętymi oczami spoglądaj na punkt oddalony około 30 cm od twojego czoła, koncentrując się na nim i ogniskując w nim swoją świadomość. Przesuwaj ten punkt w górę, aż do metra, dwóch nad tobą, a potem go obróć o 90 stopni . W tej chwili Monroe każe osiągnąć stan wibracji, a następnie uspokoić drgania poprzez doprowadzenie ich do postaci "pulsowania". Teraz możemy wyciągnąć rękę, aby chwycić coś, co jest poza naszym zasięgiem; poczuj ten przedmiot i pozwól ręce przejść przez niego. To przygotuje cię do pełnego opuszczenia ciała. Aby to zrobić, Monroe zaleca metodę "podniesienia się". Myśl o tym, że jesteś coraz lżejszy i lżejszy i o tym, jak przyjemnie byłoby unosić się w powietrzu

 

Pomyślałam, że może się komuś przyda :icon_mrgreen:

A może wy macie jakieś swoje sposoby na OOBE? :chytry_na:

Share this post


Link to post
Share on other sites
free

Ja to się taka dziwna urodziłam, że całe życie uczę się NIE wychodzić z ciała.. :czarodziej: Czy raczej coraz lepiej pilotować swój pojazd. Największą, jak do tej pory pomocą, jest dla mnie rodzina kosmicznych urządzeń Nanogramowych - oprócz tego, że zwiększają wrażliwość odczuwania wibracji, harmonizują pole i oczyszczają z "przygód". Moim ostatnim, ukochanym odkryciem jest Spherobic z CyberDyskami - mogłabym z niego nie wychodzić :serduszka:

Siadam w tym z dyskami w rękach (śpię zresztą z nimi) i natychmiast czuję wirowanie całej sfery wokół mnie - nieziemskie! :serduszka:

Share this post


Link to post
Share on other sites
astroa

ja chyba zastosowalam kiedys metode 11 i wyszlo.tylko nie wiedzialam ze to metoda:)poza tym probowalam tak jakby wyskoczyc z ciala...nie wiem jak to opisac...mentalnie probowalam sie wypchnac i wydaje mi sieze tomialo najwiekszy wplyw na sukces..powtorzylam to kilka razy a potem sie przestraszylam i od dluzszego czasu nie moge juz oobe osiagnac( http://www.ezoforum.pl/oobe/10491-czy-ktos-z-na-110-byl-w-astraluz.html - tu jest moja historyjka)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kimlorek

Sposoby fajne ale.. Gdzieś już to widziałem sam to pisałeś? Jeżeli nie to proszę o źródło :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przegrany

wiekrzosc znam. lecz dawno nie peobowalem oobe, moze kiedys znajde na to czas.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bastetman

Najlepiej to chyba pomedytować i wtedy ma się "władzę" nad własnym umysłem i nie potrzeba żadnych technik ...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Kimlorek
Najlepiej to chyba pomedytować i wtedy ma się "władzę" nad własnym umysłem i nie potrzeba żadnych technik ...

 

Racja, tyle że większość ludzi nie potrafi się skupić dlatego im nie wychodzi OOBE czy nawet tak proste LD...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bastetman

"Racja, tyle że większość ludzi nie potrafi się skupić dlatego im nie wychodzi OOBE czy nawet tak proste LD... "

 

Nie,że nie potrafi ... tylko są lenie śmierdzące :D (tekst MOJEJ polonistki xD )

Share this post


Link to post
Share on other sites
Misonia
Sposoby fajne ale.. Gdzieś już to widziałem sam to pisałeś? Jeżeli nie to proszę o źródło :P

 

 

pisałaś* jak już ;p Znalazłam na pewnym forum ezoterycznym (napisałam w poście) a że to było z może miesiąc temu, to nie pamiętam konkretnego adresu :icon_lol: Ale nie napisałam, że to mojego autorstwa. >.>

Share this post


Link to post
Share on other sites
ms23
W ostatnim czasie zaczęłam się interesować LD i OOBE. Po części już praktykowałam LD od 1,5 roku więc chciałam spróbowac z OOBE. Wczoraj próbowałam - akurat nie wyszło ;x Ale znalazłam ponad 20 sposobów na to. Z pewnego forum...

 

1. WIZUALIZACJA CIAŁA FIZYCZNEGO: Spróbuj spojrzeć na swoje ciało z innego punktu tak jakby już z ciała astralnego. Dobra wizualizacja powinna znacznie pomóc. Metoda ta przynosi ciekawe efekty.

 

2. KONCENTRACJA NA ODBICIU LUSTRZANYM: Przyczep sobie do czoła kółko, jakiś punkt na którym się całkowicie skupisz. Następnie usiądź w ciemnym pomieszczeniu i zrelaksuj się. Ustaw przed sobą lustro, zapal świeczkę i teraz zrelaksowany wpatruj się w punkt. Nie wykluczone, że nasza świadomość przeniesie się do lustra i z powrotem.

 

3. WIZUALIZACJA PODRÓŻY PO PIRAMIDZIE: Wyobrażamy sobie wielką piramidę, jak krążymy w jej środku różnymi korytarzami, po czym dochodzimy do jej szczytu i wyskakujemy z niej.

 

4. TRĄBA POWIETRZNA: Wyobrażenie iż wciągnęła was trąba powietrzna i obracacie się w tym wirze z duża prędkością i do tego wyobrażenie jak to tornado na szczycie wyrzuca was z wiru. Wg autorów OOBE powinno nastąpić zaraz po wyrzuceniu.

 

5. WSPINACZKA PO DRZEWIE: Nie wiem czy ta jest moja czy ją gdzieś przeczytałem czy usłyszałem więc przepraszam jakbym kogoś obraził. Każdy z nas ma chyba w pamięci jak wspinał się na drzewo. Piękne duże mocne drzewo. Przypomnijmy sobie jak nasze mięśnie wtedy pracowały jak czulismy drzewo. A teraz wyobraź sobie, że stajesz po środku nicości, jest to bezkresna łąka a na jej środku stoi właśnie ogromne drzewo, sięgające aż po chmury, rozłożyste, piękne i mocne. Teraz wyobrażasz sobie jak wchodzisz na to drzewo coraz wyżej i wyżej i wyżej. Wchodź tak wysoko i skup się tylko na tym. Aż poczujesz w końcu że osiągasz OBE. Metoda bardzo podobna do metody liny z tą różnicą że jest tu drzewo co prościej sobie wyobrazić (większy nacisk kładziemy na wizualizację). Moje osobiste uwagi są takie, że swego czasu, kiedy miałem więcej chęci na OBE podczas wchodzenia na drzewo w pewnym momencie miałem szum w głowie, dziwne piski i traciłem orientacje gdyż zacząłem się obracać i trząść w każdym kierunku jaki tylko jest możliwy. Czułem jak przechodziły przeze mnie prądy, oraz ten niby ból głowy. Po czym następowała wspaniała cisza stan błogości.

 

6. OBROTY CIAŁA ASTRALNEGO: Obracanie się wokół własnej osi ciałem astralnym. Takie obroty powinny wytoczyć ciało astralne z ciała fizycznego. Musisz to czuć, wyobrażać sobie takie obroty podczas pełni relaksu.

 

7. METODA LINY: Polega na wizualizowaniu wspinania się astralnie po linie zawieszonej nad naszą głową a raczej w okolicach czary sercowej. Jest to jedna z najczęściej stosowanych metod jednak wymaga dość dużej umiejętności wizualizacji.

METODA LINY 2 - polega na dotyku. Najpierw należy przez parę dni trenować na zawieszonym sznurku dotykając go świadomie, aby czuć linę. Metoda ta zamiast wizualizacji polega na dotyku, co może być stosowane przez niewidomych.

 

8. WIZUALIZACJA WYPADKU: Wymaga mocnej wizualizacji. Przykładowo jedziesz samochodem 300 km/h i nagle widzisz przed sobą, samochód czy drzewo, następuje uderzenie, wylatujemy przez okno i tracimy świadomość, potem (uwaga) wizualizujemy siebie jako martwe, rozczłonkowane ciało, wszelki rozlew krwi na miejscu. Następnie patrzymy tak jakby z góry na to co się zdarzyło, jesteśmy odłączeni od ciała fizycznego. Dzięki temu trickowi możemy oszukać naszą podświadomość. Nie polecam metody tu info otrzymałem od pewnej osoby za co jej stokrotne dzięki. Dlatego że wyobrażanie sobie złych rzeczy może się urzeczywistnić. Dlatego wymieniłem ją tylko ale nie polecam. Przyznam się raz próbowałem rezultat nie był taki jak oczekiwałem ale był lepszy niż przy niektórych innych. PAMIĘTAJ, ŻE UŻYWASZ TEJ TECHNIKI NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ.

 

9. HUŚTAWKA: Wizualizujemy taka normalna huśtawkę ale z możliwością obrotu o 360 st. Wyobrażamy sobie, że ruszamy się w górę i w dół i tak coraz wyżej i wyżej i wyżej, aż do momentu w którym huśtawka wykonuje obrót dookoła na samej górze. Wtedy próbujemy wyskoczyć z huśtawki. Istnieje duże prawdopodobieństwo opuszczenia ciała, jest wtedy bardzo rozbujane

 

10. HAMAK: Podobnie jak huśtawka ale łatwiej wyobrażać sobie obroty w pozycji leżącej.

 

11. WYKORZYSTANIE WIBRACJI: Jeśli naszły Cię wibracje to wyobraź sobie że kręgi energii przechodzą z góry na dół przez całe Twoje ciało i tak w kółko. Podczas przechodzenia musisz poczuć siłę jaka wprawia Cię w wibracje.

 

12. WIDOK Z TRZECIEJ OSOBY: Ta jest dość ciekawa, mianowicie - przykładowo leżymy w łóżku, osiągnęliśmy już relaks trans itd. I wizualizujemy pokój w którym się znajdujemy z innej pozycji np. leżąc, ale dużo bliżej sufitu. Gdy wizualizacja będzie dość silna i długa powinno choć trochę działać, a przynajmniej powinny się pojawić wibracje lub inne wrażenia.

 

13. PRZECIĄGANIE ENERGII: Dzięki tej technice prawie udało mi się osiągnąć OBE ale niestety coś mi przeszkodziło Sad Ale do rzeczy: najpierw oczywiście relaks a potem wizualizacja ciała, przez które od stóp do głowy wyobrażonymi, astralnymi rękoma w środku ciała przeciąga się energie do czakr aby je aktywować. I tak po kolei do każdej czakry. Ręce astralne na wdechu ciągną energie do góry na wydechu spoczywają. Najważniejszą czakrą jest czakra podstawy, więc najdłużej przeciąganie energii do niej mi zajmowało. Jednak cały zabieg mogę dać sobie rękę uciąć iż trwał około 30 minut bo przeciągałem ją powoli po kolei po kilka czasami naście razy na czakre. Po czym należy wizualnie otworzyć czakry. I tak jak było to opisane w Traktacie o Projekcji Astralnej Czakrę 7dmą rozdzierając jak kromkę chleba 6-tą wycinając w czaszce otworek 5-tą przez rozerwanie 4 tą sercową też nie pamiętam za bardzo ale ja wbijam kołek metalowy młotkiem dużym i za uderzeniem czuje miejsce tej czakry po czym odsuwam kości:) (i tu pewnie mój błąd bo nie może to być związane z ciałem wizualizacja otwierania)3cią też rozdzieram a raczej tak jakbym przebijał nożem 2gą podobnie 1-szą podobnie jak 7dmą. Metoda ta jest dość nużąca ale po zabiegu otwierania kiedy poczułem to w taki sposób cieszyłem się aż za bardzo serce waliło cały byłem w mrówach wielkości dżdżownic i mi przeszkodzili Sad Po udanym lub nieudanym OBE należy zamknąć czakry w taki sposób jak się otwierało tyle że odwrotnie jak się rozdzierało trzeba wdzierać

 

14. ODLICZANIE: Liczenie od zera w górę koncentrując się na liczbach. Należy przy tym głeboko oddychać przez nos a wypuszczać przez buzie (albo odwrotnie) Po dekoncentracji zaczynamy liczyć od nowa. Myślę że ta metoda jest bardziej jako coś na trans bo liczymy i nie zasypiamy ale to tylko moja opinia.

 

15. ODDECH TRANSOWY: Polega na oddychaniu tylko przeponą lub płucami i też myślę że daje więcej do transu.

 

16. UWAGA! METODA MASOCHISTYCZNA, LUDZIE O SŁABYCH NERWACH PROSZENI SĄ O NIE CZYTANIE.

A więc cały dzień należy jeść potrawy zawierające dużo soli, słone, ostre też, mogą być takie, po których się będzie chciało pić. Teraz należy już pójść spać nie pijąc nic na dobranoc, a obok łóżka postawić szklankę wody Jak nam się zechce, to będziemy musieli wyjść z ciała

 

17. DYM ASTRALNY: Dziękuje pewnej osobie za tą metodę (na pewno wie o kogo chodzi)

Bardzo mi się spodobała, zamierzam ją wypróbować w jak najkrótszym czasie, a więc polega na wizualizacji że ciało astralne jest dymem a fizyczne gąbką. I tak z gąbki wydostaje się ten dym (para jak kto woli myślę że lepiej para bo jest czysta) i formuje się w coraz to wyraźniejszą formę ciała astralnego.

 

18. NA BOK: Kładziemy się na pół brzuchu tzn. w takiej pozycji żeby jedna noga była podkurczona i kładziemy się tak delikatnie na bok. Wtedy nie ma trudności z oddychaniem. Następnie wizualizacja prądów, które przechodzą kolejno przez nasze ciało rozluźniając je oraz rozgrzewając. Następnie należy zejść na poziom alfa. Leżymy w takiej pozycji nie myśląc o niczym do chwili, kiedy pojawi się wyraźny obraz w naszej głowie w tedy zaczepiamy się za niego ze skupieniem i staramy się np. dotknąć przedmiotu, jaki jest na obrazie, oraz zapragnijmy tam się znaleźć. Ale nie należy sztucznie podtrzymywać obrazu należy pozwolić żeby wszystko płynęło. Po chwili zostaniemy odrzuceni od obrazu. Nie ma co się martwić bo za chwilkę będzie inny obraz. I tak jak będziemy się zaczepiali coraz bardziej przestaniemy reagować ciałem aż nastąpi paraliż przysenny. Kiedy będziemy już w tym stanie należy pozwolić aby wszystko płynęło, puścić się w wir jaki nas ogarnie i nic nie robić. Ważne tutaj jest to iż nie należy nic popędzać ani przyspieszać wszystko ma się toczyć własnym czasem i trzeba być cierpliwym. Pozycja ta jest o tyle wygodna, że nie tworzy jakiegoś bólu przy dłuższym leżeniu, więc z cierpliwością nie powinno być problemu.

 

19. METODA ŚRODKOWEGO FILARU: sposób jest dość skomplikowany, ale działa!

Standardowo na początku należy się rozluźnić najlepiej usiąść spokojnie, albo dla odmiany położyć się, wprowadzić się w stan kompletnego relaksu i... Wyobraź sobie, że twoje ciało od pasa w dół staje się bardzo ciężkie wciska cię w podłoże oddychaj głęboko, za każdym wdechem "jednocz" się coraz bardziej z ziemią, bądź jak filar. Następnie spróbuj wyobrazić sobie, ze twoje ciało od pasa w górę staje się bardzo lekkie. Wydaje się wydłużać dążyć do nieba. Oddychaj miękko i głęboko, z każdym wdechem czując, jak twoje ciało wydłuża się, jednoczy z niebem, z każdym wydechem coraz bardziej rozluźniaj się i wyciszaj. Gdy jesteś już całkowicie rozluźniony i czujesz się "zjednoczony" z niebem i ziemią skieruj uwagę na swój splot słoneczny. Oddychaj głęboko, z każdym wydechem coraz bardziej rozluźniaj się, koncentrując energie w splocie słonecznym. Gdy osiągniesz już apogeum, wyobraź sobie, ze energia ze splotu słonecznego rozchodzi się po całym ciele, wprowadzając w podwyższony stan energetyczny. Teraz skieruj uwagę nad głowę, staraj się wyobrazić sobie, że pojawia się tam biała czysta kula energii. Ta kula porusza się w gorę i w dół wraz z twoim oddechem. Poczuj ten ruch i, pogłęb rozluźnienie i koncentracje. Kiedy stan twojego transu ustabilizuje się wyobraź sobie, że z wnętrza kuli wydostaje się strumień światła i przenika twe ciało od góry w dół. Poczuj, jak aktywizują się twoje czakry, kiedy światło wypełnia określoną część twojego ciała. W końcu światło wypływa przez twoje stopy i zaczyna płynąć znów do góry wokół twego ciała tworząc świetlistą sferę wokół ciebie. Oddychaj miękko i głęboko, z każdym wdechem czując fale energii płynąca w gorę, z każdym wydechem w dół świetlistej sfery...

 

20. WIRUJĄCA PRZESTRZEŃ ENERGETYCZNA: Połóż się wygodnie i zrelaksuj się. Gdy już osiągniesz odpowiedni stan wyobraź sobie wir energetyczny coś jak czarna dziura. Skoncentruj uwagę na swoim ciele fizycznym wyobraź sobie, że wir ten otacza całe twoje ciało i świadomość, sprawiając że zaczyna wirować. Pogłębiaj tę myśl. Po około 5-10 minutach powinno dojść do wibracji. Będą one stopniowo coraz silniejsze. Gdy już osiągną swoje apogeum, wyobraź sobie, ze twoje ciało oplecione wirem poruszę się w dół i w górę w efekcie dochodzi do wyrzucenia twojego ciało astralnego.

 

21. METODA FRANCUSKA: Zamknij oczy i uświadom sobie własne oddychanie. Następnie zwróć uwagę na palce jednej stopy. Skoncentruj się nich, zapominając o wszystkim innym. Poczuj, jak w pewnym momencie twoje ciało astralne odrywa się od reszty fizycznego. Gdy uda ci się to osiągnąć, przenieś uwagę na palce drugiej stopy. Kolejnym krokiem będzie skoncentrowanie się na niewielkiej części podeszwy jednej stopy. Musisz "poczuć", jak ciało astralne również się tam odrywa. Tak samo postępuj z całym ciałem, aż dojdziesz do czubka głowy. Odłącz ciało astralne również od tego miejsca, tak aby leżało swobodnie "obok" ciebie. Jesteś już blisko, skoncentruj się na czole spraw aby twe ciało astralne oderwało się od ciebie całkowicie. Zmuś do odejścia każdy kawałek ciebie, a przekonasz się, że w pewnym momencie będziesz patrzył na siebie z innej perspektywy.

 

22. METODA WIZUALIZACJI: Wyobraź sobie siebie samego chodzącego po całym domu rozmawiającego z ludźmi. Przenoś swą świadomość to do ciało urojonego to do fizycznego zacznij zadawać sobie pytanie: "który z nich to ja" staraj się wmówić sobie, że twoje ciało fizyczne, to tak naprawdę tylko złudzenie, że żyjesz w tym drugim świecie. Po pewnym czasie możesz się zorientować, że tak też jest w rzeczywistości.

 

23. METODA MONROE'A: Połóż się w ciemnym pokoju. Zacznij od rozluźnienia i pięciokrotnego powtórzenia sobie "Będę świadomie odbierać i zapamiętam wszystko, co mi się zdarzy podczas tej procedury. Kiedy się przebudzę, będę w stanie przypomnieć sobie tylko te szczegóły, które będą korzystne dla mojego ciała i umysłu." Potem zacznij oddychać przez pół-otwarte usta. Następnie należy wejść w stan pół-snu. Po osiągnięciu tego stanu należy go pogłębić. Oczyść umysł i obserwuj poprzez zamknięte oczy swoje pole widzenia. Przez kilka chwil patrz się przez zamknięte powieki w ciemność przed sobą. Po pewnym czasie pojawią się efekty świetlne. Zignoruj je. Gdy zanikną, znajdziesz się w stanie odpowiednim do rozpoczęcia OOBE. Z zamkniętymi oczami spoglądaj na punkt oddalony około 30 cm od twojego czoła, koncentrując się na nim i ogniskując w nim swoją świadomość. Przesuwaj ten punkt w górę, aż do metra, dwóch nad tobą, a potem go obróć o 90 stopni . W tej chwili Monroe każe osiągnąć stan wibracji, a następnie uspokoić drgania poprzez doprowadzenie ich do postaci "pulsowania". Teraz możemy wyciągnąć rękę, aby chwycić coś, co jest poza naszym zasięgiem; poczuj ten przedmiot i pozwól ręce przejść przez niego. To przygotuje cię do pełnego opuszczenia ciała. Aby to zrobić, Monroe zaleca metodę "podniesienia się". Myśl o tym, że jesteś coraz lżejszy i lżejszy i o tym, jak przyjemnie byłoby unosić się w powietrzu

 

Pomyślałam, że może się komuś przyda :icon_mrgreen:

A może wy macie jakieś swoje sposoby na OOBE? :chytry_na:

 

.::24:..Skondensowana hardcorowa technika weekendowa..:

 

a1. Z piątku na sobotę nie śpisz. Nie wolno ci zmrużyć oka. Bez kawy, herbaty, coca coli, ani innego dopalacza stymulującego uk.nerwowy. Zaplanuj sobie dzień wcześniej co masz robić i poprostu poddaj się słodkiej bezsenności.

 

a2. Następnego dnia, będzie to sobota, około godziny 10.00 zacznie cię niebywale morzyć sen. Teraz możesz się spokojnie udać na regenerację. Prześpij się, ale tylko 2h, nie więcej, bo szlak wszystko trafi! Tuż przed zaśnięciem spójrz na otaczający cię real, powiedz głośno w umyśle, bardzo dobitnie i z uczuciem: "to jest sen! to mi się śni! jestem świadomy, pamiętam!" Okej, a teraz odpłyń jak najszybciej do krainy snu, czyli zaśnij, nie obe-uj, nic nie cuduj tylko się zregeneruj.

Pobudka w południe, równo o 12.00. Nastaw sobie wcześniej dwa budziki i postaw je gdzieś daleko i wysoko, bo ruszyć tyłek z wyrka będzie dość ciężko. Ale na litość boską nie śpij dłużej niż do 12.00!

Coś może się wydarzyć w czasie tego snu. Może, ale nie musi. To nie istotne. Jeśli tak to odnotuj w dzienniku astralnym, jeśli nie to się nie przejmuj. Główne starcie przed tobą.

 

a3. Jest sobota po południu. Wstałeś i wyłączyłeś budziki. Sprawdź czy to na pewno jest real. W tym celu zrób test rzeczywistości: włóż dłoń w dłoń. Weszła? No to jesteś w poza! Nie weszła? Pchnij mocniej. Nadal nie chce wejść? Okej, to real, ale dla pewności rozejrzyj się po pokoju, czy coś się w nim nie zmieniło? Powiedz pod nosem mantrę: "jestem świadomy, pamiętam". Okej lecimy dalej:

W sobotę zero tv, inertnetu, żadnych mediów serwujących siekę dla umysłu, gier wideo i tego typu rzeczy, coby twoje skupienie było na tym co trzeba, czyli na wyjściu z ciała, coby twoja percepcja odetchnęła i się z teka zregenerowała.

Wyjdź na dwór, dotleń umysł i staraj się być aktywny fizycznie. Spacer, biegi, rower, działka, sprzątanie. Tak! Właśnie, może posprzątaj ten burdel w pokoju lub w piwnicy. Rodzicom coś pomóż póki jeszcze ich masz, ukochanej osobie z którą dzielisz życie. Miłość najlepiej wraża się w uczynkach. Powiedzieć kocham jest bardzo prosto, ale zrobić coś od siebie dla innego? - oj ciężko, bo do tego celu trzeba tyłek ruszyć. Nie prawdasz?

Jest sobota. Cennie i twórczo spędzisz czas, a najważniejsze spożytkujesz i wypalisz energię fizyczną, a i może, niby przy okazji bo tak najlepiej, dobry uczynek zrobisz dla kogoś z bliskich.

Możesz być z deka zmulony, ale wystarczy zacząć aktywność i nie popuszczać, rozkręcić się, piec w sobie rozpalić i pójdzie jak spłatka.

Co jakiś czas, gdy cię nadejdzie ochota i poczujesz wewnętrzny impuls zrób test rzeczywistości: rozejrzyj się uważnie dookoła, bacznie przyglądając się otoczeniu, po czym włóż dłoń w dłoń i powiedz dobitnie: "kurwa, to sen! śni mi się to! jestem świadomy, pamiętam!"

 

a4. Gdy przyjdzie wieczór, ostatni posiłek spożyj około 18.00. Zjedz to, co lubisz i dostarcza ci energii. Posiłek odżywczy. Po prostu jakiś późny obiadzik. Pamiętaj, że nie wolno ci spożywać środków stymulujących uk.nerwowy. Jeszcze nie teraz. Po posiłku, być może, zachce ci się okrutnie spać, ale pod żadnym pozorem nie możesz się udać nawet na krotka drzemkę.

 

a5. Około godziny 21.00 może nastąpić kolejny kryzys spania. Musisz wytrwać do 24.00. O tej godzinie padniesz jak zwłoki. Powiedziałem zwłoki? Bardzo dobrze. Uwolnisz się z nich nad ranem. Budzik w liczbie sztuk dwie znów na szafę i pobudka o 4.44. Cóż to za godzina? Liczby dobre jak każde inne, ale moją w sobie cuś magicznego, nie prawdasz, więc i magię zaprzęgnijmy. abrakadabra!

 

a6. Wstań najpóźniej przed 5.00. Będziesz wybitnie zregenerowany, bo twój sen był po deficycie sennym: mocny, głęboki i wybitnie odżywczy. Coś się śniło? Świadomie lub nie? Odnotuj w dzienniku.

 

a7. Teraz sobie robisz dopalacza. Idziesz do kuchni. Kawusia dość mocna, ale nie za nadto, co by nie daj bóg cię nie roztrzęsła i za silnie nie pobudziła. Może też być yerba, jeszcze lepiej. Bo sprzęt naprawdę jest godny polecenia. Herbata raczej odpada bo muli. Wkrop do kawusi tudzież yerby, gdy już napar wystygnie, 30 kropli walerianowych. Do kupienia za grosze w aptece. Zamieszaj. Odczekaj. Łyk.

Podczas robienia dopalacza mam nadziej, że nie siedziałeś? Jeszcze się nasiedzisz. Stój na nogach i trzewnej z nocnego letargu. Stojąc szybciej dojdziesz do odpowiedniego stanu skupienia. Robienie dopalacza, zagotowanie wody, czekanie aż ci wystygnie, akurat zajmie potrzebną ilość czasu by się porządnie rozbudzić. Popatrz w okno, spójrz dookoła i wykonaj test rzeczywistości. Wiesz jak to zrobić. Dodatkowo zapamiętaj dzisiejszą datę. Biedzie dla ciebie pamiętną.

 

a8. Wracasz do wyrak. Nie do neta, nie na tv, daj se z tym spokój, nigdzie nie odpływaj. Skup się na tu i teraz. Gdzie jesteś i co cię za chwilę czeka. A no czeka. Doświadczenie, które być może odmieni całe twoje życie. Jedno, krótkie wyjście i się przekonasz, że ciałem nie jesteś i to co piszą i to co mówią stanie się twoim udziałem. Do boju!

 

a9. Jesteś w sypialni tu gdzie spałeś, a jeśli istniej taka możliwość udaj się na fazowanie do innego pomieszczenia, a no po to by uniknąć skojarzeń ze snem i jego błogością odpływania w nicość. Ty nie będziesz spał tylko fazę czynił. Czyli czujność zachowywał.

 

a10. Pozycja inna niż ta, którą przed chwilą maiłeś gdy spałeś. Półleżąca, półsiedząca, na boku, na plecach. Obojętne. Byle by czujna. Dla mnie taką jest boczna ustalona na prawym boku. Na polerach za bardzo mnie niekiedy rzuca i chrapię. Pozycja cf jest sprawą indywidualną.

 

a11. Wciskasz słuchawki z obe-dźwiękami średniogłośno nastawione. Słuchawki do uszne, takie malutkie, wówczas wygodne i...

 

a12. Skupienia, skupienia i jeszcze raz skupienia. Na czymkolwiek, byle by nie zasnąć, byle by nie odpłynąć w sen i wytrwać do końca. Skup się na tym co jest przed zamkniętymi powiekami, na dłoni, raz lewej, raz prawej. Postukaj palcem. Wczuj się w płynące z dłoni odczucia dotyku. Skup się na stopach, ciele w którym jeszcze leżysz. Jak ci się zrobi trochę nie wygodnie, popraw lekko pozycję i skupiaj się dalej.

Masz w uszach dźwięki, skup się na nich. Chodzi o to, by skoncentrować łagodnie uwagę na bodźcach płynących ze zmysłów, a wówczas zakotwiczysz się w tu i teraz, co jest koniecznym preludium do eksterioryzacji. Czy to będzie wzrok, słuch, czy też dotyk nie istotne. Wybierz zmysł do którego najbardziej pasujesz.

Jesteś muzykiem? Wiesz na czym się skupić, oczywiście na obe-dźwięku lub ciszy w uszach. Nieraz słychać specyficzny pisk w głowie nawet bez dźwięków - wsłuchaj się w niego.

Jesteś wzrokowcem? Skoncentruj się na obrazach przed oczami, na ciemności, która jeszcze je skrywa. Łagodnie spoglądaj bardziej oczami wyobraźni, niż fizycznymi gałkami ocznymi w głąb ciemności.

Jesteś czuciowcem? Skoncentruj się na ciele, czuciu i byciu w nim. Odczuj jak łagodnie spoczywa na tobie pościel, poduszka pod głową, jest? czy już nie ma?

 

a13. Nigdzie nie odpływasz. Nie wolno ci zasnąć. Coś się może zacząć już po 20min, ale nieraz trzeba czekać do 1h. Gdy po godzinie nic się nie dziej, poleż jeszcze 20min. Będą to bardzo istotne minuty. Będzie to walka z samym sobą. Bo albo będziesz walczył by nie zasnąć, albo będziesz walczył o pogłębienie relaksu. By nie zasnąć: mocniej i wytrwalej się skupiaj. W tym miejscu istotnym elementem jest twoje morale, motywacja i zapał. Jeśli go posiadasz wytrwasz. Jeśli nie, to znaczy, że nie zależy ci na wyjściu i doświadczaniu tego cud-stanu, tylko na opieprzaniu się i odkładaniu sprawy na jutro.

Jeśli masz drugiego przeciwnika, czyli nie chce ci się spać, tylko masz problem z uzyskaniem relaksu, zacznij odliczać od 100 do 0 co 1 lub 2. Skup się na cyfrach i z każdą z nich opadaj rozluźniony w dół. Co raz głębiej i głębiej. Każda cyfra prowadzić cię będzie w głębiny relaksu. Możesz co jakiś czas, gdy relaks nie będzie przychodził łatwo, wziąć kilkanaście głębokich wdechów i wydechów. Pomoże to zrelaksować ciało. Łagodny i głęboki wdech przez nos i wydech jakbyś dmuchał na świeczkę. Oddychaj aż ci się w głowie zakręci. To będzie znak, że nadchodzi kulminacja. Dalej oddychaj tylko mocniej się skup, by nie stracić świadomości.

 

a14. W tym miejscu możesz zastosować technikę wizualizacyjną. Fajna i skuteczna jest "wyskok z samolotu". Po prostu, co jakiś czas, dajmy na to co 10, przystajesz w odliczaniu i wyobrażasz sobie, że wyskakujesz z lecącego samolotu. Tu cenna uwaga na wypadek odzielenia: za każdym razem po wyskoku zrób test rzeczywistości. Mentalnie, oczami wyobraźni skup się na stopach, postaraj się je dostrzec i powiedz głośno w umyśle, że to sen! Walnij ultra skuteczną obemaniakową mantrę "jestem świadomy, pamiętam" i... albo przejdź do dalszego odliczania, jeśli to będzie jeszcze real i znów po kolejnej dziesiątce cyfr wizualizuj wyskok, albo jeśli to będzie poza - np. dostrzeższ nie gołe stopy, tylko buty (no bo co? w trepach poszedłeś spać? - nie - więc to będzie poza, no nie?) - swobodnie opadaj w dół i zacznij oddychać. Nie zastanawiaj się, czy robisz to fizycznym, czy też już niefizycznym ciałem, oddychaj by pogłębić fazę.

 

a15. Bądź gotowy na wszystko i nie oczekuj zbyt wiele. Obejrzyj sobie dokładnie jak wygląda ten osławiony astral. Nie zdziw się ja ockniesz się w poza podczas wykonywania codziennej czynności i to nie koniecznie w domu w którym fazujesz, czy też samolocie z którego probowałeś wyskoczyć, lecz np. zawitasz w szkole lub pracy, gdzieś na wakacjach. Zbierz resztę siebie, swojej świadomości mówiąc na głos „jestem świadomy, pamiętam” i zwiedzaj se niefizyczność ile wlezie. A najlepiej przywołaj MTJ mówiąc by pokierowała tobą Totalna Jaźń.

 

a16. Może być tak, że podczas wychodzenia zaznasz wibracji. Zacznie tobą potrząsać i telepać rozkoszny prądzik. Poddaj mu się i pogłębiaj ten stan. Jak? Rozluźnij się jeszcze bardziej. Normalnie, łagodnie się rozpłyń w tym stanie i podaj się wibracjom, gdy ucichną, porostu wstań. Doświadczyłeś właśnie wyjścia bezpośredniego.

 

a17. Będąc w poza uważaj na cofki. Gdy tylko poczujesz, że faz się spłyca i doznanie zaczyna gasnąć, zachowaj czujność i miej świadomość, że zaraz może cię cofnąć do ciała, lub obszaru przycielesnego. W pierwszym przypadku, poleż sobie w ciele absolutnie nim nie ruszając i sprobuj wrócić do poza. Jak to zrobić? Zacznij rozmyślać o tym co ci się przed chwilą wydarzyło. Wrócić do świata snu zaczynając snuć, czyli indukować fazę, kreować senną scenerię marzeniami. Ponadto by odbić do poza, gdy cofnęło cię do samego ciała, zastosuj specyficzny karpi oddech: oddychaj przez usta jakie zastałeś podczas powrotu do ciała. Gdy są zamknięte oddychaj nosem. Rób to płytko i szybko, takie chuchanie, rybi oddech. Chodzi oto by nie poruszyć za mocno przeponą i tym samym ciałem fizycznym co może zaowocować całkowitym przełączeniem na zmysły fizyczne i mocnym zakotwiczeniem w ciel. Oddychaj jak karp po cofce, płytką i szybką hiperwentylacją.

Gdy cofka zawróci cię nie do cf, tylko do obszaru przycielesnego (op) poprostu wykręć się z niego, wturlaj, zrób mostek lub jakikolwiek inny ruch ciałem niefizycznym w którym będziesz i odklej się od op. Figury-wyginasy i wszelkiej maści wytaczacze są bardzo wskazane również podczas wyjścia bezpośredniego, gdy poczujesz, że wibracje nie mogą narosnąć mimo usilnych walk o pogłębienie relaksu. Wówczas przyj sobą w przód i wytocz się na chama. Jakbyś chciał się uwolnić z niewidocznego kokonu.

 

a18. Jest niedzielny poranek, czasu masz bez liku, spokój, warunki do relaksu i fazowania wymarzone. Wykorzystaj to, walcz o fazę do upadłego. Nie śpij, nie zapadaj w sen tylko obe-uj nawet do 14.00. Jesteś po silnym deficycie sennym, z piątku na sobotę nie spałeś, więc głód snu jest znaczny, a przez to czasu multum do odbycia podróży. Walerianka z yerbą też ci służy. Kosmos ci sprzyja!

 

a19. Gdy nie daj bóg ci się nie powiedzie. Nie panikuj i nie rzucaj kurwami na bliskich i nie tłucz talerzy, bo szkoda nerw i porcelany. Następnego poranka osiągniesz upragniony cel. Nie poddawaj się! Prawdopodobieństwo odniesienia sukcesu, czyli wyjścia z cielska, rośnie logarytmicznie z każdą próbą. Więc ponawiaj je co poranek. W stawaj z rańca i fazuj. Hardcorowa technika, że tak się wyrażę nastroiła cię i wyrównała wibracje, więc wykorzystaj dobrą passę i walcz o wyjście każdego poranka aż do skutku. Z uporem maniaka.

 

a20. Uwierz mi, że OBE-faza i uzyskanie jej, zależy wyłącznie od ciebie. Nie wierz w bujdy o predyspozycjach i wybrańcach. OBE jest dla wszystkich! Wszystko w twoich rekach. Praca, upór, zaangażowanie, systematyczność. Poprostu trening, trening i jeszcze raz trening. Do dzieła! Zrób to! Jestem z tobą!

 

a21. Pamiętaj o najważniejszym: masz przy sobie swojego MTJ, który czeka i służy pomocą niczym anioł stróż. Jest po to by pomagać. Jest po to by cię chronić i wspierać, byś się piął wyżej i wyżej w zdobywaniu samoświadomości, aż się nim staniesz. MTJ, to jesteś ty, tylko jakby z przyszłości, coś takiego. Wcale się nie zdziw, jak podczas fazowania ujawni swoją obecność i cię zacznie wyciągać za nadgarstki, ścięgna achillesa, pchać w plecy lub wywiewać z ciała ciepłym wiaterkiem. Nie oporuj.!!!

Share this post


Link to post
Share on other sites
Misonia

Pewnie to to. Ale napisałam, że zaczerpnęłam z PEWNEGO FORUM i NIE JEST MOJEGO AUTORSTWA. Pozdrawiam ;]

Share this post


Link to post
Share on other sites
Fay.Attlee

1. WIZUALIZACJA CIAŁA FIZYCZNEGO: Spróbuj spojrzeć na swoje ciało z innego punktu tak jakby już z ciała astralnego. Dobra wizualizacja powinna znacznie pomóc. Metoda ta przynosi ciekawe efekty.

 

Ten pierwszy punkt mnie zainteresował. Miałam kiedyś kilka razy coś podobnego, kiedy jeszcze nawet nic nie wiedziałam o OOBE... To było tak trochę... no może jakbym wyszła z ciała, ale nie było to OOBE, bo nie wstałam i chodziłam widząc swoje ciało na łóżku, tylko miałam takie wrażenie, jakbym przestała być sobą, jakbym nie musiała więcej myśleć jako ja, być mną. Trudno to opisać. Dziwne uczucie, ciekawe, ale trochę przerażające. Wydawało mi się wtedy, że całkiem zwariowałam i po prostu przestawałam myśleć o takich rzeczach, żeby "nie prowokować" u siebie takiego wrażenia...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Jenna Vain
I co? Komuś zadziałały powyższe sposoby ?

 

Nie jestem pewna, ale wydaje mi się, że nieświadomie zadziałał mi ten sposób z obrotami. Już kilka razy po tym, jak wyobrażałam sobie, że się kręcę i wręcz czułam te obroty, następował taki jakby "sen", w którym byłam świadoma. Nie wiem co to było, ale jeśli to faktycznie OBE, to mogę śmiało powiedzieć, że ten sposób działa. Z tym, że ja to miałam NIE przed spaniem, ale kiedy obudziłam się w nocy na chwilę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
sosnowiczanin

tia, ten sposób z obrotami jest dobry.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Senhor

'hardcorowa technika weekendowa" została wymyślona i opisana przez Darka Sugiera na jego stronie internetowej obemania.pl, jeśli się nie mylę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...