Dairine Napisano 24 Września 2009 Napisano 24 Września 2009 Hmm... Sen jest dość skomplikowany. Zostaję porwana do jakiegoś starego domu za ogródkami działkowymi. Mieszka w nim jakiś potężny, łysy mężczyzna i stara, drobna kobieta. Porywają oni ludzi i zabijają ich w okrutnych męczarniach. Ja także tam trafiam, wiem, że chcą mnie zabić. Próbuję uciec, ale nie udaje mi się. Wreszcie spotykam dziewczynę, z któa przyjaźniłam się przez 12 lat, ale parę lat temu wszystko się rozsypało, ledwo się witamy na ulicy. Biegniemy razem na huśtawki, ten potężny facet za nami, i zaczynamy zachowywać się jak małe dzieci, huśtamy się i mówimy "baldzo plosę" itp, jak dzieci. Siedzi z nami jeszcze jedna dziewczyna,a le nie ma trzeciej huśtawki i zachowuje się ona normalnie, nie jak dziecko. Ten facet przybiega, ale kiedy spostrzega, że zachowujemy się jak dzieci to powstrzymuje się i nic nam nie robi, porywa tą trzecią dziewczynę i prowadzi ją na rzeź. Później ten grubas zabiera nas do jakiegoś starego sklepu, są tam automaty z piłeczkami, misiami itp chcę kupić piłeczkę,a le nie mam tyle pieniędzy. Jakiś mężczyzna podchodzi do mnie i podaje mi pieniądze, późnej ten facet potężny go zabija. Udaję nam się uciec do jakiegoś miasta z tą moją przyjaciółką. Uciekamy, ale też mężczyzna wciąż nas goni, jest z nim jeszcze jakiś mały chudy facecik. W pewnym momencie mówię do tej mojej przyjaciółki : "Monika, przecież nam się to tylko śni, to tylko sen. Musimy skoczyć w jakąś przepaść, z jakiegoś mostu i się obudzimy" mówię tez, że jeśli i jej przyśnił się ten sen, to niech się do mnie odezwie za parę dni. Szukamy zatem przepaści, ale wszystkie przełęcze, mosty i przepaści są zasypane ziemią i nie możemy skoczyć. Udaje nam się znaleźć rzekę małą, do której wskakujemy ale wyrzuca nas ona wprost w "towarzystwo" tego mordercy. Początkowo nas nie zauważył, ale nagle zawraca i biegnie do nas. Nie uciekamy już nawet. Podnosi on jakiś gruby, zaostrzony kij oblany czerwoną farbą i już ma nas zabić, gdy nagle okłamuję go, że z jego matką coś się złego dzieje. Obiecuję, że na niego zaczekamy, on odchodzi i się budzę.
Gość winteer Napisano 24 Września 2009 Napisano 24 Września 2009 Dairine Jak to czytałam, to miałam wrazenie że z niebezpiecznej sytuacji czasem jest dobrze wyść dzięki podstępowi, pomimo ze czasem zachowanie wskazuje na dziecinne i widać wahania nastrojów... ale najwazniejsze to silna motywacja aby wyjść z opresji i nie poddawać się, stawiać opór przed czyimiś zachciankami - przed czymś co mogło by zaszkodzic Tobie... sen ukazuje brak Twojej zgody na wykorzystywanie Ciebie.
Rekomendowane odpowiedzi