Vladek Napisano 26 Września 2009 Napisano 26 Września 2009 Witam, to mój pierwszy post tutaj. A teraz do rzeczy . Od miesiąca afirmuję i wizualizuję sobie związek z pewną dziewczyną. To dość skomplikowana historia, nie jest to jakaś przelotna miłość i wiem co robię. Poza tym chcę wpłynąć jedynie na siebie i wytworzyć odpowiednie okoliczności, po prostu taka pomoc. Afirmuję, afirmuję i czuję wewnątrz siebie, że to już jest prawda. Jestem pewien, że w końcu to się stanie, nigdy nie byłem tak pewny siebie. Zapewne powiecie, żebym najpierw pokochał siebie. Od razu mówię, że naprawdę siebie kocham, ale ją jeszcze bardziej. Tylko jest pewien problem. Nie widać efektów. Po pewnym czasie odkąd zacząłem afirmować wszystko zaczęło się psuć między nami. Jednak wiedziałem, że to normalne, dużo osób tak ma i dla mnie to znak, że widać pierwsze efekty mojego działania. Afirmuję dalej, coś się poprawia, a potem znów się psuje. Teraz jest chyba gorzej, niż kiedykolwiek, a mimo to jestem w 100% pewien tego, że będziemy razem. Czuję, że nic w tej chwili nie może mnie złamać i wszystko będzie dobrze . Tylko czemu po miesiącu nie widać praktycznie żadnych efektów? Afirmować dalej? Czy może coś robię źle? Z góry dziękuję za odpowiedzi. Cytuj
tribalbellydancer Napisano 26 Września 2009 Napisano 26 Września 2009 Probowales metody Silvy? Ewentualnie możesz też inwazje w jej sny wporwadzić ale to nie takie łatwe:P Cóż nie wszstko da się zdziałać psychotroniką, po prostu bądź sobą i nie wykładaj wszyskiego na jedną szalę. Daj jej wolny wybór - może nic sie nie psuje tylko po prostu nie chyta? Cytuj
Gość Defortis Napisano 26 Września 2009 Napisano 26 Września 2009 (edytowane) .......... Edytowane 5 Czerwca 2016 przez Defortis Cytuj
Vladek Napisano 26 Września 2009 Autor Napisano 26 Września 2009 A nie ma w Tobie żadnych wewnętrznych oporów/ograniczeń przed związkiem spytaj siebie i czekaj na odp.. możliwe że afirmacje są też źle ułożone. Właśnie nie ma. Jeszcze do niedawna były, ale pozbyłem się wszystkich wewnętrznych oporów i "blokad". A afirmuję, że "jestem idealnym chłopakiem dla xxx", "xxx mnie kocha", "chodzę z xxx" (oh, jakie to oryginalne i głębokie:zeby:). Cytuj
Gość Jurema Napisano 26 Września 2009 Napisano 26 Września 2009 Nie byloby prosciej (Ja xxxx tworze z xxx satysfakcjonujacy nas zwiazek)? Cytuj
Gość Defortis Napisano 26 Września 2009 Napisano 26 Września 2009 (edytowane) .......... Edytowane 5 Czerwca 2016 przez Defortis Cytuj
Vladek Napisano 26 Września 2009 Autor Napisano 26 Września 2009 Czyli jak powinienem to sformułować? Może być np. "Staję się idealnym chłopakiem dla xxx"? Czy może lepiej będzie tak jak to napisała szelma "Ja xxxx tworze z xxx satysfakcjonujacy nas zwiazek"? A może jeszcze coś innego:)? Cytuj
Gość Jurema Napisano 26 Września 2009 Napisano 26 Września 2009 Ten ktory zaproponowalam jest dobry ,sprobuj,pozatym w afirmacjach wazne jest slowo "Ja":) Cytuj
Vladek Napisano 28 Września 2009 Autor Napisano 28 Września 2009 (edytowane) Ta afirmacja średnio do mnie dociera... Tzn. pierwszego dnia wszystko było ok, ale drugiego czułem jakby ta afirmacja była zbyt trudna, jakby mój umysł się na nią zablokował. I słowo "satysfakcjonujący" wydaje mi się za długie, bo gdy afirmuję to skupiam się na tym, żeby wypowiedzieć to słowo, a nie na całości zdania. Czasem też zmieniam "satysfakcjonujący nas" na "pełen miłości" i jest trochę lepiej, ale też czuję taką "blokadę". Afirmować do skutku, aż się przełamię? I czy podczas afirmacji trzeba wymawiać w myślach dokładnie zdanie czy wystarczy po prostu "wyłapać sens" tego słowa? Wiem, że pytam o totalne szczegóły, ale tym razem nie chcę czegoś zrobić źle:jezyk2:... Dzięki za pomoc! Edytowane 28 Września 2009 przez Vladek Cytuj
izyda09 Napisano 28 Grudnia 2009 Napisano 28 Grudnia 2009 Ja kiedyś chciałam byc z pewnym facetem ,myslałam pozytywnie ,wizualizowałam,stosowałam białą magię,afirmowałam... długo, z wiarą i ... nic! dlatego uważam ,że jeśli jest cos przeznaczone to będzie ,czy będziemy wierzyc czy nie .Jesli nie ...na nic te wszystkie zabiegi.Jedynie co zauważyłam to ,że to pomaga podnieśc samoocenę i pozytywne nastawienie i wiarę.Ja sprawdziłam to w różnych sytucjach i dla mnie to klapa... Cytuj
Gość Iwanov Napisano 28 Grudnia 2009 Napisano 28 Grudnia 2009 Gapienie się na faceta i marzenia,że sam przyjdzie do nie magia:),to przecież sztuczka psychologiczna,która ma dodać pewności siebie. Cytuj
Gość Trina7 Napisano 11 Stycznia 2010 Napisano 11 Stycznia 2010 Ja stosowałam wizualizację, magię świec oraz zaklęcia przez bardzo długi okres, chciałam aby mój chłopak do mnie powrócił. Po kilku latach, gdy pozostałam tylko przy magii świec i głębokim przekonaniu, że jeszcze kiedyś będziemy ze sobą, przyszedł do mnie jak gdyby nic i tak pozostał. Dziś jesteśmy małżeństwem:serducho: z dwójką wspaniałych dzieciaczków... Cytuj
stay_in_light Napisano 11 Stycznia 2010 Napisano 11 Stycznia 2010 Witam, to mój pierwszy post tutaj. A teraz do rzeczy .Od miesiąca afirmuję i wizualizuję sobie związek z pewną dziewczyną. To dość skomplikowana historia, nie jest to jakaś przelotna miłość i wiem co robię. Poza tym chcę wpłynąć jedynie na siebie i wytworzyć odpowiednie okoliczności, po prostu taka pomoc. Afirmuję, afirmuję i czuję wewnątrz siebie, że to już jest prawda. Jestem pewien, że w końcu to się stanie, nigdy nie byłem tak pewny siebie. Zapewne powiecie, żebym najpierw pokochał siebie. Od razu mówię, że naprawdę siebie kocham, ale ją jeszcze bardziej. Tylko jest pewien problem. Nie widać efektów. Po pewnym czasie odkąd zacząłem afirmować wszystko zaczęło się psuć między nami. Jednak wiedziałem, że to normalne, dużo osób tak ma i dla mnie to znak, że widać pierwsze efekty mojego działania. Afirmuję dalej, coś się poprawia, a potem znów się psuje. Teraz jest chyba gorzej, niż kiedykolwiek, a mimo to jestem w 100% pewien tego, że będziemy razem. Czuję, że nic w tej chwili nie może mnie złamać i wszystko będzie dobrze . Tylko czemu po miesiącu nie widać praktycznie żadnych efektów? Afirmować dalej? Czy może coś robię źle? Z góry dziękuję za odpowiedzi. pamiętaj przyjacielu o tej wybrance, afirmując "na siłę" wpływasz na nią, próbujesz zmienić i kontrolować jej "indywidualne" życie. podświadomie ona być może się broni. a teraz posłuchaj. zamiast wizualizować ją po prostu wizualizuj wybrankę, a nie akurat tę konkretną dziewczynę. niszczysz ją w ten sposób, przestań być egoistą. pamiętaj, że jeżeli jesteście stworzeni dla siebie będziecie ze sobą, tylko zamiast wizualizować ją, wizualizuj wybrankę, tę jedyną. dwie dusze które przyszły do ziemskiego wymiaru odnaleźć się i ze sobą tańczyć przestań wymuszać, a baw się przestań kontrolować, a przyciągaj w zaufaniu i zachowaj czujność pojawi się i zrób z tymi słowami co zechcesz.... Cytuj
stay_in_light Napisano 11 Stycznia 2010 Napisano 11 Stycznia 2010 Właśnie nie ma. Jeszcze do niedawna były, ale pozbyłem się wszystkich wewnętrznych oporów i "blokad". A afirmuję, że "jestem idealnym chłopakiem dla xxx", "xxx mnie kocha", "chodzę z xxx" (oh, jakie to oryginalne i głębokie:zeby:). przestań to robić (to i tak twoja decyzja), i tak nic nie zyskasz, nic nie zdziałasz, a stracisz dużo czasu i dużo teraźniejszości, zerknij pewnego razu ile dzieje się w najzwyklejszym w życiu "teraz".... btw, nie spytałęm o to wcześniej... dlaczego uważasz, że ona czuje to samo? przestań manipulować jej uczuciami, przestań manipulować nią........ Cytuj
Gość Vanilia22 Napisano 27 Stycznia 2010 Napisano 27 Stycznia 2010 pamiętaj przyjacielu o tej wybrance, afirmując "na siłę" wpływasz na nią, próbujesz zmienić i kontrolować jej "indywidualne" życie. podświadomie ona być może się broni. a teraz posłuchaj. zamiast wizualizować ją po prostu wizualizuj wybrankę, a nie akurat tę konkretną dziewczynę. niszczysz ją w ten sposób, przestań być egoistą. pamiętaj, że jeżeli jesteście stworzeni dla siebie będziecie ze sobą, tylko zamiast wizualizować ją, wizualizuj wybrankę, tę jedyną. dwie dusze które przyszły do ziemskiego wymiaru odnaleźć się i ze sobą tańczyć przestań wymuszać, a baw się przestań kontrolować, a przyciągaj w zaufaniu i zachowaj czujność pojawi się i zrób z tymi słowami co zechcesz.... Święta racja... Cytuj
Agneshka Napisano 27 Stycznia 2010 Napisano 27 Stycznia 2010 Probowales metody Silvy? Ewentualnie możesz też inwazje w jej sny wporwadzić ale to nie takie łatwe:P Cóż nie wszstko da się zdziałać psychotroniką, po prostu bądź sobą i nie wykładaj wszyskiego na jedną szalę. Daj jej wolny wybór - może nic sie nie psuje tylko po prostu nie chyta? a jak to sie robi, czy to w ogole mozliwe, zeby ktos o nas snil, bo my tak wizualizujemy? Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.