Skocz do zawartości
Jacek82

Pytania początkujących.

Rekomendowane odpowiedzi

Jacek82

Witam wszystkich, jakiś czas temu po problemach osobistych i w sumie dość krótkotrwałym ale bardzo intensywnym załamaniu się mojego poczucia własnej wartości byłem w stanie dość permamentnego napięcia emocjonalnego. Czasami taki stan u mnie na krótko wraca, ale ustępuje po ćwiczeniach fizycznych, imprezie itp. Najciekawsze jest to, że kiedy moje napięcie emocjonalne trwa, jestem wstanie jakby wyczuwać (widzieć?- nie wiem dokładnie) energię emocjonalną i emocje innych osób, np. zazdrość, zauroczenie, frustrację, nie zawsze mogę określić dokładnie rodzaj energii, ale przeważnie bez problemu jej kierunek i aspekt, czy jest pozytywna, czy negatywna. To bardzo przydatna umiejętność, podkreślam, że naprawdę wyczuwam tą energię emocjonalną, a nie poznaję to po mowie ciała, czy innych obiektywnych znakach. Nie jestem jakimś fanatycznym ezoterykiem, nie wiem za bardzo na czym to wszystko polega i sam nie wierzyłbym w to co teraz piszę, gdyby mi się to realnie nie zdarzyło. Mój problem jest taki: kiedy nie wyczuwam u siebie napięcia emocjonalnego, tj. kiedy sam jestem emocjonalnie bardzo silny, to moja umiejętność wyczuwania energii emocjonalnej innych osób nie istnieje, choć wraca, kiedy mój spokój emocjonalny jest zachwiany, przy czym im wiekszy mój niepokój wewnętrzny tym lepiej odczytuję tę energię u innych osób. Coś takiego bardzo ułatwia życie, kontakty damsko-męskie (bez problemu mogę wtedy odczuć, jaki kobieta ma do mnie stosunek niezależnie od jej werbelnych i niewerbalnych znaków) czy wszelkiego rodzaju z innymi osobami. Dlaczego moja zdolność zanika, kiedy nie jestem sam w stanie napięcia wewnęrznego? Czy jest możliwe, abym miał te zdolość także wtedy, kiedy jestem bardzo silny emocjonalnie?

 

PS: wiem, że to wszystko może brzmieć jak jakieś bzdury, ale doświadczyłem tego, w sumie zawsze doświadczam, jak sam pobada w coś w stylu stanu poddepresyjnego (nie wiem jak to nazwać, ale osoby znające się na tym pewnie wiedzą o co mi chodzi), nie jestem chory psychicznie i mocno stąpam po ziemii, więc proszę o komentarze od osób, co znają się na tym wszystkim i oszczędźcie sobie wyzywanie mnie od idiotów[center:7d7bd69b32][/center:7d7bd69b32]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Nashira

Wydaje mi sie, że kiedy masz ten stan napięcia, jesteś bardziej wyczulony na otoczenie. Pomyśl sobie na zasadzie strachu - leżysz w nocy w łóżku i słyszysz hałasy. Wyostrza Ci sie wzrok i słuch. Ale to nie znaczy, ze jak jest jasno nie są one równie dobre. W normalnych sytuacjach zyciowych zamykasz po prostu 3cie oko i nie zwraasz na to uwagi. Takie zdolności ma się cały czas, one nie zanikają i nie pojawiają sie ot tak, bo wiatr inaczej powiał. Jeżeli chcesz odczuwać to w stanie spokoju, po prostu ćwicz te zdolności w tym stanie. Usiądź spokojnie w domu i pomedytuj. Trening czyni mistrza!! Powodzenia!!

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jarek_999

Hmm... naprawde ciekawe:)

Nie wiem dlaczego ta zdolność zanika kiedy nie masz dołkow emocjonalnych i nie bede tez dlatego probowal tutaj spekulowac. Masz teraz 2 mozliwosci - albo zostawic to tak jak jest teraz albo sprobowac rozszerzyc ta umiejetnosc na swoj "normalny", niedepresyjny stan (bo rozumiem ze trzeciej mozliwosci, ktorą jest zrezygnowanie calkowicie z tego nie bierzesz pod uwage). Jak tego dokonać? Na to pytanie musisz znaleźć sam odpowiedź, bo znowu my możemy snuć tylko spekulacje :wink: Jednakże zgadzam się tu z Nashirą... tak...medytacja... medytacja to potężne narzędzie... :wink: :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Koral

Mam podobne stany odczuwania wibracji innych osób,bez względu na swoje samopoczucie i swój stan emocjonalny i też wydaje mi się ,że coś w tym jest.Może to intuicja?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czu-lung

Ok to bardzo proste. To, że w stanach depresyjnych i dołka emocjonalnego masz takie umiejętności wynika z faktu, że twój umysł automatycznie nastawia sie na stan by nie dać sie bardziej zdusić lub zdołować, nieświadomie starasz sie być i jeden krok przed potencjalnymi "wrogami czy oprawcami".

Nie przejmuj sie tym, jeśli będziesz tego potrzebował postaraj sie to wyszkolić by ci służyło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
PRRIT

To, prosze państwa, nazywa się em-pa-tia.

*Prawdziwą* empatią jest w stanie posługiwac się jedynie niewielka liczba ludzi. Chociaż nie, inaczej. Empatii można się "nauczyć", ale niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że taka w ogóle istnieje, posługując się jakimiś beznadziejnymi jej definicjami.

 

Osobiście znam jedną, jedyną osobę *naprawdę* empatyczną. Jakby nie było, empatia (zdolność wczuwania się w emocje innych ludzi <-- to tak po krótce) łączy się poniekąd z telepatią.

 

Jacku82:

Wydaje mi się, ze u Ciebie empatia jest na nieciekawym poziomie, podobnie jak u mnie. ;3 Działa jedynie w momencie, kiedy potrzebujesz tego TY, nie wykorzystujesz jej dla KOGOŚ, tylko dla SIEBIE.

Teoretycznie, każdy empata potrafi kierować swoją empatią tak, żeby używać jej albo cały czas, albo badzo często, nie w razie potrzeby.

Nie mowię tu o współcierpieniu, współśmiechu itp. Aby komuś *pomóc*, nie można się z jego emocjami utożsamiać, ale spojrzeć na nie z zewnątrz, żeby obiektywnie ocenić problem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czu-lung

Dokładnie tak PRRIT, to empatia, jakoś nie lubię tego określenia nie wiem czemu jest takie ogólne. Współczuje wam chłopaki bo wiem jakie to kłopotliwe i denerwujące gdy nie można kontrolować tej umiejętności. Najprościej jest wyćwiczyć ją na najbliższych i innych osobach, z którymi ma sie jakieś większe więzi emocjonalne. Takich najłatwiej wyczuć. Prosta zasada zmuszać sie w domu, szkole, pracy. Choć ostrzegam, że empatia to potężna moc i niekiedy daje więcej bólu niż daje korzyści.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Nashira
:roll: to u mnie też empatia jest na nieciekawym poziomie. zawsze myslałam, ze kiedy coś kontrolujemy, to znaczy, że możemy tego dowolnie używać ( jak z telewizorem ;) ), a nie nastroić tylko na cały czas, albo kiedy to komus jest potrzebne.. u mnie jest taka "lampka", zapala sie czasem niezależnie ode mnie, kiedy ktoś potrzebuje mnie, ale z reguły włączam ją, kiedy JA chcę, bo zyc z tym cały czas to szaleństwo i psychiatryk ;) przynajmniej mnie to bardzo męczy, za dużo bodźców..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czu-lung

Nashira, dokładnie tak, tyle ile daje bodżców to idzie oszaleć. Jeśli sie nie mylę to powinno samo sie ustatkowac po jakims czasie, ewentualnie trzeba spróbować przestawić umysł na "nie wykorzystywanie tegi"... postarać sie zmusić, by nie czuć innych, jedynie na własne rządanie. Trzeba mnieć silną wolę napewno.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
aron

Odczuwanie emocji innych ludzi to nic nadzwyczajnego. Właściwie jest to jedno z podstawowych ćwiczeń ezoterycznych w nauce widzenia aury. Najpierw się odczuwa a potem się widzi. Chociaż u różnych osób różnie może być. Nie wiem dlaczego akurat u ciebie występuje to wstanie pobudzenia, czy wzburzenia. Może dlatego, że cała energia ciała eterycznego i astralnego jest bardziej pobudzona i czakramy również. Ale to tylko moje przypuszczenia, nie jestem w tym ekspertem. Jeśli chcesz to rozwijać to możesz to ćwiczyć w innych sytuacjach, szczególnie kiedy ty jesteś spokojny a obserwujesz innych ludzi będących w stanie silnych emocji, wzburzenia emocjonalnego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Czu-lung
Jeśli chcesz to rozwijać to możesz to ćwiczyć w innych sytuacjach, szczególnie kiedy ty jesteś spokojny a obserwujesz innych ludzi będących w stanie silnych emocji, wzburzenia emocjonalnego.

Mówię dokładnie to samo wszystkim moim "ucznią" heheh. Mam taki dziwny przykład. Idziesz ulicą i nie wiadomo czemu pewne osoby przyciągają twój wzrok, tym bardziej jak to osobnik tej samej płuci, przechodząc obok nich czujesz coś. Tak samo jest w druga stronę, idziesz ulicą i czujesz spojżenia, które cię wiercą. A ty na nie odpowiadasz. Tak wyczuwają sie osoby uprawiające sztukę tajemną oraz osoby mające dosłownie potencjał "maga" czy osoby z darem jak jasnowidze, wróżmi, medium.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Aura

Nie wiem jak to się dzieje - zawsze zdażają mi się cuda i to przeróżne -

Edytowane przez Aura
poprawiałam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
caliah

Auro,

 

przestaje Ci zależeć, czyli nie chcesz.

 

Patrząc na Twoją moc sprawczą, jest to poprostu spełnienie Twojego życzenia.

 

Więc uważaj, czego sobie życzysz ...

 

Później chcesz, więc wracają.

 

Auro, zdecyduj się, bo to nie będzie trwało wiecznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Aura

. Już uważam na życzenia:_smutny:

Edytowane przez Aura

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
caliah

Auro,

zapanuj więc nad swoją energią, ustabilizuj ją, a wszystko zacznie się układać :)

 

Zauważ, cały czas zataczasz koło: chcesz wracają, ale ty ich nie przyjmujesz, czyli znowu nie chcesz, wiec nie przychodzą, chociaż zgodnie z Twoim życzeniem chcą, wiec znowu chcesz, żeby któryś wrócił itd., itd.

 

Usiądź spokojnie, zaplanuj swoje życie i spróbuj je konsekwentnie realizować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Aura
Auro,

Zauważ, cały czas zataczasz koło: chcesz wracają, ale ty ich nie przyjmujesz, czyli znowu nie chcesz, wiec nie przychodzą, chociaż zgodnie z Twoim życzeniem chcą, wiec znowu chcesz, żeby któryś wrócił itd., itd.

 

Co do tego to ja nigdy nie chcę by wracali, a szczególnie gdy nachodzą znajomych i muszę ludzi przepraszać za nich.

Edytowane przez Aura

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tomek003

Właśnie próbuję znaeźć kogoś kto mi pomoże zapanować nad tym wszystkim

Może ja mogę Ci pomóc? Mam trochę pojęcie o energiach istot żywych.

Edytowane przez Tomek003

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Szyla

Do mnie tez mozesz pisac jak potrzebujesz :)

Mysle, ze w takim wypadku powinnas usiasc i zdecydowac czego chcesz. Ale konkretnie, nie typu "zeby bylo dobrze", nie: "chce miec fajny samochod" nie wiesz na prawde co dostaniesz. Jesli jednak "proszac" sprecyzujesz marke, kolor, model etc to nie bedzie niespodzianki :)

xxx

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
caliah

Auro,

 

skoro nie chcesz publicznie opisać na czym konkretnie polegają Twoje problemy, to napisz na pw do osoby lub kilku osób, zbierz opinie, rady.

 

Być może otrzymsz zbiór puzzli, których ułożenie da Ci obraz wyjścia z obecnej sytuacji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Blondynka

Mysle, ze w takim wypadku powinnas usiasc i zdecydowac czego chcesz. Ale konkretnie, nie typu "zeby bylo dobrze", nie: "chce miec fajny samochod" nie wiesz na prawde co dostaniesz. Jesli jednak "proszac" sprecyzujesz marke, kolor, model etc to nie bedzie niespodzianki :)

xxx

 

Pomysł dobry....ale przypomina to zawieszenie nowych firanek w nieposprzątanym brudnym zaniedbanym mieszkaniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tomek003

Mi to wygląda na dar/gen boskości (że tak to nazwę). Bardzo rzadka moc o której wspominało kilka osób, ale też bardzo trudno jest ją opanować. Czysta aura to jest twoja tarcza (której ci zazdroszczę), może cię ona chronić przed demonami i innym gorszymi stworzeniami, odbieranie bólu, to początek, później powinno być leczenie(^^). Każdy z nas ma jakiś dar bardziej lub mniej znany, lepszy i gorszy, ja osobiście posiadam "4 oko" tzn. potrafię widzieć przez kilka sekund co się dzieje za mną, mogę też przewidywać wydarzenia o 5 sekund do przodu (przydatne do obrony), potrafię też widzieć energie istot astralu i żywych, znam też kilka innyh "sztuczek". Mimo tego że mam duże doświadczenie w magii i energetyce mnie jest bardzo trudno opanować te techniki.

Wracając do aury, mogę ci pomóc rozwinąć ten dar, oraz opanować go tylko napisz mi że chcesz to osiągnąć na PW, byłbym zaszczycony gdybym mógł rozwinąć tak wspaniały dar.

Edytowane przez Tomek003

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Aura

Nie wiem dlaczego, ale w tym wypadku się ciut boję.

Przepraszam może się mylę, już tyle wycierpiałam ze str. ludzi za to że taka jestem - najpierw są zachwyceni, korzystają z mojej pomocy, potem zazdroszczą, aż w końcu próbują mnie zdyskredytować i wyrzucić poza nawias.

Sorki, właśnie nie wiem dlaczego tak napisałam, ale tego się boję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
caliah

Witaj Auro,

 

Zachowanie ludzi wobec Ciebie wynika z ich problemu zrozumienia tego, co niewidzialne. Nie rozumieją kim są naprawdę, nie widzą swojej drogi i nie wiedzą, jak się mają zachować wobec "zjawiska", którym jesteś. Przepraszam za sformuowanie "zjawisko", ale w ten sposób najkrócej mogę ująć całość Twojej istoty.

 

Najpierw fascynują się odkrytą tajemnicą, jak małe dzieci, które dostały nową zabawkę, potem biorą tyle cukierków ile tylko mogą, a gdy widzą, że Ty masz ich nadal więcej, a one nie wiedzą jak Ci dorównać reagują agresją. Jest to z ich strony najprostsza forma obrony przed czymś czego nie znają, nie rozumieją, więc się boją. Przykre, dość prymitywne, ale niestety bardzo powszechne.

 

Boisz się i masz rację. Jeżeli posiadasz dar o dużej mocy, musisz bardzo uważać z jego dalszym rozwijaniem.

 

Zbieraj informacje i opinie, nie idź ślepo za żadnym przewodnikiem.

 

Zajrzę do opisu, o którym wspomniałaś. Jeśli będę miała jakąś ciekawą myśl, napewno Ci ją przekażę.

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Aura
Witaj Auro,

 

Przepraszam za sformuowanie "zjawisko", ale w ten sposób najkrócej mogę ująć całość Twojej istoty.

 

Najpierw fascynują się odkrytą tajemnicą, jak małe dzieci, które dostały nową zabawkę, potem biorą tyle cukierków ile tylko mogą, a gdy widzą, że Ty masz ich nadal więcej, a one nie wiedzą jak Ci dorównać reagują agresją. Jest to z ich strony najprostsza forma obrony przed czymś czego nie znają, nie rozumieją, więc się boją. Przykre, dość prymitywne, ale niestety bardzo powszechne.

 

Boisz się i masz rację. Jeżeli posiadasz dar o dużej mocy, musisz bardzo uważać z jego dalszym rozwijaniem.

 

 

Nie musisz mnie za to przepraszać, bo w tym kontekście zabrzmiało jak komplement.

Edytowane przez Aura

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tomek003

Auro rozumiem, że się boisz, ja tylko zaproponowałem ci moją pomoc. Mimo tego co uważasz (chociaż zabrzmi to jak wychwalanie) nie jestem fałszywą osobą. Ale mimo wszystko nie namawiam Cię do niczego, może sama wybrać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cadaveris

Hmmm już ktoś pisał ... najwazniejsze byś wiedziała co chcesz osiągnąć, w jakim celu i co później z tym bedziesz chciała robić. Strach jest naturalny po twoich przeżyciach z tego co mówisz ... Chciałem napisać " na twoim miejscu bym .... " ale to nie ma sensu bo nie potrafie sobie tego do końca wyobrazic :) wiec napisze byś jak narazie nie skupiała sie na szukaniu "przewodnika" ... w kazdym razie nie z ludzi :) Lecz skup się na medytacji nad twoim problemem. Ktos te wszystkie "techniki" , teorie itp wymyslil ... do wiekszości z nich sami jestesmy w stanie dojść :) Ale To jest trudniejsze niż kierowanie sie "poradnikiem" - ale bogadsze bo się szerzej rozwijasz :). Nie pisze byś odrzucala wszystkie rady z otoczenia itp. Ale przynajmniej byś te rady sama analizowala w medytacji a nie ślepo w nie wierzyła. Można ludzią wierzyć , ale nie ślepo - jak to bedziesz pamietać to nie masz czego się bać :)

 

Hmmm a co do zazdrosci .. kazdy ją kiedys odczuwal i kazdy ją bedzie odczuwał najwazniejsze by ją dobrze wykorzystać - ja staram się ją zamienić w motywacje do rozwoju samego siebie. "Są ludzie którzy maja wyjątkowe dary, ja swój dar stworze sam - i bedzie nim wytrwałość " tak sobie powtarzam... zazdrość cześciowo przechodzi motywacji troche przybywa i gra muzyka :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
caliah

Auro,

ludzi nie da się naprawić, zmienić.

Można tylko próbować wskazać im drogę. Uświadomić, że powinni szukać.

Szukać świadomie. Szukać siebie, szukać prawdy.

 

Jesteś otwarta, pozytywnie nastawiona do ludzi i dlatego dajesz się nabrać, jak to napisałaś, na "przebranych przyjaciół".

Nie zmieniaj swojego nastawienia, ale staraj się być konsekwentna w odniesieniu do owych "farbowanych".

 

A najbardziej boli mnie to, że tak mało człowieczeństwa jest w ludziach i tak wolno się go uczą.

Tak, i na tym polega problem zbawienia, zaliczenia egzaminu z życia na Ziemi.

 

Bardzo podoba mi się myśl Lorda dotycząca samokształcenia:

...To jest trudniejsze niż kierowanie sie "poradnikiem" - ale bogadsze bo się szerzej rozwijasz...

I w pełni zgadzam się z jego zdaniem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
bacchante

aura, jeśli tempo urzeczywistniania u Ciebie jest tak piorunujące, to myśl o tym czego chcesz a nie o tym czego nie chcesz. Zamiast się bać, odczuwaj poczucie bezpieczeństwa. Myśl o "dobrych" ludziach i "pozytywnym" obrocie zdarzeń.

Wow, jest tyle miłości w Tobie. :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jarek_999

:_okok:

 

:dostal_na:

 

 

... "idź własną drogą, bo w tym cały sens istnienia"...

 

...wszystko TO czego potrzebujesz, wszystko TO czego szukasz... jest w Tobie...

 

..."najdłuższa droga jaką masz do przebycia wiedzie od głowy do Serca"...

 

.... :) .....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Aura

Wow, jest tyle miłości w Tobie. :)

 

 

Dzięki:roza:, nie zauważyłam tego prędzej.

Edytowane przez Aura

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×