plus44 Napisano 24 Października 2009 Napisano 24 Października 2009 (edytowane) zostalem postrzelony niedaleko miejsca mojej pracy w lewa czesc brzucha starym pistoletem (cos ala pukawki z janosika) przez mojego wujka (wspolpracownika ojca), ktory siedzial na bialym koniu (pamietam przez mgle ze to chyba moj ojciec kazal mu to zrobic i ale tylko postrzelic, nie zabic). po wystrzale upadlem na brzuch a gdy sie odwrocilem kres bardzo mocno tryskala, potem zupelnie przestala leciec i gdy spojrzalem na rane zobaczylem duza dziure i wlozona w nia cala butelke plastikowa. nastepnie moi znajomi (nie wiem skad sie wzieli) zabrali mnie w ciagu kilku sekund na rekach, na strych do jakiegos opuszczonego domu na obrzezach miasta, dzwonili kilka razy po pogotowie. zanim pogotowie sie zjawilo spogladalem ciagle na rane i znajomych, ktorzy nic nie robili sobie z tego ze leze na podlodze, rozmawiali, siedzac na kanapie i smiejac sie w najlepsze. nastepnie przyjechalo 2 gosci, jeden ubrany jak ratownik medyczny gdy odgarna moja koszule i zobaczyl rane postrzalowa powiedzial, ze bede musial "to" nalozyc, pokazujac gumowa maske z wizerunkiem jakiejs twarzy i w tym samym momencie wszedl drugi facet ubrany jak saper z oddzialow specjalnych. potem sie obudzilem.. heh, mowilem, ze to dosc dziwny sen.. ma ktos jakies pomysly? Edytowane 24 Października 2009 przez plus44 przypomnienie czesci snu
Rekomendowane odpowiedzi