Jump to content
paulinchien

jak odmienic los

Recommended Posts

paulinchien

Nie lubię się uzalac nad soba, no, może odrobinę, ale nie bedę tutaj opisywała szczegółowo problemów, które mnie nękają, chciałabym tylko zapytac o pewną sprawę. Mam wrazenie, ze by odpowiedziec na to pytanie potrzeba tęgich głów z dziedziny numerologii, kart i nie tylko. Chodzi o to, ze nie wiedziec czemu nie jestem chyba lubiana. Staram się byc mila, nie uprzedzac do nikogo, jednak mam wrazenie, ze ludzie, abym mogla wkupic się w ich laski, stawiaja mi bardzo wysoko poprzeczkę. Moje zachowanie niekiedy zle jest interpretowane, zupelnie inaczej, niz zamierzam. Nawet nie wspomnę, ze ciagle zjawiam się gdziec, np w nowej pracy, za pozno (ponoc rok temu w mmjej nowej pracy mozna bylo sporo zarobic, teraz jest kicha i ludzie uciekaja). Jakos tez trudno jest mi wkupis sie do nowego towarzystwa. Niby ludzie w wieku zblizonym do mojego, jednak jest jakos dziwnie i sztywno. np jeden z kolegow pytal jak dojechac gdzieś tam, zaczelam mu mowic, bo znam okolice, on jednak jakby nie slyszal i zaczal rozmawiac z kolega z biurka, zupelnie mnie olal i takich przykladow mozna by mnozyc. Razem ze mna przyeto chlopaka i on juz ma jakieś uklady z nimi itp i mam wrazenie, ze kiedy beda gdzieś po pracy wychodzili, to mi nawet nie powiedza. Moze przez to ze raczej slucham, nie udzielam się, postrzegana jestem jak primadonna? Inny przyklad, zaczelam dodatkowa prace, sprzedaz znanej marki AGD, chodzi o dodatkowe pieniadze na kilka tygodni. WIadome bylo, ze nie mam w tym doswiadczenia i kazda inna osoba tez go nie bedzie miala, jednak to ze mna byl problem, bo kierownik sklepu, pomimo ze nie mial mi nic do zarzucenia, chcial mnie wywalic. Zapytal jak z moim dowsidczeniem, z usmiechem na twarzy odpowiedzialam ze będę się uczyla specyfikacji tego sprzetu, ten zgryzliwie odparl, ze wielka szkoda ze u nich, jak wspomnialam kazda inna osoba tez bedzie bez doswiadczenia. inny przyklad, kupilam samochod okazal się trefny, i raczej mam szczęście by stracic niz zarobic pieniadze, ale najgorsze jest to traktowanie przez innych. Co jest ze mna nie tak, ze wszędzie gdzie się pojawię wzbudzam rozne reakcje. Moze wynika to z daty urodzenia i tutaj uklon do numerologow, czy moze widac cos w kartach i tutaj do wrozbitow. Jezeli wiedzialabym co jest nie tak, moglabym to zmienic. Mam znajomych, ale nikogo bardzo bliskiego, zadnej bliskiej kolezanki, chociaz kilkakrotnie niejednej proponowalam wyjscie miedzy ludzi itp, moze dlatego, ze moja milosc pozostaje niespelniona i kocham kogos z kim nie tworze oficjalnego zwiazku, pozostale kolezanki maja juz kogos, nie pasuje jako singielka, ktora ciagle liczy na molosc z strony tego swojego konkretnego faceta. Co zrobic, jaka byc, by cos sie zmienilo. mam na imie paulina 10.08.1982 r.

Share this post


Link to post
Share on other sites
dab

carpe diem zyj jak by kazdy Twoj dzien mial byc ostatnim dniem. nie sadzisz ze za bardzo sie wszystkim przejmujesz. przestan tyle gadac i zacznij sluchac innych. i nie wkupuj sie w kogos laski tylko badz normalna. NIE GADAJ TYLE TYLKO ZACZNIJ SLUCHAC jak nie pomoze to mozesz wyklinac mnie do konca zycia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
paulinchien
carpe diem zyj jak by kazdy Twoj dzien mial byc ostatnim dniem. nie sadzisz ze za bardzo sie wszystkim przejmujesz. przestan tyle gadac i zacznij sluchac innych. i nie wkupuj sie w kogos laski tylko badz normalna. NIE GADAJ TYLE TYLKO ZACZNIJ SLUCHAC jak nie pomoze to mozesz wyklinac mnie do konca zycia.

 

masz sporo racji, ale tak naprawde, to niewiele mowie. raczej slucham, analizuje, wlasnie zastanawiam się czy nie jestem przez to odbierana za wyniosla. Mozesz byc pewien/pewna, ze nigdy Cie nie wyklnę, czy masz rację, czy bredzisz glupoty. Twoj awatar i link uderzyly w moja slabosc. Motory. Jak tylko sniegi stopnieja ide na prawko, jak moglabym zatem wyklinac kolege po hobby.

Edited by paulinchien

Share this post


Link to post
Share on other sites
dab

dziekuje.. ja tez wreszcie musze zrobic to prawko :P

 

a jak bedziesz przykladac do pracy sie sumiennie. bedziesz osoba ktorej bedzie mozna powiezyc odpowiedzialne zadanie to i zyskasz w grupie.

P.S. widzimy sie w sezonie :D na zlotach :P

Share this post


Link to post
Share on other sites
rirra

Paulinchien,

Nie mam doswiadczenia ani w numerologii ani w kartach (wg .mnie to nie tutaj nalezy szukac rozwiazania)ale chcialam cosik dorzucic .

Tylko prosze nie odbierz mojej odp.jako ataku bo nie jest to moim zamiarem.

Jak czytalam twoj post nie bardzo czulam powiazania pomiedzy twoimi opisami samej siebie

..Nie lubię się uzalac nad soba, no, może odrobinę... i dalszymi:

...Chodzi o to, ze nie wiedziec czemu nie jestem chyba lubiana. Staram się byc mila, nie uprzedzac do nikogo, jednak mam wrazenie, ze ludzie, abym mogla wkupic się w ich laski,.......itd

Ja odebralam twoj post jakbys zaprzeczala sobie samej.

Wg .mnie wyglada ,ze za bardzo analizujesz kazda sytuacje i wlasciwie odbierasz wiele rzeczy negatywnie .Rowniez wydaje ci sie ze wszystko sie kreci wokol twojej osoby.

Odn tego przykladu z praca nie sadze aby twoje pojawienie pociagnelo za soba jakies ,,fatum ,,

Wiadome jest ze wiekszosc zakladow ,ktore wczesniej dobrze prosperowaly obecnie maja mniejsze lub wieksze problemy.I duze jest prawdopodobienstwo ze zaczynajac wspolprace w tym wlasnie czasie w niemalze kazdej innej pracy mozna sie natknac na takie wlasnie niekozystne zmiany.

Napisalas:

Jakos tez trudno jest mi wkupic do nowego towarzystwa.

Zwykle jest na poczatku trudno sie wkupic do nowego towarzystwa ale jesli udalo sie twojemu koledze, ktory sie przyjal w tym samym czasie co ty to proponuje abys zrobila dokladny przeglad swojego zachowania i twojego odbioru kolegow.Twoich umiejetnosci komunikacji z ludzmi.

Czy to ty czasami nie tworzysz sztucznych i sztywnych barier ,ktore staja sie wyczuwalne przez kolegow i stad ich rezerwa.(Dla mnie nawet roznica wieku nie stanowi uprzedzen w pracy)a u ciebie wyglada ze przykladasz do tego uwage gdyz nadmienilas o tym .Nie analizuj kazdej sytuacji ,kazdej miny kolegi-zanki i co mogloby sie za tym kryc.Oni napewno maja tez swoje problemy i to moze byc przyczyna ich dziwnego niepokoju ,nastroju a ty odrazu sobie wklejasz ze to raczej twoja osoba ma na nich taki wplyw.Badz poprostu soba ,szczera i otwarta.Bedziesz promieniowala pozytywna aura i napewno sytuacja sie zmieni.A jak juz naprawde cos cie b.niepokoi to poprostu porozmawiaj z ta osoba na osobnosci i powiedz o swoich odczuciach.

Napisalas:

..i raczej mam szczęście by stracic niz zarobic pieniadze..

Tutaj jak dla mnie ponownie dalas do zrozumienia ze masz tendencje do negatywnych mysli o sobie samej.

Jesli nie akceptujesz PRWDZIWIE siebie to jak maja cie zaakceptowac inni??

POKOCHAJ prawdziwie SIEBIE a reszta pojdzie jak po masle.

 

Ps .pamietaj prosze ze wszyscy stanowimy jednosc.

Share this post


Link to post
Share on other sites
czupurek

wiesz ja mam podobny problem wiem dokladnie o czym mówisz,przed chwila mnie rozlaczylo a taki dlugi post napisalam ale nic to krocej terazwiec jestem podobnie tarktowana przez ludzi widze ze mnei nie akceptuja nawet od 1 go wejrzenia nie wiem o co chodzi zanim jeszcze moga mnie poznac widze ze jestem odpychana,tak jakbym czyms emanowaa albo oni wyczuwali ten moj podswiadomy strach przed odrzuceniem albo potrzeba akceptacji i w konsekwencji mi tego nie daja nie wwiem o co chodzi ale mam podobne sytuacje w zyciu ja jestem mila przyjacielska a ktos sie do mnie nie odzywa lub olewa dajac do zrozumienia ze nie jest zainteresowany kontaktem ze mna, i to kobiety i mezczyzni wczesniej byly to tylko kobiety ale teraz rozplenilo sie tez na mężczyzn,tak jakby jakas aura mnie otaczala ktora odpycha ludzi ode mnie to bardzo przykre dlatego wiem co czujesz:_smutny:

Share this post


Link to post
Share on other sites
czupurek

aha dodam jeszcze ze jestes 2 z 11(mistrzowska) ale to pewnie wiesz ,nie znam za barzo tej wibracji ale na necie na pewno duzo znajdziesz na ten temat.chcialam dodac ze u osób starszych nie wyczuwam takiego braku akceptacji wobec mnie.nie wiem dlaczego jestem ignorowana lub nielubiana przez innych tzn mniej wiecej w moim wieku,jak próbuje np na jakiejs imprezie zagada do kogos np.siedzacego obok mnie to na 100% ta osoba mnie zignoruje cos tam odpowie na odwal ale da siewyczuc ze sie z nim nia nie pogada albo ja,zwykle w rozmowiezwracam sie do wszystkicha jak zazwyczj ktos cos mowi to tak jakby do innych amnie traktuja jak powietrze,podobne mialam sytuacje jak ty przytoczylas ze swojej pracy,męczy mnie to bo nie wiem o co chodzi ale to naprawdejest nagminn przeciez nie bde sie pytac ludzi dlaczego tak sie zachowuja wobec mnie szczegolnie nowo poznanych.może razem cos wymyslimy o co mze im chodzic?

Share this post


Link to post
Share on other sites
kudlisekola

ja też jestem 2 z 11 i fakt jest to wibracja utraty, rozdarcia i przesadnej analizy swojej osoby...niepotrzebnie tak wszystko analizować...

Share this post


Link to post
Share on other sites
astroa

nie napisze nic nowego.zauwazylam ze wielu ludzi kieruje swe mysli w strone ezoteryki gdy nie radza sobie z zyciem a to nie tu jest pierwszy adres pod ktory nalezy sie zglosic.psycholog, terapeuta duzo pelniej i na stale moga pomoc i zrozumiec dlaczego nasze zycie wyglada tak a nie inaczej i zeby przekonac was podam wam przyklad.moja siostra miala podobny problem, ludzie ja ignorowali, nie traktowali powaznie, zawsze ona musiala walczyc o ludzi a nie oni o nia, przez przypadek pojechala ze mna na warsztaty z psychoterapii(bo znowu ja znajomi zawiedli) i co sie okazalo?ze nie wyszla z roli mlodszej siostry i malej dziewczynki i dlatego poza znajomymi mila tez problem aby sobie faceta znalezc.chodzi o to ze wysylamy sprzeczne sygnaly.ludzie odbieraja nas tak jak gdzies tam postrzegamy samych siebie, tylko ze ciezko spojrzec na siebie obiektywnie.i zeby nie bylo, po warsztatach gdy przerobila ta czesc swojej osobowosci nagle znajomi sami sie znalezli i facet jakis...to tez jest magia!zycie zmienia sie z dnia na dzien jesli uda nam sie dotrzec do korzeni pewnych naszych zachowan.przestajemy kierowac sie automatycznymi zachowaniami wytworzonymi w dziecinswie(zwykle aby sie przed czyms obronic).jak zwykle zachecam do przemyslenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
kudlisekola
nie napisze nic nowego.zauwazylam ze wielu ludzi kieruje swe mysli w strone ezoteryki gdy nie radza sobie z zyciem a to nie tu jest pierwszy adres pod ktory nalezy sie zglosic.psycholog, terapeuta duzo pelniej i na stale moga pomoc i zrozumiec dlaczego nasze zycie wyglada tak a nie inaczej i zeby przekonac was podam wam przyklad.moja siostra miala podobny problem, ludzie ja ignorowali, nie traktowali powaznie, zawsze ona musiala walczyc o ludzi a nie oni o nia, przez przypadek pojechala ze mna na warsztaty z psychoterapii(bo znowu ja znajomi zawiedli) i co sie okazalo?ze nie wyszla z roli mlodszej siostry i malej dziewczynki i dlatego poza znajomymi mila tez problem aby sobie faceta znalezc.chodzi o to ze wysylamy sprzeczne sygnaly.ludzie odbieraja nas tak jak gdzies tam postrzegamy samych siebie, tylko ze ciezko spojrzec na siebie obiektywnie.i zeby nie bylo, po warsztatach gdy przerobila ta czesc swojej osobowosci nagle znajomi sami sie znalezli i facet jakis...to tez jest magia!zycie zmienia sie z dnia na dzien jesli uda nam sie dotrzec do korzeni pewnych naszych zachowan.przestajemy kierowac sie automatycznymi zachowaniami wytworzonymi w dziecinswie(zwykle aby sie przed czyms obronic).jak zwykle zachecam do przemyslenia.

 

moim zdaniem masz całkowitą rację, wchodzenie w ezoterykę z takimi problemami czasami jest jeszcze bardziej dla takich ludzi niebezpieczne chcą szukać pomocy i nadziei a otrzymują nieraz zupełnie coś innego

Share this post


Link to post
Share on other sites
Grom

oj a ja się z wami nie zgodzę. Czasem i życie musi kopnąć w tyłek by lepiej się żyło.

Share this post


Link to post
Share on other sites
kudlisekola
oj a ja się z wami nie zgodzę. Czasem i życie musi kopnąć w tyłek by lepiej się żyło.

 

a to też prawda wtedy jak się dostanie takiego kopa to się wie, że się żyje

Share this post


Link to post
Share on other sites
astroa

owszem ale tylko czlowiek ktory jest wystarczajaco pewny swej wartosci z tego kopa skorzysta.wiekszosc ludzi kreci sie w swoich iluzjach popelniajac wiecznie te same bledy bo z tych kopow nie sa w stanie wyciagnac wnioskow, tylko zaczynaja myslec ze maja mega pecha albo klatwe na nich rzucono.takie jest moje zdanie

Share this post


Link to post
Share on other sites
kudlisekola
owszem ale tylko czlowiek ktory jest wystarczajaco pewny swej wartosci z tego kopa skorzysta.wiekszosc ludzi kreci sie w swoich iluzjach popelniajac wiecznie te same bledy bo z tych kopow nie sa w stanie wyciagnac wnioskow, tylko zaczynaja myslec ze maja mega pecha albo klatwe na nich rzucono.takie jest moje zdanie

 

dlatego jak napisałaś powinni skierować się w stronę psychologii a nie ezoteryki chociaż z drugiej strony tu na forum są osoby takie jak Winteer chociażby ,która pomimo że stawia karty potrafi swoimi interpretacjami i trzeźwym myśleniem nieźle postawić do pionu

Share this post


Link to post
Share on other sites
Grom

Ja tam mam na to swój stary i sprawdzony sposób. Zakładam mp3 i biegnę jakieś 15km. człowiek wtenczas od razu lepiej się czuje. A z tym psychologiem to takie moim zdaniem kupowanie przyjaciela, który powie co i jak jest źle.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
astroa
A z tym psychologiem to takie moim zdaniem kupowanie przyjaciela, który powie co i jak jest źle.

 

hmm nie do konca sie zgodze, ale prawda jest taka ze zeby pomogl terapeuta musi byc dobry a i tu o obiektywna ocene czasem ciezko. przyjaciel moze nie znac technik, pytan i drogi do 'oczyszczenia'.rola terapeuty nie polega na mowieniu co dobre a co zle a na tym aby dany delikwent sam do tego doszedl.psycholog nie radzi a pomaga poradzic sobie samemu bo tak naprawde pomoc efektywnie mozemy tylko sami sobie...nikt za nas problemow nie rozwiaze, choc czasami wydaje sie to mozliwe.a tak poza tym nikogo nie namawiam tylko pragne sklonic do refleksji...kazdy sam podejmuje decyzje czego potrzebuje i co dla niego najlepsze, a na pewno tak byc powinno.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Grom

Każdy z nasz ma swoje odrębne zdanie i każde ma prawo racji. Ja bym zabrał tego z problemami na małe bieganie. Ty do psychologa każde z rozwiązań idzie jakąś ze ścieżek.

Share this post


Link to post
Share on other sites
astroa

a z bieganiem to oczywiscie masz racje bo tak jak i inne sporty wplywa na chemie naszego mozgu podwyzszajac stezenie endorfin(...chyba endorfin)a co za tym idzie poprawia nastroj:)pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites
Grom

Z tymi endorfinami to nie tak od razu. A ja myślałem o czymś więcej niż tylko poprawie ale o sile jaką daje bieganie. Wytrwałość i Wole Walki.

Share this post


Link to post
Share on other sites
paulinchien
Paulinchien,

Nie mam doswiadczenia ani w numerologii ani w kartach (wg .mnie to nie tutaj nalezy szukac rozwiazania)ale chcialam cosik dorzucic .

Tylko prosze nie odbierz mojej odp.jako ataku bo nie jest to moim zamiarem.

Jak czytalam twoj post nie bardzo czulam powiazania pomiedzy twoimi opisami samej siebie

..Nie lubię się uzalac nad soba, no, może odrobinę... i dalszymi:

...Chodzi o to, ze nie wiedziec czemu nie jestem chyba lubiana. Staram się byc mila, nie uprzedzac do nikogo, jednak mam wrazenie, ze ludzie, abym mogla wkupic się w ich laski,.......itd

Ja odebralam twoj post jakbys zaprzeczala sobie samej.

Wg .mnie wyglada ,ze za bardzo analizujesz kazda sytuacje i wlasciwie odbierasz wiele rzeczy negatywnie .Rowniez wydaje ci sie ze wszystko sie kreci wokol twojej osoby.

Odn tego przykladu z praca nie sadze aby twoje pojawienie pociagnelo za soba jakies ,,fatum ,,

Wiadome jest ze wiekszosc zakladow ,ktore wczesniej dobrze prosperowaly obecnie maja mniejsze lub wieksze problemy.I duze jest prawdopodobienstwo ze zaczynajac wspolprace w tym wlasnie czasie w niemalze kazdej innej pracy mozna sie natknac na takie wlasnie niekozystne zmiany.

Napisalas:

Jakos tez trudno jest mi wkupic do nowego towarzystwa.

Zwykle jest na poczatku trudno sie wkupic do nowego towarzystwa ale jesli udalo sie twojemu koledze, ktory sie przyjal w tym samym czasie co ty to proponuje abys zrobila dokladny przeglad swojego zachowania i twojego odbioru kolegow.Twoich umiejetnosci komunikacji z ludzmi.

Czy to ty czasami nie tworzysz sztucznych i sztywnych barier ,ktore staja sie wyczuwalne przez kolegow i stad ich rezerwa.(Dla mnie nawet roznica wieku nie stanowi uprzedzen w pracy)a u ciebie wyglada ze przykladasz do tego uwage gdyz nadmienilas o tym .Nie analizuj kazdej sytuacji ,kazdej miny kolegi-zanki i co mogloby sie za tym kryc.Oni napewno maja tez swoje problemy i to moze byc przyczyna ich dziwnego niepokoju ,nastroju a ty odrazu sobie wklejasz ze to raczej twoja osoba ma na nich taki wplyw.Badz poprostu soba ,szczera i otwarta.Bedziesz promieniowala pozytywna aura i napewno sytuacja sie zmieni.A jak juz naprawde cos cie b.niepokoi to poprostu porozmawiaj z ta osoba na osobnosci i powiedz o swoich odczuciach.

Napisalas:

..i raczej mam szczęście by stracic niz zarobic pieniadze..

Tutaj jak dla mnie ponownie dalas do zrozumienia ze masz tendencje do negatywnych mysli o sobie samej.

Jesli nie akceptujesz PRWDZIWIE siebie to jak maja cie zaakceptowac inni??

POKOCHAJ prawdziwie SIEBIE a reszta pojdzie jak po masle.

 

Ps .pamietaj prosze ze wszyscy stanowimy jednosc.

 

 

Moze teraz i ja sie dolacze do dyskusji. Rirra, przeczytalam Twoja odpowiedz od razu, ale milczalam bo musialam poukladac to sobie w glowie. Jak tak czytam co napisalas, to mysle ze ta cala magia, karty i wrozenie to jedna wielka sciema. Bez kart rozgryzlas mnie i przejrzałas na wylot. Nie uwazam bym w swoim poscie zaprzeczala sobie, moze tylko zle wyrazilam się. Pisząc, ze nie staram sie wkupic na sile w czyjas łaskę mialam na myśli, ze nie podlizuję sie, nie prawie fałszywych komplementow, jestem mila, ale nie udaję kogoś kim nie jestem i nie usmiecham się na siłe, gdyy jest mi zle. Odnośnie pracy, to masz racje, kryzys, ale to byl jeden przyklad. Jak rozpoczynalam kariere zawodowa dostalam prace w biurze, po jakims czasie przyjeto kilka innych osob, jednak to mnie przeniesioo do oddzialu, kilkanascie km dalej, i tak moznaby mnozyc przyklady. Mam wrazenie jakbym zawsze znajdowala sie w niewlasciwym miejscu albo o niewlasciwym czasie. Mozliwe problem tkwi gdzies w mojej glowie. Nie uciekam sie do ezoteryki, przeciez poprosilam jedynie o interpretacje mojej sytuacji na podstawie kart czy numerologii. Jestem 11 z 29 i czytalam ze o wcale nie jest taka wielka radosc byc ta 11, wpisy innych 11 tylko to potwierdzaja. ZUpelnie nie mam pomyslu na siebie, nie uklada się w zadnej sferze zycia. Ponoc gdy 11 realizuja sie w pozytywnej wibracji jest im lepie, ale nie potrafie znalesc tej zlej strony. Mam czasami wrazenie jakbym krecila sie w kolko i kiedy juz wydawac by sie moglo ze rozwiazalam jeden problem, pojawia sie kolejny. Bardzo nie chce tak myslec, malo tego, mam wrazenie ze powinnam zajac sie czyms niz opisywac tutaj swoje problemy, analizowac je, bo tylko sciagam tym na siebie inne, ale juz nie mam sily. Bardziej niz na kartach zalezalo mi na numerologii, szczeolnie ze w mojej rorzinie tez nie dzieje sie najlepiej. Zauwazylam, ze tak juz jest, ze jak rodzice, dziadkowie mieli poukladane zycie to zazwyczaj dzieci tez, kiedy u rodzicow kulalo, dzieciom tez nie bylo dobrze.

 

Chodzilam do psychologa i mimo ze mial tytuly i kilka programow telewizyjnych na koncie to i tak mi nie pomogl. Bardziej pomaga mi wrozka. Sport dobra rzecz, ale wtedt schudlabym bardziej niz jestem chuda, jestem na etapie tuczenia się.

Edited by paulinchien

Share this post


Link to post
Share on other sites
Grom

paulinchien masz cięty język. może wciśnij stop a pomoże.

Share this post


Link to post
Share on other sites
czupurek

wypowiem sie ponieważ mnie tez dotyczy ten sam problem co Paulinchien,wiecie co dziewczyny,macie racje.jezeli chodzi o mnie to ja chodze do psychologa nic z tego nie wynika narazie ale ta psycholog zaproponowala mi warsztaty i powiedziala zeby pani zobaczyla jakpania grupa dbiera zdziwilam sie poniewaz jeszcze nie poruszalam z naia tego problemu(jeden z wielu)mamm tez jak twoja siostra i Paulinchen problem ze znalezieniem partnera(szkaradna nie jestem a i charakter tez oki)potwierdza to co napisalam ze ludzie podwiadomie wyczuwaja wlasnie ta sprzecznosc z jednej strony jestem otwarta i staram sie sprawiac wrazenie smialej ale w glebi duszy czuje sie niepewnie ,zakompleksiona i ludzie to wyczuwaja do tego ja mam taki bardzo grzeczny wyglad i ludzie mysla ze jak delikatna to moga sobie pozwalac czyli moj wyglad nie wzbudza respektu ani moze checi kontaktu,dodatkowo zgadza sie ja tak jak twoja siostra chyba nie wyszlam z roli mlodszej siostry czy mzesz powiedziec co to byly za warsztaty terapia zebym mogla psychologa nakierowac,a co do tego ze ezoteryka moze szkodzic to tyz swieta prawda

Share this post


Link to post
Share on other sites
Grom

Żadnej z was nie chciał bym mieć jako partnerki życiowej. Gdzie w was ten seksapil który wodzi mężczyzn za nos. Pozbierajcie się do kupy. Wasze wypowiedzi brzmią jak teksty zakompleksionych nastolatek, a jestem w stanie podejmować ze macie troszkę więcej lat niż 16 czy 17. Proszę was dziewczyny weźcie wasze życie w garść. Czasem trzeba się sparzyć by wiedzieć jak smakuje ból, a nie tylko dmuchać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
czupurek

w powyzszym poscie pytanie (o jaki rodzaj psychoterapii np.grupowa itpi o psychologa) bylo do Astroa,hmm smiem zwrocic uwage ze rowniez przez was zostalam chyba tez zignorowana odpisujecie sobie a mnie nikt :_foch:

Share this post


Link to post
Share on other sites
czupurek

taa moze wlasnie w glebi jestem taka zakompleksiona mlodsza siostra,coz psychoterapia zostaje tzn ze jak ktos jest bardzo wrazliwy i zakompleksiony to juz na partnera nie zasluguje?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Grom

Szukasz dziury tam gdzie nie trzeba. ja nie będę się produkował jak mnie olewasz. Sama znajdź to czego szukasz, bądź idź to psychoterapeuty.

Share this post


Link to post
Share on other sites
czupurek

ze to niby ja cie olewam?w jaki sposob ten poprzedni post napisalam zanim jeszcze twoj sie wyswietlil,chyba o to Ci chodzi?

Share this post


Link to post
Share on other sites
czupurek

tylko prosze was nie o to chodzi zeby tu kogos zje..ć,tylko o konstruktywna krytyke jezeli juz a nie dla zasady zeby konus jeszcze dowalic nie na kazdego taki kop dziala

Share this post


Link to post
Share on other sites
astroa

ja jezdze na warsztaty ze szkoly do ktorej uczeszczam ale wiem ze moga tez osoby z zewnatrz brac udzial.polecam szczegolnie terapie grupowa bo mozna naprawde wiele osiagnac!jesli chcecie namiar to moge wam wyslac jakis na maila.poza tym ustawienia rodzinne hellingera sa podobno dobre ale nie mam doswiadczenia.

 

Grom, mysle ze moglbys troche sie pohamowac z Twoimi ocenami. moze wlasnie problem w tym tkwi ze w ciele 20sto paro latki zamknieta jest mala dziewczynka. nie kazdy wyposazony jest w taka sile jaka ty posiadasz. to ze jestes zwolennikiem 'twardej reki' nie znaczy ze dla kazdego jest to dobre rozwiazanie. nie rozumiem jedynie dlaczego cie to tak frustruje...kazdy zyje jak chce i umie i jak juz wczesniej wspomniano kazdy swojej drogi na rozwiazanie problemu szuka...

Share this post


Link to post
Share on other sites
czupurek

dzieki astroa przynajmniej Ty tu podeszlas z wyczuciem do tematu,w przeciwienswie do Groma ktory najwyrazniej sie tu na mnie wyzywa nie wiadomo o co, jesli mozesz to daj namiary,ale pewnie mieszkamy winnych miastach jednak czy jakpowiem psychologowi ze wlasnie mam taki problem o jakim tu wspominalismy to bedzie wiedzial juz c i jak?oni nie lubia jak sie samemu stawia diagnoze narazie to tylko testy robili i jeszcze ukrywali co w nich wyszlo dziwna podejscie,a jak powiem ze prawdopodobnie nie wyszlam z roli malej dziewczynki czy mlodszej siostry to bedzie atak na ich autorytet

Share this post


Link to post
Share on other sites
Grom

Nie lubię jak ktoś się użala nad sobą, jest to według mnie oznaka słabości, a nasze słabości trzeba eliminować, by z dna na dzień być lepszymi. Gdyby taka Twarda ręka weszła w życie. Było by o wiele mniej problemów takich jak są dzisiaj. Mniej przestępstw rozpuszczonej i bezczelnej młodzieży. A co przełożyło by się na korupcje i może wreszcie ten kraj zaczął by normalnie funkcjonować.

Share this post


Link to post
Share on other sites
astroa

zaraz wysle tobie namiar.jezeli psycholog uzna zastanawianie sie nad soba i szukanie przyczyn problemu za atak na jego kompetencje czy cos takiego to zmien go od razu:)mozesz to podac jako swoj pomysl a przyczyna moze byc zupelnie inna.polecam terapie grupowa bo dziala duzo szybciej i dostajesz rowniez informacje zwrotne od innych uczestnikow co pozwala tobie dostrzec jak cie inni widza.normalnie zaden przyjaciel cie tak szczerze nie oceni a to dlatego ze zawsze bedzie miedzy wami jakis zwiazek emocjonalny. warto nad soba pracowac a jak wspomnialam kazdy wybiera sobie sposob samemu:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
astroa
Nie lubię jak ktoś się użala nad sobą, jest to według mnie oznaka słabości, a nasze słabości trzeba eliminować, by z dna na dzień być lepszymi. Gdyby taka Twarda ręka weszła w życie. Było by o wiele mniej problemów takich jak są dzisiaj. Mniej przestępstw rozpuszczonej i bezczelnej młodzieży. A co przełożyło by się na korupcje i może wreszcie ten kraj zaczął by normalnie funkcjonować.

 

okazywanie slabosci to przedewszystkim ogromna odwaga, i nie przykrywanie sie pozorami. mysle ze w wojsku dobrze sie czules lub czulbys:)widzisz to dzieci ktore za malo milosci mialy sa bezczelne i aroganckie, wiec wlasnie ta twarda reka zaburza porzadek.wiem z doswiadczenia i wlasnej pracy.a im ktos glosniej krzyczy o porzadek tym bardziej z wolaniem o pomoc mi sie to kojarzy ale nie od oceniania jestem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
czupurek

mysalam nad tymi ustawieniami i chyba sie tez i na to sie zdecyduje,szczerze mowiac naprawde mi pomoglas Astroa:_okok: ja wyczuwalam mniej wiecej gdzie lezy problem i krazylam wokół tematu ale dopiero Ty mnie nakierowalas ostatecznie na dobra droge poprosze informacje na maila [email protected]

Share this post


Link to post
Share on other sites
czupurek

czlowieku !!to do Groma!! przestan w kółko to samo pie...ć,to przez takich jak ty i przez ich twarda reke tak wygląda dzis moje zycie ,nie wypowiadaj sie juz w tym temacie bo tylko ludzi do szewskiej pasji doprowadzasz,nie dla kazdego jest metoda wychowawcza twardej reki na jedno dziecko podziala a inne zniszczy, wlasnie przez takich jak ty inni musza w doroslym zyciu szukac porad psychologa:412yk9:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Grom

Nie krzyk jest ważny moja droga. Nie miłość która dostali w dzieciństwie. Ale życie jakie jest przed nimi. Ja dużo wymagam a jeszcze więcej daje. Ale Tobie nie ma co tłumaczyć na początku rozmowy mnie skreśliłaś.

Share this post


Link to post
Share on other sites
czupurek

ok sorry ponioslo mnie ale wypowiedzi tego czlowieka po prostu mnie zalamuja zamiast cos konstruktywnego napisac to tylko mi dopieka nie wiem o co mu chodzi cos bredzi tylko o jakims olewaniu jak chcesz mi pomoc to napisz do rzeczy( do Groma)i nie traktuj mnie z gory bo na to nie zasluguje

Share this post


Link to post
Share on other sites
astroa
Nie krzyk jest ważny moja droga. Nie miłość która dostali w dzieciństwie. Ale życie jakie jest przed nimi. Ja dużo wymagam a jeszcze więcej daje. Ale Tobie nie ma co tłumaczyć na początku rozmowy mnie skreśliłaś.

 

nikogo nie skreslam, tylko sam na pewno wyraznie widzisz roznice w pogladach. uwazam ze masz wiele racji ale nie do kazdego sie to odnosi.uwazam ze czasem moze byc ciezko zajac sie zyciem przed nami bez uporzadkowania przeszlosci.to jest moje zdanie i nie mowie ze jest jedyne i prawdziwe dla kazdego.odnosze po prostu wrazenie ze sie unosisz troche i nie rozumiem dlaczego skoro nie dotyczy to ciebie bezposrednio.ale absolutnie masz prawo do swojego zdania i uwazam ze gdybys uzyl odpowiednich argumentow byc moze bys mnie przekonal.w budowaniu mojego zdania kieruje sie jakims doswiadczeniem. to nie sa jakies tam mysli z powietrza. twoje doswiadczenie jest inne i tyle.

Share this post


Link to post
Share on other sites
paulinchien
paulinchien masz cięty język. może wciśnij stop a pomoże.

 

W sumie to nie wiem czy odebrac to jako komplement czy zarzut. Czy to ze nie pozwalam sobie w kaszę dmuchac swiadczy o cietym jezyku? Kiedy ktos mnie obraza, nie bedę się gryzla w język, bo znacznie baldziej wolę gryzc cudze jezyki mmmrrrrrrrrrrrrrrr :>

Share this post


Link to post
Share on other sites
Grom

Dobrze patrzeć z Twojej strony na świat. Jednak ja dalej zostanę przy swoim.

A tak poza tym Co Ciebie nie zabije to Ciebie wzmocni.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Grom

paulinchien nie będę tego komentował.

Share this post


Link to post
Share on other sites
paulinchien

O tej niespojnosci wygladu, a raczej zachowania z chrakterem tez macie racje. Wygladam dosyc ostro. Juz nieeden mezczyzna powiedzial mi ze inni musza sie mnie bac, bo wygladam jakbym potrafila zawalczyc o swoje i wlasciciwe troche tak jest, ale jak mi na czyms naprawde bardzo zalezy, bladze jak dziecko we mgle. Ale wracjac do charakteru, to jestem mila, nie ide po glowach innych do celu i kiedy ostro reaguje gdy ktos sobie pozwala to nagle wszyscy sa bardzo zdziwieni ze lagodna paulina tak potrafi.

Share this post


Link to post
Share on other sites
paulinchien
paulinchien nie będę tego komentował.

 

ojej a czemu, a tak ciekawie sie juz robilo.

 

Szkoda ze nie chcialbys miec zadnej z nas za partnerke bo ju chcialam zaczac Cie uwodzic :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Grom

Zmień prace na bardziej extream. Spadochrony, wyścigi, nurek głębinowy, instruktor w parku adrenaliny, lub coś w tym stylu. Zacznij robić to co lubisz a Twoje życie przybierze inny obrót.

Share this post


Link to post
Share on other sites
czupurek

a u mnie jest odwrotnie wyglądam bardzo lagodnie i zdarzalo sie pytanie czy potrafie krzyknąc lub tupnąć nogą.astroa dzieki za maila wlasnie Ci odpisalam

Share this post


Link to post
Share on other sites
paulinchien
Zmień prace na bardziej extream. Spadochrony, wyścigi, nurek głębinowy, instruktor w parku adrenaliny, lub coś w tym stylu. Zacznij robić to co lubisz a Twoje życie przybierze inny obrót.

 

 

Wlasnie to moj problem, do dzisiaj nie wiem co chcialabym robic tzn gdzie pracowac. Chcialabym by moja praca byla moja pasja, ale by realizowac pasje trzeba miec kase. Motory i narty to spory wydatek, by realizowac sie na stokach lub bezdrozach, wtedy moglabym moja nudna robote nawet polubic, a glupia moglam zaczac szydelkowac :D:D:D

 

Mam juz, albo dopiro 27 lat i nadal nie wiem do konca czym sie zajac by dalo mi kasę i przyjemnosc.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Grom

Nie każdy rodzi się jak syn króla nafty i nie każdy potrafi skakać na 10 piętro. Powoli stopień po stopniu. do wyznaczonego celu. By osiągnąć cel. Zacznij oszczędzać, myśleć, odmawiać sobie imprez, a mądrość sama przyjdzie z czasem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
paulinchien
a u mnie jest odwrotnie wyglądam bardzo lagodnie i zdarzalo sie pytanie czy potrafie krzyknąc lub tupnąć nogą.astroa dzieki za maila wlasnie Ci odpisalam

 

Wiesz, kochana, u mnie najbardziej odpychajace jest chyba nieumiejetnosc panowania nad emocjami. Czasami zachowuje sie jak psychopatka. Np. kiedy ktos sie ze mna umawia na telefon, spotkanie itp i wystawia mnie do wiatru, albo nagle znika, albo cos obiecuje i bez slowa nie dotrzymuje oboetnicy to dostaję szału. Wolalabym wiedziec o czyms wprost i tyle. Wtedy zachowuję się jak wariatka. Ale pracuje nad tym, chociaz nie wiem czy mozna stlumic jakos nadmiar emocji. Jakies rady?

Share this post


Link to post
Share on other sites
czupurek

jak ktos jest impulsywny to raczej trudno sie powstrzymac ja tez w sumie zarazem jestem i spokojna i impulsywna tez sobie czasem z tym nie radze jednak staram sie kontrolowac

Share this post


Link to post
Share on other sites
paulinchien
Nie każdy rodzi się jak syn króla nafty i nie każdy potrafi skakać na 10 piętro. Powoli stopień po stopniu. do wyznaczonego celu. By osiągnąć cel. Zacznij oszczędzać, myśleć, odmawiać sobie imprez, a mądrość sama przyjdzie z czasem.

 

Wydajesz sie byc facetem calkiem do rzeczy, ta kwestię uwodzenia Cię, powinnam przemysleć :D:D:D

 

BTW. Mam tez specyficzne poczucie humoru, ktore chyba nie wszyscy preferuja/lubia/łapią, ale czy to zle?

Share this post


Link to post
Share on other sites
paulinchien
jak ktos jest impulsywny to raczej trudno sie powstrzymac ja tez w sumie zarazem jestem i spokojna i impulsywna tez sobie czasem z tym nie radze jednak staram sie kontrolowac

 

Hmm, ja mam identycznie, niby spokojna, ale jak ktos stapnie na odcist to broncie go bogowie. Ło jeny a moze to jakas choroba umyslowa nas dopadla.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Grom

Na ograniczenie emocji proponuję:

-Sport jako źródło spokoju i harmonii

-Wibrator jeżeli go potrzebujesz

-Ograniczenie snu bądź większa jego ilość

Share this post


Link to post
Share on other sites
paulinchien
Na ograniczenie emocji proponuję:

-Sport jako źródło spokoju i harmonii

-Wibrator jeżeli go potrzebujesz

-Ograniczenie snu bądź większa jego ilość

 

odnosnie sportu, to chodze na taniec.

 

odnosnie wibratora, to Ty mnie nie prowokuj, bo mam ochote bardzo glupio zazartowac i mogę się nie powstrzymac :D:P:>

 

odnosnie snu to zdecydowanie wiecej powinnam spac.

 

Tak czy inaczej jak ktos przegina, to dostaje ostrzegawczy strzal w potylice, i dobrze, tylko moglabym to samo osiagnac z mniejszym nakladem emocji.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Grom

Odnośnie Twojej wypowiedzi. Taniec to nie sport! Żartować każdy może. A z tym snem to już jest 22:33.

Share this post


Link to post
Share on other sites
paulinchien
Odnośnie Twojej wypowiedzi. Taniec to nie sport! Żartować każdy może. A z tym snem to już jest 22:33.

 

To w szachy mam zaczac grac??

Zartowac kazdy moze, ale niekoniecznie powinien.

jest 22:38 i jak znam siebie to z trzy godziny minimum posiedze.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Grom

Nie w szachy tylko w COŚ w czymś dochodzi do jakiego kolwiek wzmożonego wysiłku.

najbardziej śmieszą nas własne żarty

A później marudzisz że wszystko jest be i fuj.

Share this post


Link to post
Share on other sites
paulinchien

na powaznie, to jak mozna pamowac nad emocjami. Nie chodzi mi o to bym stala sie grzeczna dziewczynka, ale bym potrafila powiedziec, zrobic swoje bez nadmiaru emocji i bez ukazywania sie ludziom jako histeryczna wariatka.

Share this post


Link to post
Share on other sites
paulinchien

ja tam z tanca wychodze wycienczona, latino to bardzo wycienczajacy taniec, poza tym teraz jestem na etapie tuczenia sie i kazda kaloria jest na wage zlota :)

sen to nie jest lekarstwo na wszystkie klopoty. Tak naprawde pod ta maska twardej baby kryje sie mala dziewczynka, ktora zasanawia sie jak jest odbierana, czy jest lubiana i nie lubie tej dziewczynki, wole ta babe, z nia latwiej sie zyje.

 

Ło jeny, mam schizofrenie jak nic.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Grom

Sądzę że dla Ciebie dobre były by sztuki walki. Ale takie żeby nie traktowali Ciebie jako dziewczyny tylko jako członka, żebyś dostała porządnie w dupe, A i pokora przyjdzie z czasem.

a tak miedzy nami inni nie czytać!

Sex jest tylko jednym z wielu elementów gdzie można się wyżyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
paulinchien
Sex jest tylko jednym z wielu elementów gdzie można się wyżyć.

 

No to kiedy sie umawiamy:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D

 

 

A mowilam nie prowokuj... :P

Edited by paulinchien

Share this post


Link to post
Share on other sites
paulinchien
Sądzę że dla Ciebie dobre były by sztuki walki. Ale takie żeby nie traktowali Ciebie jako dziewczyny tylko jako członka, żebyś dostała porządnie w dupe, A i pokora przyjdzie z czasem.

 

No i lac bys juz mnie chcial. Ja fizycznie to dosyc delikatna jestem i wcale niewytrzymala. Powaznie myslisz ze mogloby mi to pomoc?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Grom

Nie... nie zrobisz mi tego. Zacznijmy od tego że to nie jest dyskoteka tylko forum i nie jesteśmy pijani. dzisiaj jest środa a nie szalona sobota.

A tak poza tym wszystkim i między nami. Jeżeli zaczniesz panować na Swoja seksualnością to i zaczniesz panować nad emocjami. A tak poza poza tym też mam z tym problem ale jakoś sobie radzę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Grom

Tak ogólnie tak. Siniaki nauczyły by Ciebie pokory :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
paulinchien
Nie... nie zrobisz mi tego. Zacznijmy od tego że to nie jest dyskoteka tylko forum i nie jesteśmy pijani. dzisiaj jest środa a nie szalona sobota.

A tak poza tym wszystkim i między nami. Jeżeli zaczniesz panować na Swoja seksualnością to i zaczniesz panować nad emocjami. A tak poza poza tym też mam z tym problem ale jakoś sobie radzę.

 

Nie... nie zrobisz mi tego.

 

zabrzmialo jak podpuszczanie :D

 

Szalona sobota to nie jest tylko nudna sroda, zupelnie identyczna jak soboty, piatki i inne dni.

Nie pamietam juz kiedy bylam na dyskotece, moze tutaj zdziwie, ale nie lubie tego typu imprez.

Z ta seksualnoscia to tez taka troche moja poza, lubie kusic, i flirtowac ale do czynow daleka droga, tak wiec nie łudź się :D:D:D

Share this post


Link to post
Share on other sites
paulinchien
Tak ogólnie tak. Siniaki nauczyły by Ciebie pokory :)

 

...powiedzial mz do zony po tym jak podil jej oko :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Grom

I Ty masz 27 lat :P to nic w takim razie to możesz sobie pokusić a ja będę odmawiał

Share this post


Link to post
Share on other sites
paulinchien
I Ty masz 27 lat :P to nic w takim razie to możesz sobie pokusić a ja będę odmawiał

 

27 lat to za duzo czy za malo? na codzien estem powazniejsza. nie bede Cie kusila, nie zrobie Ci tego :D

 

i znowu mam ochote pozartowac, ale zachowam chocby pozory klasy:)

Edited by paulinchien

Share this post


Link to post
Share on other sites
Grom

w takim razie by tego wszystkiego nie kusić ja powiem tak, To co miałem powiedzieć powiedziałem. Jeżeli chcesz więcej moich rad co nie zawsze się zdarza, pisz do mnie,

Share this post


Link to post
Share on other sites
astroa
ja tam z tanca wychodze wycienczona, latino to bardzo wycienczajacy taniec, poza tym teraz jestem na etapie tuczenia sie i kazda kaloria jest na wage zlota :)

sen to nie jest lekarstwo na wszystkie klopoty. Tak naprawde pod ta maska twardej baby kryje sie mala dziewczynka, ktora zasanawia sie jak jest odbierana, czy jest lubiana i nie lubie tej dziewczynki, wole ta babe, z nia latwiej sie zyje.

 

Ło jeny, mam schizofrenie jak nic.

 

nie schizofrenie tylko nie jestes pogodzona ze swoim wewnetrzym dzieckiem ktore kazdy z nas ma.to ta mala dziewczynka ktora tak strasznie cierpiala i chciala walczyc o akceptacje byc moze rodzicow i dzis przelewa to na wszystko i wszystkich.jesli uwazasz ze nie potrzebujesz pomocy z zewnatrz to sprobuj sie pogodzic pogadac z ta mala dziewczynka, zobacz jak wyglada i czego od ciebie potrzebuje-na zasadzie jakby medytacji wejscia w swoje wnetrze. dopoki nie pokochasz siebie samej i tej malej dziewczynki twoje problemy sie nie rozwiaza na dluzsza mete...

Share this post


Link to post
Share on other sites
paulinchien
nie schizofrenie tylko nie jestes pogodzona ze swoim wewnetrzym dzieckiem ktore kazdy z nas ma.to ta mala dziewczynka ktora tak strasznie cierpiala i chciala walczyc o akceptacje byc moze rodzicow i dzis przelewa to na wszystko i wszystkich.jesli uwazasz ze nie potrzebujesz pomocy z zewnatrz to sprobuj sie pogodzic pogadac z ta mala dziewczynka, zobacz jak wyglada i czego od ciebie potrzebuje-na zasadzie jakby medytacji wejscia w swoje wnetrze. dopoki nie pokochasz siebie samej i tej malej dziewczynki twoje problemy sie nie rozwiaza na dluzsza mete...

 

Jestem pod wrazeniem. Chyba masz racje. Chodzi tutaj o akceptacje o jaka musialam walczyc, ale nie akceptacje rodzicow, raczej otoczenia. mam dosyc zawilą przeszlosc. Tak naprawdę zyję normalnym zyciem od bardzo niedawna, moze dlatego jestem tak niedojrzala. Jak sie pogodzic z tą dziewczynka, jak się z nia porozumiec? Wiedziec czego chce i pragnie. Moze dlatego nie umiem stworzyc zwiazku opartego na zaufaniu, reaguje zbyt emocjonalnie, bojac sie ze strace kogos kogo kocham. Ale nie mialam kiedy nauczyc sie relacji z facetami, nie mialam milostek licealnych.

Share this post


Link to post
Share on other sites
paulinchien
Ja miałem podobnie. Sporo negatywnych traum z dzieciństwa odcisnęło się na mojej samoocenie i relacjach z otoczeniem. Musiałem sporo popracować nad sobą zanim doprowadziłem się do stanu samoakceptacji.Dzisiaj zupełnie nie przejmuję się tym co inni o mnie myślą.Takie życie jest prostsze niż piekło uzalezniania własnego szczęścia od akceptacji innych.Pokochaj siebie miłościa bezwarunkową. Nie buduj swojej samooceny na jakichś konkretnych walorach, po prostu pokochaj siebie bez powodu:)Jesteś dzieckiem bożym. Czy może być lepszy powód dla uważania siebie za wspaniałą?

 

Intryguje mnie co to znaczy praca nad soba, o ile latwiej byloby zlapac za scierę i popracowac. Zupelnie nie wiem jak mam pracowac, co robic. Kochac siebie bezwarunkowo i bez krytycyzmy chyba nie jest dobrym pomyslem. Przestalabym sie rozwijac, bo jakiego mnie boze stworzyleś takiego mnie masz i niech inni mnie kochaja bo jestem wspaniala. Nie chce tak i pewnie nie to mialeś na mysli, ale wlasnie, co mialeś na mysli, jakieś porady.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Jaga_Wiedzma
Intryguje mnie co to znaczy praca nad soba, o ile latwiej byloby zlapac za scierę i popracowac. Zupelnie nie wiem jak mam pracowac, co robic. Kochac siebie bezwarunkowo i bez krytycyzmy chyba nie jest dobrym pomyslem. Przestalabym sie rozwijac, bo jakiego mnie boze stworzyleś takiego mnie masz i niech inni mnie kochaja bo jestem wspaniala. Nie chce tak i pewnie nie to mialeś na mysli, ale wlasnie, co mialeś na mysli, jakieś porady.

 

Wydaje mi sie, że tu praca nad sobą polega na rozwiajaniu siebie i swojej osobowości. A miłosć do siebie nie polega na popadaniu w samozachwyt ale akceptowaniu siebie, bez względu na swoje wady. Te zaś można zmienić.

Moze to będzie idiotyczny przykład ale : jeśli ktoś ma grubsza budowę nóg, powinien to zaakceptować i polubić te nogi takimi jakimi są, ale nie znaczy to, że musi chodzić w leginasach i je eksponować. To samo jest z naszymi wadami charakterologicznymi, czy też cechami charakteru, których u siebie nie lubimy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
paulinchien

Vivien, dzierkuję, jestem coraz blizej odnalezienia tej drogi, ale do celu powinnam sporo isc. Wazna jest swiadomosc swoich niedoskonalosci, a wiec jak juz niejednokrotnie wspominalam, jestem bardzo emocjonalna, reaguje czasami nawet przesadnie, albo się złoszczę albo zaczynam plakac, emocje zabieraja mi zdolnosc jasnej oceny sytuacji. I na zewnatrz to nawet wygladam na opanowaną, ale w srodku wulkan i nawet nie wybucham, wtedy nie liczę się z uczuciami tylko ranię do zywego, i dlugo pozniej jestem zlosliwa. Z ta zlosliwoscia walczę, ale z tym ranieniem nie potrafie. kolejna wada to zbyt szczegolowe analizowanie wszystkiego, cudzych zachowan i doszukiwanie w nich swojej winy. Meczę się analizujac, analizujac, ale tez nie potrafię z tym walczyc i wychodzę z glupiego zalozenia ze lepiej znac zla prawdę niz trwac w niewiedzy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Jaga_Wiedzma
Vivien, dzierkuję, jestem coraz blizej odnalezienia tej drogi, ale do celu powinnam sporo isc. Wazna jest swiadomosc swoich niedoskonalosci, a wiec jak juz niejednokrotnie wspominalam, jestem bardzo emocjonalna, reaguje czasami nawet przesadnie, albo się złoszczę albo zaczynam plakac, emocje zabieraja mi zdolnosc jasnej oceny sytuacji. I na zewnatrz to nawet wygladam na opanowaną, ale w srodku wulkan i nawet nie wybucham, wtedy nie liczę się z uczuciami tylko ranię do zywego, i dlugo pozniej jestem zlosliwa. Z ta zlosliwoscia walczę, ale z tym ranieniem nie potrafie. kolejna wada to zbyt szczegolowe analizowanie wszystkiego, cudzych zachowan i doszukiwanie w nich swojej winy. Meczę się analizujac, analizujac, ale tez nie potrafię z tym walczyc i wychodzę z glupiego zalozenia ze lepiej znac zla prawdę niz trwac w niewiedzy.

 

A skąd ja to znam ;) Emocje, emocje, emocje. Ale nie znaczy to, ze mam nie lubieć i nie szanować siebie. A nad resztą pracuję ile się da. I powiem Ci, ze już są efekty, bo emocje coraz rzadziej biorą górę.

Co do oceniania, czy też jak to ujłeaś analizowania innych i ich zachowań, to odpowiem cytatem z ksiazki "Rozmowy z Bogiem" Walscha "Co oceniasz tym się staniesz".

Mówi się też, ze jest coś takiego jak prawo luster czy zwierciadeł i mówi ono, ze najbardziej drażnią nas w bliźnich te cechy, których nieakceptujemy u siebie. I mogą to być nawet bardzo głęboko skrywane cechy.

Dwie rzeczy bardzo ważne

1. Idź swoim temepem

2. Bądź cierpliwa.

Pewnego dnia dojdziesz do celu.

Ezoteryka to nie wyścig szczurów, kto pierwszy dobiegnie do celu. Tu liczy się fakt tego, ze idziesz i dojdziesz.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Jaga_Wiedzma
A jak tam z Przeklinaniem?

 

A zdarza się, nie powiem a czasem to tak, ze aż mi samej głupio :jezyk2:

Share this post


Link to post
Share on other sites
paulinchien
A jak tam z Przeklinaniem?

 

Dwa razy się zapomnialam i raz zle powiedzialam do kolezanki o mojej klientce, ale zaraz przywolywalam się do porzadku.

Share this post


Link to post
Share on other sites
paulinchien
A skąd ja to znam ;) Emocje, emocje, emocje. Ale nie znaczy to, ze mam nie lubieć i nie szanować siebie. A nad resztą pracuję ile się da. I powiem Ci, ze już są efekty, bo emocje coraz rzadziej biorą górę.

Co do oceniania, czy też jak to ujłeaś analizowania innych i ich zachowań, to odpowiem cytatem z ksiazki "Rozmowy z Bogiem" Walscha "Co oceniasz tym się staniesz".

Mówi się też, ze jest coś takiego jak prawo luster czy zwierciadeł i mówi ono, ze najbardziej drażnią nas w bliźnich te cechy, których nieakceptujemy u siebie. I mogą to być nawet bardzo głęboko skrywane cechy.

Dwie rzeczy bardzo ważne

1. Idź swoim temepem

2. Bądź cierpliwa.

Pewnego dnia dojdziesz do celu.

Ezoteryka to nie wyścig szczurów, kto pierwszy dobiegnie do celu. Tu liczy się fakt tego, ze idziesz i dojdziesz.

 

piszac o analizie mialam raczej na mysli bardziej zastanawianie się nad tym dlaczego ktos krzywo się spojrzal, dlaczego znowu moj ukochany się nie odzywa, na pewno juz mnie nie chce, albo jest z inna i snuje historie i wizje az popadam w paranoję, nakrecam się i tworzy sie jakas chora aura. Glupie np. milczenie kogos urasta do niewiadomo jakiego problemu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Jaga_Wiedzma

Brak poczucia własnej wartości? Dużo pracy przed Tobą.

Przeczytaj sobie moze te "Rozmowy z Bogiem" Walsha, są na chomiku.

I pracuj, pracuj, pracuj. Uwierz mozna wiele w sobie zmienic na lepsze.

Share this post


Link to post
Share on other sites
paulinchien
Brak poczucia własnej wartości? Dużo pracy przed Tobą.

Przeczytaj sobie moze te "Rozmowy z Bogiem" Walsha, są na chomiku.

I pracuj, pracuj, pracuj. Uwierz mozna wiele w sobie zmienic na lepsze.

 

niskie poczucie wartosci to z cala pewnoscia. jak mam wyszukac ta ksiazke?

Share this post


Link to post
Share on other sites
astroa
Jestem pod wrazeniem. Chyba masz racje. Chodzi tutaj o akceptacje o jaka musialam walczyc, ale nie akceptacje rodzicow, raczej otoczenia. mam dosyc zawilą przeszlosc. Tak naprawdę zyję normalnym zyciem od bardzo niedawna, moze dlatego jestem tak niedojrzala. Jak sie pogodzic z tą dziewczynka, jak się z nia porozumiec? Wiedziec czego chce i pragnie. Moze dlatego nie umiem stworzyc zwiazku opartego na zaufaniu, reaguje zbyt emocjonalnie, bojac sie ze strace kogos kogo kocham. Ale nie mialam kiedy nauczyc sie relacji z facetami, nie mialam milostek licealnych.

 

mozesz sprobowac z ta medytacjo wizualizacja ktora zaproponowalam ale tutaj sie powtorze ze terapia grupowa daje najszybsze i nalepsze efekty moim zdaniem...nie uwierzylabym gdybym nie zobaczyla...jestem pod wrazeniem dzialania tej metody (psychodrama jest mocna i skuteczna).widzialam krzyk agresje lzy ktora wyrzucano z siebie, a ja rowniez sie temu poddalam mimo iz uwazalam ze niem jakichs glebokich problemow...warsztat pod tytulem 'wewnetrze dziecko' sluzy wlasnie temu aby do niego dotrzec, a gdy z nim sie pogodzisz to oprocz dobrego samopoczucia ze soba, polepsza sie twoje zwiazki a nawet intuicja!naprawde uwazam ze dobra terapia jest tez magia...nie kazdemu pomoze od razu i z taka sama sila.kiedys zapytalam sie terapeuty prowadzacego jedne z zajec czy mozna sie uleczyc samemu.odpowiedziala ze jest mozliwe zdobycie wiedzy na swoj temat i jakis krok do przodu ale samemu nie doprowadzisz sie do tzw w psychologii rowniez katharsis.tylko to pozwala poczuc lekkosc i poczucie zrzucenia problemu z plecow...

Share this post


Link to post
Share on other sites
paulinchien
mozesz sprobowac z ta medytacjo wizualizacja ktora zaproponowalam ale tutaj sie powtorze ze terapia grupowa daje najszybsze i nalepsze efekty moim zdaniem...nie uwierzylabym gdybym nie zobaczyla...jestem pod wrazeniem dzialania tej metody (psychodrama jest mocna i skuteczna).widzialam krzyk agresje lzy ktora wyrzucano z siebie, a ja rowniez sie temu poddalam mimo iz uwazalam ze niem jakichs glebokich problemow...warsztat pod tytulem 'wewnetrze dziecko' sluzy wlasnie temu aby do niego dotrzec, a gdy z nim sie pogodzisz to oprocz dobrego samopoczucia ze soba, polepsza sie twoje zwiazki a nawet intuicja!naprawde uwazam ze dobra terapia jest tez magia...nie kazdemu pomoze od razu i z taka sama sila.kiedys zapytalam sie terapeuty prowadzacego jedne z zajec czy mozna sie uleczyc samemu.odpowiedziala ze jest mozliwe zdobycie wiedzy na swoj temat i jakis krok do przodu ale samemu nie doprowadzisz sie do tzw w psychologii rowniez katharsis.tylko to pozwala poczuc lekkosc i poczucie zrzucenia problemu z plecow...

 

 

Chetnie bym skorzystala, ale zapewne kosztuje to worek pieniedzy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
astroa

ja jezdze ze szkoly, warsztaty trwaja 6 dni, za okolo 800 zl masz zakwaterowanie i jedzenie plus calodzienne terapio zajecia...z tego co wiem specjalistyczne terpie (np hellingerowska czy erricksonowska)sa duzo drozsze...warto zainwestowac w siebie.ja zrezygnowalam z kilku fajnych wakacji co by szkole skonczyc bo nie tylko zawod mi daje ale poszerza widze o samej sobie.zeby cie zachecic do pomyslenia o tym powiem ci ze myslalam ze moje zycie jest w miare poukladane.szczesliwa jestem ogolnie.ale caly czas szukam zajecia ktore byloby moja pasja chociaz wlasciwie wszystko co zaczynam mi wychodzi.ostatnio na zajeciach podczas jednej z probnych terapii oswiecilo mnie(juz w jakims poscie o tym pisalam)-ja sie po prostu boje odpowiedzialnosci!!to rzutowalao na cale moje zycie zarowno zawodowe jak i emocjonalne.a dlaczego boje sie odpowiedzialnosci?bo rodzice za duzo mi na glowe zrzucili gdy bylam malym dzieckiem.gdyby nie to ze poszukuje caly czas szukalabym swego 'talentu', moze tak do konca zycia.a teraz dostalam sposob : przy nastepnej okazji moge uzyc schematow z dziecinsta i dalej uciekac albo moge sobie powiedziec ze duza juz jestem i zareagowac jak dorosly:)ale znajac korzenie naszych problemow sami mozemy decydowac co wybieramy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
czupurek

wlasnie a co sądzicie o hipnozie ericksonowskiej i ustawieniach B.Hellingera? te warsztaty ustawien?slyszalam ze sa bardzo dobre,hipnoza ericksonowska to juz drozsza impreza.czy te techniki tez pomagajaw problemach dot niskeij samooceny i tak jak mowila Astroa ja tez sie boje odpowiedzialnosci i doroslego życia i tez szukam juz wiele lat pasji czy zawodu ktory moglabym wykonywac ale dochodze do wniosku ze do niczego sie nie nadaje za bardzo ato do czego sie nadaje to nie chce i tak w kółko?czy tego typu terapie pomoga na te wszystkie problemy czy inna terapia na inny problem?aha czyli najlepiej szukac warsztatow pt"wewnetrzne dziecko"i psychodrama tak?

Share this post


Link to post
Share on other sites
astroa

niekoniecznie kierowc sie tytulami, moim zdaniem i tak w kazdej terapii wychodzi dziecinstwo. nieliczne problemy lacza sie z droslym zyciem. a poczucie wlasnej wartosci to 99% dziecinstwo. wiele razy w szkole nastawialismy sie na prace na problemach dnia dzisiejszego i koniec koncow cofalismy sie zwykle do dosc wczesnego dziecinstwa(0-8powiedzmy).wewn dziecko to tytul warsztatow ze szkoly ale wiem ze wiele organizacji prowadzi tego typu warsztaty. psychodrama to rodzaj terapii ale jest ich sporo poza tym. o hellingerowskiej slyszlam z pierwszej reki ze jest mocna, taka szokowa i daje szybkie rezultaty(oczywiscie jak szybkie zalezy od problemu i osoby). o reszcie wiem tyle ile mozna znalezc w internecie. przeczytalam sporo ksiazek na ten temat ale wiedze ta mam nieuporzadkowana(w glowie;)wiec nie chcialabym nikogo w blad wprowadzac.

Share this post


Link to post
Share on other sites
czupurek

czy to prawda ze w ustawieniach trzeba dosc dobrze znac historie swojej rodziny?i czy mozna kilka razy to przechodzic czy wystarczy raz?i czy terapia psychodynamiczna to jest podobna do psychodramy?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...