Jump to content

Fatum


kanister
 Share

Recommended Posts

Nigdy wczesniej sie nad tym nie zastanawialem,ale teraz wydaje mi sie ze cos nie tak.To znaczy zawsze dochodze do pewnego etapu zycia i zawsze wszystko sie wali.Zawsze to samo odbijam sie od dna juz mysle ze bedzie spoko a tu znowu,nowy rok i znajduje sie na dnie i 12 miesiecy wychodzenia z klopotow.

Pomoze ktos bo mnie to juz meczy kilka ladnych lat.I to w sumie chodzi o caloksztalt mego zycia.

 

Pozdro

Link to comment
Share on other sites

Nie to raczej nie to(test jezeli mozna brac na powaznie tez to wyklucza).Na dzien dzisiejszy po tylu latach tego czegos jestem silniejszy,mam raczej dobre zdanie o sobie,jestem chyba lepszym czlowiekiem niz kiedys:-)W sumie samopoczucie tez spoko.Pit tyle razy odbijalem sie od dna ze juz mnie to meczy,zawsze staje przed jakas powiedzmy bariera , nowy rok i sorry"dupa"ze tak powiem znowu to samo,buuuuuuuu

Link to comment
Share on other sites

Nie to raczej nie to(test jezeli mozna brac na powaznie tez to wyklucza).Na dzien dzisiejszy po tylu latach tego czegos jestem silniejszy,mam raczej dobre zdanie o sobie,jestem chyba lepszym czlowiekiem niz kiedys:-)W sumie samopoczucie tez spoko.Pit tyle razy odbijalem sie od dna ze juz mnie to meczy,zawsze staje przed jakas powiedzmy bariera , nowy rok i sorry"dupa"ze tak powiem znowu to samo,buuuuuuuu

 

To dobrze ,że nie ma jakiejś choroby ,a że tyle razy odbijałeś się od dna i znowu dno ,no cóż człowiek uczy się całe życie ,kiedyś też myślałem że moje wzloty i upadki się nie skończą i kiedy najmniej się tego spodziewałem ,mój upadek się kończył ,także cierpliwości ,widocznie jeszcze musisz doświadczać wzlotów i upadków ,ale kiedyś to się napewno skończy ,a z każdym nowym rokiem moje samopoczucie także się pogarsza ,lecz zawsze zrobię wszystko by moje samopoczucie z czasem uległo poprawie.

Link to comment
Share on other sites

No rozumiem,raczej sie nie poddaje.Tylko naprawde cos mnie trzyma.Najgorsze jest to ze mialem okres kiedy duzo sie dzialo imprezy,duuuuuuuuzo ziola i alkocholu to gitarka wszystko sie ukladalo samo bez "chcenia",ale okres przed i po kiedy racze szedlem "dobra"drogom lipa,wszystko sie rypalo i teraz tez psuje.Wiec nie za bardzo to rozumiem.

Link to comment
Share on other sites

Widzisz jak mówiłeś ,kiedyś były imprezy ,narkotyki,alkochol ,a według prawa karmy każda przyczyna ma swój skutek ,znaczy że to ż czego człowiek wcześniej korzystał ,odnosi swój skutek w przyszłości (natura dba o równowagę) też nie będąc tego kiedyś świadomym sam przyczyniłem się do moich pużniejszych problemów ,ale jak zmądrzałem zrozumiałem czym jest prawo przyczyny i skutku -prawo (karmy).I alkochol ,i różne substancje psychodeliczne zostawiają ślad w psychice.

 

Pozdrawiam.

Edited by Pit
Link to comment
Share on other sites

Pit jesli mozna to jak wytlumaczyc okres przed(sorry ze zanudzam ale lubie sluchac ludzi madrzejszych odemnie),wiem zawsze jestem z powiedzmy"silami wyzszymi "na bakier i to od bardzo dawna ale pewne przykre sprawy sie do tego przyczynily(chociaz nie wie czy architekt swiata nie przyczynil sie do zerwania powiedzmy z nalogiem z dnia na dzien)

 

pozdro

Link to comment
Share on other sites

Dzieki za artykul, kiedys sie interesowalem reinkarnacja tylko nie kumalem o co chodzi z tymi przejsciami do momentu zainteresowania filozofia wschodu.Ale tego kim bylem :-)sie juz nie dowiem pewno.

 

A jeszcze taka ciekawostka.Kiedys miale przyjemnosc spotkac sie z pewnym Chinczykiem(akupunktura i te sprawy)Rozmawialismy troche i powiedzial ze moje Yang ma przewage nad Yin i to duza,no ale nie myslalem w sumie o tym do momentu zrobiena tatuazu. I co sie okazalo?To ze zrypali i Yang ma wieksze proporcje nad Yin.

Ciekawe.

Edited by kanister
Link to comment
Share on other sites

No to trudne,ale artykuł wiele wyjaśnia ,cytat z artykułu :" Pamięć poprzednich wcieleń nie rozwija się u każdego od razu. Z doświadczenia swojego, oraz z obserwacji wielu ludzi pracujących nad osobą wiem, że pamięć poprzednich wcieleń rozwija się bardzo szybko wówczas, kiedy problemy wynikające z programów wyniesionych z poprzednich wcieleń są dominujące. Kiedy jednak problemy z tego wcielenia są bardziej dominujące (dzieciństwo, relacje z rodzicami itp.) to może być tak, że świadomość poprzednich wcieleń długo się nie będzie uruchamiała, gdyż nie będzie ona po prostu tym osobom potrzebna".

Link to comment
Share on other sites

Z tego co wiem yin i yang to z hińskiej filozofii dwie przeciwstawne siły we wszechświecie ,a jednak muszą się dopełniać , to takie symboliczne przedstawienie tych sił :

yin-kobiecość,noc,minus (-) ,tygrys ,woda .

yang-męskość ,dzień,plus (+),smok.ogień.

Edited by Pit
Link to comment
Share on other sites

Nigdy wczesniej sie nad tym nie zastanawialem,ale teraz wydaje mi sie ze cos nie tak.To znaczy zawsze dochodze do pewnego etapu zycia i zawsze wszystko sie wali.Zawsze to samo odbijam sie od dna juz mysle ze bedzie spoko a tu znowu,nowy rok i znajduje sie na dnie i 12 miesiecy wychodzenia z klopotow.

Pomoze ktos bo mnie to juz meczy kilka ladnych lat.I to w sumie chodzi o caloksztalt mego zycia.

 

Pozdro

 

wiesz co , zanim zaczniesz doszukiwac sie jakis karmicznych powiazan z tym fatum, radzilabym tobie isc do psychologa i to nie z przekory czy ignorancji tylko wydaje mi sie ze problem moze tkwic w tobie, w twoim postepowaniua nie zlosliwosci sily wyzszej. dla przykladu powiem tobie o mojej sytuacji-skonczylam jedne studia, teraz jestem na kolejnych w miedzy czasie kilka kursow, ogolnie czego sie chwyce to mi wychodzi, ale prace zmienialam milion razy i ciagle nie moge czegos znalezc.myslalam ze moze po prostu nie moge znalezc swojego talentu, czegos co mnie wciagnie.studiuje psychoterapie i na jednych z zajec probnych terapii olsnilo mnie-ja sie boje odpowiedzialnosci i stad to moje wieczne poszukiwanie i brak poukladania w zyciu-a czemu sie boje odpowiedzialnosci?bo rodzice wymuszali na mnie odpowiedzialnosc za siostre jak mala bylam i stad tak sie boje tej odpowiedzialnosci.to tak w skrocie-zajelo mi duzo dluzej aby do tego dojsc:)probuje tobie pokazac jak bardzo mozna zyc w zludzeniu i nie zdawac sobie sprawy co jest przyczyna naszych doroslych problemow.99% stawiam na dziecinstwo...moze jestes w tym1% ale moze warto poszperac w sobie...

Link to comment
Share on other sites

Witam Serdecznie

Kanister - Nie ma ludzi którzy by czasem nie potrzebowali psychologa.. A tak się składa że ja nim jestem. Patrze po tym forum i pomagam. Często fatum, klątwy itp. To nasze czyste wymysły. Już opisywałem niektóre procesy w tematach typu "klątwa" - " Czy to klątwa?". Tak czy owak. Zapraszam Cię do konwersacji ze mną na priv. Jeżeli oczywiście zechcesz. Opowiedz co Ci się nie układa. Czemu myślisz że to ingerencja siły wyższej. Opowiedz mi trochę o sobie. Gwarantuje że znajdziemy rozwiązanie. Odpowiedz na wszystkie pytania, jest w nas. Wystarczy tylko umieć patrzyć w siebie. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam wszystkich chętnych rozmowy do pisania wiadomości prywatnych. 3majcie się

Link to comment
Share on other sites

A ja tak tylko dopytam po cichu...

 

kanister, a nie masz wrażenia, że to wszystko może się powtarzać, bo po prostu... do skutku przerabiasz cały czas tę samą "lekcję"? :)

 

O co mi chodzi - zastanów się, czego miałeś się w danej sytuacji nauczyć, do czego się dostosować. Po prostu - jaki błąd powtarzasz.

 

Pozdrawiam :)

Link to comment
Share on other sites

A ja tak tylko dopytam po cichu...

 

kanister, a nie masz wrażenia, że to wszystko może się powtarzać, bo po prostu... do skutku przerabiasz cały czas tę samą "lekcję"? :)

 

O co mi chodzi - zastanów się, czego miałeś się w danej sytuacji nauczyć, do czego się dostosować. Po prostu - jaki błąd powtarzasz.

 

Pozdrawiam :)

 

Wiem kaffka o co ci chodzi tylko najpierw jest przyczyna a potem skutek.W tym przypadku tylko skutek(stoje raczej mocno na ziemi. Fatum,klatwy czy wrozby to dla mnie powiedzmy rekreacja).Wiec w pewnym momencie zaczynasz myslec co jest nie tak.Jednak mysle ze wszystkich wypowiedziach tkwi racja.

Teraz chyba musze wyciagnac jakies wnioski:_okok:

Link to comment
Share on other sites

Owszem. Przeciwstawne, ale kiedy dojdą do harmonii pojawia się "zero". Nie ma juz niczego więcej do doświadczania, osiągasz równowagę i wyjście z kręgu reinkarnacji:)

Taki to chyba zamysł Boga, aby to co dzieli - łaczyło w jedność:)

 

Tak ogólnie to osiąga się równowagę ,i nie powinno być przewagi yin lub yang ,nawet organy wewnętrzne według chińskiej akupunktury ,podlegają tym siłom :

yin -jelito grube,yang-płuca ,

yin -jelito cieńkie ,yang - serce ,

yin -woreczek żółciowy ,yang- wątroba ,

yin-pęcherz moczowy ,yang- nerki,

yin-trzustka ,yang-żołądek .

 

Także też kiedyś wieżyłem w jakieś fatum ,nie mogąc wiele decydować o sobie ,ale jak obrałem własną drogę wtedy nie było mowy o żadnym fatum w moim życiu .

Jakby co także wykształciłem się jako psycholog tylko że bardziej interesuje mnie psychologia transpersonalna .

Link to comment
Share on other sites

Pit - Czwarta siłę zgłębiasz. Szacunek z mojej strony. Dla mnie to było za dużo. Ja w sumie zrobiłem psychologię po to by otworzyły mi się lepsze drzwi do seksuologii.. No ale miło mieć tu kolegę po wspólnej edukacji. Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...