Jump to content

Proszę o pomoc


Scared
 Share

Recommended Posts

Od kilku lat dzieją się wokół mnie dziwne rzeczy... Mianowicie pewnego ranka obudziłam się i zauważyłam, że na koszulce mojej pidżamy znajduje się krew... po dokładnym zbadaniu możliwości [czy to może krwotok z nosa albo jakaś rana] nadal nie wiedziałam skąd się wzięła, oraz do kogo należała... myślałam, że to po prostu przypadek, ale mniej więcej miesiąc później powtórzyło się to wtedy zaczęłam węszyć... i zaobserwowałam, że to jest w pełnie...trwało to dokładnie przez rok i osiem miesięcy. Po tym okresie już więcej nie było krwi...ale zastąpiła ją bezsenność przed pełnią i w pełnię. Często także miewam koszmary, to jedyne sny które pamiętam. Ostatnio, mianowicie w noc Zaduszek położyłam się do łóżka i zasypiając nagle poszłam czyjąś obecność nade mną, chciałam krzyczeć lecz nie potrafiłam schowałam się jedynie pod kołdrę i tak spędziłam całą noc. Od tej pory śpię przy zapalonej lampce i wciąż czuję obecność "czegoś" w moim pokoju..... Co o tym sądzicie ???

Link to comment
Share on other sites

Hmm.. powiedz czy ta krew po przebudzeniu była zaschnięta czy jeszcze w stanie płynnym? I w jakiej mniej więcej pozycji, spałaś mniej więcej. Oraz gdzie na koszulce dokładnie była krew? . Lunatyzm Ci się zdarza? Wiesz, takie przypadki się zdarzają. Ludzie wrażliwi na zmiany pogodowe. W bardzo niewielkim odsetku, czują oddziaływanie lunarne z symptomami podobnymi do Twoich. U nich to polega np. na krwawieniu z nosa. Lunatyzm też może być wywoływany przez powiązania lunarne. Ale to przechodzi z czasem. Widzisz mogłaś mieć po prostu taki okres w życiu. Gdy organizm był słabo odporny na oddziaływanie księżycowe. Dziwne sytuację w nocy, odkrywane po przebudzeniu. Miały św. prawo oddziałać na podświadomość. Tym bardziej gdy wierzysz w siły nadprzyrodzone. Patrz duchy. Im bardziej się tym przejmowałaś tym bardziej zapadało Ci to w umysł. I powstał problem, bezsenności. Prawdopodobnie gdy byłaś już w fazie zachodzenia w stan snu. Podświadomość zadziałała i wykreowała postać, siłe.. Itd.. Przestraszyłaś się. Co rozbudziło świadomość. Ale szok nie rozbudził nerwów odpowiedzialnych ża rozbudzenie aktywności działań układu mowy. Efekt podobny do paralliżu przysennego. Tylko bez bezruchu. Dlatego nie mogłaś krzyczeć, i czułaś ciężkość. Te zdarzenie, którego nie potrafiłaś sama wytłumaczyć naukowo tak wpłyneło na Twój umysł iż ten się przełączył na bezsenność. To stary instynkt. Ma go kazde zwierzę które nie jest na samej górze łańcucha pokarmowego w danym środowisku. Nigdy nie zaśnie całkowicie, a człowiek w ogóle. Gdy się boi o siebie i własne życie. Boisz się teraz każdej nocy. Umysł przełącza się w bezsenność lub stan czuwania. To naturalna reakcja . Proponuje Ci zobaczyć jak zaśniesz gdy przy Tobie będzie ktoś jeszcze. Np. jakiś facet, albo samiec dużego psa. Bo wtedy umysł robi się spokojniejszy. Samiec zawsze działa na podświadomość. Bo on obroni. No więc spróbuj zasnać przy kimś takim. I zobacz rezultaty. Zapraszam do mnie na priv. Pozdrawiam ciepło :)

Link to comment
Share on other sites

Krew już trochę przyschnięta była .. no i mniej więcej w okolicy mostka.... nie lunatykuję wcale... a śpię praktycznie zupełnie płasko...i w ogóle nie rozumiem dlaczego to się zdarzało w pełnie... a co do snu już trochę to opanowałam...bez niczyjej pomocy...bo uważam, że nawet jeśli to duch lub coś w podobie to nie może mi zrobić nic złego....

 

Dziękuję bardzo :)

Link to comment
Share on other sites

Też miałam kiedyś coś takiego ale krew pojawiala mi sie w okolichac brzucha raczej pod mostkiem mialam tak jakiś tydzien potem przeszło. Co do postaci zdarza się ale już mnie jakoś to nie dziwi jednak odruch braku krzyku tzn. że nie mogłam krzyczec ani sie poruszyć towarzyszył mi bardziej w dzieciństwie po pewnym czasie plamy ustąpiły

Link to comment
Share on other sites

Nadal czuje obecność tego "czegoś" nawet przy zapalonej lampce...gdy odwrócę się za siebie to tak jakby coś migiem uciekało... wczoraj pierwszy raz zgasiłam lampkę przed snem...i znów "to" nade mną było, lecz już tak się nie bałam...schowałam się pod kołdrę i zasnęłam....aczkolwiek mój sen był strasznie czujny i wcale się nie wyspałam....

Link to comment
Share on other sites

Normalnie. Tak czy owak będzie oddziaływał efekt placebo. Więc będziesz odczuwała lęki. Co pociągnie za sobą niespokojny sen. Ale takie sytuacje czas leczy. Efekt placebo mija po pewnym czasie. I wtedy poczujesz że tego czegoś nie ma :)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...