Jump to content

przywołanie


leonrulezzz
 Share

Recommended Posts

Wątpię, żeby ktoś dał Ci przepis na przywołanie. Nikt nie chce po prostu przykładać ręki do czyjegoś upadku.

Poczytaj trochę poniższe wątki, zamiast tworzyć kolejny na ten sam temat.

 

http://www.ezoforum.pl/demonologia/7666-przyzywanie-demonow-ankieta.html

 

http://www.ezoforum.pl/demonologia/14055-demonolog-poszukiwany.html

 

Pozdrawiam.

Edited by Sephira
Link to comment
Share on other sites

Przekonaj mnie a dam ci literaturę dodatkową oprócz tej znajdującej się na forum. Przekonaj mnie że masz podstawy oraz dlaczego chcesz to zrobić :)

Nie przywoływałem, aczkolwiek materiały potrzebne posiadam.

Edited by Lord Ver'so
literówki
Link to comment
Share on other sites

Ja też uważam cie za głupca, bo zabawa z demonami to nie żarty :P ale zmienić płeć idź do szpitala ;) chyba że zmienić naturę swojego bytu, ale do tego demony nie są potrzebne. Sami stajemy się tak naprawdę tym czym chcemy się stać ;) Wybacz ale nie przekonuje mnie twój powód do babrania się w to gówno :)

Edited by Lord Ver'so
literówki -.-
Link to comment
Share on other sites

Jak chce to zrobić to i tak go nikt nie powstrzyma więc po co te tajemnicę i teksty że : nie będę się przyczyniał do czyjegoś upadku . Jeśli coś wiecie to mu pomóżcie jeżeli wy tego nie stosujecie to pozwólcie innym którzy się nie boją albo są zdesperowani tego dokonać(ewentualnie jeśli są głupi ale to już nie nasza sprawa ). Albo chociaż z nim o tym na priv pogadajcie . Szamanie a co to znaczyło to : następny ? Ja się uczę podstaw :-):-) tak jak mi doradziliście.

Link to comment
Share on other sites

Przyzywanie demonów.To nie tak chce to zrobi,to nie takie łatwe jak się zdaje,pozatym kto mu pomoże będzie miał go na sumieniu,są gorsze rzeczy niż śmierć^^.

Link to comment
Share on other sites

Jeśli coś wiecie to mu pomóżcie jeżeli wy tego nie stosujecie to pozwólcie innym którzy się nie boją(...)

Problem w tym, że znakomita większość osób poruszających się w tych tematach owszem, stosowała TO i nawet Ci, którzy jako takie doświadczenie już mieli, żałują, odradzają.

Gdyby tylko człowiek chciał się uczyć na cudzych błędach.

Link to comment
Share on other sites

na sumieniu mam już gorsze rzeczy niż coś takiego ;) więc moge sobie zrobić co najwyżej +1 do odpowiedniej rubryki.

 

Chyba się delikatnie przeceniasz,a nawet jeśli to prawda to nie powód do dumy-.-

Link to comment
Share on other sites

Mądra Viven01 jestem w posiadaniu materiałów które może każdy znaleźć w google. Będzie chciał to je znajdzie, ja mu jedynie podeśle i tyle. Bo nie wierzę by czas jaki zmarnuje na szukanie ich go zniechęcił. Raczej zdeterminuje i zacznie korzystać z tych mniej wartościowych bo łatwiejszych. Nie zgodzę się również by tzw. czarna magia była łatwiejsza. Uważam odwrotnie jest trudniejsza bo samemu trzeba się kontrolować by się nie spalić. Ale to moja nic nie warta opinia ;)

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

jejku przerazajace troszke...nigdy do konca nie wiesz czy to co przywolales to to czego oczekujesz a demoniczne istoty cos sobie w zamian biora-zwykle nie to co gotow jestes oddac.nie probuje nikogo odwiesc od niczego bo widze ze nie ma sensu wiekszego tylko wyrazam moja obawe...

Link to comment
Share on other sites

Jedni w takie gry grają inni je tworzą amigo. Mnie interesuje ta druga kwestia. Choć demona nie chcę stworzyć. Na razie nie. Nie pociągają mnie. Ani demony ani anioły. Nie dadzą te istoty ani zbytniej wiedzy, ani radości. Jedynie dreszczyk emocji. Wolisz patrzeć na dziecko czy je robić amigo? Ja to widzę w tych kategoriach ;)

Link to comment
Share on other sites

Za dużo o tym gadasz,za dużo mówisz,odsłaniasz prawdzie imię serwitora,to nieprofesjonalne i głupie,dlatego tez powątpiewam w twe umiejętności.

Link to comment
Share on other sites

A ja nie widzę powodu by jakkolwiek zmieniać twe zdanie ;) ktoś na forum zgadł dlaczego ujawniłem jego imię. Twa ocena moich umiejętności zapewne jest prawdziwa i zawsze będzie. No i nie mam celu by Ciebie przekonywać amigo.

Link to comment
Share on other sites

A ja nie widzę powodu by jakkolwiek zmieniać twe zdanie ;) ktoś na forum zgadł dlaczego ujawniłem jego imię. Twa ocena moich umiejętności zapewne jest prawdziwa i zawsze będzie. No i nie mam celu by Ciebie przekonywać amigo.

 

Nie przeceniaj się trick z imieniem był oczywisty,a niektórzy wiedzą więcej niż mówią,to ważna lekcja,wyciągnij z niej wnioski.

Link to comment
Share on other sites

Mądra Viven zdajesz sobie sprawę że w google są książki które posiadam na półce? Informatyzacja sprawia że odpowiednie szukanie w google równa się księgarnia już. Niedługo stanie się to więcej. Aczkolwiek zgodzę się że perełka występuje jednak na dziesiątki tysięcy stron.

 

A co do oferowania wiedzy, nie zamierzam nic udowadniać ;) A może stanę się żałosnym destruktoro-kreatorem, kto wie. Póki co to moja droga i raczej się ona nie zmieni.

 

Dużo pogardy przez Ciebie przemawia ;) A swą wiedzę powinienem ujawniać, jeden z moich obowiązków dzięki którym mam trochę mniej praw. Nie zamierzam się nad tym rozwodzić. Komu zdradziłem swe tajemnice ten ma. Chcesz je poznać? Zagadaj do mnie. Choć prawdopodobnie odpowiedz nie jak drogi VanHelsing który mi bardzo pomógł w dwóch sprawach. Jego wiedza i sposób myślenia są nieocenione. Aczkolwiek ma zupełnie inny styl istnienia od mojego.

 

Ekologia, odrabianie lekcji? A kto powiedział że się nie zajmuje czymś takim? Rzeknę że mam z 5 rodzajó hobby któe aktywnie rozwijam i jeszcze znajduje czas na głupoty ;)

Link to comment
Share on other sites

W takim razie proszę o wybaczenie, źle Cię odebrałem.

Nie tylko księgarnie mają książki :) niektóre się dostaje lub znajduje. I nie tylko ludzie posiadają i przekazują wiedzę, do tego może służyć dowolna istota lub rzecz.

Lecz co do wiedzy i zainteresowań, zgodzę się mamy zupełnie inne płaszczyzny myślenia i kierunki. Nie uważam moich za lepsze czy gorsze od Twoich a za inne.

Pozdrawiam cię słowem mądra Viven01.

Edited by Lord Ver'so
literówki
Link to comment
Share on other sites

A Ty wiesz czego Ty w ogóle chcesz???

A po co Ci demon ??

 

Demon to pasożyt tylko że taki nie widzialny (astralny ) ... przyczepi się do Twojej aury i wyssie do cna całą energie... a jak nie będziesz stawiał oporu to mogą się Tobą posłużyć jako marionetka ...

Nie rozumiem ludzi... jedni chcą przywoływać demony ... inni je wypędzają ...dziwaczny tok postępowania :D

 

Ale jak już gdzieś pisałem : Jak się czegoś bardzo(tak na prawdę ) chce/pragnie to to przyjdzie/się spełni... także nie konieczne są tu jakieś rytuały i duperelki xD

Haa ... tylko trzeba się liczyć z tym, iż trzeba być bardzo dobrze rozwiniętym duchowo,aby nie dać demonowi zawładnąć nami... bardzo BARDZO mało takich ludzi na świecie ... można praktycznie na palcach 1 ręki wyliczyć ...

Link to comment
Share on other sites

Rozwinięty duchowo to zupełnie inne określenie niż świadomy duchowo ... Rozwój,a świadomość ... jeśli próbujesz się czepiać...to bardziej się postaraj ::))))

 

A i nie czaje tego " to masz palce 1 ręki minus jeden "...proszę o dogłębne wyjaśnienie :)

Link to comment
Share on other sites

Ale ja bez spadochronu chciałem, poszybować, złamać parę zasad fizyki i na koniec w wielkim stylu odejść z tej planety rozpryskując moją krew na całą Ziemię, a narządy wewnętrzne oddając do Caritas jako posiłek.

Link to comment
Share on other sites

Nie każdy demon jest zły, o tym pomyślałeś? Jeśli nie spotkałeś żadnego dobrego na swojej drodze życia, to Ci współczuję.

Wszystko mogło zostać powiedziane na temat tej wypowiedzi,ale ja dodam tylko:hsahuaushuashuahsaushauhua,za dużo fantasy i anime.

Link to comment
Share on other sites

Vivien liczyłam na Ciebie, wiedziałam, że to się tak skończy xD Bawisz mnie swoim podejściem. Jeśli jesteś tak negatywnie nastawiona do świata, to trudno. Tylko Bóg jest doskonały. Tak więc ani anioł, ani upadły, ani demon nie może być do końca dobry, ani do końca zły. Trzeba tylko się umieć doszukać tej drugiej strony. W sumie śmiesznie musi być tak jednostronnie patrzeć na świat.

Link to comment
Share on other sites

Nie patrzy tu nikt jednostronnie,ale zna realia.Pamiętaj,że twoje postrzeganie i świata oraz logika może nijak się mieć do ich zasad,a z doświadczenia wiem,że nie ma.

Link to comment
Share on other sites

Jezus Maria... Nie ma dobrych demonów, nie mają dobrych intencji, mogą jedynie nas zmylić.

 

mówisz o jakich demonach ? tych które do fali kościoła były boskim uosobieniem światłości ?

Link to comment
Share on other sites

Widzicie? I od razu zakładacie, że ja doświadczeń nie mam. Cóż... wystarczająco dużo przeżyłam rzeczy z nimi związanych, żeby móc się na ten temat wypowiadać. Nie sparzyłam się więcej niż sparzyli mnie niektórzy ludzie. Dziwne? O kurcze, jak to jest, że ktoś może mieć inne poglądy na świat? No cóż...

P.S. Znam obie strony medalu, anioły też spotkałam, to tak, gdybyście nadal w swojej "wielkiej wiedzy" uważali, że ja jej nie mam i życia nie znam.

Link to comment
Share on other sites

Och zapomniałeś dodać o serwitorach, egregorach.... Demon to też byt. Poza tym nie sądzisz, że wszelkie podziały są sztucznie stworzone przez człowieka? Nie twierdzę, że jestem nieomylna, ale nie sądzisz, że Ty też możesz się mylić? Może dam taki przykład: upadłe też potrafią być dobre i jest na to logiczne wytłumaczenie. Jakie? To ci dopiero zagadka. Spróbuj.

 

Vivien, wiedza książkowa to nie wszystko. I nie twierdzę, że są słodziutkie, tylko, że nie wszystkie są złe, a nikt nie jest na wskroś zły. Poza tym większość to nie wszyscy. O kurcze, może psuje wam statystyki?

Link to comment
Share on other sites

Spotkałaś upadłego anioła?Skąd pewność,że potrafią być dobre,wiedzę opieram na doświadczeniu.Podziały nie są do końca sztuczne,choć część istnieje po to by umożliwić nam przyswojenie choć cząstki wiedzy.

Link to comment
Share on other sites

Guest HeartBreaker

ehhh a ja popieram Łasic, bo nie wszystkie są złe. No niestety Vivien siejesz herezje, myślę że znajdzie się wiele osób które myślą tak samo jak my, a nawet to wiedzą. Ludzie tacy nie odwiedzają niestety dla was takich for dyskusyjnych jak to.

Link to comment
Share on other sites

To naprawdę boli,ludzka głupota.Demony mogą kłamać,demony potrafią wykorzystywać,demony potrafią dawać,by potem wymagać,demony są jak ludzie w pewnym skażonym sensie,gdyż mają odwrócone wartości dobra i złą,dla nich jesteśmy potworami,a dodatkowo całkiem smacznymi kąskami jak i również,włazimy na ich terytorium,traktują jak zagrożenie.Czy wilk zaprzyjaźni się z królikiem?

Link to comment
Share on other sites

Skąd to wiem? A Wam ktoś uratował życie? Nawet jeśli robił to w swoim niezbadanym celu, to jednak nie jest to do końca złe, prawda (tym bardziej, że w nagłych wypadkach nawet nie ma się czasu na pomyślenie, że może ktoś uratowałby Ci życie)? Mogą dawać, by potem wymagać, ale jeśli się o coś prosiło. Na zasadzie umowy. Dużo ludzi w ten sposób się głupio sprzedało.

Vivien nie sieje herezji, tylko ma swoje dość mocna ugruntowane poglądy, a każdego, kto ma inne (nawet poparte doświadczeniami) wyśmiewa. Przykro mi to stwierdzić, ale jesteś potworną egocentryczką.

Myślcie co chcecie, natomiast zauważcie, jak od razu przeinaczyłyście moją wypowiedź, ironizując, że demony są słodki. Tego nie powiedziałam. Czytanie ze zrozumieniem moje drogie.

 

P.S. Fizycznie jest możliwe, żeby wilk zaprzyjaźnił się z królikiem. Poza tym, czy ktoś wspominał o przyjaźni? Kolega też nie umie czytać ze zrozumieniem?

Edited by Guest
Link to comment
Share on other sites

Skąd to wiem? A Wam ktoś uratował życie? Nawet jeśli robił to w swoim niezbadanym celu, to jednak nie jest to do końca złe, prawda (tym bardziej, że w nagłych wypadkach nawet nie ma się czasu na pomyślenie, że może ktoś uratowałby Ci życie)?

Vivien nie sieje herezji, tylko ma swoje dość mocna ugruntowane poglądy, a każdego, kto ma inne (nawet poparte doświadczeniami) wyśmiewa. Przykro mi to stwierdzić, ale jesteś potworną egocentryczką.

Myślcie co chcecie, natomiast zauważcie, jak od razu przeinaczyłyście moją wypowiedź, ironizując, że demony są słodki. Tego nie powiedziałam. Czytanie ze zrozumieniem moje drogie.

 

Uratował Ci życie,masz u nie dług.Masz cholerny problem uwierz mi bo w pewnym sensie łączy was teraz wieź i on przyjdzie po zapłatę uwierz mi,raczej potrzebujesz natychmiastowej pomocy.

Link to comment
Share on other sites

boshh, bezbledni jestescie :lol: :lol: :lol:

 

 

Przeciwnie ;) Popełniacie ciągle te same błędy, cały czas tkwiąc przy zaszufladkowaniu demonów do jednego, diabolicznie złego wora. Oczywiście w znacznej mierze to się zgadza, tam jest niemało istot złych. W końcu żadne z nich nie siedzi w piekle za karę, więc sporej części przyjemność sprawiają czynności uznawane za "złe". Ale nikt nie jest zły w 100%, a są i dobrzy. Nie mówię, że dobrzy = kochający wszystkich, bezinteresownie pomagający altruiści, rzucający się w ogień w imię pomocy ludziom. Proste, że nie. Gdyby byli tacy, to byliby na górze (a i tam jakoś nie sądzę, żeby aniołowie krzesali z siebie wielkie iskry bezinteresownej miłości dla morderców i gwałcicieli- śmiem wątpić.). Ale skąd twierdzenie, że- przynajmniej z częścią, demonów nie da się normalnie współżyć i funkcjonować, na zasadzie znajomości, współpracy czy- o zgrozo: przyjaźni ?

 

Po pierwsze- czy część z was jak mówi o demonie to widzi kogoś skrzydlatego i rogatego? Czyli mówi o aniołach ;] Upadłych co prawda, ale aniołach. Słyszałem, że oni strasznie nie lubią jak się ich myli z demonami- które są istotami słabszymi, młodszymi itd. Poza tym upadli- to elita, ich jest b. mało w zestawieniu z demonami różnego pochodzenia. Oni przewodzą. No ale skoro już przy upadłych jesteśmy: stworzył ich przecież Bóg. Sam nadał im pewne cechy, wiedząc, że niektórzy się zbuntują. Co nie znaczy, że stworzył ich całkowicie złych? Część z nich wybrała po prostu inną drogę, drogę większej swobody, bez konieczności władzy nad sobą. Oczywiście, jak pisałem pewne czynności "złe" mogą im sprawiać przyjemność i nie zajmują się nimi tylko z obowiązku, jaki padł na instytucję "piekła". Ale to nie znaczy, że będą przeniknięci złem na wskroś. To, że dręczą ludzi (mają do tego prawo- nikt z góry ich za to nie atakuje, a ostatecznie nawet wymuszone na ludziach zachowania i decyzje to wynik ludzkiej wolnej woli - przecież mogą być twardzi i dobrzy do końca:D) nie oznacza, że nie są w stanie się też z nimi dogadać, porozumieć na "normalnej" płaszczyźnie- tj. bez sprzedaży duszy. Fakt, że z upadłymi zdarza się to rzadko, ale to w oczywisty sposób wynika z tego, że są oni b. potężni i nie będą sobie zawracali głowy byle kim. Ale czy dlatego, że sie z nimi na co dzień nie gada, trzeba wracać z ich średniowiecznym wizerunkiem krwiożerczych bestii, które czyhają na waszą cnotę :P (tak, fizyczną też! xD) ? Z tego co wiem są to istoty b. honorowe, zdolne do tych samych uczuć i zachowań co my? W końcu ludzie jakby nie patrzeć stworzeni zostali na ich wzór. Demony są słabsze, jest ich więcej i jakieś układy i kontakty z nimi też nie muszą nieść ze sobą koniecznie złych konsekwencji. Tym bardziej, że założę, się Vivien, że to co określasz mianem "bytów neutralnych" to też są demony. tylko po prostu nie są one złe, a tak ciężko jest przyswoić, że one mimo to są demonami?

 

Dalej co do demonów- długo by gadać, duża ich część to zwierzęta- te najbardziej rozwinięte, dobre zresztą. Które po śmierci otrzymały/ zdecydowały się przyjąć? Nie wiem jak to się dokładnie odbywa-> "awans" na demona. I większość z nas ma przy sobie za opiekunów jakiegoś wilka, niedźwiedzia itd. Dlaczego ci mają być źli? w końcu to nasi opiekunowie, którzy mimo wszystko w większości przypadków nam nie szkodzą. Chyba, że wyobrażacie sobie, że każdy ma skrzydlatego anioła stróża. Nie, aż tyle ich na górze nie ma ;)

 

P.S- błagam, nie wyjeżdżać mi z tekstami, że demony to są nasze myślokształty, które nabrały czegośtam i stały się silniejsze od nas.

P.S.2- Justica- prawie nikt z wypowiadających się tutaj nie jest w stanie uwierzyć w żadne słowo o tym, żeby demon- nie to, że był dobry od razu, ale choćby, żeby "nie był do końca i w 100% zły", a Ty się pytasz czy znamy jakiegoś upadłego?? I chcesz mi powiedzieć, że jak Ci powiem, że znam- to w to akurat uwierzysz. I jak powiem, że nie jest wcale zły- to w to TEŻ uwierzysz. ? No ok, więc mogę to powiedzieć. Dlaczego nie?

P.S.3- Vivien- mówisz, że z upadłymi to nie wiesz jak jest bo ich nie znasz? czyli nie uważasz, że upadłe są w 100% złe, ale uważasz, że demony (które im choćby podlegają) są? Wszystkie? Łojej. No to znaczy, że Lucyfer! Samael! Belzebub! Zło wcielone! nie są do końca źli?? :P a biedne, mizerne demonki już tak? Demonkom pewnie smutno*

 

* te zdrobnienia i bełkoty to naśladowanie stylu prześmiewczego pewnych osób na tym forum. Macie taką tendencję wiecie?

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Byłby dług gdyby dał mi wybór. Nie prosiłam w żaden sposób. Nie mam długu, bo nie zawierałam umowy. Tak, wiem, że cennik jest wysoki. Takie życie. Znam ich sposoby postępowania i sama się "starłam" z niektórymi. Ale każdy z nich jest zdolny do "dobrych" rzeczy. To, czy robią to często, czy nie, jest już kwestią ich indywidualnego charakteru. Aha i jeszcze jedno: Nashiro, ja miałam odwrotną sytuację, bo miałam poglądy na świat podobne do waszych.

Link to comment
Share on other sites

Ale pytanie czy to aby był demon. Owszem, istnieje możliwość że uratował teraz, aby później pociągnąć na dno. Albo to nie był demon, tylko się tak zadeklarował, wiele istot tak robi.

Link to comment
Share on other sites

Bez obrazy,ale przeczytałem całość twojej wypowiedzi i pomysł z awansem na demona iści śmiechowy,że demony to zwierzęta to jeszcze zabawniejsze,niejeden szaman wziąłby to za obraze ^^.Demony nie są bezinteresowne,ja wiem,że na scientaocculta garniecie się do nich i całkiem fajnie z nimi się współpracuje demonami,owszem ,ale to ma cenę.Ja powiem tak,natury nigdy do końca nie oszukasz,a naturą demonów nie jest pomagania,dawanie za darmochy mocy nastoletnim magom,których wysyp jest przeraźliwy.Każdy układ z demonami ma złe konsekwencje,kwestia tylko kiedy przyjdą.

Link to comment
Share on other sites

Byłby dług gdyby dał mi wybór. Nie prosiłam w żaden sposób. Nie mam długu, bo nie zawierałam umowy. Tak, wiem, że cennik jest wysoki. Takie życie. Znam ich sposoby postępowania i sama się "starłam" z niektórymi. Ale każdy z nich jest zdolny do "dobrych" rzeczy. To, czy robią to często, czy nie, jest już kwestią ich indywidualnego charakteru. Aha i jeszcze jedno: Nashiro, ja miałam odwrotną sytuację, bo miałam poglądy na świat podobne do waszych.

 

Nie.Uwierz mi,że nie jeśli to był demon,uratował Cie bo miał w tym interes,jaki to dopiero się dowiesz.

Link to comment
Share on other sites

"Nie jeden szaman wziąłby za obrazę" To tylko kwestia podziałó, które Ty masz odmienne, a ja się zgadzam z Gabbem. Poza tym, do jasnej... kto mówi o układach i umowach?! Nie o to w tym temacie chodziło, prawda?

 

Van, to był konkretnie upadły i kilka razy demon. Mam pewność. A ratowanie teraz by później pociągnąć na dno miałoby sens, gdybym z nim zawierała jakąś umoę, a tego nie było.

 

Nashira, z tym, że mi nie zależało na sile, ani na niczym innym. Dalej mam gdzieś to, czy jestem silna czy nie. Wystarczy mi, że sama (już wcześniej) wypracowałam silną psychikę.

 

Justica, możesz mnie przekonywać, bo znam zasady i wiem, że mogłaby to być prawda, ale nie jest z różnych względów, o których nie będę tutaj mówić.

Edited by Guest
Link to comment
Share on other sites

A ja mam takie pytanko, Gabb - skąd wiesz jakie ilości są Aniołów (tych z góry)?

 

Poza tym zgadzam się z Van'em... Wiele z tych istot, które ludzie uważają za demony, nimi nie są, ale moga się za nie podawać.

 

W dodatku bawi mnie takie przekonanie co do tego z czym miało się do czynienia ...

Link to comment
Share on other sites

Ciekawe, bo takich ludzie z problemami to pewnie ze 3-4 miliardów na ziemi : P, bo ktoś im pomógł, np ten "zły z założenia demon", bo takich najwiecej koło Nas xD Nie mówię, że problemu nie mają Ci którzy się sprzedali, ale to nie jest forma pomocy.

Justica-dać i wymagać...? To nawet wśród ludzi się nie sprawdza, a tam trzeba być honorowym więc wiesz : P

 

Coś bredzicie o tych bytach, niebytach, odbytach....byt to byt-stworzenie jakieś i tyle.

Co znaczy stwierdzenie, że "są bytami, ale pewnymi" ...dobrze, że pewne, bo jakby były niepewne to lipa troche.

 

"Ty sprawdż wobec tego z jakimi bytami mialaś kontakt. Bo moze to nie demony. Skoro większość ma z nimi złe doświadzcenia, a ty jednak dobre, to coś tu jest nie halo

Może zetknęłaś się z tymi neutralnymi bytami, a nie demonami z prawdziwego zdarzenia? "

 

Ty o co poza demonami i duchami można jeszcze spotkać xD? Skoro anioły i upadle anioły to rzadkość...to wiesz...na chybił trafił, nie wygląda jak człowiek to raczej demon ; )) no chyba, że o z tym macie problemy

Link to comment
Share on other sites

"Nie jeden szaman wziąłby za obrazę" To tylko kwestia podziałó, które Ty masz odmienne, a ja się zgadzam z Gabbem. Poza tym, do jasnej... kto mówi o układach i umowach?! Nie o to w tym temacie chodziło, prawda?

 

Van, to był konkretnie upadły i kilka razy demon. Mam pewność. A ratowanie teraz by później pociągnąć na dno miałoby sens, gdybym z nim zawierała jakąś umoę, a tego nie było.

 

Kochana tu nie kwestia umowy,on Cie uratował bo miał w tym interes,demony brzydzą się pozytywnymi uczuciami,zrobił to bo będziesz mu do czegoś potrzebna,masz problem,jeśli chcesz mogę pomóc,wystarczy pw.

Link to comment
Share on other sites

A ja mam takie pytanko, Gabb - skąd wiesz jakie ilości są Aniołów (tych z góry)?

 

Poza tym zgadzam się z Van'em... Wiele z tych istot, które ludzie uważają za demony, nimi nie są, ale moga się za nie podawać.

 

W dodatku bawi mnie takie przekonanie co do tego z czym miało się do czynienia ...

 

Co na przykład :D? Bo suzkam takich od dłuższego czasu

Link to comment
Share on other sites

Szlag. A taki miałem fajny pomysł. Taki mądry nastoletni pomysł, który sam się u mnie w głowie wytworzył. Dobrze, że uświadomiłeś mnie, że jest totalnie głupi. Teraz już wiem komu ufać. -.- Niby na jakiej podstawie Justica mamy uwierzyć właśnie Tobie? (nie mówię, że po drugiej stronie stoją "demony" i ufanie im) Nie jesteś w stanie założyć, że Łasic tego "demona" zna długo? Od dziecka prawie np.? Albo, że jest jej opiekunem? Nie raz jej pomagał? A któregoś razu uratował jej życie? I, że Łasic zna jego interesy, które w tej sytuacji nie występowały? Bo ten demon- owszem wcale nie w pełni zły ma mnóstwo innych osób, na których żeruje? na których może się jakoś wyżyć? A, że Łasicem się akurat opiekuje to jej nie krzywdzi? Mogłoby tak być? Czy mam uwierzyć Ci, że nie? Dylemacik.

Link to comment
Share on other sites

Wiesz w co chcesz.Może znać ją od dziecka,opiekować się,okłamywać i potem wykorzystać,ale Ty wiesz lepiej bo znasz na pewno mnóstwo aniołów i demonów,a i nawet dostałeś objawienia i wiesz z góry ile aniołów z góry jest,cholercie zazdroszcze Ci.

Link to comment
Share on other sites

Co na przykład :D? Bo suzkam takich od dłuższego czasu

 

W astralu, i nie tylko, jest cała gama przeróżnych bytów czy odbytów, jak wolisz.

 

Takie rozgraniczanie na anioły, anioły upadłe, duchy oraz demony jest trochę słabe.

 

Poza tym, wg paru ludzi tutaj, należałoby jeszcze zrobić podział demonów na te troche dobre, całkiem dobre, raczej dobre i ledwie dobre.

Wtedy może byśmy doszli do jakiegoś consensusu.

Link to comment
Share on other sites

Nigdzie nie napisałęm, że wiem ile aniołów jest na górze. Napisałem, że Aniołów i upadłych (czyli też aniołów) jest w porównaniu z ilością demonów- czyli bytów od nich słabszych i młodszych- mało. I podtrzymuję to.

Link to comment
Share on other sites

Oj to ja w takim razie musiałm się bardzo pomylić w kwestii mojego demona. Musze to odkręcić, bo on był nie tylko mily i uczynny, ale też romantyczny.

Oj ja goopia, tyle dobra odrzuciłam.

To lece odkręcać i ułagodzić dobrego demona :dresiarz:

Vivien, moja droga, nie dość, że lubisz stereotypy, to lubisz wszystko uogólniać i nie czytać ze zrozumieniem.

Czy ja gdiześ napisałam, że wszystkie są dobre? A przede wszystkim, czy napisałam, że są całkowicie dobre? Hmm.. nawet pisałam, że anioł nie może być całkowicie dobry, bo nie jest Bogiem. Czyżby Ci zabrakło argumentów?

Edited by Guest
Link to comment
Share on other sites

Jensen się ucieszy z Twojej odpowiedzi Nereido. Lubi takie konkrety : 2 razy już spytał o to jakie niby są te inne byty i usłyszał o "całej masie przeróżnych bytów". To ci dopiero.

A rozgraniczenie jest dobre. Nikt nie powiedział, że "demony" to jednolita masa indentycznych stworkó- właśnei one mają różną naturę i pochodzenie- dlatego też część będzie zła, część niekoniecznie.

Link to comment
Share on other sites

Nigdzie nie napisałęm, że wiem ile aniołów jest na górze. Napisałem, że Aniołów i upadłych (czyli też aniołów) jest w porównaniu z ilością demonów- czyli bytów od nich słabszych i młodszych- mało. I podtrzymuję to.

 

 

Nie twierdzę, że napisałeś konkretną liczbę. Stwierdziłeś po prostu, że nie jest tych Aniołków tak dużo, jakby się mogło zdawać.

 

Skąd ta wiedza? Ktoś Ci tak powiedział czy gdzieś to przeczytałeś?

 

Takie szacowanie co gdzie i ile czegoś jest, jest 'trochę' naiwne.

Link to comment
Share on other sites

Vivien, moja droga, nie dość, że lubisz stereotypy, to lubisz wszystko uogólniać i nie czytać ze zrozumieniem.

Czy ja gdiześ napisałam, że wszystkie są dobre? A przede wszystkim, czy napisałam, że są całkowicie dobre? Hmm.. nawet pisałam, że anioł nie może być całkowicie dobry, bo nie jest Bogiem. Czyżby Ci zabrakło argumentów?

 

Bóg jest neutralny,to po pierwsze,wspiera dobro,dlatego są anioły i ich naturą jest dobro,które jest dobrem w ich perspektywie,nie naszej ziemskiej,teraz to ty Łasic zaczynasz generalizować i gadać stereotypami.Natury bytów,podkreślam nie da się oszukać.

Link to comment
Share on other sites

Cóż zrobisz, sa tacy, którzy sami muszą sie poarzyć by zrozumieć, ze jak gorące to się nie tyka. Ale mają w końcu wolną wolę, wiec niech sobie z niej korzystają.

 

Tak,ale ja i tak mam nadzieje,że da się niektórych uratować,to naprawdę paskudny los.

Link to comment
Share on other sites

Vivien też pisze same konkretne argumenty Gabb...

Justica, mówisz, jakbyś wszystko znał/a od podszewki, askąd wiesz, że Ty nie zapłacisz za coś? Skąd wiesz, że to, co widzisz nie jest iluzją? Nie bądź taki pewny/a.

Co do natury, to skoro raz uratował mnie upadły, to co? "Ich naturą jest dobro" przecież.

Link to comment
Share on other sites

Jensen się ucieszy z Twojej odpowiedzi Nereido. Lubi takie konkrety : 2 razy już spytał o to jakie niby są te inne byty i usłyszał o "całej masie przeróżnych bytów". To ci dopiero.

A rozgraniczenie jest dobre. Nikt nie powiedział, że "demony" to jednolita masa indentycznych stworkó- właśnei one mają różną naturę i pochodzenie- dlatego też część będzie zła, część niekoniecznie.

 

 

Tak tak... część jest zła bardziej, część mniej... one są posiadaczami różnej częstotliwości zła... :_okok:

Im bardziej złe, tym potężniejsze..... :_okok:

Ale z całą pewnością nigdy nie są do końca złe.... :_okok:

Link to comment
Share on other sites

Pewny.Umiejętność odróżnienia prawdy od fikcji to podstawowa zdolność każdego ezoteryka,poza tym kochana ja już płace,więc znam się na tym biznesie,nie jest on korzystny w ogólnym rozrachunku.

Link to comment
Share on other sites

Bóg jest neutralny,to po pierwsze,wspiera dobro,dlatego są anioły i ich naturą jest dobro,które jest dobrem w ich perspektywie,nie naszej ziemskiej,teraz to ty Łasic zaczynasz generalizować i gadać stereotypami.Natury bytów,podkreślam nie da się oszukać.

 

Wow! Czepiasz się czegokolwiek co my powiemy, a tu bez NAJMNIEJSZEGO cienia wątpliwości mówisz nam jaki jest Bóg i Aniołowie. Pomijam, że powiedzenie, że jest neutralny- a dwa słowa później, że wspiera dobro, to zaprzeczanie swoim słowom.

 

Gratuluję znajomości z Bogiem i Boga. I pewności siebie.

Link to comment
Share on other sites

Nereido, pytałaś gdzieś skąd wiem o liczbie aniołów? Smutne jest, że nie mam na to dobrej odpowiedzi, bo:

jak powiem: przeczytałem gdzieś - to z góry źle, bo pisał człowiek, ale podaj źródło, może on jest wybitnym znawcą i jego usłucham.

usłyszałem od demona- kłamał, a ty jesteś głupi

usłyszałem od upadłego- bzdura, a zresztą jeśli nawet: też kłamał, a ty jesteś jeszcze głupszy

usłyszałem od anioła- ktoś się podszył/bzdura/ hahah/ nieprawda/ nie wierzę/ demon Cię wykorzystał

Jakiej oczekujesz odpowiedzi, zebyś mogła wybrać konkretną drogę reakcji?? Mogę udzielić jakiejś innej.. ot: przeczytałem na wikipedii. Ładne?

Link to comment
Share on other sites

W astralu, i nie tylko, jest cała gama przeróżnych bytów czy odbytów, jak wolisz.

 

Takie rozgraniczanie na anioły, anioły upadłe, duchy oraz demony jest trochę słabe.

 

Poza tym, wg paru ludzi tutaj, należałoby jeszcze zrobić podział demonów na te troche dobre, całkiem dobre, raczej dobre i ledwie dobre.

Wtedy może byśmy doszli do jakiegoś consensusu.

 

No właśnie. O nie pytam...kiedyś myślałem, że pewne struktury energii to myślokstzałty, ale doszedłem do wniosku, że nie ma czegoś takiego.

Więc jakież to byty astralne, [konkretnie nazwy i geneza] mogą się znaleźć poza aniołami, upadłymi aniołami, duchami, demonami odzwierzęcymi i ewentualnie odludzkimi [po awansie w piekle] (złymi lub dobrymi, w tej akurat kwestii bez znaczenia)

Może się wreszcie dowiem :)?

Link to comment
Share on other sites

Wow! Czepiasz się czegokolwiek co my powiemy, a tu bez NAJMNIEJSZEGO cienia wątpliwości mówisz nam jaki jest Bóg i Aniołowie. Pomijam, że powiedzenie, że jest neutralny- a dwa słowa później, że wspiera dobro, to zaprzeczanie swoim słowom.

 

Gratuluję znajomości z Bogiem i Boga. I pewności siebie.

 

Bóg jest neutralny.Masz demony zło,byty neutralne,potęgi astralne,a do tego stworzył anioły przeciw wagę dla demonów i wsparcie dla ludzi.Chyba jesteś zbyt ograniczony by wyciągać wnioski bo chyba zależy Ci tylko by kogoś tu ośmieszyć i wygrać dyskusje.Współczuje Ci.

Link to comment
Share on other sites

Nereido, pytałaś gdzieś skąd wiem o liczbie aniołów? Smutne jest, że nie mam na to dobrej odpowiedzi, bo:

jak powiem: przeczytałem gdzieś - to z góry źle, bo pisał człowiek, ale podaj źródło, może on jest wybitnym znawcą i jego usłucham.

usłyszałem od demona- kłamał, a ty jesteś głupi

usłyszałem od upadłego- bzdura, a zresztą jeśli nawet: też kłamał, a ty jesteś jeszcze głupszy

usłyszałem od anioła- ktoś się podszył/bzdura/ hahah/ nieprawda/ nie wierzę/ demon Cię wykorzystał

Jakiej oczekujesz odpowiedzi, zebyś mogła wybrać konkretną drogę reakcji?? Mogę udzielić jakiejś innej.. ot: przeczytałem na wikipedii. Ładne?

 

 

Oj smutne. :)

 

Nie oczekuję żadnej 'prawidłowej' czy 'dobrej' odpowiedzi.

Nie w tym rzecz.

 

 

Po prostu zakładanie czegoś czy szacowanie uważam za naiwne.

I uważam też, że jakakolwiek wiedza nie pochodząca z wnętrza, może być iluzoryczna.

Link to comment
Share on other sites

Justica- po pierwsze w poprzednim poście tekst brzmiał: "bóg jest neutralny, to po pierwsze, wspiera dobro, dlatego są anioły" Nie było mowy o aniołach jako przeciwwadze i innych sprawach, które by mówiły cokolwiek o potwierdzeniu neutralności. Była mowa o "wspieraniu dobra", a wspieranie którejkolwiek strony to negacja neutralności. Wcale nie chcę nikogo ośmieszać;) Po prostu Twoja wypowiedź była źle sformułowana. Teraz rozumiem o co Ci chodziło, ale nadal z tym się nie zgadzam.

 

Współczuję Ci Twojej pewności. I tego, że mówisz wszystkim jaki jest Bóg.

Link to comment
Share on other sites

Demony, a upadłe anioły to różnica, nawet wielce prześmiewcza Vivien (która nie potrafi nic powiedzieć oprócz żałosnej ironii, gdy ktoś nie zgadza się z jej zdaniem) to przyznała kilka postów wcześniej.

Justica, jak ktoś jest neutralny, to nie wspiera żadnej ze stron bardziej. Moim zdaniem on trzyma równowagę, bo taka istnieć musi. Przykro mi, że musisz za coś płacić. Ja niczego nie chciałam, a nawet się zarzekałąm. Co mam z rozpaczy iść się powiesić, bo ktoś mnie uratował?

Link to comment
Share on other sites

No właśnie. O nie pytam...kiedyś myślałem, że pewne struktury energii to myślokstzałty, ale doszedłem do wniosku, że nie ma czegoś takiego.

Więc jakież to byty astralne, [konkretnie nazwy i geneza] mogą się znaleźć poza aniołami, upadłymi aniołami, duchami, demonami odzwierzęcymi i ewentualnie odludzkimi [po awansie w piekle] (złymi lub dobrymi, w tej akurat kwestii bez znaczenia)

Może się wreszcie dowiem :)?

 

 

Nawet jeśli posiadam jakąkolwiek wiedzę w tym temacie, to nie zamierzam się nią podzielić, ponieważ nigdy nie mogę być do końca pewna, że wiedza, do której dotarłam na zewnątrz siebie nie jest iluzją czy tylko moim subiektywizmem.

Wszystko to, co kłóci się z poglądami innych, może być uznane za tzw. herezję. A ja tutaj niczego nie zamierzam propagować.

Nie jestem żadnym ekspertem i nie pozjadałam wszystkich rozumów(co zresztą jest domeną ego), żeby z całkowitym przekonaniem mówić o tym, co w przeważającej części stanowi dla mnie, w materii, obszar nieświadomy.

Link to comment
Share on other sites

No właśnie do tego dąży Justica. Nie może znieść tego, że nie cierpisz, bo (zły) demon uratował Ci życie. Sądzi, że nie zdajesz sobie sprawy z tego jak straszny los Cię teraz czeka i, że teraz- jak już się dowiedziałaś, że przyjdzie Ci za to zapłacić.. no właśnie ciekawe co teraz. Bo Justica rzucał już jakimiś określeniami typu nastoletni fani demonów itd. Ale przykład Łasica- Demon ratuje jej życie, nie jest chyba tu właściwy. Nie wynikało to z bycia "fanem" czy z jakichś próśb. Ot- stało się. I mówisz Justica, że teraz konsekwencje będą gorsze niż śmierć? Wychodzi na to, że rzeczywiście nic tylko płakać, że żyjesz i spędzić resztę życia na nieźle chronionej Jasnej Górze, albo się powiesić.

Link to comment
Share on other sites

Nie.Jeśli znasz jego prawdziwe imię,myślę,że wystarczy interwencja odpowiednich ludzi.

Neutralność to nie jest bezczynność,lecz dbanie o równowagę we wszechświecie.

Pewność,no cóż jak się wypowiadam na jakiś temat,to mówię z własnych doświadczeń,a nie na podstawie książek zakupionych przez neta.Kto chce uwierzyć uwierzy,kto nie ten nie.Nikogo nie zmuszam.

Link to comment
Share on other sites

Neutralność to nie jest bezczynność,lecz dbanie o równowagę we wszechświecie.

 

Świetnie. Widzę, że nowa definicja -.-. Jeśli chcesz wprowadzić nowe pojęcie to nazwij je jednak jakoś innowacyjnie. Bo do dziś myślałem, że neutralność to przyjęcie postawy bezstronnej lub obojętnej, rezygnacja z ingerencji w sprawy innych. Tak też mówią wszelkie encyklopedie. A Ty tu nie tylko o dbaniu o równowagę, ale jeszcze o WSZECHŚWIECIE. Wielkie słowa.

 

Hm może: Boska quasineutralność? Ładna i patetyczna nazwa.

Link to comment
Share on other sites

Ja osobiście też się świetnie bawię :)

 

Justica, pisałam w swoim poprzednim poście to samo, co Ty powiedziałeś.

Nereido, skoro niczego nie jesteś pewna, to czemu mówisz, że ktoś inny jest w błędzie? Bo moje zdanie jest inne niż ogółu, to jest złe? Ciekawy pogląd.

Link to comment
Share on other sites

Nereido, skoro niczego nie jesteś pewna, to czemu mówisz, że ktoś inny jest w błędzie? Bo moje zdanie jest inne niż ogółu, to jest złe? Ciekawy pogląd.

 

 

Po pierwsze nie twierdzę, że Twoje - czy kogokolwiek innego - zdanie jest złe.

Po drugie nie twierdzę, że niczego nie jestem pewna.

 

 

(Tu się uśmiałam, dzięki. :icon_lol:)

 

 

Jestem pewna... tego, co pochodzi z mojego wnętrza, a ponieważ mam dobry kontakt ze swoją Wyższą Jaźnią, to sporo rzeczy po prostu *wiem*.

 

Natomiast wiedza na temat demonów, upadłych aniołów i tego, gdzie, w jakiej ilości one przebywają.... no, to już jest obszar nieświadomy (to wiedza np z nadświadomości).

Dlatego możemy sobie wygłaszać swoje poglądy i kategoryzować... ale czy z całą pewnością możemy być pewni z czym mieliśmy/mamy do czynienia? Jeśli to byty, które nie są częścią nas?

Jeśli tak, to albo całkiem skierowaliśmy się w swoim rozwoju w 'dół', albo w 'górę'... czyli albo jesteśmy cali w jakimś syfie, albo całkowicie czyści.

Link to comment
Share on other sites

Nawet jeśli posiadam jakąkolwiek wiedzę w tym temacie, to nie zamierzam się nią podzielić, ponieważ nigdy nie mogę być do końca pewna, że wiedza, do której dotarłam na zewnątrz siebie nie jest iluzją czy tylko moim subiektywizmem.

Wszystko to, co kłóci się z poglądami innych, może być uznane za tzw. herezję. A ja tutaj niczego nie zamierzam propagować.

Nie jestem żadnym ekspertem i nie pozjadałam wszystkich rozumów(co zresztą jest domeną ego), żeby z całkowitym przekonaniem mówić o tym, co w przeważającej części stanowi dla mnie, w materii, obszar nieświadomy.

 

tzn nie podoba Ci się co ja piszę ale swojego nie podasz? to dziwne...i to szkoda w sumie :) ale jak ktos inny wie niech pisze

Link to comment
Share on other sites

tzn nie podoba Ci się co ja piszę ale swojego nie podasz? to dziwne...i to szkoda w sumie :) ale jak ktos inny wie niech pisze

 

 

A czy ja napisałam, że mi się nie podoba? ;)

Momentalnie bardzo mi się podoba i świetnie się bawię, wierz mi. :icon_lol:

 

 

I nie jest to kpina, po prostu lubię poznawać różne punkty widzenia.

Choć, nie ukrywam, bawi mnie kreowanie się na speca i wygłaszanie czegoś z całą powagą i przekonaniem bez zaznaczenia, że to 'tylko-moje-zdanie'.

Link to comment
Share on other sites

Nashiro, proszę Cię, zlituj się chociaż Ty;) Wiesz jak to pięknie wygląda? :D +/- tak:

 

przykładowi Bohaterowie: Nashira, Ja

 

Ja mówię: Wśród demonów wiele jest istot złych, większość z nich lubi zadawać ludziom ból, wykorzystywać ich na różne sposoby. Wielu sprawia to przyjemność. Nie wszystkie jednak są całkiem złe, każdy jeśli zechce może czynić i dobro. Oczywiście demony nie tylko w ramach pracy, ale też w ramach własnych przyjemności wykorzystają ludzi czy krzywdzą ich. Ale nie oznacza to, że nie są w stanie zachować się wobec nich fair. A przede wszystkim nie oznacza to, że zawsze jakaś przysługa, czy "dobry" uczynek z ich strony musi nastąpić na zasadzie "wymiany" i spowoduje u "obdarowanego" wyższe koszty niż zyski. Oczywiście w większości przypadków tak to się odbywa, bo dlaczego istoty silniejsze i jak wspomniałem wcale nie bezinteresowne czy w pełni dobre, miałyby altruistycznie nam pomagać? Z reguły jest to coś za coś. I wtedy owszem, koszt bywa wysoki. Jednak nie znaczy to, że takie sytuacje się nie zdarzają. Zdarzają się i to całkiem często. proszę: rozważcie możliwość, że demon nie musi wszystkich ludzi nienawidzić i komuś czasem może pomóc, tym bardziej jeśli go długo zna, ma dobry kontakt, a siły i energii ma aż nadto od innych, czyli większości- których wykorzystuje- nie mówię, że tak nie jest.

 

Nashira (i inni) słyszy: Demony są przyjacielskie i dobre, kochają ludzi i krzywdzą ich tylko dlatego, że taka już ich rola w piekle. To ich praca, w rzeczywistości zaś są wspaniałe. Ja- Gabb, wyznaję je, jestem Satanistą i uważam, że nie ma na świecie lepszych istot niż Demony. Są uczciwe, nigdy nie oszukają, miłują nas wielce i pragną naszego dobra. Proszę: uwierzcie mi, pokochajcie je razem z nami, one odwdzięczą się z nawiązką.

 

Na tym opiera się podstawowy problem dyskusji. Słyszycie nie to, co my mówimy, tylko to co ..nie wiem- chcecie usłyszeć, żeby móc jeździć po głupich satanistach, myślących, że od demonów to się tylko dobro dostaje. My naprawdę nie jesteśmy ani satanistami, ani przygłupami. Słowo harcerza.

Edited by Gabb
Link to comment
Share on other sites

Już edytowałem, bo się właśnie obawiałem niejasności xD Nie jestem satanistą ;) Wracamy do starego wymiaru moich wypowiedzi :P. Ale w moim przypadku nie teraz, teraz sobie idę ;) narazie.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...