Jump to content

Łoże Wezyra i widzeniwe przez ściany.


Queen
 Share

Recommended Posts

Jak zwykle, z całego snu pozostał mi w pamięci tylko chaos i dwa konkretne fragmenty. Otóż, śniła mi się para przyjaciół, z Ryśkiem pracuję, a Bożenka to jego partnerka życiowa, zamierzają się pobrać, ale są ze sobą od lat i mówią o sobie zawsze- mój mąż, moja żona. Nie wiem, jaka była moja rola w całym śnie. Gdzieś podróżowaliśmy w grupie, chyba pociągiem. Mam wrażenie, że byłam tam postacią z trzeciego planu. I właśnie pamiętam taki fragment, gdzie otoczenie było trudne do opisania, kojarzy mi się z cyrkowym namiotem. Na środku stało łóżko. Wielkie, miękkie, zdobne, istny przepych, kaszmiry, jedwabie, aksamity... Jak u Wezyra arabskiego. Przewaga czerwieni i złota. Łoże miało baldachim, bardzo wysoko, jakby u zwieńczenia tego cyrkowego namiotu. Jakaś kobieta, obca mi zupełnie zabrała do tego łoża Bożenkę, głosem bardzo śpiewnym, który wydawał się uruchamiać jakąś głośną, wszechogarniającą muzykę, jakby ciężki rock, wydała jej polecenie, żeby się położyła, a kiedy Bożena się kładła okazało się, że nie znalazła się w łóżku tylko na chmurze, która ją uniosła pod sam baldachim, razem z nią na chmurze znalazła się tamta kobieta. Coś jej opisywała, tłumaczyła tą muzyką. Bożena się śmiała, ja byłam zaniepokojaona. Wszystko sprawiało wrażenie jakiegoś show. Mam wrażenie, że wokół, w mroku była widownia, jakby ukryta.

Drugi fragment- chciałam porozmawiać z Ryśkiem, on był zamkniety w jakimś pokoju z facetem, którego ja odbierałam jako przedstawiciela mediów (Rysiek jest doskonałym muzykiem i kompozytorem z poważnym dorobkiem), ale nie weszłam do środka. Zatrzymałam się przed ścianą i nagle zobaczyłam wnętrze, jakby otworzyło się przede mną wyrażne okno. Widziałam, jak siedzą na przeciwko siebie i rozmawiają. Gość spytał- to czego ty od niej chcesz? Wiedziałam, że mówi o mnie. Rysiek odpowiedział- muszę ją wypytać o moją byłą żonę, może się dowiem czegoś ciekawego i muszę z niej wycisnąć trochę o służbowych sprawach. Ona wie bardzo dużo.

I to był koniec. Zaznaczę jeszcze, że Bożenka poważnie choruje.

Nurtuje mnie ten sen. Ta hipnotuzująca kobieta i Bożenka na chmurze i Rysiek, który chciał mnie w jakiś sposób wykorzystać, "zdradzić" w jakiś sposób Bożenę i to ,że ja im we wszystkim towarzyszyłam, ale też to widzenie i słyszenie przez ścianę, świadomość ukrytych w mroku wokół łoża widzów. Widziałam i wiedziałam to, czego inni nie mogli widzieć i wiedzieć...

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...