aniakam Napisano 14 Listopada 2009 Napisano 14 Listopada 2009 Witam bede bardzo wdzieczna za pomoc w zinterpretowaniu mojego wczorajszego snu, jestem nim ciagle mocno poddenerwowana (( Snilo mi sie, ze najpierw przyszedl do mnie moj byly narzeczony (z ktorym rozstanie bylo b burzliwe) z jakims facetem typu osilek i zaczeli mi grozic. Siedzialam z nimi i probowalam sie bronic, a oni mnie straszyli. Postanowilam dac znac ludziom dookola, ze cos jest nie tak, poszlam do lazienki gdzie trafilam na jakas kobiete, ktorej powiedzialam, ze jestem w tym i tym pokoju i gdyby cos sie dzialo niech sprowadzi pomoc. W tym momencie wypadl mi jeden zab (chyba gorny) i zaczela leciec z buzi ogromna ilosc krwi, tryskalam nia. Obudzilam sie spocona i przerazona... Co to moze oznaczac??? Bardzo prosze o pomoc.
aniakam Napisano 15 Listopada 2009 Autor Napisano 15 Listopada 2009 Zab byl zdrowy. Jesli chodzi o tego mezczyzne to byc moze podswiadomie odczuwam jakis lek. Wiem, ze przestalo mu sie powodzic finansowo i obawiam sie, zeby w zwiazku z tym nie zaczal sie ze mna kontaktowac - ja bylam wczesniej osoba, ktora wyciagala go z wszelkich problemow i odkad sie rozstalismy (prawie 3lata!)lubi od czasu do czasu kiedy ma zly humor napisac cos obrazliwego, nieprzyjemnego do mnie. To chyba tyle. Co mozeoznaczac ten sen w takim razie...?
aniakam Napisano 16 Listopada 2009 Autor Napisano 16 Listopada 2009 Pomożecie z interpretacją??? Bardzo proszę
aniakam Napisano 18 Listopada 2009 Autor Napisano 18 Listopada 2009 podbijam, bo ciagle mysle o tym snie... :/
Rekomendowane odpowiedzi