Jump to content

szpital


nzsps
 Share

Recommended Posts

witam cieplo i tym samym prosze o interpretacje owego snu.. :serduszka:

 

pozwole sobie zaczac od tego ze mam 12 lat, od 2 lat mieszkam i ucze sie w anglii i czesto bywam w lomzy, czyli wlasnie tam, gdzie odgrywa sie cala akcja.. uznalam, ze to moze byc przydatne.. ale odrazu uprzedzam, ze ani troche sie na tym nie znam.

 

oto pierwsza scena ktora pamietam;

Razem z dwoma kolezankami szlam na zbiorke zastepu. Zawsze wiedzialam, ze chodnik ktorym szlysmy byl dlugi, ale tym razem dodatkowo wydluzal sie i wydluzal. Niebo bylo niewiarygodnie ogromne i co jeszcze dziwniejsze rozowe. Z chmur ukladaly sie dziwne znaki, jeden z nich przypominal cos co narysowalam poprzedniej nocy, kiedy nie moglam spac.

 

pozniej obudzilam sie, w polowie jeszcze spiaca poszlam sie czegos napic i oto co mi sie przysnilo chwile pozniej;

Obudzilam sie w mieszkaniu w Lomzy. Siedzial kolo mnie ojciec. [Kiedy bylam mala i powaznie chorowalam przewaznie wlasnie tak siedzial.. teraz juz z nim nie mieszkam] Chcialam wstac, ale sciskal mnie straszliwy bol w okolicach kolana. Ojciec zaczal opowiadac o moim pobycie w szpitalu..

 

to koniec.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...