Jump to content

Wzburzone, czarne morze...


feather86
 Share

Recommended Posts

Witam, śnił mi się okropny sen i jeśli ktoś mógłby mi pomóc w jego interpretacji, będę bardzo wdzięczna...

 

Śniło mi się, że znajduje się na jakiejś plaży. Nie jest ona słoneczna, ale nie jest też jakaś nieprzyjemna. Na linii horyzontu widzę, jak niebo tam jest bardzo zachmurzone, czarne, a na morzu są gigantyczne fale, które bez problemu by mnie zakryły.

 

Postanawiam jednak, że pójdę w tamtą stronę i zobaczę z bliska co się dzieje.

 

No i dość dziwnie, bo idę tam z kimś dość spokojnie przez ten teren morza gdzie tego sztormu jeszcze nie ma. Woda sięga zaledwie mi do kostek. Miejsce wzburzenia morza wydaje się odległe, jednak nagle (w tym momencie osoba, z którą szłam znika) orientuje się, że jest już za późno i za blisko (mimo, że jestem jeszcze na terenie płytkim i spokojnym, fale mają taką wysokość, że zaczynają upadać na mnie). Przewracam się na piasek a te fale we mnie uderzają i pochłaniają. Nie potrafię się podnieść. W przerwach przed uderzeniami następnej łapię oddech, ale to jest za mało. Czuję, że zaraz nie wytrzymam, bo brakuje mi tchu. Dodam, że woda ta jest bardzo taka brudna, czarna.

 

I w tym momencie się obudziłam.

 

Może mi ktoś pomóc i powiedzieć, co ten sen mógł oznaczać?

Link to comment
Share on other sites

Guest alathea

woda to emocje, te z Twojego snu wygladaja na dosyc przykre, ciezkie - i troche nieoczekiwane, tak jakbys to, czego sie spodziewalas/spodziewasz jednak przyszlo, wydarzylo sie - za szybko, za wczesnie

- mialas ostatnio ciezkie dni? moze to ich odbicie

Link to comment
Share on other sites

Hm, no mam w sumie ostatnio taki moment samych złych myśli i ciężkich emocji. Wszystko możliwe, że masz rację:)

 

Dziękuję Ci pięknie za pomoc:)

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...