mala.jenny Napisano 14 Grudnia 2009 Napisano 14 Grudnia 2009 Dziś śniło mi się, że jestem z klasą na jakiejś zielonej szkole nad morzem. Siedzimy na plaży niedaleko siedzi mój były chłopak<chodzimy razem do klasy, zostawił mnie> i w pewnej chwili podchodzi do mnie zaczyna się do mnie tulić i prosi mnie o wybaczenie, żebym do niego wróciła. Ja wykrzykuje, że teraz to troche za późno na przeprosiny bo jestem szcześliwa z kimś innym. Mówię, że to jest mój najlepszy przyjaciel, że widać moje szczeście było zawsze blisko mnie. Dochodzi do mnie, że właściwie dzięki niemu jestem szczęśliwa z Matim. I w tej chwili pojawia się Mateusz na plaży, który jest starszy i przyjechał po mnie. Proszę pomóżcie mi to zrozumieć. W rzeczywistości Mateusz to mój najlepszy przyjaciel, moja pierwsza miłość. Jest mi cały czas bliski. Przyjaźnimy się od wielu lat i chyba nigdy nie przestałam go kochać. Nasza przyjaźń nie jest normalna. Wszyscy twierdzą, że Mateusz także mnie kocha, ale jakoś nie jesteśmy razem...
Rekomendowane odpowiedzi