slavito Napisano 14 Grudnia 2009 Napisano 14 Grudnia 2009 Witam! Kilka dni temu miałam bardzo dziwny sen. Śniło mi się, że w kościele oczekiwałam na bierzmowanie. Ludzie modlili się śpiewali a ja razem z Nimi. Ceremonia przedłużała się w nieskończoność. Już po niej okazało się, że skradziono rower, którym przyjechałam na mszę. Zaczęłam poszukiwania i doznałam olśnienia, że to jednak samochodem przyjechałam ( nie udało się go również znaleźć).Dotarłam do domu na pieszo. W momencie kiedy byłam kilkaset kilometrów od domu zaczął padać śnieg ( jednakże nie zdążył pokryć jeszcze ziemi). Ja patrzyłam jak pada śnieg i myślałam w tym śnie, ze nie tak miało być, że miałam być szczęśliwa jednak nic z tego nie wyszło. Co ten sen może oznaczać. Bardzo proszę o interpretację .
Sephira Napisano 15 Grudnia 2009 Napisano 15 Grudnia 2009 Ja patrzyłam jak pada śnieg i myślałam w tym śnie, ze nie tak miało być, że miałam być szczęśliwa jednak nic z tego nie wyszło. A może rozpoczęłaś ostatnio nowy, życiowy etap, który wzbudził w Tobie podobne odczucia? Może czymś dla Ciebie ważnym się rozczarowałaś?
White Fatalis Napisano 15 Grudnia 2009 Napisano 15 Grudnia 2009 może wierzysz w moc cudów na kijach, zamiast szukać realnych i skutecznych środków na zmiany.
slavito Napisano 15 Grudnia 2009 Autor Napisano 15 Grudnia 2009 A może rozpoczęłaś ostatnio nowy, życiowy etap, który wzbudził w Tobie podobne odczucia? Może czymś dla Ciebie ważnym się rozczarowałaś? Bardzo dziękuję za Odpowiedź na mój post Rzeczywiście w bieżącym roku rozpoczęłam Nowy Etap życia.Trochę się zmieniło, trochę skomplikowało... Inaczej wyobrażałam sobie pewne rzeczy ale mimo wszystko jestem szczęśliwa. W śnie byłam bardzo nieszczęśliwa.
Rekomendowane odpowiedzi