Jump to content

ślub, zmarli i smaobójstwo - prosze o interpretację.


codik
 Share

Recommended Posts

Witam !

Do tej pory zawsze wystarczało mi jedynie sprawdzenie sobie poszczególnych symboli w moich snach ale to co dzisiaj mi się przyśniło jest na tyle dziwne (jak dla mnie), że proszę o rade w sprawie interpretacji tego snu.

 

Śniło mi się, że uciekałam przed policją z czyjegoś domu który był dla mnie kryjówką. Skoczyłam przez balkon i uciekałam lasem. Nagle zaczął dzwonić mój telefon i okazało się, że to mój kuzyn z Irlandii dzwoni aby mi powiedzieć, że moja kuzynka (jego siostra) Gośka popełniła samobójstwo, i za 2 dni jest pogrzeb. Byłam zrozpaczona strasznie płakałam i nie mogłam w to uwierzyć. Pojechałam z rodziną do domu babci. Tam okazało się, że dziadkowie chcą po 55 latach małżeństwa odnowić śluby i robią coś jakby "drugi ślub" w kościele. Było to na tyle dziwne, że w ich domu była moja kuzynka, która niby popełniła samobójstwo, i był mój dziadziu, który od pół roku nie żyje, oraz drugi zmarły od dawna dziadziu. Różnica była między nimi taka, że Gośkę widziałam tylko ja, mojego dziadzia (tego który miał odnowić śluby) wszyscy widzieli, a drugi zmarły dziadziu był w roli zmarłego siedzącego na krześle (powiedzieli mi, że zabrakło na trumnę). Pojechaliśmy do kościoła gdzie było bardzo dużo ludzi, wszyscy śpiewali rożne piosenki weselne a ja szłam i na chodniku widziałam mnóstwo porozrzucanych drewnianych kolorowych aniołków ale wstydziłam się je podnieść. Kiedy ceremonia miałą się zacząć okazało się, że dziadziu jest przy ołtarzu a babcia gdzieś zniknęła.

Wtedy też się obudziłam.

Proszę niech mi ktoś wytłumaczy ten sen "wariata". Mam nadzieję, że wszystko w miarę jasny sposób opisałam.

Czekam na odpowiedzi.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...