ezoteryczna Napisano 18 Grudnia 2009 Napisano 18 Grudnia 2009 chciałabym dowiedziec się co może znaczyć to że w śnie odprawiałam egzorcyzmy na moim ojcu on leżal a ja go trzymalam mial czerowne oczy i modlilam sie glosno do niego a on sie wyrywal im bardziej sie wyrywal tym glosniej sie modlilam i mowilam naprostrze modlitwy zdrows Mario i Ojcze Nasz. Co to może znaczyć?
irek770801 Napisano 18 Grudnia 2009 Napisano 18 Grudnia 2009 napewno bedziesz miala do czynienia ze zlym bytem (demon).czerwone oczy na to wskazuja ,choc nie koniecznie musi sie krecic kolo twojego ojca,obserwuj ludzi w swoim otoczeniu dokladnie!
olkacool Napisano 18 Grudnia 2009 Napisano 18 Grudnia 2009 Masz lub miałaś kontakt ze światem nadprzyrodzonym (duchy, anioły, wróżenie)? Pytam, bo wyciągnęłam kartę 4 Miecze, ona nakazuje się odizolować od czegoś.
ezoteryczna Napisano 18 Grudnia 2009 Autor Napisano 18 Grudnia 2009 chyba nie, kiedyś mi niby wróżka wrózyła ale to było dawno, czasem jak sie czegos boje sni mi sie zmarła babcia, ale myślę ze ona bardziej mnie chroni, a raczej jestem daleka od wiary w duchy, czy demony.Boje sie tego dlatego ie chce wierzyć. próbuje sobie to ustalić, ze moze ojciec potrzebowal modlitwy może jemu ktoś zle zyczy, lub zyczyl a ja przeciez caly sen modlilam sie nad nim? tak sobie to tlumaczylam.
ezoteryczna Napisano 18 Grudnia 2009 Autor Napisano 18 Grudnia 2009 tzn, osoba która mi sie snila jest moim ojczymem i tak ona żyje i mysle ze tu może o niego chodzic o to ze ma osobe w poblizu od ktorej powinien sie odizolowac, ktora moze chciala go jakos oczarować? czy nie fair postapic i potrzebowal modlitwy na oczyszczenie? wiem ze ma osobe w swoim otoczeniu od ktorej chcialby sie uwolnic ale nie moze bo zobowiazuje go praca i jest to tez mężczyzna.ale nie wiem czy to modlitwa, czy jest tam jakas moja rola, i przerazona jestem tym snem, moze dodadam z enie ejstesmy z rodziny bogobojnej, i wierzymy, ale do kosciola od swieta chodzimy.
olkacool Napisano 18 Grudnia 2009 Napisano 18 Grudnia 2009 A ojczym przyjmuje komunie świętą?? Jak zapytałam, co powinien zrobić to pokazał się Rycerz Kielichów, ma w dłoni kielich, od razu mi się skojarzyło z przyjmowaniem sakramentu...
ezoteryczna Napisano 18 Grudnia 2009 Autor Napisano 18 Grudnia 2009 nie mam pojęcia, ja mieszkam od niego 100 km, wiem ze chodzi do kosciola czasem nawet sam jak odczuwa potrzebe, ale czy bierze komunie? razem rzadko chodzimy i wtedy nie bierze.
olkacool Napisano 18 Grudnia 2009 Napisano 18 Grudnia 2009 To w zasadzie masz odpowiedź. Tego potrzebuje teraz najbardziej.
Gość alathea Napisano 18 Grudnia 2009 Napisano 18 Grudnia 2009 wiesz, wychodzi mi, ze twoj tata jest od niego uzalezniony psychicznie, pod silnym wplywem tego znajomego, moze przez niego popasc w jakis nalog, a dalej podupasc finansowo; prawdopodobnie wlacznie z Twoja interwencja (rowniez pomoca finansowa)- moze stad ten sen o egzorcyzmach = pomoc w wydostaniu sie z uzaleznienia/nalogu ?
ezoteryczna Napisano 18 Grudnia 2009 Autor Napisano 18 Grudnia 2009 być może racja, natomiat w sensie fizycnzym nie jestem w stanie mu pomóc, niestety:(
Gość alathea Napisano 18 Grudnia 2009 Napisano 18 Grudnia 2009 wypadlas mi jako Kaplanka, wiec moze trzeba z nim porozmawiac, wysluchac?
ezoteryczna Napisano 18 Grudnia 2009 Autor Napisano 18 Grudnia 2009 (edytowane) tyle ile chce mi mowi, natomias jesli sam nie chce mi nie powie, wszystko mi mama mowi co ona wie, i nawet probowalam go podpuscic, ale nic sie nie powiedział. mysle soebie ze jesli mialy pomoc te moslitywy- egozrcyzmy to pomogły w komcu mialo to jakiś cel. Edytowane 18 Grudnia 2009 przez ezoteryczna
olkacool Napisano 18 Grudnia 2009 Napisano 18 Grudnia 2009 ewidentnie powinnaś porozmawiać, wysłuchać, może dowiesz się czegoś co rozjaśni sytuację, może powinnaś podsunąć mu jakiś pomysł pod nos?? Kapłanka tez radzi, nie działaj pochopnie, to karta ochronna. Może nie jest aż tak źle...
ezoteryczna Napisano 18 Grudnia 2009 Autor Napisano 18 Grudnia 2009 przyjelam raczej poze, ze jesli maja potrzebe chętnie pomoge wyslucham, przeciez nie zmusze go do rozmowy, zwlaszcza ze rodzice swoich dzieci nie chca obarczac wlasnymi problemami, moze to kwestia czasu, moze powinien poczekac az sytuacja sama sie rozwiaze, ale jednoczesnie nie prubowac isc z nim na kompromis moze chce go oszukac ta osoba z pracy tylko powinien spokojnie czekac, moze moja modlitwa miala cos pomóc.
TransHuman Napisano 18 Grudnia 2009 Napisano 18 Grudnia 2009 moze moja modlitwa miala cos pomóc. Myślę, że właśnie tak.
Rekomendowane odpowiedzi