Jump to content

Mój dziwny sen...


Kolorowa_kredka
 Share

Recommended Posts

Śniło mi się dziś tak...była prawie cała moja rodzina kilku znajomych. Cała sytuacja miała miejsce nad wodą, która była brudna, mętna, zielonkawa, pływały w niej robaki i aligator/krokodyl. Woda ta to było powiedzmy niewielkie jezioro na środku jakaś scena na której miało odbyć sie wesele/ślub - czyje nie wiem. Scena byla pieknie przystrojona - kolorowo z balonami. goscie plywali jedni na statku inni, po prostu sami. ja sie strasznie balam ale rowniez plywalam w tej wodzie sama - wolalam chlopaka zeby mi pomogl, ale tego nie zrobił. Jezioro otaczal gesty las z kazdej strony. Na weselu brakowalo 2 osób mojej mamy i brata ciotecznego. Nim ślub sie odbył dostaliśmy wiadomość, że moj kuzyn wykonywał jakieś prace i do połowy wciągnęła go jakaś maszyna - nie żyje. Mama strasznie płakała i była roztrzęsiona. o i coś w tym jest? czy nic...ja zupełnie nie rozumiem. Dawno juz mi sie nic nie sniło i tu dzis takie cos...hmmm pomozecie?

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...