Jump to content

Nieproszeni goście


maleks90
 Share

Recommended Posts

Witam:)

Nazywam się Ola i mam 19 lat..Dzisiejszej nocy przyśnił mi się bardzo dziwny sen, w którym niestety nie ejstem w stanie okreslić żadnych symboli:(

 

Mianowicie...To był dzień, byłam w mieszkaniu, które nawet wyglądało tak samo(zazwyczaj śni mi się, że jestem np w swoim domu, który wygląda zupełnie inaczej, ale znam go jak swój), z tym, że miał jeden dodatkowy pokój, który wyglądał jak kopia mojego...W mieszkaniu było jasno, tak jakby jakieś promienie je oświetlały. Dodam, że ten pokój był po lewej stronie drzwi wejściowych. Wyszłam z tego pokoju, miałam strasznie dużo rzeczy w rękach. Ktoś był w mieszkaniu i tego kogoś wyrzuciłam. Niestety nie pamiętam, kto to był, ani jak wyglądał, ale to chyba był mężczyzna. Chciałam zamknąc drzwi na klucz, ale szło mi to dośc ciężko bo miałam te ręce zawalone. Akurat ktoś zapukał, spojrzałam kto to i stał jakiś mężczyzna. Tak około 45-50 lat, bardzo szczupły, ubrany w szarą taką starą koszulkę, jasne jeasny, miał dlugie siwe, rozpuszczone włosy i taki wózek z jakimi babcie chodzą na zakupy, ale wózek nie był wypchany, wręcz przeciwnie-miałam wrażenie, ze jest pusty. Miałam wrażenie, ze to jakiś bezdomny. Ten człowiek wszedł do domu, rozejrzał się. Ja mu kazałam wyjśc stąd natychmiast, bo jeśli nie to go zaraz wyrzucę. On mnie nie posłuchał i wszedł do kuchni. Ja za nim, odłożyłam te wszystkie rzeczy. On się tylko rozlądał i w końcu mówi do mnie, że nie rozumie, czemu go wyrzucam, skoro i tak niedługo spotkamy się w tym samym ośrodku. Wtedy się zdenerwowałam, on podszedł do dzrwi, a ja go aż wypchnęłam z mieszkania. Zamknęłam drzwi i znów wyjrzałam, żeby zobaczyć czy poszedł, on jednak ciągle tam stał. Zauważyłam też aktora, którego bardzo cenię, wiec szybko otworzyłam drzwi żeby go zaprosić do środka, bo chciałam się go zapytać jak to jest być aktorem zawodowym(jestem w studium aktorskim). Ten mężczyzna w szarek koszulce zaczął schodzić schodami. Ten aktor był ucharakteryzowany na jedną swoja postać. Jak otworzyłam te drzwi to on jakby chciał gdzieś wejść, ale wrócił. Wszedł do mieszkania, nic nie mówił, wszedł do mojego pokoju(nie do tej kopii), usiadł na fotelu i wyciągnął nogi. Miał różową koszulę. Ja zaczęłam go tak bardzo chaotycznie pytać o to zawodowe aktorstwo. W pewnym momencie on tak jakby chcial sobie wytrzepać buty. Spojrzałam na nie, a on na tych butach miał takie jakby opaski, koloru bordowego ze złotymi wzorkami. Zaczęłam mu te buty tak strasznie dokładnie czyścić, ale on je bardzo gwałtownie zabrał, tak jakbym chciała mu jakąś krzywdę wyrządzić. I to koniec:)

W czasie tego snu miałam dość dobry humor, dopiero jak się obudziłam to się trochę przeraziłam tego snu...

 

Dodam tylko, że to jest w moim przypadku w ogóle dziwne, ze tak dokłądnie pamiętam sen i że ejst on tak uprządkowany, bo zawyczaj śnią mi się, jakieś niestworzone historie i bardzo chaotyczne...Zawsze zapamiętuję, właśnie tylko te "normalne"

 

Z góry dziękuję serdecznie:)

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

maleks90, czasem mistrzem nie jest ten, który wydaje się być autorytetem... W rzeczywistości błędnie oceniasz człowieka,który jest w stanie o wiele więcej nauczyć Cię, niz twój "guru". Popatrz na znajomych z szerszej perespektywy, a na pewno zauważysz kogoś wartosciowego. Obcy dom i ręce pełne przedmiotów, to dość jednoznaczne symbole. Świadczą o braku pewności i poczucia bezpieczeństwa, zagarniasz do rąk wszystko co wiąże Cię ze znanym, Twoim miejscem, boisz się że gdy wypuścisz z rąk tą własną cząstkę, zostanie Ci podążyć w nowym, zupełnie nieznanym kierunku. Czemu się obawiasz - wiesz na pewno tylko Ty. Wydawać by się mogło , że wybór, którego ostatnio dokonałaś nie był do końca przemyślany. Masz masę wątpliwości, choć starasz się stworzyć pozór zorganizowanej przyszłości... Twój aktor jest w Twoim śnie mocno przejaskrawiony - różowa koszula, bordo opaski ze złotym wzorem - tak właśnie go przeceniasz w realu, Długie siwe włosy nieznajomego "bezdomnego" z pustym wózkiem są symbolem mądrości i doświadczenia. Jeszcze jedno zwrócilo moja szczególna uwagę - Ty nie jesteś pewna, czy ten wóze był tak naprawdę pusty. I tu tkwi problem. Zajrzyj w ten "wózek". Wydaje mi się , że chyba jednak coś tam zobaczysz... Pozdrawiam. Ag.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...