Jump to content

mała1982
 Share

Recommended Posts

śniło mi się że ja i jakiś cygam mieliśmy się ku sobie,on dawał mi do zrozumienia ze chce się ze mną kochac ja tez chciałam ale kiedy mu o tym powiedziałam wyśmiał mnie i odrzucił,słyszał to mój dawny kolega z podstawówki i też się ze mnie śmiał ze niby kim ja jestem ze myslałam ze ten cygan mnie chce,ogółem wyszło na to ze jestem za brzydka i wogóle ze jestem byle kim jak dla tego cygana i wtedy ja zaczełam krzyczec na tego kolege z podstawówki ze co on sobie mysli i ze nie ma mnie obrażac bo teraz jest sam i tomek-(czyli inny kolega z podstawówki który juz nie żyje ) mu nie pomoze bo nie zyje,tak więc we snie miałam swiadomosc ze mówie o zmarłym.potem znalazłam sie w dużym mieszkalnym namiocie cyganskim i okazało sie ze jestem cyganką.w tym snie były tez koty czarne z kociętami i wąska rzeczka a w niej pływały martwe koty,psy,tygrys,węże ale był jeden zielony wąż żywy który pożarł jakies martwe zwierze.od momentu gdy znalazłam sie w tym namiocie czułam szczęście.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...