Jump to content

Przeznaczenie vs wolna wola


Imaginacja
 Share

Recommended Posts

Pewnie podobny temat już był... ale mi chodzi o to - jak to w końcu jest z tym przeznaczeniem? Sama doświadczyłam pewnego 'zbiegu okoliczności' ktory pokierował moim życiem, zmienił je o 360 stopni i popchnął na drogę, ktorą teraz ide przez życie. Z drugiej strony mówi się, że to czy będziemy np w życiu bogaci zależy tylko od nas samych. Nie mogę się już połapać - zdać się na los, bo co ma być to będzie, czy kuć ten los póki można, bo wszystko w naszych rękach? A ludzie, których spotykamy? Czy ludzie mają przeznaczoną tę drugą połowę, czy to kwestia ich wyboru? :yyyy:

Link to comment
Share on other sites

No i właśnie tej odpowiedzi poszukiwałam :)

Bo jak wspomniałam miałam jakiś czas temu splot zdarzeń prowadzący do nagłej zmiany życia. Ale dosłownie zależało to od tego czy na zadane mi pytanie odpowiedziałam tak czy nie. Odpowiedziałam tak. Po jakimś czasie zaczęłam sie zastanawiać czy to było przeznaczenie i co stałoby się, gdybym odpowiedziała 'nie'. Wtedy prawdopodobnie nie stałoby sie nic.

Czyli jednak jest jakaś wolna wola :) Uff. Inaczej pomyślałabym, ze wszystkie moje wysiłki na marne... :)

Link to comment
Share on other sites

zdać się na los, bo co ma być to będzie, czy kuć ten los póki można, bo wszystko w naszych rękach?

 

Jedno wpływa na drugie.

 

Oglądałaś The Secret? Tam jest trochę podpowiedzi.

 

Czy ludzie mają przeznaczoną tę drugą połowę, czy to kwestia ich wyboru?

 

A jak byś wolała? :)

 

I czy tylko jedną fascynującą osobę w życiu spotykamy? :buzki: :serduszka_na: :_bezradny:

Link to comment
Share on other sites

No sa chetni, ale nie przyciagaja mnie, traktuje ich jak kolegów. A ten, ktorego bym chciala to mnie zlewa fest...heheh ezoforum to nie dla mnie, nie chcialabym z ezoterykiem byc w zwiazku itp:P

 

wesolych swiat parchy!!!!!!

Link to comment
Share on other sites

No sa chetni, ale nie przyciagaja mnie, traktuje ich jak kolegów. A ten, ktorego bym chciala to mnie zlewa fest...heheh ezoforum to nie dla mnie, nie chcialabym z ezoterykiem byc w zwiazku itp:P

 

wesolych swiat parchy!!!!!!

 

A co jest zlego w ezoterykach?? Sa duzo bardziej swiadomi bycia w zwiazku i jego funkcji niz przecietny Pan, ja bardzo chetnie zwiazalabym sie z ezoterykiem ale juz troche za pozno...

Link to comment
Share on other sites

hmmm noo po prostu wole zwyklego 'smiertelnika' ..:P

 

co do uczucia bycia - no wlasnie wychodzi na to, że jak sie mysli 'On nie chce ze mna byc, olewa mnie;((' itp to wlasnie tak sie dzieje bo energetyzujemy tym uczuciem i ono sie przejawia w rzczywistoci..

Edited by tribalbellydancer
Link to comment
Share on other sites

Jedno wpływa na drugie.

 

Oglądałaś The Secret? Tam jest trochę podpowiedzi.

 

 

 

A jak byś wolała? :)

 

I czy tylko jedną fascynującą osobę w życiu spotykamy? :buzki: :serduszka_na: :_bezradny:

 

 

Ja bym wolała mieć wybór :) Spotykamy wielu ciekawych ludzi i właśnie dlatego wolałabym mieć wybór, bo mam świadomośc, że jesli to kwestia przeznaczenia, może być mi przeznaczony jakiś toksyczny chłop ;p

Ten, co mi się podoba to zwykle jest zajęty już.

 

Ogladałam Sekret dość niedawno. Jak już kiedyś wspomniałam na tym forum, u mnie obrazy urzeczywistniają się trochę na odwrót...

Link to comment
Share on other sites

Jeśli założyć że wolna wola istnieje i kieruje naszymi czynami to oznacza że nie tylko posiadamy wolność wyborów, ale również to że jesteśmy odpowiedzialni za konsekwencje naszych wyborów ,że sami jesteśmy odpowiedzialni za wszystkie: oszustwa ,kradzieże i wszelkie popełnione błędne wybory . Mamy wolną wolę , ale nie musimy za jej pomocą krzywdzić innych ludzi lub podejmować niewłaściwych wyborów , sami decydujemy czy wykorzystamy ją do dobrego lub do złego.

 

.Ale aby osiągnąć zrozumienie, że bolesne doświadczenia, problemy i niepowodzenia ,to (informacje ,znaki) potrzebne jest osiągnięcie pewnego określonego poziomu rozwoju świadomości (rozwoju intelektualno -duchowego) - wówczas możliwe jest dokonanie poprawek i zmian, które doprowadzą do skoku w rozwoju; w przeciwnym wypadku bolesne sprzężenia zwrotne postrzegane będą jako pech, brak szczęścia lub nieuchronne fatum.

 

Nie można jedno znacznie stwierdzić czy kieruje nami od dawna wyznaczony los (przeznaczenie) czy nasza własna wolna wola. Obie te teorie mają swoich zwolenników jak i przeciwników którzy wysuwają masę argumentów na poparcie swojej tezy bądź zadanie fałszu drugiej stronie.

Nie wiadomo też czy istnieje coś pomiędzy ,jak przeznaczony nam los na który możemy w ograniczonym stopniu wpływać.

Edited by Pit
Link to comment
Share on other sites

Ja mam troszke odmienne podejscie do tego czym jest przeznaczenie i wolna wola,zakladajac oczywiscie ze istnieje reinkarnacja.

 

Otoz,wedlug mnie nasz duch(dusza=duch wcielony w cialo)przebywa tutaj na ziemi z dwoch powodow:

a)za kare-bo ma stare zaleglosci do splacenia

b)bo ma tu jakas misje do wykonania

 

W wedrowce wcielen,w momencie smierci,gdy dusza staje sie ponownie duchem,i wraca do swiata duchowego,ma mozliwosc ,,rachunku sumienia",podsumowania ostatniego zycia i przeszlych,i czas na chwile refleksji,co moze zrobic dalej celem oczyszczenia i dalszego rozwoju.

Duch w pewien sposob sam sobie wybiera kolejne wcielenie,z cala masa prob jakim bedzie poddany w kolejnym zyciu-mozna to nazwac wlasnieprzeznaczeniem

Teraz druga kwestia wolna wola.

Wolna wola,pozwala nam na podejmowanie samodzielnych decyzji,czasami zlych czasami dobrych,w kazdym razie naszych,takich ze nie bedzie mozliwosci pozniej zwalenia winy na kogos ,,To nie ja,to on" ;)

Od nas samych zalezy tylko czy przejdziemy te proby pozytywnie czy negatywnie,poprzez decyzje jakie podejmujemy w zyciu.

Tak wiec przeznaczenie i wolna wola bardzo scisle ida ze soba w parze.

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Też myślę że przeznaczenie a wolna wola idą ze sobą w parze ,jeśli tak nie jest ,to wtedy moim zdaniem nie będzie to wolna wola ,

Jeśli by rozbić słowo prze- znaczenie ,to znaczy że każda wola ludzka , prze (podąża) do swego przeznaczenia bo jest wolna i ma znaczenie .

Link to comment
Share on other sites

A ja mysle ze przeznaczenie jest juz zapisane z gory , mamy mozliwosc wyboru ale w jakims zakresie i nie mozemy zmienic wszystkiego

 

No jest zapisane,i w duzej mierze sami sami mamy na to wplyw,aczkolwiek nie do konca zawsze.Wszystko zalezy od stopnia rozwoju ducha.

Sa duchy ,,mlode" i ,,stare",czasami te mlode nie sa w stanie wybrac odpowiedniej kolejnej inkarnacji w cialo materialne,wtedy z pomoca ida inne bardziej doswiadczone,aby kojene proby ktorym bedziemy poddawani byly dla nas budujace i cos wnosily w nasz dalszy rozwoj duchowy.

 

Dlatego,nie przejmujmy sie tym dlaczego nam jest w tym zyciu zle a innym dobrze,dlaczego my mamy problemy a inni nie...

Wszystko sluzy jakiemus celowi,nic sie nie dzieje bez przyczyny,wszystko jest gdzies zapisane.

Przyjmujmy zatem zycie takim jakim jest,cieszmy sie szczesliwymi chwilami,po porazkach,podnosmy sie z ziemi,aby przec dalej do przodu,takie jest nasze przeznaczenie

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Witam…

- bardzo ciekawie i rozsądnie tu piszecie… co jest jak miód na moją duszę…

- zgadzam się z Wami w większości, a ponieważ wszystko co chciałbym powiedzieć… zostało już niejako powiedziane to spróbuje ująć temat trochę z innej strony, innej perspektywy…

- ale nie ja wymyśliłem ten punkt widzenia… tylko Majowie… jak widać jest to temat stary jak Świat i zajmowano się nim od wieków...

- otóż dla nich i dla nas wszystkichprzeznaczenie to nic innego jak GRA… gra Naszego Życia którego pionkami jesteśmy My a kostką którą sami rzucamy, a więc decydujemy o jej wyborze jest właśnie nasza wolna wola…

- a więc nasze przeznaczenie… jest jak najbardziej zależne tylko od nas samych i naszych wyborów… tak jak w każdej grze… ale jednocześnie ograniczone ramami i zasadami tej gry (co nie jest bez znaczenia) do której sami przystąpiliśmy...

- Majowie nie tylko zdefiniowali pionki tej Gry (pieczęcie)... ale również określili możliwości wyboru każdego z nich... w zależności od ich predyspozycji (kolory) jak również ich rozwoju który aby mógł zaistnieć... musi być ruchem(ton), musi być postępem na ich etapie życia... gdyż inaczej pozostanie tylko stagnacją... która rozwojem nie jest i być nie może...

- dodam jeszcze, że Majowie także mieli swego Boga-człowieka jakim był Pacal (podobnie jak u nas Jezus Chrystus), a ich wiedza astronomiczna była wprost niewiarygodna... skąd wywodzi się ich słynny już Kalendarz Majów... operowali liczbami, które swą wielkością szokują nas jeszcze dziś... a przecież było to ponad 1500 lat temu...

- oczywiście jest to wielki skrót… więc jeśli ktoś chce wiedzieć więcej, to zapraszam na moje przemyślenia w tej kwestii w tym temacie… ;

 

* http://www.ezoforum.pl/rozwoj-duchowy/17346-moje-niby-przypadki-cos-na-luzie.html

 

- gdyż nie ma sensu dublować tego, co już jest…

 

---Pozdrawiam i życzę miłego przemyśliwania….:usmiech:

Edited by infedro
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...