peggybrown Napisano 24 Grudnia 2009 Napisano 24 Grudnia 2009 Witam to znowu Ja. Ostatnio miałam dwa sny jedna noc po drugiej. ! sen....Byłam w domu ....sprzatałam go.....przyglądał mi sie pies...wiem,ze w snie strasznie byłam zła...przesuwałam coś ,myłam ,zamiatałam.Była noc.....a kiedy skonczyłam....wiedzac,że jest ciemno juz na dworze postanowiłam wyjść....z domu...mój pies był zdziwiony.....jakby chciał powiedziec bym tego nie robiła:)hmmm.... '2 sen....dzisiejszy....był bardzo smutny:(siedziałam na krześle w pokoju..obok okna...zasłonietego i przy stole a w pokoju panowała mrok,.było ciemno ,smutno a melancholia przeszywała całą mnie...płakałam....ale to nie była rozpacz jawna tylko wewnetrzna....,Ważne jest to,że czułam czułam czyjąś obecność...ktos to widział i mnie obserwował...czułam kogos ,ale nie widziałam.... Cóz może znaczyć noc w snach...smutek? dodam,ze ostatnio często wystepuje motyw psa i sprzatania w moich snach.
Namanira Napisano 25 Grudnia 2009 Napisano 25 Grudnia 2009 Psy mi osobiście kojarzą się z takim "wykrywaczem emocji", choć nie potrafią mówić bezbłędnie wyczuwają nasz stan (smutek, złość, strach, radość...) i przyjaźnią. We śnie sprzątasz mieszkanie w złości a wiadomo jak wtedy działamy, nieprzemyślanie i impulsywnie. Może się do odnosić do sprzątania życia (przewartościowania, zmian, zostawienia czegoś za sobą). Sprzątasz i wyruszasz w świat nocą a pies nie jest zadowolony - dla mnie wygląda to tak jakbyś pod wpływem emocji, pewnych zdarzeń zmieniała coś w sobie/życiu, ale choć pozornie uporządkowałaś pewne rzeczy wyruszasz w mrok (ciemność, podążanie na oślep, nieznane, niepełna perspektywa widzenia). Drugi sen podobnie. Choć na pozór jest dobrze to wewnątrz...może warto się zatrzymać, spokojnie przemyśleć pewne sprawy?
Rekomendowane odpowiedzi