Jump to content

Rodzaje energii w Magii.


Mr.Magick
 Share

Recommended Posts

Rodzaje energii wykorzystywane w Magii

 

 

Zauwazylem ze czesto i gesto uzywane jest tutaj slowo energia,czasami przez niektorych zle rozumiane lub zle interpretowane.

Energetyczne oczyszczanie,energetyczne uzdrawianie,przyzywanie energii,koncentrowanie sie na energii itd,ito...ok tylko jakiej ;)

 

W Magii rowniez wykorzystujemy kilka roznych rodzajow energii,co nie znaczy ze energia,energii rowna. ;)

 

Przy trojpodziale na swiaty materialny,astralny i duchowy mamy juz trzy rozne rodzaje enegii ktore przenikaja te swiaty i w nich oddzialywuja.Teraz gdy wnikniemy w kazdy z nich osobno tam tez jest kilka ich rodzajow ;) ale po kolei.

 

 

Swiat materialny.

 

Cale bogactwo przyrody ozywionej i nieozywionej emanuje energiami,ktore niekiedy sa pomocne czlowiekowi niekiedy zas szkodliwe a wrecz chorobotworcze.

Krysztaly,kamienie ktore lecza,zawieraja w sobie subtelne energie,wibracje ktore pomagaja czasami zsynchronizowac nasz organizm z wibracja pozytywna.

Drzewa,wiele z nich na przyklad brzoza emituje energie przyjazna czlowiekowi poprawia nasz nastroj i samopoczucie,relaksuje i dodaje checi do zycia.

 

Swiat astralny.

 

Skladajacy sie w duzej mierze z naszych mysli,to tam one wszystkie sie zbieraja w zaleznosci od tego czego i jak bardzo pragniemy,przybieraja okreslone ksztalty.Pamietajmy ze mysl to tez energia o bardzo duzym potencjale,ktory mozna wykorzystywac na wiele sposobow,by pomagac ale takze zeby szkodzic.

Stad powiedzenie ze jak sie ma czarne mysli to zle sie w zyciu a jak sie mysli pozytywnie to sa pozytwne rezultaty.

Z energii myslowej ewoluuja czasami rozne dziwne stwory takie jak mysloksztalty,erwitory,egregory,larwy astralne,ktorych czasami nie da sie kontrolowac szczegolnie gdy zyskuja pewna autonomie,i staja sie niezalezne od swojego tworcy.Szerzej zajmuje sie tym tematem Magia Chaosu.

 

Swiat duchowy

 

Tez nie jest pozbawiony energii.Otoz duchy,demony,istoty duchowe same w sobie sa nosnikami energii,tak jak my ludzie jestesmy nosnikami ducha czyli dusza(duchem wcielonym).Czesto oddzialywuja na rzeczywistoc,potrafia zmieniac bieg rzeczywistosci,lekko ja ,,modelowac",wedlug naszych potrzeb gdy potrafimy je o to poprosic,i zaplacimy za to oczywiscie okreslona cene.

Istnieje jednak duza grupa duchow ktore sa za ,,slabe"zeby moc bezposrednio odzialywac w rzeczywistosci dlatego lubia sie czasami do nas podlanczac,i possac sobie z nas energie zyciowa.

Czesto zeby moglo dojsc do komuniakacji z takim duchem potrzebuje on naszej sily,czasami duzo energii wtedy zawiazuje sie lancuch magiczny wsrod kilku osob aby tej energii bylo wystarczajaco duzo.Dla przykladu podczas seansow spirytystycznych sa tworzone takie lancuchy magiczne.

 

Jest to bardzo szeroki temat,staralem sie tylko w wielkim skrocie pokazac ze energia dzieli sie na wiele kategorii i podkategorii,mam nadzieje ze wyniknie z tego budujaca dyskusja dla nas wszystkich ;)

 

Pozdrawiam.

Link to comment
Share on other sites

A ja bym zarzucił trójpodział, i został przy energiach systemu czakr, bo te najczęściej wykorzystujemy, zieloną(biali) i czerwoną(czarni magowie? kolejny zbędny podział, ale poglądowy). Więc korzystamy z energii, która skądś jest na tym świecie, od Boga czy wielkiego wybuchu, teraz bez znaczenia. Gdzieniegdzie jest jej więcej, gdzie indziej mniej. Ma ona jakieś cechy jak kolor, jakieś emocje jej przypisane, czystość, być może gęstość o ile da się tak powiedzieć( to co teraz opisuje wychodzi lipnie z braku okresleń ale z autopsji wiecie +/- bo różnych energi uświadczyliście). No i ta energie może mieć ewentualnie jakąś decydującą własność, np w kościołach katolickich jest ona inna niż w meczetach, energia aniola różni się od energii upadłego i różni się od demonicznych.

Niewykluczone jednak, że Mr Magick ma rację. Sami oceńcie

Link to comment
Share on other sites

To ja podnoszę rączkę do góry, bo mam pytania :)

 

Tak odnośnie sytuacji z Lordem. On przekazywał energię pozytywną a przynajmniej w dobrej wierze (i w sumie skutek był pozytywny) a ja się broniłam. Ostatecznie "przegrałam" jeśli można to tak nazwać.

 

Zastanawia mnie skąd mój opór? Zakładam, że w tej sferze (astralnej tutaj, tak?) energia to energia i może być nacechowana na + jak i -...coś jak z magią - jest jedna, ale dzielimy ją ze względu na sposób użycia, intencje. To normalne, że nie umiałam wyczuć intencji w tej energii czy po prostu trochę ślepa jestem w tej sferze?? Bo ja tylko czułam coś, a że to coś z zewnątrz to się broniłam.

 

Kolejne. Moja obrona polega na wyobrażaniu sobie takiej świetlistej otoczki w którą się zamykam (mam nadzieję, że to nie jest głupi sposóB). Bywa z tym różnie i podłużnie. Podczas spotkania z energią wysyłaną od Lorda jej wizualizacja przychodziła mi wyjątkowo łatwo, skupienie się na tym, ale równie szybko odpływałam myślami gdzie indziej. Potem znów starałam się na niej skupić i tak w kółko. Nie wiem czy dobrze kombinuję, ale czy nie było przypadkiem tak, że wykorzystywałam do obrony to przed czym się broniłam :co:, skoro to była energia z dobrą intencją i skierowana do mnie?

 

Uf, mam nadzieję, że jasno się wyraziłam i wielu bredni nie popełniłam :)

Link to comment
Share on other sites

Namanira :) Z Tą otoczką to napewno łatwo Ci poszło bo ja ją też u Ciebie tworzyłem :PP Tak jak mowolem moj przekaz energi to nie jest zwykle wywalenie energi w kogos :P Bałaś się nieznanego - i tyle :) " Nie wiem co to jest wiec lepiej nie ryzykowac i się od tego odciąć " - czesty wniosek :) Jak się okazuje warto chwile poczekac i skupic się na intencji energi, to naprawde łatwe!

 

Co do energi -wg. mnie ENERGIA jest JEDNA :) Energie rożnią się intencją ( tu mysle tez o nadawaniu właściwości energią ), poziomem wibracji oraz czystością - przynajmniej tyle juz doswiadczalnie poczułem :) Energia myśle że mozna tez nazwać nosnikiem danych :) Mr.Magic - wybacz ale podział energi jest wg. mnie bezsensowny.

Link to comment
Share on other sites

Ja powiem tak,energia jako źródło wszystkiego,wszystko się z niej składa,energia jest jedna,ale można ją odkształcać,zmieniać jednak nie ulega wątpliwości,że jest podstawą wszystkiego.

Link to comment
Share on other sites

wracając do tematu.Ciekawi mnie czy ktoś jeszcze spotkał się z pewnym typem energii wyższej wibracji nazywanym w Hunie "Mana Mana".Schodzi z góry po wykonaniu Modlitwy do WJ czy przekształcaniu wzorców w podświadomości.W przeciwieństwie do zwykłej energii zwanej czasem Mana jest wyższych wibracji.Jej przepływ wyczuwam bardzo intensywnie. Wydaje mi się, że ten typ energii może mieć związek ze wspominanymi czasem przez ascetów stanami ekstatycznymi.Wywołuje we mnie podobne odczucia.

 

Tak. Ja to przezywam.

Tzn - nie wiem, czy my rozumiemy to tak samo, nie znam się na Hunie.

To znaczy - może opiszę to, co ja czuję, byś mógł to porównać z sobie znaną definicją - czy cały czas mówimy o tym samym.

 

Energia, jaka przychodzi mi na myśl po przeczytaniu Twojego opisu to taka, jaka odczuwam w czasie modlitwy kontemplacyjnej (chrześcijańskiej) i nawołania do mojego Anioła Stróża, którego utożsamiam z WJ.

 

Na samym początku fale schodziły poziomymi pasami, tak jak szły. Początkowo schodziły pasy całej tęczy, później były to fale fioletowe z zieloną obwódką, później same fioletowe lub czysto białe.

 

Teraz widzę fale światła o określonej barwie (na początku najczęściej jasny, żywo-fioletowy, ostatnio purpurowo-czerwony), które zaczynają koncentrować się w postaci zagęszczającej się kuli koloru - w jednym miejscu przed moimi oczyma (kula z fal purpurowo-czerwonych koncentruje się do momentu, aż w środku zaczyna przeważać kolor złoty). Kula taka, po nabraniu gęstości, jak gdyby "wnika" we mnie - dzieje się tak na zasadzie pulsów/impulsów - jak gdyby ta skurczona kula rozkurczała się we mnie, jak oddychanie. I takie pulsowanie zachodzi raz po raz - koncentrowanie się nowej porcji światła i wnikanie, rozkurczanie się jej we mnie. I im szybciej się to dzieje, tym światło staje się jaśniejsze, aż dochodzi do świetlistego białego, którego pulsowania już nie potrafię zaobserwować - jakby szedł nieprzerwany strumień. I w tym świetle mam wrażenie, że nie czuję własnego ciała, mam tylko wrażenie drgawek, czasem jakby przechodził prąd. Jakbym była "dostrajana" do wyższych wibracji, jest to proces niekoniecznie przyjemny. I wtedy widzę różne obrazy, jakim nie potrafię na chwilę obecną nadać logicznego znaczenia.

 

Czy to coś, co nazywasz schodzeniem Mana Mana?

Jeśli nie - może ktoś wie, co przeżywam?

Link to comment
Share on other sites

Tak odnośnie sytuacji z Lordem. On przekazywał energię pozytywną a przynajmniej w dobrej wierze (i w sumie skutek był pozytywny) a ja się broniłam. Ostatecznie "przegrałam" jeśli można to tak nazwać.

 

Pytałam niedawno mojego WJota, dlaczego bardzo dystansuje się do tego, że chcę przyjąć od kogoś energię. Kogoś, kto jest wyższy ode mnie w rozwoju, czyją energie uważałam, że mnie "podniesie".

 

On mi odpowiedział że powinnam wiedzieć, że przyjmując od kogoś energię, przejmuję część jego samego. To, kim jest, co przeżywa. Że ściągam na siebie lekcje, jakie ta osoba w tym momencie przechodzi.

Że zaczynam współuczestniczyć w jej ścieżce - porzucając zarazem swoją.

 

Może Ty czułaś, że energia Lorda - to, co za sobą niesie, nie jest dla Ciebie odpowiednia.

Edited by sans seriff
Link to comment
Share on other sites

No właśnie to nie wiem do końca co czułam, tzn czy jest to odpowiednie czy nieodpowiednie. Ostatnio miałam nieciekawe przygody tudzież rozbuchaną wyobraźnię, więc wciąż przyjmuję pozycję czuwającą.

 

EDIT: Chodziło mi o te pierwsze odczucia jak się pojawiła, bo potem błogość i sen :)

Edited by Namanira
Link to comment
Share on other sites

Nie, nie do końca o to mi chodziło, Namaniro. :)

Mi raczej chodziło o to, że to, co przychodzi spoza własnego samorozwoju - tak naprawdę cofa. Pomaga tylko doraźnie, niosąc zarazem za sobą długoterminowe konsekwencje. :)

Link to comment
Share on other sites

Aha , już rozumiem :))

 

Ale czy nie jest tak, że właściwie wciąż dochodzi do wymiany energii? Nie tylko gdy ktoś ją świadomie przekazuje, ale jak to Mr. Magick napisał "myśl jest energią"... Zatem nie jest tak, że całe życie miesza się takie energetyczny koktajl?

Link to comment
Share on other sites

to, co przychodzi spoza własnego samorozwoju - tak naprawdę cofa. Pomaga tylko doraźnie, niosąc zarazem za sobą długoterminowe konsekwencje. :)

Brzmi, jakbyś nie akceptowała prezentów, jakbyś się nie uczyła obserwując kogoś lepszego, jakbyś odrzucała pomocną dłoń.

 

Pewnie nie miałaś tej intencji pisząc powyższe ;)

Link to comment
Share on other sites

Brzmi, jakbyś nie akceptowała prezentów, jakbyś się nie uczyła obserwując kogoś lepszego, jakbyś odrzucała pomocną dłoń.

 

Pewnie nie miałaś tej intencji pisząc powyższe ;)

 

Absolutnie nie :) Nie stawiam znaku równości pomierzy tym, o czym Ty piszesz, a tym, o czym ja pisałam.

To, co chciałam przekazać w tym temacie przekazałam - mam nadzieję - precyzyjnie w odniesieniu do cytowanej sytuacji, i nie zamierzam wcale tak określonego stanowiska rozszerzać na jakiekolwiek inne - domniemane dalej - aspekty. :)

Link to comment
Share on other sites

Aha , już rozumiem :))

 

Ale czy nie jest tak, że właściwie wciąż dochodzi do wymiany energii? Nie tylko gdy ktoś ją świadomie przekazuje, ale jak to Mr. Magick napisał "myśl jest energią"... Zatem nie jest tak, że całe życie miesza się takie energetyczny koktajl?

Odpowiedź z Cytatem

 

Zauważ - tu bazujemy na założeniu (słusznym? - pytanie do ogółu) o jednakowym mianowniku i równoważności poszczególnych aspektów.

 

Poza tym, tutaj właśnie dochodzimy do - nie określonej jeszcze w temacie dokładniej, definicji "energii" (a w sumie bardzo jestem jej ciekawa, ktoś może ma ochotę się podjąć tego zadania?).

Edited by sans seriff
Link to comment
Share on other sites

Ja powiem tak,energia jako źródło wszystkiego,wszystko się z niej składa,energia jest jedna,ale można ją odkształcać,zmieniać jednak nie ulega wątpliwości,że jest podstawą wszystkiego.

 

Tu masz moją definicje.Energia jest życiem i śmiercią,czernią i bielą,światłem i ciemnością,pierwiastkiem doskonałym.

Link to comment
Share on other sites

czy to coś, co nazywasz schodzeniem Mana Mana?

Hmm. Wygląda, że tak tyle, że u mnie to bardzo gwałtowny proces.

 

Na którym etapie występuje ta gwałtowność?

Pytam, bo chciałabym zrozumieć analogie :)

Link to comment
Share on other sites

Ja powiem tak,energia jako źródło wszystkiego,wszystko się z niej składa,energia jest jedna,ale można ją odkształcać,zmieniać jednak nie ulega wątpliwości,że jest podstawą wszystkiego.

 

Tu masz moją definicje.Energia jest życiem i śmiercią,czernią i bielą,światłem i ciemnością,pierwiastkiem doskonałym.

 

Hmm... Ale co sprawia, że raz jest życiem, raz śmiercią? Raz czernią, raz bielą? Raz światłem, raz ciemnością? Jaka właściwość tak określonej "energii" jej na to pozwala?

Dla mnie to, co mamy do tej pory, to definicja z punktu "wszystko i nic", nie określa jeszcze niczego. :)

Staram się zrozumieć.

Edited by sans seriff
Link to comment
Share on other sites

Nie właściwość,bo ona jest podstawą,podstawowym atomem,nie rozdrobnisz jej na nic innego,jest fundamentem na,którym buduje się wszystko.Ona nie jest niczym,jest wszystkim,we wszystkim,początkiem wszystkiego.Atomem,którego nie rozbijesz na części pierwsze:)

Link to comment
Share on other sites

energia - oddech Boga:) Nie jest to coś odrębnego

(nie jest to coś co można definiować i włożyć do jednej z szufladek we własnym umyśle)

to trzeba odczuć cała sobą. Energia, dzięki niej

możemy się manifestować i doświadczać na wszystkich poziomach

własnego życia (różnych wymiarach). Manifestować się poprze emocje działania itp

Dlatego tak ważne mi sie wydaje zrozumieć ze wcale nie ma złej nieboskiej energii jest tylko

nisko wibracyjna najdalej oddalona od źródła to są te uczynki zło które sie szerzy.

Źródłem tej energii nazwałabym Boga czyli stwórce wszystkiego :)) A My (tak czuje) jesteśmy po to by powrócić do tego źródła.

Edited by Dharma
Link to comment
Share on other sites

Tu masz moją definicje.Energia jest życiem i śmiercią,czernią i bielą,światłem i ciemnością,pierwiastkiem doskonałym.

 

Nie właściwość,bo ona jest podstawą,podstawowym atomem,nie rozdrobnisz jej na nic innego,jest fundamentem na,którym buduje się wszystko.Ona nie jest niczym,jest wszystkim,we wszystkim,początkiem wszystkiego.Atomem,którego nie rozbijesz na części pierwsze:)

 

Tak energia jest energia,ale wystepuje w formie rozproszonej w roznych swiatach na roznych poziomach egzystencjii,dlatego ma tyle roznych aspektow,i o te aspekty mi wlasnie chodzilo ;) Dlatego napisalem rodzaje energii a nie energia ;) Tak pozatym Twoja teoria sprawdza sie ale na przykladzie swiata materialnego,swiat duchowy nie sklada sie z atomow,tylko z bardziej subtelnych substancjii jak eter i mysl.

 

Prosty przyklad:prad elektryczny.Zawsze jest i bedzie tylko pradem ale na ile sposobow mozemy go przeksztalcac,modulowac i zmieniac!Moze chlodzic(lodowka) ale moze tez grzac(kuchenka elektryczna).Wiec prad grzeje czy ziebi?Ani jedno ani drugie,bo przeksztalcamy go wedle wlasnej woli tak jak chcemy.

 

Natomiast odnosnie energii wystepujacej w swiecie materialnym,astralnym,duchowym obawiam sie ze mamy chyba jednak do czynienia z roznymi rodzajami,co w zadnym przypadku nie podwaza stwierdzenia ze pochodzi ta energia z jednego zrodla

 

Źródłem tej energii nazwałabym Boga czyli stwórce wszystkiego :)) A My (tak czuje) jesteśmy po to by powrócić do tego źródła.

 

W kazdym z nas jest ten boski pierwiastek(dusza),tylko ze jest za bardzo delikatny zeby moc przejawiac sie w materii dlatego ,,mieszka" w ciele ludzkim ;)

 

Tak. Energia płynie ciągle i nieustannie swoimi myślami, uczuciami budujemy swoją przyszłość i relacje z innymi duszami.

Dlatego warto, aby te myśli i uczucia były pozytywne:)

 

Tak,dokladnie przyznam racje,energia jest ciagle w ruchu,caly czas na wszystkich poziomach wystepuje wymiana energetyczna,i zachodzi tu analogia typu podobne przyciaga podobne,jak jest to wykorzystywane w magii sympatycznej.

 

Ale.... ;) nie jest to takie proste,bylo by to za proste ;)

 

Osoby zajmujace sie Magia,eksplorujac rozne swiaty,doswiadzaja roznych rodzajow energii,nawet gdyby byl to jeden rodzaj u swojego zrodla,przeksztalcany jest on przez pryzmat tych swiatow,w zwiazku z czym ma ona inne zastosowanie do roznych celow.

 

Mag,w momencie przeprowadzania rytualu,sam przeksztalca energie(zyciowa,myslowa,duchowa) wedlug wlasnych celow aby moc ja pozniej umiejetnie wykorzystac i ukierunkowac.

 

W momencie gdy piszecie ze wyslecie komus potrzebujacemu energie:

-czy znaczy to ze o kims z czuloscia i miloscia pomyslicie?

-czy znaczy to ze skorzystacie ze swoich rezerw energii zyciowej organizmu?

-czy znaczy to ze przywolacie jakis byt i skierujecie go aby pomogl danej osobie?

 

Kazdy z tych sposobow jest ,,przesylaniem energii" :) tylko czy pozadanym brzez biorce ;)

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Ok, doczekaliśmy się dwóch definicji.

I teraz pytanie...

 

...Czy te definicje przypadkiem... nie przeczą sobie?

 

Bo energia jest Wszystkim i tworzy Wszystko..

 

dlatego czymkolwiek jej nie nazwiesz to masz racje

Edited by Regis_
Link to comment
Share on other sites

Bo energia jest Wszystkim i tworzy Wszystko..

 

dlatego czymkolwiek jej nie nazwiesz to masz racje

 

Tak tak, a woda jest woda nawet ta z kaluzy,tylko dlaczego jej nie pijesz?Bo jest brudna...dlatego tak istotne jest dla mnie jakimi rodzajami energii sie poslugujecie.

 

Energia to nie jest tylko energia,sory,ale ja ze starszych i pelniejszych przekazow korzystam niz tylko New Age.

Link to comment
Share on other sites

Energia to nie jest tylko energia,sory,ale ja ze starszych i pelniejszych przekazow korzystam niz tylko New Age.

 

I właśnie na to cały czas czekam...

 

Czym _jest_ energia?

Link to comment
Share on other sites

I właśnie na to cały czas czekam...

 

Czym _jest_ energia?

 

To nie ma co czekac i offtopy wkrecac tylko watki nowe zakladac:usmiech:

 

Bo czym jest energia a rodzaje energii to kompletnie dwie rozne rzeczy.

Link to comment
Share on other sites

Ech Mr.Magick :)

 

Skopałeś Sethi za głoszenie haseł New Age.

Sprostuj, skoro masz więcej wiadomości.

I offtop?

 

Zauwazylem ze czesto i gesto uzywane jest tutaj slowo energia,czasami przez niektorych zle rozumiane lub zle interpretowane.

Energetyczne oczyszczanie,energetyczne uzdrawianie,przyzywanie energii,koncentrowanie sie na energii itd,itd...)

 

Mówisz o rodzajach czegoś, o czym sam w pierwszym poście napisałeś, że niewiele osób to dobrze rozumie? Na jakiej zasadzie więc chcesz dyskutować o rodzajach czegoś, co rozumiesz inaczej - jak podkreśliłeś - niż wiele osób tutaj?

I nawet nie precyzujesz, _gdzie_ leży ta inność? :) :hmm:

Z tego względu dla mnie wyjaśnienie tego tematu - wyjaśnienie, gdzie leży przyczyna niezrozumienia - to konsekwencja, nie offtop. I integralna część omawianych zagadnień.

Link to comment
Share on other sites

Skopałeś Sethi za głoszenie haseł New Age.

 

Jeszce nie wiesz jak potrafie kopac he he:icon_twisted: A Sethi jak dla mnie jest osoba bardzo dobra do dyskusji,bo jak nawet zadaje pytania to sa one inteligentne,slyszales cos o tym?

 

Z tego względu dla mnie wyjaśnienie tego tematu - wyjaśnienie, gdzie leży przyczyna niezrozumienia - to konsekwencja, nie offtop. I integralna część omawianych zagadnień.

 

Ok:jezyk_oko:

ENERGIA=SILA

Jakies jeszcze pytania sans?

Link to comment
Share on other sites

Jeszce nie wiesz jak potrafie kopac he he A Sethi jak dla mnie jest osoba bardzo dobra do dyskusji,bo jak nawet zadaje pytania to sa one inteligentne,slyszales cos o tym?

 

[...]

 

ENERGIA=SILA

Jakies jeszcze pytania sans?

 

 

Pominę klasę pogróżek, jak mocno potrafisz "kopać" innego użytkownika. A tym bardziej - kobietę. Bo jeśli już, to: "słyszałAś".

 

I taak... Dało się zauważyć, że z energii korzystasz w kontekście siły.

Własnej.

 

____________________________________________________________

 

I nawiązując do Twojej wcześniejszej Twojej wypowiedzi, w której stwierdziłeś autorytarnie:

 

Tak tak, a woda jest woda nawet ta z kaluzy,tylko dlaczego jej nie pijesz?Bo jest brudna...dlatego tak istotne jest dla mnie jakimi rodzajami energii sie poslugujecie.

 

To już mi nie zostały żadne wątpliwości co do natury energii, o jakiej się rozwodzisz.

:(

Edited by sans seriff
uzupełnienie...
Link to comment
Share on other sites

Dobra,dobra.Energia nie jest tylko do robienia miłych rzeczy w krainie jednorożców,ale i Mr.Magick,racji nie ma.Może w kontekście duchowym energia to podstawa,coś nierozerwalnego,manipulujemy nią,można tworzyć,można niszczyć,można zmieniać,za pomocą myśli,świadomości itd.Ja tam znam też twoje przekazy gdzie zabobon goni zabobon,trzeba być otwartym Mr.Magick,ta kałuża toteż źródło energii i można również z niej ją czerpać jeśli się potrafi;].Energia to siła?Też głupota równie jak twój podpis Mr.Magick:),zapomniałeś o woli,dyscyplinie i równowadze,dopiero razem z energią tworzą one siłe:d

Link to comment
Share on other sites

"Ok:jezyk_oko:

ENERGIA=SILA

Jakies jeszcze pytania sans?"

 

Pogięło Cię? Żeby siłę mierzyć w energii? Ja Ci powiem że nawet nowicjusz który ma katanę w ręku zostanie pokonany przez mistrza gołymi rękoma.

Link to comment
Share on other sites

"Ok

ENERGIA=SILA

Jakies jeszcze pytania sans?"

 

Pogięło Cię? Żeby siłę mierzyć w energii? Ja Ci powiem że nawet nowicjusz który ma katanę w ręku zostanie pokonany przez mistrza gołymi rękoma.

 

Przepraszam,ale chyba sie zle zrozumielismy.

Dlaczego nazwalem energie sila?Bo dzieki niej mozemy,przeksztalcajac ja uzyskiwac rozne pozadane skutki,leczyc,zmieniac rzeczywistosc,szkodzic, jest to sprawcze dzialanie energii,przejawiajace sie w sile ktora dziala.

 

Żeby siłę mierzyć w energii?

A gdzie Ty sie takich rewelacji naczytales,Van? ;)

 

zapomniałeś o woli,dyscyplinie i równowadze,dopiero razem z energią tworzą one siłe:d

A czy ja zawsze musze wszystko pisac od A do Z?Ja o ty wiem,widze ze Ty tez o tym wiesz i koniec koncow jak sam widzisz energia sie przeksztalca w sile.

 

To już mi nie zostały żadne wątpliwości co do natury energii, o jakiej się rozwodzisz.

 

Ok,wiec o jakiej?

Link to comment
Share on other sites

Mr.Magick,ale miło też innym powiedzieć,wyniosą wtedy coś więcej:),Vanowi chodziło o dokładnie to samo co mi,że siła nie jest wyznacznikiem siły,potęgi:)

Link to comment
Share on other sites

Przepraszam,ale chyba sie zle zrozumielismy.

Dlaczego nazwalem energie sila?Bo dzieki niej mozemy,przeksztalcajac ja uzyskiwac rozne pozadane skutki,leczyc,zmieniac rzeczywistosc,szkodzic, jest to sprawcze dzialanie energii,przejawiajace sie w sile ktora dziala.

 

 

przypominam że zmiana rzeczywistośc nieodłącznie wiąże się ze zmianą wewnętrzną, umysłu, wypada o tym wspomnieć :)

Link to comment
Share on other sites

Pominę klasę pogróżek, jak mocno potrafisz "kopać" innego użytkownika. A tym bardziej - kobietę. Bo jeśli już, to: "słyszałAś".

 

I taak... Dało się zauważyć, że z energii korzystasz w kontekście siły.

Własnej.

 

Sans seriff

Kopac...he he,oczywiscie w kontekscie dyskusji,wymadrzajace sie kmioty co przeczytaly dwie ksiazki,i probuja zablysnac swoja wszechstronna wiedza,zawsze bede kopac i sprowadzac do poziomu,widzisz tylko mam z nimi zawsze jeden problem...nikt nigdy nie chce kontynuowac ze mna dyskusji,a jak sie mowi A trzeba powiedziec B:icon_evil:(nie jest to skierowane ani do Sethi ani do Ciebie ale po prostu jak ktos pisze glupoty nigdy nie bede na to obojetny).

 

Co do drugiej czesci Twojej wypowiedzi,korzystam czasami z energii wlasnej,czasami myslowej(astralnej),czasami duchowej,czasami z energii drzew...jest tego troche,czytaj uwaznie posty :icon_evil:

Link to comment
Share on other sites

Bo energia jest Wszystkim i tworzy Wszystko..

 

dlatego czymkolwiek jej nie nazwiesz to masz racje

Tak tak, a woda jest woda nawet ta z kaluzy,tylko dlaczego jej nie pijesz?Bo jest brudna...dlatego tak istotne jest dla mnie jakimi rodzajami energii sie poslugujecie.

 

Chodziło mi o fakt że podstawą wszystkiego jest jedna energia, a dopiero później 'ewoluuje' w 'czystszą' lub 'brudniejszą', tak jak matka rodzi dzieci, które są różne jak woda i ogień;]

 

Bo czym jest energia a rodzaje energii to kompletnie dwie rozne rzeczy.

 

Masz rację, różne, ale wiedząc że coś ma wspólne korzenie zawsze to można zmienić. Ja posluguje się taką energią jaka w danym momencie we mnie jest;] Pobraną z otoczenia odpowiednio 'oczyszczam' albo 'zabrudzam', bo później łatwiej mi zrozumieć i kontrolować coś co jest 'mną'. Nie wiem jak Ty ale ja we wszystkich wymienionych przez Ciebie światach odczuwam tą samą energię, rożna jest tylko jej ilość w danym miejscu/osobie i cel w jakim zostanie użyta, a ten cel 'czuć'.

 

Komentarze do innych wypowiedzi pominę.....

Link to comment
Share on other sites

Sans seriff

[...]wymadrzajace sie kmioty co przeczytaly dwie ksiazki,i probuja zablysnac swoja wszechstronna wiedza,zawsze bede kopac i sprowadzac do poziomu,widzisz tylko mam z nimi zawsze jeden problem...nikt nigdy nie chce kontynuowac ze mna dyskusji.

 

Mr.Magick. Ja za to dużo wyżej cenię sobie praktykę od teorii.

Książkę to mogę sobie przeczytać sama i akurat dyskusje na temat literatury traktuję bardzo pobieżnie, w granicach dobrze pojętej konwersacji o pierdołach. Natomiast zbiór doświadczeń, którymi ktoś się _chce_ dzielić - jest nie do przecenienia i to uważam za warte zachodu, warte pytań i wszelkich dociekań. I dlatego zdarza mi się pytać.

 

Jak się ktoś chce podzielić. To raz.

Jak widać że ma czym. To dwa.

 

Na ten moment w wielu miejscach w tym temacie to widzę niewiele więcej, niż przechwałki na zasadzie "kto jest lepszy, bo... jest lepszy", w ramkach z czerwonej łuny buzującego testosteronu.

Co dość skutecznie odstrasza od kontynuacji dociekań, które i tak już zostały uznane (?!) za chorą próbę sił. Zatem, pozostaje mi się pożegnać.

Poczekam do korzystniejszych wiatrów. Au revoir.

 

I dziękuję Wszystkim w temacie obecnym za podzielenie się cennymi dla mnie wnioskami.

Edited by sans seriff
Link to comment
Share on other sites

Mr.Magick. Ja za to dużo wyżej cenię sobie praktykę od teorii.

Książkę to mogę sobie przeczytać sama i akurat dyskusje na temat literatury traktuję bardzo pobieżnie, w granicach dobrze pojętej konwersacji o pierdołach.

 

Ja tez mam podobne podejscie do tej kwestii jak Ty...bardzo podobne.Tylko problem pojawia sie wtedy gdy ktos zaczyna przypisywac sobie,to co przeczytal,ze to sa jego doswiadczenia,przezycia etc.

 

Natomiast zbiór doświadczeń, którymi ktoś się _chce_ dzielić - jest nie do przecenienia i to uważam za warte zachodu, warte pytań i wszelkich dociekań. I dlatego zdarza mi się pytać.

 

Wszystko o czym tu pisze wyplywa tylko i wylacznie z mojego doswiadczenia,nie sa to skopiowane z ksiazek przemyslenia autorow,lub plagiaty.Wydaje mi sie ze bylo by to bardzo nie fair w stosunku do Was przypisywac sobie cos co nie jest moje lub wymyslac jakies glupoty bez sensu.Wedlug mnie pisanie zeby pisac nie ma sensu i jest dla mnie strata czasu.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...