Jump to content
Rawhrrr

Talizman Mocy Wewnętrznej - Sigil V

Recommended Posts

Rawhrrr

Witam wszystkich!

 

Wczoraj zamówiłem Talizman Mocy Wewnętrznej - Sigil V

 

sigilV1.JPG

 

Przypisywane mu właściwości to:

 

Uaktywnia wewnętrzną siłę i nadaje moc działaniom - także magicznym. Uczy wytrwałości w dążeniu do celu, zwiększa poczucie własnej wartości i asertywności. Stymuluje pracę czakramów, zwłaszcza "trzeciego oka", przez co rozwija zdolności paranormalne. Wpiera uwalnianie się od różnych nałogów i przyspiesza oczyszczanie organizmu z toksyn. Napełnia optymizmem i radością, pomaga wytrwać w postanowieniach.

 

 

Czy ma go ktoś? Jeżeli tak, to byłbym wdzięczny za opinię na jego temat, czy działa, spełnia swoją rolę,itd.

 

Pozdrawiam!

Rawhrrr

Edited by Rawhrrr

Share this post


Link to post
Share on other sites
Regis_

Jeśli to jest czyjś 'Sigil' (wnioskuje z nazwy) to wątpię żeby działał na innych prócz twórcy. Sigile symbolizują to co chce ich tworca, a symbole są różne dla różnych ludzi...

Share this post


Link to post
Share on other sites
JanJensen
Jeśli to jest czyjś 'Sigil' (wnioskuje z nazwy) to wątpię żeby działał na innych prócz twórcy. Sigile symbolizują to co chce ich tworca, a symbole są różne dla różnych ludzi...

 

To by było troche bez sensu nie sądzisz? Bo kazdy sighil jest czyjś, osoby,która go uświęciła dokładniej. A działaniem jest troche niezalezne, chyba, że też uwzględnisz to w sighilu, że ma działac tylko na Ciebie(ale to raczej skomplikowany sigil).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Iwanov

Sigil to to z nazwy jest chyba tylko,a jako amulet ładnie wygląda i jak zostało powiane,zależy od użytkownika jak zadziała.Sigil jako amulet do mnie nie przemawia,skoro to tak troche przeczy założeniom sygili,które równie dobrze możnaby wyryć w podświadomości.

Share this post


Link to post
Share on other sites
KataMusica

Myślę, że przede wszystkim dużo od Ciebie zależy czy uwierzysz w jego moc .

Share this post


Link to post
Share on other sites
Rawhrrr

A orientuje się ktoś może jak to będzie z oczyszczeniem tego amuletu i poświęceniem go? Bo słyszałem iż jest to konieczne a nie mam w tym ani wiedzy ani doświadczenia. Byłbym wdzięczny za pomoc.

 

Przy okazji składam wszystkim użytkownikom naszego forum jak najlepsze życzenia z okazji zaczynającego się, nowego, 2010 roku. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
KataMusica

A dziękuję :) :) wzajemnie mam nadzieje że będzie lepszy ten 2010 i zapłonie we mnie ogień do pracy ^^

 

A co do talizmanu, to jak kiedyś rozmawiałam tutaj z kilkoma osobami, radziły mi oczyścić go w soli. Ale na pewno ktoś zorientowany się odezwie i Ci wszytko wyjaśni.

Share this post


Link to post
Share on other sites
-PIOTR-

Jak dla mnie korzystanie z róznych dziwnych talizmanów jest troche ryzykowne bo tak naprawde to nie wiemy co dany talizman oznacza i jakie beda skutki jego uzytkowania bo opis na internecie moze byc calkowicie nieprawdziwy

Share this post


Link to post
Share on other sites
JanJensen
Jak dla mnie korzystanie z róznych dziwnych talizmanów jest troche ryzykowne bo tak naprawde to nie wiemy co dany talizman oznacza i jakie beda skutki jego uzytkowania bo opis na internecie moze byc calkowicie nieprawdziwy

 

Toż przecież tylko głupi kupuje w ciemno. Albo sprawdzaszz w dłoniach albo jak nie ma opcji to rysujesz taki sam na kartce uświęcasz i sprawdzasz jak działa albo czy przynajmniej jest pozytywny. "Różne dziwne talizmany" jak je określasz nie działają ze względu na swoje "znaczenie" czy symbolikę. Masz natomiast rację co do opisów z neta-są niewiele warte.

Share this post


Link to post
Share on other sites
alazala

Najważniejsze, aby trzymając w dłoni kamień (nie ma kamieni odpowiednich do znaku zodiaku), amulet, talizman, runy, karty - cokolwiek wymyślisz - czuć się z tym dobrze. Nie możesz czuć pobudzenia, zimna w ręku, dreszczy czy ciarek np. na plecach. Patrząc na to Coś musi Ci się dobrze kojarzyć. Jeśli coś odrzuca od razu (mnie odrzucały tak dwa rodzaje run z kamienia i wreszcie zrobiłam sama z drewna). to nie bierz więcej tego do ręki. W myśl zasady - "nic na siłę". To samo dotyczy kształtów, kolorów, materiałów, z których wykonane są przedmioty. Zagadnienie jest bardzo złożone. Fajne dla Ciebie - zgubne dla innego. Tak to działa. A przedmioty, które mają nas wspierać robią to o tyle, o ile sami w to wierzymy i na to im pozwalamy i dobrze się z nimi czujemy.

pozdrawiam - alazala

Share this post


Link to post
Share on other sites
alazala

Jak Poprzednicy potwierdzam - Sigil jest absolutnie indywidualny. Mało tego - dla tej samej osoby może wyglądać inaczej, w zależności od przeznaczenia. Na targach ezoterycznych facet od run powiedział mi, że Sigil to coś, po co powinno się sięgać w ostateczności. Lepsze są pojedyncze runy, z których każda ma ma swoje nie tylko znaczenie w rozkładzie ale znaczenie indywidualne. W zależności od potrzeby należy taką runę nosić przy sobie, mieć pod poduszką, wszystko, co sobie wymyślisz. Jeśli już Sigil - to koniecznie zrobiony przez Runistę. Jeśli robisz sam bezwzględnie zwróć uwagę na zachowanie proporcji, kąty odchyleń. kolejność dodawanych run - na wszystko. Źle zrobiony Sigil, to jak wolno działająca bomba. Kiedyś da o sobie znać. Wierzę temu Runiście, bo zrobienie Sigila jest dużo droższe niż pojedynczej runy I gdyby chciał naciągnąć mnie na kasę to wmówiłby mi, że potrzebuję Sigila i to niejednego. Wypal sobie runy na drewienkach (najlepiej przekalkuj z gotowego wzoru, włóż do płóciennego woreczka- i tyle. Będzie potrzebna - pogrzeb w woreczku i wyciągnij. Nie patrz - o co Ci chodziło. Runa, którą wyciągniesz będzie na pewno właściwa. Takie runy to skarb. Sam je zrobisz, wypalisz, czyli użyjesz ognia do oczyszczenia drewna i będą Twoje. Tylko Twoje. NAJWAŻNIEJSZA uwaga: amuletów osobistych ( w tym Sigili) nie powinno się nosić, trzymać na wierzchu. Splot, obrazek, kształt - są przeznaczone tylko dla Twojego oka. Pozdrawiam alazala

Share this post


Link to post
Share on other sites
sosnowiczanin

kąty run ?

 

omg lol, już widzę średniowieczny lud celtów, germanów z kątomierzami

rzeźbią runy na drzewie ...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Iwanov
Jak Poprzednicy potwierdzam - Sigil jest absolutnie indywidualny. Mało tego - dla tej samej osoby może wyglądać inaczej, w zależności od przeznaczenia. Na targach ezoterycznych facet od run powiedział mi, że Sigil to coś, po co powinno się sięgać w ostateczności. Lepsze są pojedyncze runy, z których każda ma ma swoje nie tylko znaczenie w rozkładzie ale znaczenie indywidualne. W zależności od potrzeby należy taką runę nosić przy sobie, mieć pod poduszką, wszystko, co sobie wymyślisz. Jeśli już Sigil - to koniecznie zrobiony przez Runistę. Jeśli robisz sam bezwzględnie zwróć uwagę na zachowanie proporcji, kąty odchyleń. kolejność dodawanych run - na wszystko. Źle zrobiony Sigil, to jak wolno działająca bomba. Kiedyś da o sobie znać. Wierzę temu Runiście, bo zrobienie Sigila jest dużo droższe niż pojedynczej runy I gdyby chciał naciągnąć mnie na kasę to wmówiłby mi, że potrzebuję Sigila i to niejednego. Wypal sobie runy na drewienkach (najlepiej przekalkuj z gotowego wzoru, włóż do płóciennego woreczka- i tyle. Będzie potrzebna - pogrzeb w woreczku i wyciągnij. Nie patrz - o co Ci chodziło. Runa, którą wyciągniesz będzie na pewno właściwa. Takie runy to skarb. Sam je zrobisz, wypalisz, czyli użyjesz ognia do oczyszczenia drewna i będą Twoje. Tylko Twoje. NAJWAŻNIEJSZA uwaga: amuletów osobistych ( w tym Sigili) nie powinno się nosić, trzymać na wierzchu. Splot, obrazek, kształt - są przeznaczone tylko dla Twojego oka. Pozdrawiam alazala

 

Proponuje dokształcić się na temat sygili.Sosnowiec ma rację,trochę wyobraźni.Sygil bombą może być,ale nie ze względu na estetyke,to najmniej ważny element.Chodzi o energetyzowanie,naładowanie i ukierunkowanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
alazala
Proponuje dokształcić się na temat sygili.Sosnowiec ma rację,trochę wyobraźni.Sygil bombą może być,ale nie ze względu na estetykę,to najmniej ważny element.Chodzi o energetyzowanie,naładowanie i ukierunkowanie.

 

:oczy:wywrócę tylko oczami i zapytam: czy padło u mnie gdzieś sformułowanie ... estetyka...?! Nie widzę. Bo i nie o to chodzi.

Masz rację pisząc powyższe. Ala ja mam też ogromną rację w tym, co napisałam. Wiara w moc, naładowanie energią i ukierunkowanie to najważniejsze elementy. Ale najpierw musisz mieć prawidłowo sporządzony amulet, talizman.....................

Do wyobraźni należy dodać szczyptę, a nawet więcej jak szczyptę wiedzy o tym, co chcemy sporządzić. A wiesz przynajmniej, kiedy używamy energii słońca, księżyca a kiedy swojej własnej, żeby naładować odpowiednią energią odpowiedni symbol i tworzywo, z którego jest zrobione Coś?

pozdrawiam alazala

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Iwanov
:oczy:wywrócę tylko oczami i zapytam: czy padło u mnie gdzieś sformułowanie ... estetyka...?! Nie widzę. Bo i nie o to chodzi.

Masz rację pisząc powyższe. Ala ja mam też ogromną rację w tym, co napisałam. Wiara w moc, naładowanie energią i ukierunkowanie to najważniejsze elementy. Ale najpierw musisz mieć prawidłowo sporządzony amulet, talizman.....................

Do wyobraźni należy dodać szczyptę, a nawet więcej jak szczyptę wiedzy o tym, co chcemy sporządzić. A wiesz przynajmniej, kiedy używamy energii słońca, księżyca a kiedy swojej własnej, żeby naładować odpowiednią energią odpowiedni symbol i tworzywo, z którego jest zrobione Coś?

pozdrawiam alazala

 

Zależy od systemu,zależy od wyobrażeń,zależy od człowieka.Zaś Sygil niekoniecznie musi być talizmanem.Mieszasz też pojęcie talizmanu i amuletu.

 

Estetyka

"Lepsze są pojedyncze runy, z których każda ma ma swoje nie tylko znaczenie w rozkładzie ale znaczenie indywidualne. W zależności od potrzeby należy taką runę nosić przy sobie, mieć pod poduszką, wszystko, co sobie wymyślisz. Jeśli już Sigil - to koniecznie zrobiony przez Runistę. Jeśli robisz sam bezwzględnie zwróć uwagę na zachowanie proporcji, kąty odchyleń. kolejność dodawanych run - na wszystko. Źle zrobiony Sigil, to jak wolno działająca bomba. Kiedyś da o sobie znać. Wierzę temu Runiście, bo zrobienie Sigila jest dużo droższe niż pojedynczej runy I gdyby chciał naciągnąć mnie na kasę to wmówiłby mi, że potrzebuję Sigila i to niejednego. Wypal sobie runy na drewienkach (najlepiej przekalkuj z gotowego wzoru, włóż do płóciennego woreczka- i tyle. Będzie potrzebna - pogrzeb w woreczku i wyciągnij."

 

To fragment twojej wypowiedzi,który jest czystą estetyką,któremu poświęcasz zbyt dużo miejsca właśnie.Energie słońca i księżyca?Mamy planety,żywioły,rodzimą matkę naturę,jest też mnóstwo symboli.Nie masz też takiego pojęcia jak odpowiedni symbol,odpowiednie energie,zależy to od człowieka,od systemu magicznego,jak i osobistych"wdzimisiaków"

Sygil zaś jest symbolem osobistym i będę postulował,iż lepiej działa zrobiony własnoręcznie i nie wrzucałbym go metaforycznie do jednego wora z runami.

Wiedza do tworzenia talizmanu tak jak najbardziej,jednak tworzenie sygila to inna bajka zupełnie i na owych wyobrażeniach właśnie się opiera.

Share this post


Link to post
Share on other sites
alazala

Estetyka to coś dla oka, prawidłowe wykonanie, to prawidłowe działanie energii. Sygil to dokładnie znak składający się z połączonych run, więc nie pisz, że nie ma z nimi nic wspólnego. Jest osobisty? - podkreśliłam to chyba dość wyraźnie. Sygil zrobiony dla Ciebie może być przekleństwem dla kogoś innego. O energii słońca, księżyca, żywiołach itd nie pisałam, o zrobieniu własnoręcznie sygila - jak najbardziej. Nie mieszam talizmanów i amuletów. Podkreślam, że jedne i drugie podlegają takim samym zasadom przy ich wykonywaniu. Zaliczam do nich również sygile, którym przypisujemy moc sprawczą lub ochronną. Gdybyś sam w to nie wierzył nie siedziałbyś na tym forum.

:icon_idea: pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites
sosnowiczanin

nie wiem kiedy pojawiły się bidruny, ale jeśli w XX w, to są powiązane z sigilizacją, czy się tego chce czy nie.

 

są jakieś historyczne wzmianki, rysunki bidrun ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Valestil

Nie polecam tworzenia sygila temu kto dokładnie nie wie co to takiego. Jak wyżej ktoś napisał jest to magia chaosu, nie radzę więc z niej korzystać. Taki sygil trzeba wprowadzic do nieswiadomosci zeby byl skuteczny i aby to sie stalo trzeba przez chwile ta swiadomosc utracic. I juz samo to powinno byc czerwonym swiatelkiem. Lepiej piec razy sie zastanowic zanim wezmie sie za zrobienie czegos takiego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
sosnowiczanin

straszne. zasypiając też się traci świadomość.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Valestil

"Jeśli nie jesteśmy pewni naszej mocy magicznej i obawiamy się, że otrzymany znak magiczny wyzwoli siły, którym

nie będziemy potrafili sprostać, możemy go zamknąć w kręgu, obrysowując wokół niego koło. To prosta metoda

usidlania demona. W ten sposób zamknięty sigil jest już gotowym magicznym emblematem naszego pragnienia.

Pozostaje jedynie wprowadzić go do nieświadomości, żeby mógł stać się skutecznym.

Tu wszakże pojawia się pewien problem. Potrzebujemy techniki, która pozwoli nam na chwilę utracić świadomość, by

móc zepchnąć sigila do nieświadomości. Spare proponował dwie metody. Jedna z nich w kraju tak chrześcijańskim jak

Polska może uchodzić za wyuzdaną. Chodziło mu bowiem o to, by skupić swój wzrok na sigilu podczas orgazmu, kiedy

to duża ilość energii dosłownie wtłacza ten znak magiczny w nieświadomość. Nie chcąc jednakże siać zgorszenia,

proponował również i drugą metodą nazywaną „pozycją śmierci”. Polegała ona na tym, by w pozycji medytacyjnej

skoncentrować się na sigilu i wprowadzić się w magiczny trans, najlepiej przy pomocy kontrolowanych spazmów ciała,

po czym wchłonąć sigila szerokim wytrzeszczem oczu.

Wchłonięty sigil należy jak najszybciej zapomnieć, podobnie jak wyrażone przez siebie pragnienie. Może nam w tym

pomóc gromki śmiech, lub też nagłe znalezienie sobie innego zajęcia. Cywilizacja dostarcza nam dobrego narzędzia.

Telewizja znakomicie potrafi odciągnąć uwagę. Więc nic tylko próbować. Ostrożnie, z rozeznaniem sił własnego

organizmu i wyobraźni osiągniemy sukces w magii i podobnie jak miliony osób na całym świecie, technikę starego

samotnika z Londynu wprowadzimy do codziennej praktyki."

 

Cytat z jednej książki, a teraz z innej:

 

"Istnieje sporo metod na uczynienie tego, obejrzymy sobie kilka z nich.

1) Spoglądaj na sigila masturbacji lub stosunku, zakorzeni się w momencie orgazmu

2) Patrz na sigila i zrań się

3) Patrz na sigila wstrzymując oddech, aż zaczniesz się dusić. Zakorzeni się, gdy zaryjesz głową w

ołtarz. :)

4) Silnie wizualizuj zabójstwo kogoś, kogo nienawidzisz, następnie zwizualizuj sigil.

5) Silnie wizualizuj uszczęśliwienie kochanej przez ciebie osoby, po czym zwizualizuj sigil.

6) Łącz powyższe metody. Im więcej sprzeczności tym lepiej.

7) Wymedytuj pustość umysłu, i w niej zwizualizuj sigila."

 

Jak sie ludzie naczytaja takich rzeczy to potem beda robic glupoty. Ja osobiscie uwazam, ze lepiej trzymac sie od tego z daleka.

Share this post


Link to post
Share on other sites
alazala

Ale uruchamiasz podświadomość. Ale tracąc świadomość możesz zapaść się w nieświadomość. Który stan potrzebny jest do tworzenia Sigila?

Odpowiedzi świetnie udzielił Valestil. i jak na razie Jego/Jej odpowiedzi są najlepsze, najbardziej pełne, trafne. Śniąc działa nasza podświadomość. Nieświadomość to zapadanie się w nicość, z której nic nie wyniesiesz, nic nie pamiętasz. Myślę, że stan wysoce niebezpieczny, bo zupełnie nie wiesz co się z Tobą dzieje.

Śmiejesz się z kątów? Połącz np rune ansuz i runę fehu, ale boczne linie narysuj pod kątem mniej więcej prostym (po co się wysilać). Ciekawe co za twór Ci z tego wyjdzie.

Pozdrawiam:dokuczacz:

Share this post


Link to post
Share on other sites
tribalbellydancer

Co wyjdzie? nie umie tego wyobrazic sobie:P

Share this post


Link to post
Share on other sites
Valestil

Lepiej sobie nie wyobrażać i tego nie robić. Takie jest moje zdanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
alazala
Lepiej sobie nie wyobrażać i tego nie robić. Takie jest moje zdanie.

 

:paluszkiem: POPIERAM !!! :_oczko:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Valestil

Cieszę się, że się ze mną zgadzasz ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
kaffka
Dla wielu podświadomość i nieświadomość to to samo ;]

(...)

Nieświadomość zawiera (w klasycznym ujęciu psychoanalizy) rzeczy, które nie mogą być uświadomione ze względu na nieakceptację przez świadomość. Oczywiście starają sie do tej świadomości przebić - tym tłumaczono marzenia senne i niekóre objawy nerwicy.

Wychodzi więc na to, że powinniśmy żłopać olbrzymie ilości kawy i brać różne inne ciekawe środki aby tylko nie zasnąć, bo to niebezpieczne :P

 

Niekoniecznie. Psychoanaliza ma to do siebie, że jest ograniczająca - bo odnosi się do czynnika ludzkiego - pomijając świat duchowy zewnętrzny. Dlatego tam nieświadomość i podświadomość (to, co nie przeszło do świadomości) traktuje się w niej równorzędnie.

 

Ja mam wrażenie, żę Valesil słowa "nieświadomość" używa w szerszym pojęciu niż podświadomość z psychoanalizy - oznacza tutaj bardziej "pozbawiony przytomności, nieprzytomny", "otwarty na <nicość>/zewnętrzny świat duchowy" - a nie "korzystający z rezerwuarów własnych podświadomych treści".

 

W sumie by się zgadzało. Sigila "wtłaczasz" w siebie w technikach wysoce emocjonalnych (tu cytowane orgazm, ból, zwizualizowany szał morderstwa czy euforia). Czyli w skrócie wysyłasz wołanie do świata duchowego "kto chce to zeżreć, kto mi to wykona". A nieświadomość otwiera umysł na tyle, by to wołanie było bardziej słyszalne. Byś był "otwarty na odpowiedź".

 

PS:

 

Tu wszakże pojawia się pewien problem. Potrzebujemy techniki, która pozwoli nam na chwilę utracić świadomość, by

móc zepchnąć sigila do nieświadomości. Spare proponował dwie metody. Jedna z nich w kraju tak chrześcijańskim jak

Polska może uchodzić za wyuzdaną. Chodziło mu bowiem o to, by skupić swój wzrok na sigilu podczas orgazmu, kiedy

to duża ilość energii dosłownie wtłacza ten znak magiczny w nieświadomość. Nie chcąc jednakże siać zgorszenia,

proponował również i drugą metodą nazywaną „pozycją śmierci”. Polegała ona na tym, by w pozycji medytacyjnej

skoncentrować się na sigilu i wprowadzić się w magiczny trans, najlepiej przy pomocy kontrolowanych spazmów ciała,

po czym wchłonąć sigila szerokim wytrzeszczem oczu.

 

To tylko mi ta druga metoda wygląda jak kontrolowany stan transowego opętania? ;)

Edited by kaffka

Share this post


Link to post
Share on other sites
sosnowiczanin
Czyli w skrócie wysyłasz wołanie do świata duchowego "kto chce to zeżreć, kto mi to wykona".

 

interesujące postrzeganie świata duchowego, naprawdę interesujące.

Share this post


Link to post
Share on other sites
SystemBlue

Zakupiłem ostatnio tego SIGILA i wygląda dość imponująco z tym że noszę go na zewnątrz bo mam jakieś takie przeczucie ... Co do ładowania to go nie ładowalem i nie zamierzam :-) Teraz mam w planie kupić talizman aniołów i naladować go ( poświecić ) przy pomocy magii świec ( bedzie to mój pierwszy rytuał:-)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Sogaroth

Kurczę nie moge,jak patrze na ten temat.Mimo że jestem początkujacym wiem że niektóre rzeczy tutaj to po prostu stek bzdur.

Po pierwsze jak zauważył Iwanow Sigil NIE JEST amuletem.Sigil nie służy do noszenia go na szyi w nadziei ze będzie przynosił upragniony efekt.

Sigil jest to znak(połączenie liter lub run w najprostszy sposób)kory ma zostać w naszej podświadomości.Sigil(używany w magii chaosu jako potężniejszy rodzaj afirmacji)nie może być noszony na szyi gdyż wtedy naszej świadomości nie uda się o nim zapomnieć( a takie jest przecież założenie sigilizacji).

Ma być on narysowany na kartce(lub na czymś łątwym do zniszczenia),wchłonięty przez naszą podświadomość i potem ZNISZCZONY,ZAKOPANY,WYRZUCONY lub trzeba zrobić z nim cokolwiek aby go już NIGDY nie zobaczyć ponieważ nasza świadomość moze przypomnieć sobie o wchłonięciu,zapamięta to i cała sigilizacja na nic,nie będzie efektu.

Czyli podsumowywując SIGIL(lub Sihil jak kto lubi) to nie amulet ani talizman,tylko ZNAK złożony z run lub liter który mamy wykorzystać aby zakodować w naszej podświadomości pewien rozkaz,a potem mamy zapomnieć o tym żeby nasza podświadomość miała pole do popisu w spełnianiu rozkazu.

SIGIL nie jest srebrnym amuletem który ma spełniać oczekiwane efekty.

Uff.Mam nadzieje iż zrozumie to pare osób i przestanie mówić o sigilu jako amulecie lub talizmanie.

Z pozdrowieniami dla niedoszłych magów chaosu,Sogaroth...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...