Jump to content
Aura

Ja znów szukam

Recommended Posts

Aura

Już jakiś czas temu rozpoczełam swoją drogę w poszukiwaniu Prawdy, a jednocześnie Stwórcy, który nie był sprawcą tej konsumcji, którą stworzyli ludzie.

Zaczeło się od odnalezienia Swojej duszy i odkrycia Boga w sobie. Na pewien czas starczyło mi to poznanie, następnie zaczełam szukać wokół siebie czystej miłości, którą miałam w sobie ale chciałam odnaleźć w innych tak samo jak dobro, bezinteresowną pomoc raz mi się udawało zobaczyć w innych, innym razem nie. Pragnełam ujżeć Stwórcę w działaniach innych os. . Wyszło na to, że jestem "ślepa" lub patrzyłam nie na tych co trzeba, a znaleziona wąska grupka miłujących nie miała siły przebicia w potyczce z materialnymi konsumentami. Więc nie odnajdując tyle miłości w ludziach ile potrzebowałam sięgnełam po kabałę, którą odkryłam nie tylko w czytanej literaturze, ale i w sobie samej. Fakt nie tymi słowami, ake sens i zamiar tworzenia był we mnie uśpiony. Dalsze moje kroki zaprowadziły mnie do Kościoła Polskokatolickiego i tu poczułam się "jak u swoich". Gdy rozbudziłam i pojełam Plan Stworzenia znów zaczeło czegoś mi brakować, ale w sewj naiwności miyślałam - uczestniczę we mszy św., kocham bliźnich, pomagam, robię wszystko co trzeba (tak sądziłam) więc czego mi brakuje, odnajduje to co zapisane u innych w samej sobie czyli po co mi myśli i słowa innych ludzi? Dopiero ksiądz uświadomił mi, że tak naprawdę moje słowa i ukształtowane myśli, są słowami i matrycami myślowymi też ukształtowanymi przez innych, tych którzy nauczyli mnie słów i zasad moich myśli (nie dokładnie tak powiedział ale w tym sensie). Więc zaczełam kombinować: fakt ma rację, przecież moje odkrycia, że ja to wiem są dopiero po tym jak przeczytam coś na ten temat (jestem ignorantem czytelniczym, po za książkami kabały oraz fragmentami biblii ja nic nie czytam :(). I pojawiło się znów pragnienie poznania, ale jak jeśli nie zacznę w końcu czytać i studiować tematów? Więc OGŁASZAM: od dziś przestaję być ignorantką i zaczełam od teologii, następnie będzie Ewangelizacja i zapoznanie z całą Biblią pod bacznym okiem teologa (mam taki plan, zamiar i nadzieję, że się uda). Czas pokaże co będzie dalej, już doświadczenie mnie nauczyło, że nie poprzestane na tym i pewnie będę dalej szukać..

Wesprzyjcie mnie modlitwą i świecami intencyjnymi bym odnalazła Tego którego tak długo szukam

Share this post


Link to post
Share on other sites
Reina

A może Auruś, Tobie się tylko wydaje, że on jest daleko i jest kimś kogo się szuka - bo tak po prostu się w naszym świecie przyjęło. Masz ciągle włączony program "szukam", a może po prostu wystarczy stanąć i poczuć, jaki ten świat po prostu jest. W tym świecie z pewnością odnajdziesz swojego Boga, bo jak mówisz, jest w każdym z nas. Ja się nie modlę, jak wiesz, ale wierzę w moc życzeń, tak więc otrzymasz ich ode mnie dużo i gorących, żebyś wreszcie poczuła spełnienie, jakiego pragniesz.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Aura

Reina źle napisałam - przepraszam ma być szukam na nowo On jest we mnie, kocham go, wierze, odnajduje wszędzie, ale ciągle pragnę Go poznawać więc szukam i znajduje. Nie gubie nigdzie, tylko mam poczucie, że wciąż za mało i za mało mi, wiecznie mi mało dlatego wciąż szukam zrobiłam się teraz pazerna .

Edited by Aura

Share this post


Link to post
Share on other sites
STRusz

Może przyda Ci się przy studiowaniu ewangeli: rzekoma jedyna prawdziwa ewangelia Jezusa Chrystusa - Jmmanuela > Talmud Jmmanuel - Dokumenty Google

 

Poczytać może i Ci się przyda lecz wiesz że związek dla Ciebie będzie najlepszym rozwojem. Życzę Ci tego.

Share this post


Link to post
Share on other sites
bdaj

W każdym z nas jest boska cząsteczka a intuicja i sumienie pozwalają nam być w kontakcie z Tą cząsteczką czyli z Tym/Tą co nas Stworzyło. Wielu mędrców podpowiada jak powinien człowiek postępować ale tak naprawdę to my sami decydujemy co w danym momencie powinnismy zrobic. Kiedyś słuchałem podpowiedzi innych, próbowałem różnych technik ezoterycznych czy magicznych i nic mi to nie dało- po chwilowej euforii spadałem na 4-ry łapy, a życie stawało się ciężarem. Dopiero właściwa interpretacja słów " Kochaj bliźniego swego jak siebie samego" oraz wytyczne z " kazania na Górze" dały impuls, że zacząłem cieszyć się życiem. Otworzyłem sie na Intuicje która kieruje mnie na właściwych ludzi, na odpowiednie książki i niczego mi nie brakuje. Prosta sprawa trzeba najpierw siebie pokochać ze swoimi wadami fizycznymi, psychicznymi czy choroba - wystarczy przestać narzekać, przestać krzywdzić otoczenie i wybaczyć sobie za to co się zrobiło , przeprosić pokrzywdzonych i wybaczać tym co nas krzywdzą. Jeśli tego nie zrobimy to nie ma rozwoju choćby się skończyło tysiąc kursów i rozdawało energie wokół bo to nie będzie miłość. Jeśli sami nie świecimy czystością to jak możemy komuś pomóc? Jaką energię posiada uzdrowiciel który przesyła komuś energie a sam umiera chory ? Takich pytań nasuwa się wiele i czasami warto się nad tym zastanowić i popracować nad sobą.....

Edited by bdaj

Share this post


Link to post
Share on other sites
caliah
Nie gubie nigdzie, tylko mam poczucie, że wciąż za mało i za mało mi, wiecznie mi mało dlatego wciąż szukam zrobiłam się teraz pazerna .

Bóg jest nieskończony, więc poznanie Go zajmie Ci trochę czasu ;)

 

A tak serio, to każdy z nas powinien stale starać się Go lepiej poznać, zrozumieć....

Żyć tak, aby każdy dzień był krokiem do Światłości :)

 

Moje wsparcie masz nie do dzisiaj :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Pit
On jest we mnie, kocham go, wierze, odnajduje wszędzie, ale ciągle pragnę Go poznawać więc szukam i znajduje. Nie gubie nigdzie, tylko mam poczucie, że wciąż za mało i za mało mi, wiecznie mi mało dlatego wciąż szukam .

Auro masz moje wsparcie w owych poszukiwaniach ,mam podobne nieraz odczucie.

Myślę że takie szukanie i szukanie Boga wciąż na nowo ,powinno być sprawą ,do której człowiek powinien dążyć całe swoje życie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Aura

Dziękuę Wam bardzo Caliah :), Pit :)

Wiecie, dla mnie to jest "piękna, niekończązca się podróż"

W nocy obódziła mnie modlitwa - wiersz zaraz ją napiszę w mojej poezji.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...