Jump to content
meta_dw

Ile od nas zależy ???

Recommended Posts

meta_dw

Jestem ciekaw czy zauważyliście jak mało rzeczy od nas zależy. Zauważyłem, że mamy mało do powiedzenie co do naszego życia. Przed narodzinami, nasza dusza i Bóg ( w pewien sposób jesteśmy jednością i nie jesteśmy) wybrali miejsce i czas naszych narodzin. Właściwie zdecydowana większość zasadniczych punktów naszego życia jest już ustalona. Potem rodzimy się pozbawieni świadomości by rozwijać się i uczynić nasz koniec życia szczęśliwym lub nieszczęśliwym, poprzez czynienie dobra lub zła.

 

Rozumiem, że potrzebujemy zrozumienia samych siebie, ale czy potrzebujemy zaglądać w przyszłość? To trochę nieświadoma schizofrenia bo w tym momencie nie wierzymy w wybór dokonany przez naszą dusze. Jak mniemam, nie jest na celu byśmy mieli "źle", ale byśmy jak najwięcej doświadczyli.

 

Więc ile od nas zależy? Tak naprawdę wszystko (bo to co najważniejsze - duchowe) i nic (bo to co przyziemnie - jest już ustalone).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Til

Cóż, ja co prawda nie mam dużo do czynienia z jakąkolwiek dywinacją i nie pozwalam sobie wróżyć - bo nie chcę zwyczajnie znać swojej przyszłości, wolę ją kształtować na bieżąco. W ten sposób łatwo też uniknąć problemu samospełniających się przepowiedni.

Ale uważam, że o ile pewne rzeczy rzeczywiście są z góry ustalone, to nie są one zafiksowane całkowicie na twardo. Owszem - trudno je zmienić, ale jeśli stara się odpowiednio mocno, można. Jedne rzeczy trudniej zmienić niż inne - ale na tym polega droga rozwoju - na pokonywaniu coraz większych trudności i problemów, zewnętrznych i wewnętrznych.

Share this post


Link to post
Share on other sites
stay_in_light

wiesz nie to abym się czepiał, chce tylko zwrócić uwagę na pewnej zjawiska.

 

"Przed narodzinami, nasza dusza i Bóg" z czyjej perspektywy nasza? dusza nie jest nasza, to my jesteśmy duszami,ty jesteś duszą, aby znów stać się sobą (duszą) musisz wyjść poza ego. i to jest podstawowy "wymóg" jeśli chcesz się stać sobą. mówisz z perspektywy ego "nasza dusza", a to ego jest sztucznie wykreowaną osobowością zasłaniającą prawdziwą tożsamość. ty sam wybrałeś to miejsce i czas i rodziców którzy pomogli tobie tu przyjść, ty prawdziwy. coś lub wszystko może być ustalone, bądź nie. możesz mieć "przeznaczenie" lub nie. możesz dążyć do przeznaczenia, lub nie. to co zrobisz to twoja indywidualna sprawa, lub nie. wszyscy po coś się rodzimy, znajdź po co się urodziłeś, wiesz gdzie szukać? w sobie szukaj.

 

ps. jeżeli naprawdę myślisz, że masz wybór utożsamiając się z ego, to się grubo mylisz przyjacielu. będąc w ego, będąc tylko umysłem gdy pojawia się chwila w której masz jakiś wybór to ten wybór już za ciebie dokonało ego, świadomie wybierasz myśląc, że samemu dokonałeś wyboru. to jednak złudzenie. w chwili gdy pojawia się możliwość dokonania wyboru (bądź już wcześniej bez znaczenia jak długo wcześniej) to nie jest twoja prawdziwa decyzja. ciekawe prawdaż? :)

 

ps. nawet jeżeli przypisałeś sobie "podświadomie" jakiś scenariusz, wydarzenie to będąc czujnym możesz je zmienić w każdej chwili. np przechadzając się parkiem jest rozwidlenie dróg, zwyczajnie poszedłbyś za programem którego sobie sam narzuciłeś, bądź tobie narzucono. jeżeli widzisz znaki możesz wybrać tę drugą stronę. pamiętaj umysł, ego to powierzchnia, nie mają żadnej mocy. rozpuść je. życzę ci abyś poznał swój wewnętrzny świat :)

Edited by stay_in_light

Share this post


Link to post
Share on other sites
meta_dw

"nasza dusza" to skrót myślowy ale że dobrze go zinterpretowałeś więc uważam że jest ok.

 

Bardzo lubię poznawać poglądy innych ludzi. Więc jestem ciekaw na jakiej podstawie opierasz swoje przypuszczenia STOJĄCY W ŚWIETLE czy to własne przemyślenia czy czyjeś poglądy.

 

SZEROKOŚCI POSZUKUJĄCY

Share this post


Link to post
Share on other sites
stay_in_light

doświadcz siebie nawet na chwilę, a będziesz wiedział :)

w wieloznaczności "a ciało duszą się stało i tańczyło między wami" :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
meta_dw

Przypuśćmy że doświadczyłem a moje postrzeganie czyli również doświadczenie różni się od twojego. Więc ponowie prośbę o wytłumaczenie na jakiej podstawie opierasz swoje wnioski że w sobie znajdę odpowiedź. Skoro jesteśmy "dziećmi błądzącymi we mgle" a ten świat niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.

 

SZEROKOŚCI POSZUKUJĄCY

 

ODP.PS 2

Jesteś przekonany że ten wybór będzie właściwy że potrafisz przewidzieć konsekwecje zmian których dokonujesz czy widzisz znaki do końca nowej drogi która obrałeś? Powiedz mi jak to robisz ja również chciałbym się tego nauczyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
astroa

ja uwazam ze od nas zalezy tyle na ile pozwolimy sobie wierzyc ze od nas zalezy...nawet jesli cele ustalane sa przed rozpoczeciem sie ludzkiego zycia to twoja dusza ta decyzje podejmuje jak zostalo wspomniane (jednosc)-to ze cel jest ustal;ony to nie oznacza ze droga jest ustalona i ta droga od ciebie zalezy czyli wlasciwie wszystko:)na tej drodze dostajesz znaki wskazowki aby w strone tego celu podazac dlatego ludzie ktorzy sa niespelnieni czyli nie korzystaja z podpowiedzi sa nieszczesliwi...a konkluzja jest taka ze to ty decyzje o celu podjales wg pewnych filozofii wiec gdzie tu brak zaleznosci zdarzen od nas?hmmm

Share this post


Link to post
Share on other sites
stay_in_light

wskazówki można znaleźć, można je dostrzec... od ciebie zależy co z nimi zrobisz, są ludzie którzy... i są ludzie którzy... i są ludzie którzy... itp... wchłonąłem trochę wskazówek i rozwijam skrzydła, szukam doświadczam, a raczej już przestałem szukać.... teraz to przychodzi do mnie, a raczej po prostu jest, zawsze było... w zasięgu, potrafię po to sięgnąć... poznałem również sporo zbędnej treści. tak dla informacji lubię czytać osho, krishnamurti, zabawnie się ich czyta z humorem. teraz w tej chwili też jestem w ego :) z tym, że potrafię go nie bronić. to tak dla twojej "egowiadomości", gdzie nie widzę najmniejszego sensu by na nią odpowiadać.........

 

już potrafisz to zrobić. mnie ego podpowiedziało "inwigilacyjny atak z twojej strony", mam nadzieję, że możesz świadomie ego na samym sobie doświadczyć. jak wspomniałem potrafię nie bronić, nie wspierać ego i wiesz jaki to stan? ego po prostu przepływa, nie zahacza się "o mnie".

 

 

ps. dziękuję, zazwyczaj to "ja" bywam prowokatorem ;) dzięki, że dałeś mi zobaczyć to zjawisko we mnie :)

Edited by stay_in_light

Share this post


Link to post
Share on other sites
meta_dw

STOJĄCY W ŚWIETLE obejrzałem ten dokument Kymatica jest bardzo interesujący. Myślę, że twoje postrzegania jest w pewien sposób oparte o prawdy zawarte w tym filmie. W jakiej ilości nie wiem chodź z tego co piszesz w dużym( popraw mnie jeżeli się mylę ). Chciałbym się odnieść do tych "prawd" za pomocą mojego doświadczenia, wiedzy i poruszyć sprawy istotne ( a nie zawarte w filmie ).

 

PS. Ja również dziękuje za ta pasjonującą dyskusje. Mój przyjaciel powiedział cytując kogoś, że " Dyskusja niema doprowadzić do zwycięstwa którejś ze stron a do prawdy". Dlatego tak uwielbiam dyskutować.

 

PS. Są trzy góralskie prawdy: ANO PRADA, TYS PRAWDA I GÓWNO PRAWDA. :_hejka:

Share this post


Link to post
Share on other sites
stay_in_light

podobne wskazówki znajdziesz w nie jednej książce czy też filmie. błędem jest uważać, że to samo zjawisko które można jednak przeżywać na wiele różnych sposób będzie miało w efekcie "inne zakończenie" (i takie zjawiska się zdarzają). dzielę się doświadczeniem przyjacielu, dzielę się wiedzą (choć ubogą jednak). kymatica dobry film, maiłem go w profilu na myspace. jest to kontynuacją esoteric agenda, obejrzyj i ten film.

Share this post


Link to post
Share on other sites
infedro

Jak mniemam, nie jest na celu byśmy mieli "źle", ale byśmy jak najwięcej doświadczyli...

 

Więc ile od nas zależy? Tak naprawdę wszystko (bo to co najważniejsze - duchowe) i nic (bo to co przyziemnie - jest już ustalone).

 

Witam...

 

- no właśnie... dobrze mniemasz... :)

- tylko pytanie jest takie... Po co mamy jak najwięcej doświadczać...???

- pewnie po to aby się doskonalić...

- tylko co doskonalić ?... ciało czy duszę...

- oczywistym jest, choć nie dla wszystkich... ze dusze..

- skoro tak... to Stay ma racje...

- musisz wejrzeć w głąb siebie... ale żeby to zrobić to musisz znaleźć inny punkt widzenia...

- musisz znaleźć lub wypracować inna świadomość... tak zwane lepsze JA, oparte na innych zasadach, innych regułach niż te które masz wgrane teraz i są pożywką dla Ego...

- gdyż bez niej ciągle będziesz myślał i odbierał rzeczywistość z pozycji tej która masz... czyli EGO, i myślał ze Ego to Ty...

- a Ego tak naprawdę nie jest Tobą ... to tylko Avatar, maska zakrywająca Twoje prawdziwe... lepsze JA , która tobą manipuluje...podsyłając Ci różne myślokształty, a nawet emocje...

- temat jest stary jak świat... a zajmowały się nim niemal wszystkie kultury świata... jedną z nich są Majowie...

- otóż dla nich i dla nas wszystkichprzeznaczenie to nic innego jak GRA… gra Naszego Życia którego pionkami jesteśmy My a kostką którą sami rzucamy, a więc decydujemy o jej wyborze jest właśnie nasza wolna wola

- a więc nasze przeznaczenie… jest jak najbardziej zależne tylko od nas samych i naszych wyborów… tak jak w każdej grze… ale jednocześnie ograniczone ramami i zasadami tej gry (co nie jest bez znaczenia) do której sami przystąpiliśmy...

- Majowie nie tylko zdefiniowali pionki tej Gry (pieczęcie)... ale również określili możliwości wyboru każdego z nich... w zależności od ich predyspozycji (kolory) jak również ich rozwoju który aby mógł zaistnieć... musi być ruchem(ton), musi być postępem na ich etapie życia... gdyż inaczej pozostanie tylko stagnacją... która rozwojem nie jest i być nie może...

- dodam jeszcze, że Majowie także mieli swego boga-człowieka jakim był Pacal (podobnie jak u nas Jezus Chrystus), a ich wiedza astronomiczna była wprost niewiarygodna... skąd wywodzi się ich słynny już Kalendarz Majów... operowali liczbami, które swą wielkością szokują nas jeszcze dziś... a przecież było to ponad 1500 lat temu...

- oczywiście jest to wielki skrót…

- więc jeśli ktoś chce wiedzieć więcej, to zapraszam na moje przemyślenia w tej kwestii w tym temacie… ;

 

* http://www.ezoforum.pl/rozwoj-duchowy/17346-moje-niby-przypadki-cos-na-luzie.html

 

- gdyż nie ma sensu dublować tego, co już jest… :_usmiech:

 

---Pozdrawiam i życzę miłego przemyśliwania…. :mysli:

Edited by infedro

Share this post


Link to post
Share on other sites
teri007

ale czy ot nie jest piekne? nie wiesz co bedzie za moment :) tyle niespodzianek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...