Jump to content

pociąg, tarot, ogień


karolinna
 Share

Recommended Posts

:usmiech:

Śniło mi się, że planuję wyjazd z moją znajomą (w rzeczywistości poznałam ją wczoraj) do jakiegoś nadmorskiego miasta. Ona poszła kupić bilety. Weszłyśmy do pociągu (nim pojechałyśmy) i zapytałam o cenę biletów. Powiedziała, że ok. 9 zł. Zdziwiłam się, bo pamiętałam, że kiedyś płaciłam dużo więcej. Stwierdziłam, że musimy być już blisko tego miejsca (nie orientowałam się gdzie jesteśmy oraz gdzie byłyśmy wsiadając do p.). Dojechałyśmy. Wynajęłyśmy jakiś domek. Ona gdzieś wyszła, ja zostałam sama. I w tym momencie nie pamiętam dokładnie akcji, ale przyśniło mi się, że ktoś do mnie mówi, jakaś postać (choć nie wiem, czy za każdym razem ją widziałam). Zajmowałam się chyba tarotem wtedy. Zadawałam różne pytania i usłyszałam, żeby nie pytać o wszystko kart. Byłam przestraszona tym głosem. Potem ktoś wyciągnął mi przed oczyma kartę słońce. Nie byłam tym jakoś specjalnie wzruszona, wiedziałam że to dobra karta. Wtedy ta 'osoba' powiedziała, że 'przypiekę' sobie skórę. Nie przyjęłam tego na serio. Powiedziałam, że tarot to nie wyrocznia i mogę zmienić bieg wydarzeń, by nie stało się tak, jak pokazały karty. Na to ona, że właśnie tarot jest wyrocznią i tak się na pewno stanie. I rzeczywiście- później wybuchnął telewizor i paliły się moje ubrania. Byłam bardzo przestraszona, biegałam, krzyczałam. Działo się to w obecności znajomej, która już wróciła do domu. Gasiła ogień.

Po tym wydarzenia przyjechał do nas mój brat. Powiedział, że jechał pociągiem. Byłam zdziwiona skąd wziął pieniądze na bilet i co na to rodzice. Okazał się, że rodzice nie wiedzą, a biletu nie kupował. Kontroler go sprawdził i dostał 50 zł kary. Cieszyłam się, że do mnie przyjechał.

Proszę o interpretację. :boje_sie:

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...