Skocz do zawartości

chory niemowlak


Rekomendowane odpowiedzi

Napisano

Pisze bo nie wiem co mam sadzic o snie, ktory mial miejsce dzis w nocy. Snilo mi sie, ze jestem w ciąży. Jednak nie przebiegała ona tak jak powinna. Owszem miałam brzuch jak przystało, ale spod skóry wstawały nóżki, rączki. Ogolnie moj brzuch sie ruszal. Dziecko, które miałam urodzić chciało wyjsc na swiat przez brzuch. Nagle znalazlam sie w prywatnej klinice, leżałam w łóżku w ciemnej sali, jak w horrorze, a lekarz, ktory mial przyjmować poród probowal mnie przekonac bym jedank nie rodzila, bym zabila to dziecko dopoki jest w brzuchu. byly tam tez 2 pielegniarki, ktore także miały obawy. Mowily, ze jak jak dzidzius umrze teraz to oni napiszą, że urodził sie martwy. Postanowiłam jednak urodzić. Nie pamietam jak rodzilam, natomiast przezylam szok jak lekarz personel aż zamarł gdy zobaczył chłopca. Lekarz podal mi malucha na rece. Zobaczyłam noworodka bez połowy skóry, oczy miał ogromne ale bez brwi, rzęs. Dziecko było pomarszczone i zdeformowane. Wyglądało jak dziecko szatana. Bylam rozdarta od wewnątrz, wstydziłam się. Zastanawialam sie czy go nie oddac w ręce lekarza, który wciąż namawiał mnie by zabić ''to coś''. W końcu postanowiłam go zatrzymać mimo, że nie mogłam na niego patrzyć. Powtarzałam sobie, że to w końcu moje dziecko i powinnam sie nim zająć. Moja mama się ode mnie odwróciła. W pewnym sensie pokochałam malucha. Jedank gdy wychodziłam z nim z tej kliniki, poparzyłam się na niego a on był spokojny, martwy. Nie czułam smutku ale radość z tego powodu, tak jakby moje kłopoty odeszły. Proszę o interpretacje mojego snu.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...