Jump to content

sny od kilku tygodni


karkow
 Share

Recommended Posts

Witajcie. Sądzę, że u mnie coś jest nie tak jak powinno być.

Od jakiś 3 tygodni śnią mi się dzień w dzień różne sny. Większości nie pamiętam, ale zapadło mi w pamięć 5.

 

1) Sen o tym, że jestem szamanem, który ma straszyć ludzi.

a) dostaję od znajomego księdza książkę o szamanach.

B) moja babcia dzwoni, że boi się leżeć w bagażniku mojego samochodu (kombi).

c) ona naprawdę się boi, więc wchodzę ja to sprawdzić. Przed oczami pojawiają się różne obrazki, jakieś niby rysunki majów, jak siebie nawzajem zabijają. Rysunki są czarno-białe i bardzo infantylne.

Dochodzę do wniosku, że są straszne, ale ja się nie boję. Mogę na to patrzeć.

d) pytam się księdza dlaczego dał mi tę książkę (to się dzieje w obcym dla mnie mieście Pucku) i zaznaczam, że jeden z rozdziałów o szamanach mnie zainteresował.

Mówi mi, że jestem szamanem, który ma straszyć ludzi. Jeżeli nauczę się panować nad tymi rysunkami i grafikami, które mi się pojawiają przed oczami po ich zamknięciu, to będę mógł straszyć. Takie jest moje przeznaczenie. Powiedział również, że takiego szamana nie było od 1600-któregoś tam roku.

e) Później w śnie próbuję zapanować, aż mniej więcej mi to zaczyna wychodzić. Zaczynam też powoli przerażać ludzi na jakimś niskim stopniu, ale jednak.

 

Bardzo porąbany sen.

 

2) Sen jest o tym, jak posprzeczałem się ze znajomym, a on zabrał mi kluczyki do mojego samochodu, a następnie rozbijał go kawałek po kawałku.

a) nie pamiętam o co się kłóciliśmy. Pamiętam, że była tam jego dziewczyna, ale to raczej nie o nią chodzi. Pewnie jest tam dlatego, że zazwyczaj widzimy się prywatnie razem i przy spotkaniach ona zazwyczaj jest.

B) on odjechał, już pada, albo zapowiada się na deszcz. Akcja się dzieje w moim mieście w nieznanej mi za bardzo okolicy, ale wiem gdzie iść, aby dojść do znanego mi miejsca.

c) dochodzę do tego miejsca, to nie jest po drodze do mojego domu.

d) dzwonię do mojego znajomego i mówię mu gdzie jestem. Ma tam przyjechać.

e) przyjechał, a ja stwierdzam, że będzie musiał zapłacić za zniszczenia. Albo sam naprawi, albo musi ode mnie odkupić samochód. Dziwi się, ale chyba się zgodził.

f) siedzę w tych okolicach na trawie z ludźmi, których nie znam. Pada deszcz i już jestem cały mokry. Ale dobrze mi jakoś.

 

Nic więcej nie pamiętam.

 

3) Cały sen był motoryzacyjny, ale w pewnej jego części (odrębnej i tylko ją dokładnie pamiętam) jechałem autostradą:

a) przede mną były światła. Zawsze zielone, do czasu aż przejedzie ktoś kto ma AIDS.

B) jadę, zapala się czerwone, a ja tylko myślę ze spokojem "aha, no to mam AIDS, ok, niech będzie".

 

Niby od jakiegoś czasu myślę, że warto zrobić test. Ale nie myślę o tym tak maniakalnie aby o tym śnić, albo aby to powodowało inne sny. Tak mi się przynajmniej wydaje.

 

4) Bardzo abstrakcyjny sen. Niby jestem we Włoszech (tak sądzę, bo klimat jest staro-mafijny) na początku XX wieku. Dostałem telefon, że mam odebrać ojca.

a) ruszam w trasę (jakoś tak pustynnie) bardzo starym samochodem. Tzn. modelowo, bo wygląda jak nówka, tylko z początku XX wieku.

B) ktoś ze mną jedzie, jakiś mężczyzna, ale to chyba nie ważne, on nic nie robi.

c) samochód się psuje. Później jest coś z pająkami. Jakiegoś pająka znajdujemy. Niby pająk może być u mojego ojca wcześniej niż my.

d) w końcu docieram do ojca, nie wiem jak. Nie jest on podobny do mojego taty. Wszyscy w tym śnie niby mają być ludźmi z mojego życia, ale żadnego nie rozpoznaję.

e) sen o zamierzchłych czasach się kończy i nagle trafiam w bardziej dzisiejszy wymiar.

f) teraz ludzie są bardzo podobni do tych, których znam na co dzień, ale ich zachowanie zupełnie nie pasuje.

g) jesteśmy w dziwnym pomieszczeniu, szukamy pająków. W końcu zaczynam czytać na wikipedi o pająkach, któryś mnie interesuje i on się pojawia tam.

h) jest on jakby ofiarą jakiegoś obrządku, ale nie pamiętam co z nim robimy.

 

To koniec. Niepokojący sen.

 

5) Wczoraj w nocy śnił mi się sen personalizujący zwierzęta.

a) Staliśmy przy jakimś wagonie. Nie wiem czy ja byłem człowiekiem czy tylko zwierzęciem posiadającym cechy ludzkie.

B) pojawił się jakiś człowiek. Tutaj jest nawiązanie do II wojny światowej. Sądzę, że ten człowiek miał być żołnierzem niemieckim.

c) ten człowiek kogoś tam pobił, kogoś poniżył, aż w końcu strzelił prosto w czoło osobie, która była w moim śnie kogutem.

d) pamiętam, że ten kogut bardzo cierpiał, ale w końcu się podniósł, a ten człowiek powiedział mu, że zostały mu tylko 2 godziny życia.

e) Bardzo realistyczna była dziura po strzale w czole. Ta informacja o 2 godzinach była dziwna. W końcu przyjechała karetka i zabrała koguta.

f) Nie pamiętam, czy też pojechałem tą karetką. Tak mi się wydaje, ale zupełnie nie mam pewności.

 

Ogólnie to chyba koniec snu.

Ten sen przypomniał mi się dzisiaj po południu i zastanawiałem się co tak masakrycznego oglądałem. W końcu uświadomiłem sobie, że to nie był film, który widziałem, ale mój sen.

 

Reszty snów nie pamiętam. Tych parę utkwiło mi w pamięci. Ale śnią mi się takie sny od 3 tygodni.

Niby w tych okolicach czasowych coś się stało, ale nie chcę sugerować. Wolałbym się dowiedzieć, czy to idzie w jednym kierunku. A jeżeli tak to w jakim?

 

Nie opisywałem dokładnie każdego snu. Każdy z nich ma jakieś szczegóły: pogoda jaka panowała; sen o szamanie był wizualnie bardzo mroczny - zielono-niebieskie niebo i raczej zima -; sen o autostradzie to była chyba jesień; we Włoszech było lato; z tym poobijanym samochodem nie wiem jaka była pora roku, ale padał deszcz i nie czułem zimna; tak samo przy wagonie i morderstwie. Było mokro, nie pamiętam czy padał deszcz, nie było mi zimno.

 

Z góry dziękuję za pomoc.

Link to comment
Share on other sites

Guest alathea

napisz moze krotki post w dziale Magia lub Szukam pomocy/oferuje pomoc - z prosba o pomoc w wyjasnieniu i linkiem do tego posta tutaj

podejrzewam, ze sama interpretacja snow niewiele Ci pomoze/wyjasni

Link to comment
Share on other sites

Dzięki Bagheera, za chwilę tak zrobię.

Dzisiaj oczywiście był kolejny sen z cyklu masakryczne. Co nieco pamiętałem po obudzeniu, ale teraz już została tylko świadomość, że nie był on dobry.

Myślę, że opisywanie kolejnych snów nie ma większego sensu, bo wydaje mi się, że nie chodzi o same treści, ale o fakt ich występowania. No chyba, że ktoś stwierdzi, że jednak treść każdego kolejnego snu jest bardzo ważna to postaram się uzupełnić moje opisy i podawać każdy kolejny.

Tyle tylko, że każdy sen jest bardzo rozbudowany. Moje plany ramowe snów to tylko ułamek tego co można by opisać żywym tekstem.

 

A teraz dodaję linki na wskazanych forach. Jeszcze raz dziękuję za zainteresowanie :)

Link to comment
Share on other sites

dla mnie dosc znaczacy jest sen pierwszy.ksiadz dajacy ksiege i ty bedacy szmanem./ksiega od medrca(tak mozna potraktowc ksiedza)moze oznaczac jakas konkretna wiedze.czy aby ostatnio nie zainteresowal cie jakis temat natury duchowej dosc mocno?ja zwykle mam nasilenie bardzo dziwnych snow gdy medytuje.stosujesz jakies techniki relaksacyjne?dziwne sny wywoluja tez niektore leki, szczegolnie psychotropowe lub ich pochodne.jesli wykluczysz tych kilka mozliwosci mozna sie pozastanawiac dalej...

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...