Jump to content

Jestem świadkiem przestępstwa...


adinkra
 Share

Recommended Posts

Jestem na plaży, świeci słońce, w pewnej chwili widzę mężczyznę w czerwonym dresie. Schyla się po coś po czym spostrzega, że go obserwuję. Patrzy na mnie w taki sposób, że od razu wiem, że lepiej dla mnie będzie jeśli nikt się o tym nie dowie, że cokolwiek widziałam. Stoję jak zahipnotyzowana po czym jakaś kobieta krzyczy że została okradziona. Mężczyzna jak gdyby nigdy nic idzie spokojnym brzegiem wysyłając jedynie ironiczny uśmieszek w moją stronę. Odprowadzam go wzrokiem, nie jestem przestraszona, ale nie mogę zrozumieć dlaczego nie zaaregowałam. Po chwili przyjeżdża policja, pyta czy ktokolwiek coś widział. Wtedy przyznaję się, że widziałam mężczyznę w czerwonym dresie i wydaje mi się, że to on zrobił. Raptem przenoszę się do bloku w którym mieszkają moi rodzice (nie mieszkam tam od 5 lat). Jestem przed drzwiami, pukam, ale nikt nie otwiera. W pewnym momencie zdaję sobie sprawę, że w środku ktoś jest, zaglądam przez wizjer i widzę mężczyznę w malinowym dresie. Wiem, że on mnie także spostrzegł, zaczynam zbiegać po schodach, wbiegam do piwnicy ale czuję że jest tuż za mną, uciekam przez kolejne klatki, w pewnym momencie wiem że już go zgubiłam. Zdyszana i przerażona chowam się i czekam. Po drodze widziałam też myszy (w realu bardzo się ich boję ale we śnie nie wzbudziły we mnie takiej odrazy) Bardzo proszę o interpretację mojego snu

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...